Całkowity zakaz organizacji wesel w niektórych częściach Polski? Rządzący mają rozważać taki scenariusz

Codzienne Zdrowie dołącz do dyskusji (26) 05.08.2020
Całkowity zakaz organizacji wesel w niektórych częściach Polski? Rządzący mają rozważać taki scenariusz

Edyta Wara-Wąsowska

Zaledwie przedwczoraj informowaliśmy na łamach Bezprawnika, że rządzący rozważają wprowadzenie nowych obostrzeń na weselach. Teraz okazuje się jednak, że w niektórych częściach Polski wesela w ogóle mogą się nie odbyć. Rząd podobno myśli o tym, by wprowadzić zakaz organizacji wesel w wybranych powiatach. 

Zakaz organizacji wesel w niektórych regionach kraju? Rząd ma to rozważać

Na wesela w 2020 zostaną nałożone nowe obostrzenia – i to już jest niemal pewne. Być może będą to wprawdzie bardziej rekomendacje niż sztywne zakazy czy nakazy, jednak Główny Inspektor Sanitarny jasno dał ostatnio do zrozumienia, że coś musi się zmienić. Co wchodzi w grę? Przede wszystkim – zmniejszenie liczby gości (lub przynajmniej pilnowanie, by nie było ich na sali więcej niż 150). Oprócz tego – skrócenie trwania wesela czy nakaz noszenia maseczek na sali weselnej. Oprócz tego niemal na pewno pojawi się rejestr weselników. Możliwe też są kontrole na weselach.

Okazuje się jednak, że rządzący mają rozważać podjęcie jeszcze bardziej radykalnych działań – czyli zakaz organizacji wesel w niektórych regionach Polski. Jak twierdzi „Rz”, Ministerstwo Zdrowia może przedstawić w najbliższych dniach listę regionów w kraju, w których będzie obowiązywać zakaz organizacji wesel. Rzecznik MZ Wojciech Andrusiewicz stwierdził w rozmowie „Rz”, że takie rozwiązanie faktycznie jest rozważane. Zakaz organizacji wesel dotyczyłby tych powiatów, w których są ogniska zakażeń koronawirusem. Na razie w ministerstwie pracują nad identyfikacją potencjalnych źródeł zakażenia i stworzeniem listy ryzykownych regionów.

To rozwiązanie zakładające, że na weselu wcale nie ma gości z całej Polski

Czy zakaz organizacji wesel tylko w wybranych powiatach ma sens? Niespecjalnie – i to z kilku powodów.

Po pierwsze – na weselach gromadzą się zazwyczaj goście nie tylko z jednej wsi, miasta czy powiatu, ale często – z różnych części Polski. Co zmieni zatem to, że w powiecie X nie będzie można zorganizować wesela (ze względu na ognisko zakażeń), skoro to właśnie z tego powiatu jakaś osoba pojedzie na wesele w drugim końcu Polski?

Poza tym – jeśli w jakichś powiatach wesela miałyby się nie odbywać, to w tych samych regionach powinien zostać też wprowadzony zakaz zgromadzeń i wszelkiego rodzaju innych imprez. Wesela są często ogniskami koronawirusa – ale nie tylko one. Skuteczniejsze byłoby więc czasowe wstrzymanie wszystkich imprez, przyjęć, a także mszy czy funkcjonowania dużych obiektów w danym regionie. Na to jednak prawdopodobnie rządzący się nie zdecydują.

Warto też pamiętać o tym, że rządzący mogli od początku wprowadzić inne zasady dotyczące organizacji wesela w trakcie epidemii. Być może teraz nie trzeba byłoby gorączkowo zastanawiać się, co można zmienić. I to w szczycie sezonu ślubnego.

26 odpowiedzi na “Całkowity zakaz organizacji wesel w niektórych częściach Polski? Rządzący mają rozważać taki scenariusz”

  1. To już jest, niestety, zawracanie rzeki kijem. Wesela może powodują ogniska, ale nie odpowiadają za większość zakażeń. Zresztą kto by się przejmował, gdy sam pan premier powiedział, że wirus w odwrocie.

  2. Pomijając, ze Państwo musi wypłacić odszkodowanie za nieodbyte wesele, to sam pomysł, że w jednym regionie ich nie będzie pokazuje znów jak bardzo w MZ są oderwani od realiów.

    Dla przykładu w zeszłym roku w jednym miesiącu w rodzinie były dwa wesele w różnych częściach Polski. I co jedno się nie odbędzie, ale praktycznie ci sami goście spokojnie mogą w inny region pojechać.

    Bajki o maskach na weselu są oczywiste, bo raczej trudno jest spożywać czy bawić się w maskach.
    Ale cóż, urzędniczy papier przyjmie każdą głupotę, szczególnie wyliczając wyjątki dla swoich od ogólnych zaleceń

    ps. proponuje obowiązkowe mierzenie temperatury każdemu gościowi i obowiązkowa ankietę zdrowotną przed wejściem na wesele – wtedy faktycznie spadnie liczba gości.

  3. Kraj ogarnia pandemia zdrowego rozsadku i na szczescie codziennie wzrasta ilosc „zarazonych” ktorxy szumowine i jego bezobjawowa „pandemie” maja tam gdzie PISS ma Polakow.

  4. Kiedyś mawiało się, „do wesela się zagoi”, a teraz patrz panie, **** :-)
    Ogólnie popieram. Całkowity zakaz. W razie stawiania oporu minimum 2 lata więzienia, całkowity przepadek mienia, do rozważenia jest także kara dodatkowej chłosty. Dla równowagi, będące w nieustannym heroicznym boju o zdrowie polaków, polskie media w myśl zasady „histeria ponad podziałami” powinny stworzyć kanał radiowo-telewizyjny. Co godzina odczytywana lista podmiotów lirycznych będących ofiarami koronawirusa, w tle apokaliptyczno-pogrzebowa muzyka, co 30 minut wywiad z tym lub innym wirusologiem, wieszczącym totalną apokalipsę, co 15 minut krótkie wiadomości, prezenterka do garsonki i szpilek ubrana w strój ochronny od stóp do głów, maska przeciwgazowa minimalizująca choć trochę skrajnie niesprzyjające warunki totalnego zagrożenia biologicznego, zasłonięte zasłony. W zasadzie jedynym sensownym rozwiązaniem jest transmisja ze schronu przeciwatomowego którego to media, wspólnym sumptem, powinny rozpocząć budowę jak najszybciej minimum 2 km pod masywem śnieżnika.
    Zapewniam, że Polska i Polacy nie takie kryzysy przerabiały w swojej historii. Proszę o opamiętanie, bo to już nawet się robi śmieszniejsze niż żarty za komuny z wojny atomowej, w stylu „co zrobić jak spadnie bomba”. Profesor Simon ze swojego za leczonych pacjentów nie płaci, a jak ma teraz pełne ręce roboty, to delikatnie rzecz ujmując – od tego jest i taka jego praca. Jeśli mu się nie podoba to zawsze może ją zmienić. Tylko proszę przestać epatować mało wiarygodną troską o zdrowie Polaków. Nie wiem jak inni, ale w tym konkretnym, absurdalnie wypaczonym i wyolbrzymionym przypadku, ja przynajmniej, jej naprawdę nie potrzebuję. Często myć ręce nauczyłem się sam dziesiątki lat temu, podobnie jak i zasłaniać usta.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *