Split payment już obowiązkowy, na szczęście nie dla każdego. Pieniądze zamiast krążyć w gospodarce, będą gniły na kontach VAT

Finanse Firma Gorące tematy Podatki dołącz do dyskusji (81) 02.11.2019
Split payment już obowiązkowy, na szczęście nie dla każdego. Pieniądze zamiast krążyć w gospodarce, będą gniły na kontach VAT

Udostępnij

Jakub Kralka

Nie jestem przesadnym fanem split payment. Z jednej strony rozumiem koncepcję jego wprowadzenia, uszczelnianie systemu podatkowego oraz fakt, że mechanizm jest inspirowany z Brukseli. Ale, ponownie, pod lawiną nowych wymogów i regulacji tworzonych z powodu bardzo nielicznych oszustów, cierpieć będą uczciwi przedsiębiorcy. 

Mechanizm split payment jest rozwiązaniem po części utopijnym. Zakłada bowiem, że wszystkie firmy żyją w idealnym świecie, w którym faktury płaci się w terminie. Spoglądam do programu księgowego, a tam 14 faktur z przekroczoną datą płatności. 80% wszystkich wystawianych przeze mnie faktur jest opłacanych po terminie. Tak wygląda rzeczywistość polskiego biznesu.

Split payment jest utopijny i problematyczny dla zwykłego przedsiębiorcy

W praktyce oznacza to, że jako przedsiębiorcy jesteśmy niejako faktorami naszych kontrahentów, kredytując ich zaległości z naszej marży. Split payment tę marżę w dość dotkliwy sposób ogranicza, mrożąc pieniądze na osobnym koncie, a dostęp do nich – choć możliwy – jest utrudniony. Rozwiązanie służyłoby przedsiębiorcom tylko w sytuacji, gdyby obowiązek zapłaty podatku pojawił się z chwilą opłacenia faktury, lecz większość przedsiębiorców w Polsce nie działa w oparciu o ten model rozliczania. Przechowywanie pieniędzy na specjalnie wydzielonych kontach VAT w żadnym z wariantów nie służy natomiast gospodarce. Cieszyć mogą się co najwyżej banki.

To nie jest dobre rozwiązanie, ponieważ rzuca biznesowi gigantyczne kłody pod nogi na polu płynności finansowej. W firmach faktoringowych strzelają korki od szampana, ale czy na pewno na tym nam zależy? Jak uniknąć split payment? Jest na to sposób. Z tym, że czasem można, ale raczej nie warto.

Do tej pory mechanizm podzielonej płatności był nieobowiązkowy. W praktyce więc nie spotkałem się z tym, by ktokolwiek z moich kontrahentów go stosował – z jednym wyjątkiem. Kiedy już spółki Skarbu Państwa zgodnie z nakazem politycznym wydały pieniądze we wszystkich przychylnych władzy mediach i pracujące tam działy marketingu mogły resztki budżetu rozdysponować kampanie reklamowe według atrakcyjności mediów, czasem wpadała do nas taka kampania. I w przypadku spółek państwowych, nawet jeśli obsługiwała je zewnętrzna agencja (choćby niewielka), przelew zawsze przychodził w formacie split payment.

Obowiązkowy split payment od listopada

Teraz zasady gry uległy zmianie. Split payment staje się obowiązkowy od listopada – to ta zła wiadomość. Ta trochę dobra jest taka, że nie w każdej branży i nie dla każdego. Zainteresowanych odsyłam do przepisów, natomiast pozwolę sobie najprościej, jak można, nakreślić zasady obowiązkowego mechanizmu podzielonej płatności:

  • dotyczy faktur w wysokości 15 tys. zł brutto
  • rozliczenie nie jest dokonywane w formie kompensaty
  • dotyczy tylko towarów i usług wymienionych w załączniku numer 15 ustawy o VAT

I tu o tyle dobra wiadomość, że na chwilę obecną załącznik klasyfikuje głównie branże dotyczące handlu metalami czy węglem. Freelancerzy, informatycy czy prawnicy nie muszą się więc obawiać przykrego obowiązku. Przynajmniej przy okazji tejże nowelizacji.

Zastrzeżenie: Do odpalenia ustawy o VAT wraz z załącznikiem zalecana jest przynajmniej następująca konfiguracja komputera: procesor Intel Core i7-4770K lub AMD Ryzen 5 1500X, pamięć RAM: 12 GB, karta graficzna: Nvidia GeForce GTX 1060 6 GB lub AMD Radeon RX 480 4 GB i dysk twardy: 150 GB wolnego miejsca.