Steam umożliwił kasowanie gier. Internauci postanowili zniszczyć mafię wypożyczającą konta za 1 zł na Allegro!

Gorące tematy Technologie Zakupy dołącz do dyskusji (141) 05.12.2015
Steam umożliwił kasowanie gier. Internauci postanowili zniszczyć mafię wypożyczającą konta za 1 zł na Allegro!

Maja Werner

Steam umożliwił kasowanie gier ze swojej biblioteki i w zasadzie rozwiązał tym samym problem jednej z większych gałęzi piractwa w ostatnich latach, czyli sprzedawania za drobne kwoty dostępu do konta z grą nawet tysiącu osób równocześnie. 

Przemysł piracki na Allegro kwitnie od lat. „Przedsiębiorczy” internauci rejestrują nowe konta z tylko jedną grą kupioną za ok. 150 złotych, a następnie nawet za symboliczną złotówkę odsprzedają do niego dostęp kilkuset różnym osobom za pośrednictwem popularnego serwisu aukcyjnego. Równoległe logowanie i zabawa na to jedno konto jest możliwa z punktu widzenia technicznego pod jednym tylko warunkiem – wszystkie te osoby, które zdecydowały się na zakup, muszą robić to w trybie bez połączenia z internetem.

Od strony prawnej sprawa jest jasna – narusza to regulamin Steam, jak i postanowienia licencyjne samych gier, w związku z czym tego typu praktyki są niezgodne z prawem, a o przedsiębiorcach z Allegro śmiało można mówić w kategorii „piratów”. Szkoda, że wydawcy i policja do tej pory nie interesowali się tym procederem, gdyż ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych daje tu odpowiednie narzędzia.

Uwaga, poniższy film wyjaśniający zasadę działania tego mechanizmu zawiera wulgaryzmy.

Jak się okazuje ten specyficzny rodzaj „przedsiębiorczości” budzi jednak sprzeciw uczciwych internautów, którzy zdecydowali się wziąć sprawy w swoje ręce i wymierzyć swego rodzaju samosąd allegrowym piratom. Przed kilkoma dniami Steam – czyli taki specjalny „mikrosystem operacyjny dla gier”  po ponad 10 latach od momentu swojej premiery wprowadził wreszcie możliwość definitywnego kasowania kupionych gier z konta (na przykład, gdyby ktoś uznał, że ta gra, którą kupił w 2007 roku już na pewno mu się nie przyda, a tylko utrudnia nawigację w kolekcji). Internauci, którzy kupują takie konta na Allegro mogą więc bez problemu… skasować zakupioną produkcję udostępnioną przez pirata.

Problemy nieuczciwych sprzedawców już się zaczęły, zwłaszcza, że pomysł szybko podchwyciła społeczność serwisu Wykop.pl. Użytkownicy kupują te  konta „wielokrotnego użytku”, a następnie kasują z nich gry. W efekcie dostęp traci do nich nawet 1000 osób równocześnie, sprzedawcy zalewani są falą reklamacji i skarg od często niczego nieświadomych nabywców, którzy zapewne nie wiedzieli jak do końca działa taki proceder, zaś zakupiona za spektakularną kwotę 1 zł gra bezpowrotnie przepada z ich biblioteki.

Przy odpowiednim zaangażowaniu ze strony internautów, taka działalność w zasadzie rozbija po wielu latach piracki gang z Allegro, ponieważ na każde konto musi on zakupić nową grę, a administracja serwisu Steam raczej nie będzie przychylnie patrzeć na tłumaczenie „sprzedaję moje konto z grą setkom osób i ktoś mi ją usunął”. W połączeniu z falą reklamacji i zażaleń, przy konieczności wydawania ok. 150 złotych każdorazowo na nową produkcję, pseudoprzedsiębiorców czeka raczej mało świetlana przyszłość. Na razie muszą mierzyć się z falą reklamacji, choć sami jeszcze chyba do końca nie wiedzą o zmianach w oprogramowaniu i fakcie, że polscy internauci wzięli ich na swój celownik:

