To chyba nauczka dla wszystkich tych, którzy cieszą się, że do ich ulubionego klubu przybył niedawno nieco ekscentryczny, ale rozrzutny inwestor. Polonia Warszawa to dziś obraz nędzy i rozpaczy. Dosłownie. 

Podczas, gdy Glasgow cieszy się Celtikiem i Rangersami, w okolicy Aten walczą ze sobą Olympiakos z Pireusu i Panathinaikos, stołeczna Legia raczej zawodzi oczekiwania kibiców i swoich właścicieli. Co gorsza, to raczej jedyna nadzieja Warszawiaków na wielki futbol w najbliższych latach, gdyż Polonia Warszawa została rozłożona na plecy.

Czytaj też: Ogłoszenie w Urzędzie Pracy: Lech Poznań zatrudni piłkarza, pensja 40 000 złotych miesięcznie

Za Polonią przemawia piękna tradycja, ale sam klub miał problemy ze stworzeniem sobie papierów na wielką piłkę. Nawet w ogromnej Warszawie, zdecydowana większość kibiców sympatyzuje z Legią. Pod koniec pierwszej dekady XXI wieku pojawiło się jednak dla Polonii światełko w tunelu, Janusz Wojciechowski ściągał do klubu nawet reprezentantów Polski.

Znak towarowy Polonii Warszawa

Z czasem jednak, w obliczu zniechęcenia się do profesjonalnej piłki Wojciechowskiego, klub przejął Ireneusz Król. Przejęcie prawdopodobnie miało jedynie na celu wyprowadzenie zawodników i licencji do Katowic, na co nie pozwoliły ograniczenia prawne. W obliczu tej sytuacji nowy właściciel stracił zainteresowanie futbolem. W wyniku złego zarządzania, a w pewnym momencie wręcz jawnych awantur inwestorskich, klub pogrążył się w chaosie.

Do tego stopnia, że ostatecznie m.in. na skutek braku wypłat dla piłkarzy nie otrzymał wymaganych licencji do gry w najwyższych klasach rozgrywkowych. Tylko dzięki inicjatywie najwierniejszych kibiców Czarnych Koszul, obecnie cień Polonii egzystuje gdzieś na granicy profesjonalnego futbolu, w III lidze. Za rychły powrót trzymam oczywiście kciuki, bo z Polonią w Ekstraklasie źle, ale bez Polonii… jeszcze gorzej.

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

Już niebawem odbędzie się licytacja komornicza herbu klubu, który został zajęty przed kilkoma laty m.in. w konsekwencji długów i zaległości w wypłatach dla piłkarzy. Licytacje komornicze to chleb powszedni, ale nieczęsto możemy na nich kupić znaki towarowe, zaś jeszcze rzadziej są to znaki towarowe renomowanych klubów piłkarskich. Znak towarowo-słowny „KSP Polonia 1911” i znak słowno-graficzny „1911 KSP Polonia” będzie można wylicytować już od 92 940 złotych, zaś wyceniane są przez fachowców na 123 920 złotych.

1698578

Licytacja odbędzie się że w dniu 07-03-2016 o godz. 10:00 pod adresem: Sąd Rejonowy dla Warszawy Żoliborza w Warszawie, ul. Kocjana 3 sala 1158, 01-473 Warszawa.

W licytacji udział wezmą również przedstawiciele samego klubu, starając się, by znak trafił w dobre ręce.

Fot. tytułowa: Zbigniew Luchciński / ksppolonia.pl, CC BY 2.0