Steam umożliwił kasowanie gier ze swojej biblioteki i w zasadzie rozwiązał tym samym problem jednej z większych gałęzi piractwa w ostatnich latach, czyli sprzedawania za drobne kwoty dostępu do konta z grą nawet tysiącu osób równocześnie. 

Przemysł piracki na Allegro kwitnie od lat. „Przedsiębiorczy” internauci rejestrują nowe konta z tylko jedną grą kupioną za ok. 150 złotych, a następnie nawet za symboliczną złotówkę odsprzedają do niego dostęp kilkuset różnym osobom za pośrednictwem popularnego serwisu aukcyjnego. Równoległe logowanie i zabawa na to jedno konto jest możliwa z punktu widzenia technicznego pod jednym tylko warunkiem – wszystkie te osoby, które zdecydowały się na zakup, muszą robić to w trybie bez połączenia z internetem.

Od strony prawnej sprawa jest jasna – narusza to regulamin Steam, jak i postanowienia licencyjne samych gier, w związku z czym tego typu praktyki są niezgodne z prawem, a o przedsiębiorcach z Allegro śmiało można mówić w kategorii „piratów”. Szkoda, że wydawcy i policja do tej pory nie interesowali się tym procederem, gdyż ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych daje tu odpowiednie narzędzia.

Uwaga, poniższy film wyjaśniający zasadę działania tego mechanizmu zawiera wulgaryzmy.

Jak się okazuje ten specyficzny rodzaj „przedsiębiorczości” budzi jednak sprzeciw uczciwych internautów, którzy zdecydowali się wziąć sprawy w swoje ręce i wymierzyć swego rodzaju samosąd allegrowym piratom. Przed kilkoma dniami Steam – czyli taki specjalny „mikrosystem operacyjny dla gier”  po ponad 10 latach od momentu swojej premiery wprowadził wreszcie możliwość definitywnego kasowania kupionych gier z konta (na przykład, gdyby ktoś uznał, że ta gra, którą kupił w 2007 roku już na pewno mu się nie przyda, a tylko utrudnia nawigację w kolekcji). Internauci, którzy kupują takie konta na Allegro mogą więc bez problemu… skasować zakupioną produkcję udostępnioną przez pirata.

Problemy nieuczciwych sprzedawców już się zaczęły, zwłaszcza, że pomysł szybko podchwyciła społeczność serwisu Wykop.pl. Użytkownicy kupują te  konta „wielokrotnego użytku”, a następnie kasują z nich gry. W efekcie dostęp traci do nich nawet 1000 osób równocześnie, sprzedawcy zalewani są falą reklamacji i skarg od często niczego nieświadomych nabywców, którzy zapewne nie wiedzieli jak do końca działa taki proceder, zaś zakupiona za spektakularną kwotę 1 zł gra bezpowrotnie przepada z ich biblioteki.

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

Przy odpowiednim zaangażowaniu ze strony internautów, taka działalność w zasadzie rozbija po wielu latach piracki gang z Allegro, ponieważ na każde konto musi on zakupić nową grę, a administracja serwisu Steam raczej nie będzie przychylnie patrzeć na tłumaczenie „sprzedaję moje konto z grą setkom osób i ktoś mi ją usunął”. W połączeniu z falą reklamacji i zażaleń, przy konieczności wydawania ok. 150 złotych każdorazowo na nową produkcję, pseudoprzedsiębiorców czeka raczej mało świetlana przyszłość. Na razie muszą mierzyć się z falą reklamacji, choć sami jeszcze chyba do końca nie wiedzą o zmianach w oprogramowaniu i fakcie, że polscy internauci wzięli ich na swój celownik:

Clipboard02

Nie wiemy czy Steam wprowadził te zmiany w swoim systemie myśląc właśnie o niedoskonałościach takiego systemu i problemach z piratami, ale koncepcja ta niewątpliwie rozwiązuje spory problem usługi. Podobnym tropem powinni pójść twórcy PlayStation i Xboksa, którzy również borykają się z piratami w swoim ekosystemie. Tego typu sprzedawcy na Allegro to wielka bolączka dla uczciwych graczy, którzy muszą przebijać się przez czasem nawet tysiące takich „promocji”, nie wspominając już nawet o prawach samych twórców gier.

Problemy z prawem autorskim lub nieuczciwym sprzedawcą na Allegro? Zapraszamy do kontaktu z naszymi prawnikami pod adresem kontakt@bezprawnik.pl. Porada prawna już od 49 złotych brutto.