Clipboard02

Nie wiemy czy Steam wprowadził te zmiany w swoim systemie myśląc właśnie o niedoskonałościach takiego systemu i problemach z piratami, ale koncepcja ta niewątpliwie rozwiązuje spory problem usługi. Podobnym tropem powinni pójść twórcy PlayStation i Xboksa, którzy również borykają się z piratami w swoim ekosystemie. Tego typu sprzedawcy na Allegro to wielka bolączka dla uczciwych graczy, którzy muszą przebijać się przez czasem nawet tysiące takich „promocji”, nie wspominając już nawet o prawach samych twórców gier.

Problemy z prawem autorskim lub nieuczciwym sprzedawcą na Allegro? Zapraszamy do kontaktu z naszymi prawnikami pod adresem kontakt@bezprawnik.pl. Porada prawna już od 49 złotych brutto.

141 odpowiedzi na “Steam umożliwił kasowanie gier. Internauci postanowili zniszczyć mafię wypożyczającą konta za 1 zł na Allegro!”

  1. I bardzo dobrze, ciekawi mnie jak ten gość (co odpowiada na negatywy) chce odzyskać gry, steam support prędzej zbanuje go niż da jakąś odpowiedź.

    • Dokładnie. Supp steam ma proste podejście – zjebałeś masz problem, dostałeś bana? Masz problem. Ma to minusy ale w razie faktycznego problemu pomogą. Tu tak nie będzie ;]

      Jest za to jeden minus. Jeżeli znów pojawi się luka w steam i ktoś dobierze się do kont to zwyczajnie je wyczyści a wówczas będzie mniej zabawnie.

      Ale jedno jest pewne, cisnąć skurwielom od takich kont, zwłaszcza że allegro kładzie na to lagę….

      • @Zed wtedy zadziała support steam bo będzie widać że ciągle jedno ip się loguje nagle inne i usuwa wszystkie gry więc na bank jak ktoś Ci wbije na konto i usunie gre to Ci to przywrócą, a jak zobaczą że na konto wchodziło 1000 różnych ip to konto zbanują za ten proceder.

        • Jedno IP? Z Polski gdzie 60% łącz abonenckich ma zmienne iP? (Neostrada, Netia, itp.). Chyba sobie żarty strois.

          • jest coś takiego jak steam guard i powiedz mi czy steam gaurd każe za każdym logowaniem podawać Ci kod wysłany na e-maila gdy masz zmienne ip? No nie, bo steam guard rozpoznaje że to ten sam komputer (zapewne po adresu MAC). Więc support bd widział że nowy komputer został dodany do steam guarda i usunął wszystkie gry.

          • Nie raz zdarzało mi się na tym samym komputerze wpisywać hasło z maila, więc chyba jednak to nie działa jak powinno ;>
            Zresztą, bazowanie na MAC jest dość słabe (MAC można bardzo łatwo podmienić). Do tego, co jak masz kilka kart sieciowych? Co jak ich kolejność się zmieni i nagle pobierze MAC innej niż tej co zawsze? Co jak masz bonding? Wtedy kilka kart sieciowych ma ten sam MAC. Ten pomysł ma tak wiele problemów już na samym początku, że głowa boli.

          • czyli uznajesz że dla supportu to będzie całkiem normalne że usuniesz XX gier z konta od tak po czym piszesz do nich by przywrócili?

          • A gdzie ja napisałem, że to jest normalne? Proszę tu nie wprowadzać logiki której nie było. Ja jedynie podważyłem weryfikację na podstawie IP — nic więcej.

            Logicznym jest, że nikt nie usuwa ot tak gier. Mimo to, Twój warunek (IP) można sprowadzić do „jedno IP w zakresie czasu” zamiast „jedno IP ciągle” i sprawdzać ile różnych IP było w ciągu ostatniego tygodnia się logowało i w jakich momentach. Jak w ciągu dnia było kilka IP, następnego kilka tych samych to coś jest nie tak; jeśli jednak w jednym dniu było logowanie z jednego IP, w drugim z innego to może być okej.

