Dom Wydawniczy Longpress pozwał do sądu użytkowników serwisu chomikuj.pl, którzy rozpowszechniali jego programy. Wygrywają oni apelacje.

Dom Wydawniczy Longpress skierował swego czasu do wielu użytkowników serwisu chomikuj.pl, którzy mieli na swojej przestrzeni w wirtualnym dysku pliki, do których praw nie posiadali, pisma wzywające do zawarcia ugody. W zamian za wpłacenie odpowiedniej sumy firma miała odstąpić od pozwów sądowych i zawiadamiania policji o popełnieniu przestępstwa. Inni od razu byli zgłaszani organom ścigania i wobec nich zgłaszano sprawy do sądu.

Sąd przychylił się w większości przypadków do roszczeń firmy i nakazał wypłacenie odszkodowań za nieumyślne udostępnienie plików z danymi, których właścicielem jest Longpress w wysokości od 3 500 do 4 500 zł.

Jeden z użytkowników serwisu chomikuj.pl złożył apelację do Sądu Okręgowego, który nakazał ponowne rozpatrzenie sprawy, a w uzasadnieniu podał, że sąd pierwszej instancji nie dopełnił wszelkich starań, by przeanalizować czyny oskarżonego. Nie sprawdzono, czy oskarżony faktycznie rozpowszechniał pobrane świadomie lub nieświadomie dane.

Sąd pierwszej instancji powinien ustalić ponad wszelką wątpliwość, jak dane znalazły się na koncie oskarżonego i na czym polegało ich udostępnianie innym. Na tej podstawie winien też wycenić powstałą szkodę. Sędzia nadmieniła także, że czasowe nieuprawnione korzystanie z programu nie może równać się z wykupieniem pełnej licencji.

W odrębnym postępowaniu, dotyczącym innego oskarżonego, sędzia uchylił wyrok pierwszej instancji, gdyż firma Longpress zgłosiła sprawę do sądu, nie mając jeszcze nabytych praw do produktu, który miał na swoim koncie użytkownik portalu chomikuj.pl. Dodatkowo użytkownik twierdził, że nie był świadom, że ma je na swoim koncie.

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

Wyroki, jakie zapadną w ponowionych procesach, zaważą także na tym, czy i inni skazani przez sądy pierwszej instancji nie złożą apelacji. W każdym przypadku oskarżeń lub zastraszania przez firmy, które domagają się odszkodowań za rzekomo poniesione straty w związku ze ściąganiem, posiadaniem lub rozpowszechnianiem danych elektronicznych, warto skonsultować to z naszymi prawnikami, którzy są w stanie szybko i sprawnie rozpatrzyć większość sytuacji i doradzić. Dostępni są stale pod adresem kontakt@bezprawnik.pl.

Zdjęcie z serwisu shutterstock.com