Czy menstruacja powinna być traktowana podobnie jak choroba? Czy praca w czasie menstruacji jest równie wydajna i bez problemu można skupić się na pracy? 

Dobre pytanie, ja nie znam odpowiedzi na te pytania. Wiem natomiast, że jestem mężczyzną i kiedy boli mnie głowa, albo kiedy zaczynam mieć objawy drobnego przeziębienia, wydajność mojej pracy znacząco spada. Nie mówcie tego moim pracodawcom, ale generalnie nie powinienem wtedy pracować.

I myślę, ale tylko na skutek empatii, a nie przytyku pod adresem moich koleżanek, że w czasie menstruacji jest podobnie. I tylko szczególne bohaterstwo sprawia, że mimo to zawsze stawiają się na miejscu pracy. Czy słusznie?

Urlop menstruacyjny od kwietnia we Włoszech?

Zdaniem rządzącej obecnie we Włoszech partii centrolewicowej – nie. Pojawił się w związku z tym projekt, by każda kobieta miała w miesiącu prawo do wzięcia trzydniowego, płatnego urlopu menstruacyjnego. Zmiany we włoskim prawie prawdopodobnie zostaną przegłosowane przez tamtejszy parlament jeszcze w kwietniu tego roku.

W tym miejscu należy zadać sobie dwa zasadnicze pytania – o wady i zalety tego typu rozwiązania. Wydaje mi się, że menstruacja i tak nie sprzyja wykonywaniu swojej pracy tak dobrze, jak by się tego chciało. Zapewne można się do tego przyzwyczaić, ale nie każda kobieta radzi sobie z tym stanem równie dobrze.

Z drugiej strony, oczywiście pojawia się tutaj ryzyko tego, że pracownice przestaną być atrakcyjne dla pracodawców. Z jednej strony menstruacja oznacza dla nich dobrą wiadomość – nie zbliża się urlop macierzyński. Z drugiej jednak, jeśli sobie wszystko starannie przeanalizują, to może się okazać, że mimo wszystko lepiej będzie… zatrudnić mężczyznę.

Nie wińcie ich, od tego są pracodawcy – żeby zapewnić swojej firmie jak najlepszą wydajność, a nie od troski o uczucia i parytety pracowników. Praca to wzajemne świadczenia, a nie jałmużna dla słabego pracodawcy.

Wygląda więc na to, że włoskim kobietom będzie lżej w czasie menstruacji (o ile oczywiście zdecydują się skorzystać z urlopu), ale ciężej na rynku pracy. A już i tak spora część Włoszek – na tle innych Europejek – wybiera wariant „gospodyni”. Te, które zdecydowały się iść do pracy, będą musiały udowodnić wybranym pracodawcom, że są nie do zastąpienia, nawet jeśli biorą sobie trochę wolnego.

Urlop menstruacyjny w Polsce? Na tę chwilę nie ma takiego tematu.

Czytaj też: Ten pan poczuł się dyskryminowany, bo w reklamie Reebok kobiety były za silne. Złożył skargę