          • Steam guard nie bazuje na macu, tylko na hardware id.
            Sam adres mac zmieniam jakieś 10 razy dziennie mam isp netie ze zmiennym ip steam działa mi bez zarzutu.

          • Adres mac zmieniasz 10 razy dziennie? A na cholere jesli moge zapytac? :D

          • Jakoś rozpoznają. Ja miałem steama zarejestrowanego na maila który już nie istnieje i niestety nie mogłem odebrać kodów po upgradzie do Win10. Napisałem do supportu i bez problemu to rozwiązali. Nawet nie musiałem niczego udowadniać (płatności etc)

          • W przypadku gdy Steam Guard jest wyłączony (tak robi większość tych pożal się panie boże sprzedawców), wsparcie Steam nie pomaga w problemach wiążących się z włamaniami na konto i innymi tego typu. Także tego… :)

        • Steam guard nie operuje na numerze MAC tylko na numerze identyfikacyjnym instalacji klienta, jesli przeinstalujesz sobie steama to znowu bedziesz musial sie babradz z tym kodem.

      • Nie zgodzę się ze stwierdzeniem, że Steam olewa ludzi, którzy sami coś spieprzą i chcą to odkręcić. Zdarzyło mi się kiedyś przypadkiem kupić niechcianą grę, sprawdzałem metody płatności, chwila nieuwagi, a gra trafiła do mojej biblioteki. Napisałem do supportu czy mogą cofnąć transakcję (oczywiście gry nie odpalałem, nie instalowałem, napisałem od razu po fakcie) i rzeczywiście w niedługim czasie cofnęli zakup i oddali mi kasę. Na portfel Steam, ale tam też miałem środki, którymi płaciłem.

        Pozdrawiam!

    • Ja też popieram. Gdybym miał czas to pousuwałbym kilka gier. To już lepiej aby ludzie pobierali z torrentów.

    • Ciesz się razem ze mną, wywaliłem 4 gry z 4 kont :D

      The Elder Scrolls V: Skyrim Legendary Edition
      Mortal Kombat X Premium Edition + DLC
      LEGO Jurassic World
      Fallout 4

      Uczucie lepsze niż zabijanie (ale radości z zabicia komara o pierwszej w nocy nic nie przebije).

      • Nie wiem czy wiecie, ale istnieje tak samo prosta procedura przywracania gier jeżeli ktoś się rozmyśli. Wystarczy wejść na profil gry która została skasowana w pomocy technicznej i kliknąć informację mówiącą że nie mam tej gry i automatycznie wraca na listę. Także legaliści i domorośli krzyżowcy, Wasza krucjata jest jak walka z wiatrakami ;P

        • Ale jaki burdel po drodze do przywrócenia konta… :) To o czym piszesz jest dobre dla indywidualnego użytkownika, a w przypadku setek oszukanych nie bardzo…

          • Żaden burdel. Zajęło mi to max 30 sekund (mówię o koncie z dzieloną grą).

          • Gratuluję.
            Ale tu nie chodzi o grę na normalnym koncie, tylko jedno konto u dziesiątek lub setek ludzi którym nagle gra znika. Jeden usunie, drugi przywróci, trzeci znów usunie, czwarty przywróci, piąty…

          • Niekoniecznie. Jeżeli ktoś chce sobie ściągnąć grę, aby uruchomić ją w trybie offline ( co jest możliwe z większością gier) przywraca sobie daną grę z opcji pomocy technicznej, ściąga a następnie loguje się w trybie offline na konto (nawet jeżeli ktoś znowu ją usunie to i tak nic to nie da) i gra w najlepsze. Powtarzam, to co opisałem tyczy się kont z których korzystają setki osób. Pyrrusowe zwycięstwo ;)

          • I co, uważasz, że pomoc techniczna Steam będzie przywracać setki razy tę samą grę na tym koncie bez mrugnięcia okiem? :)
            A co z osobami, który nie wiedzą że jest coś takiego jak przywracanie gier? Było i nie ma. Dlatego mówię, że burdel :)
            A o co chodzi z pyrrusowym zwycięstwem to nie wiem (w tym kontekście).

