Rząd zachęca do donoszenia na sprzedawców, którzy sprzedają kotły niespełniające norm

Państwo Zdrowie dołącz do dyskusji (13) 12.03.2019
Rząd zachęca do donoszenia na sprzedawców, którzy sprzedają kotły niespełniające norm

Udostępnij

Aleksander Serwiński

Zakaz nieekologicznych pieców zasadniczo obowiązuje od lipca 2018 roku. Jednakże w nocy z niedzieli na poniedziałek został on doprecyzowany, gdyż dzięki pewnym wyjątkom ludzie obchodzili poprzednie przepisy. Co się zmieniło i jakie będą tego konsekwencje?

O zmianie w rozporządzeniu było znacznie ciszej, niż o samym jego wejściu w życie. Przepisy te wyszły w związku z dyrektywą Unii Europejskiej i określały maksymalne wartości emisji poszczególnych gazów i pyłów. Rozporządzenie wskazuje zarówno warunki, w jakich te wartości nie mogą zostać przekroczone, jak i precyzuje jak uzyskać potwierdzenie takiego przekroczenia. Kotły grzewcze były licencjonowane w ten sposób już wcześniej, ale ludzie korzystali z luki. Przykładowo – używali pieców, które co do zasady miały służyć do podgrzewania wody, do ogrzewania całych mieszkań.

Rozporządzenie ministra rozwoju i finansów z dnia 1 sierpnia 2017 r. w sprawie wymagań dla kotłów na paliwo stałe

Walczyć ze smogiem można tweetując

O wejściu w życie nowelizacji poinformował pełnomocnik premiera do spraw programu Czyste Powietrze – Piotr Woźny:

„Dzisiaj od godz. 0.00 obowiązuje już ten zakaz sprzedaży kotłów niespełniających norm emisyjnych. Jeżeli znajdą Państwo gdzieś – w internecie czy w realu – oferty sprzedaży takich kotłów, to proszę o sygnał na czystepowietrze@mpit.gov.pl”

Podobny komunikat wystosował również Andrzej Guła z Polskiego Alarmu Smogowego:

„Od jutra obowiązuje całkowity zakaz handlu kopciuchami niespełniającymi norm emisyjnych (rozporządzenie MPiT_GOV_PL), a tymczasem w Internecie (i nie tylko) roi się od pozaklasowych kotłów […]”

Skargi zbiorczo mają trafić do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta. Pytanie jednak, ile osób będzie je wystosowywać. Prawdopodobnie ogłoszenia takie, przez duże ryzyko, znikną z sieci, ale nie z naszej rzeczywistości. Gdy transakcja zajdzie po cichu, ani sprzedający ani kupujący, nie będzie w zgłoszeniu miał interesu.

Zakaz nieekologicznych pieców to zakaz biedy?

Nowe, licencjonowane piece, do tanich nie należą. Na wsi, w małych miasteczkach, czy na wschodzie kraju, wiele osób może sprawę zignorować. Albo o rozporządzeniu nie usłyszą, albo usłyszą i z wymiany zrezygnują ze względu na cenę. Zresztą zakaz nieekologicznych pieców nie działa z mocą wsteczną. A co jeżeli okaże się, że poprzez wyższe ceny nowych i zakaz handlu tymi niższej klasy, stare będą dłużej eksploatowane?

Smog nad Polską nie wynika z ludzkiej złośliwości i chęci niszczenia planety, a z biedy i niewiedzy. Nie zawsze bowiem, zwłaszcza długofalowo, ekologiczne ogrzewanie domów wychodzi drożej. Najłatwiej jednak, zdaniem państwa, zawsze posługiwać się kijem, a nie marchewką – zakazywać, karać. Normy smogu nie odstraszą nikogo, kto o nich nie usłyszy i nie będzie wiedział, jaki sam ma na nie wpływ.

Tymczasem sprawa nie jest taka oczywista, zwłaszcza gdy weźmiemy pod lupę większe ośrodki, jak Wrocław. Okazuje się, że głównym trucicielem, a jednocześnie antagonistą smogu jest same… miasto. W analizie, której dokonał Mateusz Benedyk pojawiają się zaskakujące wnioski. Przykładem są mieszkania komunalne, które po pierwsze, najwięcej „kopcą” a po drugie, przez niskie czynsze, najwolniej te piece wymieniają. Zanim więc państwo rozpocznie masowe naloty dronami na podlaskie wsie, wypadałoby, aby posprzątało własne podwórko.