Urlop menstruacyjny – kobiety we Włoszech dostaną 3 dni płatnego urlopu w miesiącu

Gorące tematy Praca Zagranica 31.03.2017
Urlop menstruacyjny – kobiety we Włoszech dostaną 3 dni płatnego urlopu w miesiącu

Udostępnij

Mariusz Lewandowski

Czy menstruacja powinna być traktowana podobnie jak choroba? Czy praca w czasie menstruacji jest równie wydajna i bez problemu można skupić się na pracy? 

Dobre pytanie, ja nie znam odpowiedzi na te pytania. Wiem natomiast, że jestem mężczyzną i kiedy boli mnie głowa, albo kiedy zaczynam mieć objawy drobnego przeziębienia, wydajność mojej pracy znacząco spada. Nie mówcie tego moim pracodawcom, ale generalnie nie powinienem wtedy pracować. Z pracą wtedy jest trochę jak z tą jazdą samochodem przed wydaniem prawa jazdy. Niby już można, a jednak nie można.

I myślę, ale tylko na skutek empatii, a nie przytyku pod adresem moich koleżanek, że w czasie menstruacji jest podobnie. I tylko szczególne bohaterstwo sprawia, że mimo to zawsze stawiają się na miejscu pracy. Czy słusznie?

Urlop menstruacyjny od kwietnia we Włoszech?

Zdaniem rządzącej obecnie we Włoszech partii centrolewicowej – nie. Pojawił się w związku z tym projekt, by każda kobieta miała w miesiącu prawo do wzięcia trzydniowego, płatnego urlopu menstruacyjnego. Zmiany we włoskim prawie prawdopodobnie zostaną przegłosowane przez tamtejszy parlament jeszcze w kwietniu tego roku.

W tym miejscu należy zadać sobie dwa zasadnicze pytania – o wady i zalety tego typu rozwiązania. Wydaje mi się, że menstruacja i tak nie sprzyja wykonywaniu swojej pracy tak dobrze, jak by się tego chciało. Zapewne można się do tego przyzwyczaić, ale nie każda kobieta radzi sobie z tym stanem równie dobrze.

Z drugiej strony, oczywiście pojawia się tutaj ryzyko tego, że pracownice przestaną być atrakcyjne dla pracodawców. Z jednej strony menstruacja oznacza dla nich dobrą wiadomość – nie zbliża się urlop macierzyński. Z drugiej jednak, jeśli sobie wszystko starannie przeanalizują, to może się okazać, że mimo wszystko lepiej będzie… zatrudnić mężczyznę.

Nie wińcie ich, od tego są pracodawcy – żeby zapewnić swojej firmie jak najlepszą wydajność, a nie od troski o uczucia i parytety pracowników. Praca to wzajemne świadczenia, a nie jałmużna dla słabego pracodawcy.

Wygląda więc na to, że włoskim kobietom będzie lżej w czasie menstruacji (o ile oczywiście zdecydują się skorzystać z urlopu), ale ciężej na rynku pracy. A już i tak spora część Włoszek – na tle innych Europejek – wybiera wariant „gospodyni”. Te, które zdecydowały się iść do pracy, będą musiały udowodnić wybranym pracodawcom, że są nie do zastąpienia, nawet jeśli biorą sobie trochę wolnego.

Urlop menstruacyjny w Polsce? Na tę chwilę nie ma takiego tematu. Nie zmienia to jednak faktu, że warto przeczytać nasz poradnik na temat tego jak wyliczyć urlop. Będziecie zadowoleni, na pewno znajdzie się tam coś dla Waszych potrzeb.

Czytaj też: Ten pan poczuł się dyskryminowany, bo w reklamie Reebok kobiety były za silne. Złożył skargę