          • Nikt z pomocy technicznej nie musi jej przywracać. Dzieje się to automatycznie po naciśnięciu odpowiedniej opcji (tak, jak usunięcie gry). Pyrrusowe zwycięstwo dlatego, że wiele osób w komentarzach kreuje się na białych rycerzy walki z kombintorami, a tak w jak opisałem, każdy może łatwo i szybko odwrócić dowolną ilość razy to, co dany krzyżowiec wcześniej zrobił.

          • A to ja krzyżowcem nie jestem :)

            Zgaduję, że jakiś „bezpiecznik” związany z wielokrotnym przywracaniem i kasowaniem konta w Steamie jest, prędzej czy później uwagę to musi zwrócić.
            No i tak jak piszę, nie każdy musi wiedzieć że można przywracać gry usunięte gdzieś przez kogoś.

            A save’y wracają? ;) Czy cały postęp szlag trafia podczas usuwania gry?

          • Save’y są zapisywanie lokalnie na każdym komputerze z którego ktoś korzysta w wersji offline. Na steamie jest pewnie grubo ponad 100 mln kont. Nikt nie zwróci uwagi na kilka „dziwnych” ;)

  2. A ja tam lachę kładę co kto robi. Kiedyś tylko na piratach się grało, kopiowało się tysiące gier i było to zupełnie normalne. Obecnie nadal, choć gram tylko w oryginały, mam gdzieś kto jest piratem i dlaczego, i po co. Kiedyś też piraci zyski czerpali z kopiowania – giełdy, na które się jeździło kopiować gry, kopiowało się też w sklepach, itp. Jakoś wszyscy się mimo wszystko szanowaliśmy jako gracze, a dzisiaj jeden od drugiego lepszy.

        • Może niech najpierw sami zrobią sobie jakieś gry i wtedy niech sobie zarabiają na ich sprzedawaniu i to za złotówkę na każde 1000 osób

          • Jakoś te piractwo chyba ich nie pogrąża skoro i tak się tak rozwijają? Kiedyś piractwa było znacznie więcej i na większą skalę, a zobacz, że i tak udało się im przejść od garażu do korporacji.

          • Obecnie piractwo jest znacznie bardziej powszechne niż kiedyś. Głównie za sprawą internetu.

          • Piractwo się zwiększyło, ale studia komputerowe też urosły.

        • Ty pajacu! Wymysł coś a potem niech ktoś twój pomysł sprzedaje i na tym zarabia bez twojej zgody to zobaczymy czy nadal bedziesz taki kozak. Tym pieprzeniem popierasz nie tyle piratów co ebanych oszustów.

        • „Niech sobie zarabiają. O chuj wam chodzi? Takie wpieprzanie się w dupe…” pewnie sam jesteś tym alegrowiczem który sprzedaje te gry.

          • Piractwo się zwiększyło i o dziwo liczba producentów i wpływy też. Cuda panie, cuda! No jak to możliwe?! Otóż drodzy państwo, piractwo wspiera legal, tak było, jest i będzie. Wolna informacja jest najlepsza dla interesu. Infoanarchizm – ale nie kradzież (!) to przyszłość. Polecam poczytać w temacie. Słowa klucze to – piractwo napędza zyski twórców, piractwo napędza gospodarkę, infoanarchizm i libertarianizm.

      • Lata temu też zarabiali, a jakoś się szanowaliśmy wzajemnie mimo wszystko. Były specjalne giełdy, gdzie przyjeżdżali piraci i kopiowali za pieniądze tysiące swoich gier. Było dobrze, nikomu to nie przeszkadzała, a producenci jakoś też nie marudzili tak bardzo na to.

