Jeśli bank zajmuje się tylko pieniędzmi, to przegrywa. Klienci chcą fajerwerków

Biznes Finanse Technologie dołącz do dyskusji (7) 13.06.2019
Jeśli bank zajmuje się tylko pieniędzmi, to przegrywa. Klienci chcą fajerwerków

Udostępnij

Agata Łuczak

 W dzisiejszych czasach coraz częściej można zaobserwować trend kumulacji dostępnych ofert w jednym miejscu. Czasem ułatwia to nam sprawę, a czasem wręcz odpycha. Usługi dodatkowe w banku to zło czy wymóg aktualnych oczekiwań?

Gdy idziesz do kiosku po gazetę

Możesz doładować swoje konto, kupić bilet na komunikację miejską, a nawet odebrać list. 20 lat temu nie do pomyślenia, a teraz jak najbardziej normalne. Ostatnio spotkałam się również z sytuacją, gdzie moja paczka została dostarczona do sklepu hydraulicznego. Z jakiego powodu? Z takiego, że właściciel sklepu podjął się współpracy z firmą kurierską jako punkt odbioru i jest to dla niego dodatkowy dochód. Skoro takie sytuacje są wszędzie, to dlaczego z bankiem miałoby być inaczej? Najpierw przenoszono bankowość tradycyjną do bankowości elektronicznej. Później tworzono aplikacje bankowe i unowocześniano funkcjonalności usług internetowych. Przyszła również pora na rozszerzenie działalności banków. Przykładem są kraje skandynawskie, w których usługi dodatkowe są wysokorozwinięte. Proponowana jest tam asysta w rozwoju kariery zawodowej, zakupie nieruchomości czy nawet rezerwacji wczasów. Również węgierski bank stworzył aplikacje mobilną, w której skupia aż 40 usług dodatkowych oferowanych w banku.

Usługi dodatkowe w banku w Polsce dopiero raczkują

Instytucje finansowe na świecie wprowadzają do swojej oferty coraz to nosze produkty, które z bankowością tradycyjną nie mają wiele wspólnego. Nie wszyscy są gotowi na taki postęp w bankowości. Przykładem tego może być reakcja na nowość w Alior Bank, który już w 2017 roku wprowadził w swoich oddziałach ekrany dotykowe. Dzięki nim można było dokonać zakupu produktów firm, które podpisały z bankiem współpracę. Przykładowo mona było zakupić nowoczesną, elektryczną hulajnogę czy inne modne gadżety. Za nowoczesnością szła wysoka cena i może to ona odstraszyła Klientów? Projekt nie przetrwał i upadł po kilku miesiącach. Istotne jest jednak to, że już wtedy, szefowie banków zdawali sobie sprawę, że sama bankowość  tradycyjna może nie wystarczyć. Zespół ekspertów z firmy Deloitte określił, że w Polsce jest ponad 200 usług dodatkowych, tzw. VAS (value added services).

Polacy chcą w banku kupować bilety na komunikacje miejską

A także śledzić przesyłki pocztowe oraz płacić za parking. Tak wynika z badań przeprowadzonych przez Deloitte. W dużej mierze klienci dziś korzystają z cyfrowych rozwiązań i chcą więcej. Niestety rzadko można spotkać takie usługi dodatkowe w banku jaki programy rabatowe czy możliwości zakupu biletów do kina lub teatru. Najczęściej możemy natrafić na usługi assistance, ubezpieczenia oraz usługi urzędowe. Jak informuje Daniel Majewski, Starszy Menedżer w zespole Doradztwa Strategicznego dla sektora finansowego w Europie Środkowej i Wschodniej, Deloitte:

„Największy potencjał utrzymania, ale też pozyskania nowych klientów dają usługi śledzenia przesyłek, możliwość kupna biletów komunikacji miejskiej, czy też do kina i teatru oraz rezerwacji wizyty u lekarza. Ponad 50 proc. badanych chciałoby je mieć w swoim banku. Zbadaliśmy również kto jest najbardziej otwarty na usługi cyfrowe. Są to klienci zamożni, tacy, którzy posiadają większą liczbę produktów bankowych i rachunek w kilku różnych instytucjach.

Przed polskim sektorem bankowym jeszcze długa droga. Jak widać jednak banki mają świadomość popytu na tego typu usługi dodatkowe w banku . To kwestia czasu zanim instytucje finansowe w Polsce dorównają światowym standardom. Klienci będą mogli wtedy dostać w banku pożyczkę i zabukować bilety na Hawaje.