Allegro zmienia regulamin. Od teraz będzie filtrował wiadomości użytkowników, żeby przeciwdziałać praniu brudnych pieniędzy

Technologie Zakupy dołącz do dyskusji (47) 09.05.2018
Allegro zmienia regulamin. Od teraz będzie filtrował wiadomości użytkowników, żeby przeciwdziałać praniu brudnych pieniędzy

Udostępnij

Tomasz Laba

Allegro jest bez wątpienia hegemonem, jeśli chodzi o handel internetowy w Polsce. Nie straszny mu eBay i nawet Amazon (a przynajmniej na razie) więc może sobie pozwolić na coraz dalej idące kroki. Takim jest ostatnia zmiana w regulaminie, która pozwala serwisowi na filtrowanie wiadomości użytkowników.

Taka zmiana budzi uzasadnione wątpliwości prawników. Oczywistym skojarzeniem jest to, że Allegro zastrzegło sobie prawo do naruszania tajemnicy korespondencji użytkowników serwisu. Chodzi o art. 13 pkt 5 regulaminu, który brzmi:

Allegro.pl zastrzega sobie prawo do filtrowania i zatrzymywania wiadomości wysyłanych przez użytkowników w ramach narzędzi udostępnionych w Allegro, w szczególności jeśli mają charakter spamu, zawierają treści naruszające niniejszy regulamin lub w inny sposób zagrażający bezpieczeństwu użytkowników.

Sama zmiana nie jest nowa, pisałem o niej jeszcze w lutym. To część większej akcji Allegro. Sprzedaż poza aukcją ma być teraz bardziej rygorystycznie pilnowana. Serwisowi nie spodobało się to, że coraz więcej użytkowników platformę traktuje wyłącznie jako wystawę, a do transakcji dochodzi poza Allegro. Filtr wiadomości ma wyłapywać słowa kluczowe, które mogą świadczyć o zachowaniu użytkowników, które jest sprzeczne z regulaminem.

Allegro zmienia regulamin, żeby zapobiegać przestępstwom na portalu

Gazeta Prawna przywołuje stanowisko Allegro, które wyjaśnia, że specjalne narzędzie wychwytuje słowa kluczowe, a nadawca w razie wstrzymania informacji otrzymuje informacje z podaniem przyczyny. Odpiera również zarzuty o naruszanie tajemnicy korespondencji, chociaż argumenty serwisu są dość zaskakujące. Twierdzą, że nie może być mowy o naruszaniu tajemnicy w sytuacji, kiedy użytkownik serwisu akceptuje regulamin, który wprost pozwala serwisowi na takie działania. Podobne narzędzia mają być stosowane w większości serwisów e-commerce na świecie, co ma zapobiegać m.in. praniu brudnych pieniędzy czy terroryzmu.

Tu prawnicy nie są tacy pewni w przyznaniu racji Allegro. Przypominają, że podobne praktyki stosowało niegdyś Google. Sprawa skończyła się pozwem zbiorowym, a ostatecznie ugodą. Nie trzeba również przypominać o wciąż świeżej aferze z udziałem Facebooka i Cambridge Analytica. No i nie można zapominać o tym, że od przeciwdziałania praniu brudnych pieniędzy są organy ścigania, a nie internetowy serwis aukcyjny. Naruszenie tajemnicy korespondencji, jako bardzo daleko wkraczające w strefę praw obywatelskich może mieć miejsce wyłącznie w przypadkach wskazanych w ustawie. Nie trzeba nikogo przekonywać, że regulamin Allegro ustawą nie jest.