    • Oczywiście, że kiedyś było to zupełnie normalne – głównie dlatego, że było to legalne.

      Polacy nie tylko piracili gry ale też całe konsole (patrz Pegazus).

      • Nie było legalne, ale nikt się o to nie rzucał. Dzisiaj tacy wszyscy są legalni, bo tak.

        • O ile dobrze wygooglowałem to ustawa o prawach autorskich w PL weszła w 1994 roku. Wcześniej nie było prawa, które można by złamać poprzez piractwo.

          I tak jak wspomniałem – perfekcyjnym przykładem tego jest Pegazus, niemalże w całości piracka konsola.

          • A ja ci powtarzam, że nie chodzi tylko o Polskę, bo piractwo nie tylko nas dotyczy. Poza tym nadal się piraciło u nas po 1994 roku, bo sam chodziłem do sklepu, gdzie facet za 5 zł (jak się miało własną płytę czy dyskietkę) lub 10 zł (jak się nie miało własnej płyty) kopiował gry. Nikt się o takie rzeczy wtedy nie pluł. Liczyło się granie, a nie to czy pirat czy nie :).

      • To nie dotyczyło tylko Polski (i tak samo jest teraz). Piractwo jest, było i będzie. Ale takie podejście, że ja jestem lepszy bo legalny, a tamtemu trzeba dojebać to trochę nie jest w porządku. Kurde, szanujmy się jako gracze, a nie jeden drugiemu dopiepsza. Już wystarczy, że media nas pokazują w złym świetle, a teraz jeszcze my sobie nawzajem dowalamy.

    • Bo kody coraz lepsze?

      Większość gier ma ukryty szczątkowy ciąg i jeśli masz scrackowane exe i suma kontrolna się zgadza ale nie ma jakiś, niby nic nie znaczących flag, to bach, grasz na ultra impossible mode i nagle potworek lv 1 ma +(10^5)% armora lub twój ludek nie potrafi biegać i skacze o 1/3 niżej.

      Więc nawet jeśli ściągniesz grę z torrenta to jest duże prawdopodobieństwo, że nie pograsz. Na pewno nie z przyjemnością.

      • może :) Nigdy nie zauważyłem różnicy (a może to dlatego Dark Soulsy takie trudne były). Wychodzę z założenia, że jak kraść to bez kosztów, a jak kupować to na pełnym legalu. Steam oferuje bardzo rozsądną alternatywę do torrentów, gry są często też znacznie tańsze. Dodatkowo na Allegro jest pół-legalny handel kodami prezentowymi, więc gry często można kupić tanio zawsze.

      • pierwszy raz taka akcja była z the sims 2 bodajże. W scrackowanej grze nie było możliwości budowania ścian ;)

        To też da się obejść – zamiast crackowania exe tworzy się specjalne iso, które jest interpretowane przez grę jako oryginalna płyta.

        p.s.
        Używam cracków w oryginalnych grach, jeżeli nie chce mi się przeszukiwać biblioteczki za płytami. Oczywiście, to się tyczy starszych produkcji, bo od jakiegoś czasu wszystko kupuję w wersji elektronicznej ;)

        • Wcześniej były któreś Settlersy – w pirackiej kopii kuźnia produkowała świnie, przez co nie dało się wystawić wojska.

    • Tutaj chodzi głównie o update’y i brak problemu z crackiem + niektóre gry nie są warte swojej ceny dlatego ludzie kombinują. np. Football manager co roku nowy nie wielkie zmiany a cena gry miażdży (56€) a w sama gra nie ma koncesji na takie ligi jak BPL czy Bundesliga przez co nie ma herbów drużyn itp.

  3. Akcję popieram. Ale niestety jest to banalnie proste do obejścia. Ciekawe jestem ile piratom zajmie wymyślenie jak. Mnie zajęło 20 sekund.

      • Family Sharing. Nie da się skasować gry, która jest Tobie jedynie udostępniona.
        A jako, że mowa o grach off-line, to nie ma też problemu z VAC ban.

          • Ok, ale piraci przecież i tak jedynie sprzedają hasła do _jednego_ konta.

          • Aaaa że w ten sposób, sprytnie kolego, sprytnie.
            Daj pomyśleć, coś wykombinuję

          • Dobra mam, żeby korzystać z family sharnig trzeba być podpiętym do intenertu oraz z danej gry może korzystać tylko jedna osoba na raz. Więc przy koncie gdzie jest 200 użytkowników szansa, że dostanę się do wieśka w najbliższym czasie jest dość mała.

          • -.- widzisz różnicę miedzy współdzieleniem gry a graniu na własnym kącie?

          • Nie, czekaj. Zdałem sobie sprawę, że to jednak nie zadziała. Bo w Family Sharing autoryzuje się nie konto, a konto+konkretny komputer.

      • nie ciesze sie, ze nie mozna pozostawic komentarza dotyczaceggo tresci artykulu bez wrzucenia 2 ekranow encyklopedii dla google-downow; mam nadzieje, ze potrafiles odnalezc w morzu internetu tak banalna informacje, aby w przyszlosci nie trzeba bylo sie zastanawiac czy po 1 zdaniu komentarza trzeba dla twojego klanu wrzucic pol ekranu wyjasnienia.

        • Szkoda natomiast, że Twoj klan nie nauczył sie prowadzenia dyskusji i argumentowania. Umiejętność rozpoznawaniu sarkazmu też mile widziana. A teraz żegnam Cie i nie bede dluzej zatrzymywałbo zapewne musisz wrocic do swojej buraczanej krainy.

    • Jeśli nie będzie blokował pasa bo „cwaniaki jadą do końca a potem na jakiś suwak im się zachciewa”, tylko będzie zgłaszał takich blokujących debili, to ja nie mam nic przeciwko.

      • W omawianym przypadku mamy właśnie przykład szeryfa, który w przyszłości będzie blokował pas. Jak sam słusznie zauważyłeś, od „wymierzania” sprawiedliwości są odpowiednie „służby”.

  4. Najbardziej boli to że allegro się tym nie zajmuje… Często kupuje używane gry na konsole wybierając opcje od ceny najniższej muszę pierw przebić się przez stertę kont z grami… Lub jakiś dziwnych wypożyczeń. Kiedyś strona gametrade miała problemy za dzielenie kont między użytkownikami, dziwne że allegro się nadal trzyma i interes kwitnie.
    Allegro się cieszy bo ma profity z prowizji.

  5. Ludzie czasem w komentarzach „sprzedawców” piszą że po kontakcie z steam support konto zostało zablokowane :)

  6. Warto też przypomnieć że z punktu widzenia regulaminu steam w ogóle coś takiego jak „sprzedaż konta” nie istnieje, i bana można dostać już do udostępnienie danych logowania.

  7. Dziwicie się ze ludzie się rzucaja na coś takiego? Gdyby gry były tanszę to nikt by się w takie coś nie bawił (może nie nikt, ale mało kto). Chciałbym pograć w GTA 5 na konsole, gra ma już kilkanaście miesięcy a jej cena dalej oscyluje w granicach 220 zł. Kto normalny może sobie pozwolić na taki wydatek?

    • Gry video to luksus, a nie towar pierwszej potrzeby. Stać Cię na konsolę za 1500 zł, a nie stać na gry? To może trzeba było kupić sobie w to miejsce gitarę.

      • Akurat słaby zamiennik zaproponowałeś :P Gitara, która sama się nie będzie rozstrajać po kilku minutach to takie min. 1000-2000zł. Do tego trzeba kupić stroik, pokrowiec, stojak, jakiś płyn do czyszczenia, wzmacniacz. Struny też trzeba dość często wymieniać, chyba że gra na makaronach komuś nie przeszkadza.

        Ale zgodzę się z isio, że gry na konsole mają mocno przesadzoną cenę.

        Ogólnie ceny w Polsce są dość wysokie przy takiej średniej krajowej. Tym bardziej, że teraz gry wychodzą często niedopracowane i już w dniu premiery wiadomo, że będą DLC, które też swoje kosztują. Większość ludzi woli poczekać aż grę załatają, wyjdzie edycja z wszystkimi DLC lub nawet będzie gdzieś w promocji.

    • Ja na GTA V wyznaczyłem sobie cenę 15 euro. Jak do tylu spadnie na steamie, to kupię. A czy to będzie za rok czy dwa, nieważne. Mam w co grać ;-)

  8. Jak zwykle stracą na tym najbiedniejsi chcący chcący zachować uczciwość gracze, bo dla nich alternatywa nie są oryginały a torenty..

    • Nikt nie każe im grać w nowość, na którą ich nie stać. Mogą poczekać na wyprzedaże, obniżki, bundle. Po jakimś czasie można kupić gry w akcjach takich jakie oferują dyskonty, hipermarkety lub pisma, które dołączają je na płytkach lub poprzez kody. Jeśli MUSZĄ grać w nowości, to niech odkładają, bo premiery zapowiadane są z dużym wyprzedzeniem. Nie muszą też graż we WSZYZTKIE gry.

    • Co wspólnego z uczciwością mają opisane w tekście praktyki na Steam? To przecież okradanie Valve i twórców gier.

      • Jedna kopia jest zakupiona i to za ciężkie pieniądze. Jak te osoby nie bedą mogły wypożyczać gier to i nawet ta jedna kopia sie nie sprzeda. Wszyscy na tym stracą ze steam jako pierwszym.
        Ja z tego nie korzystam, właściwie to pierwsze słyszę, ale te kasowanie komuś gier to jest to akcja jakichś polskich frustratów, masakra po prostu, żal.pl :)

        • Weź przestań pociskać głodne kawałki. Zgaduję, że nigdy nie byłeś biedny i „osoby ubogie” sobie tylko wyobrażasz. Jeśli ktoś nie ma 20 zł na grę, to i tak nie będzie mieć odpowiednio mocnego komputera, tylko w najlepszym razie jakiś kilkuletni rzęch z odzysku po bogatszym krewnym.

  9. Popieram w pełni choć sam Gaben to też kawał krwiopijcy lecacego na kasę i kto jak kto, ale on nie był nigdy poszkodowany… 60 euro za gowniane, niedokończone gry powinno być równie karalne co powyższe praktyki cwaniakow z allegro…

  10. Biorąc pod uwagę fakt, że steam nie sprzedaje gier tylko dostęp do nich i może go w każdej chwili zabrać, jakoś niespecjalnie mi ich szkoda. Oszust oszukiwany przez oszusta nie budzi mojej litości.

  11. Przecież można łatwo to ominąć. Dodać konto do ten opcji rodzina i przyjaciele i będzie.
    Przez teamviver się sprzedawca loguje wpisuje login i hasło a potem ten 6 cyfrowy kod i dzięki temu kupujący nie ma dostępu do e-malu i nie może usunąć gry bo sprzedawca od razu po operacji wyloguje się z steam :).
    Ewentualnie trzeba było przerwać transmisje teamviver po tym jak się zaloguje osoba i w tedy usuwać :).

  12. Co wam się nie podoba w wypożyczaniu gier za 1zł? Nigdy nie korzystaliście z publicznych kont premium na kinomaniaku?!

  13. Nie wiem kto jest większym cebularzem. Sprzedawcy takich kont po prostu sobie dorabiają, pewnie nawet całkiem sporo, ale jeśli ktoś kupi konto za głupią złotówkę i później wystawia komentarz że konto jest puste, oraz żąda ZWROTU PIENIĘDZY to jest już żałosne

  14. a ja mam inny problem kupilem gre i chcialem na swoim koncie gra wersja pudelkowa i klucz ale juz na innym koncie ze sprzedawca urwal sie kontakt i co myslicie ze fajnie ?teraz pozostaje sciagniecie pirata bo na tej nie pogram

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *