Ceny transferowe i walka fiskusa z wyprowadzaniem dochodów za granicę

Podatki dołącz do dyskusji (20) 10.04.2019
Ceny transferowe i walka fiskusa z wyprowadzaniem dochodów za granicę

Mariusz Braszkiewicz

Ceny transferowe stosowane są w obrocie między podmiotami powiązanymi. Niekiedy międzynarodowe grupy kapitałowe sterują nimi, by wyprowadzić z kraju dochody.

KAS odzyskała zaległy CIT

Opolski Urząd Celno-Skarbowy przeprowadził niedawno kontrolę w pewnej spółce wchodzącej w skład międzynarodowej grupy kapitałowej. Okazało się, że spółka stosowała inne niż rynkowe ceny transferowe, przez co sztucznie zaniżyła swój dochód. Skruszona spółka zgodziła się z kontrolerami, skorygowała zeznanie podatkowe i zapłaciła zaległy podatek dochodowy w wysokości ok. 1,6 mln zł.

Wyprowadzanie dochodów za granicę

Słyszeliście na pewno nieraz o tym, że międzynarodowe grupy kapitałowe wyprowadzają dochody za granicę. W wyniku tego procederu zagraniczny kapitał nie płaci podatków w Polsce, tylko w gdzieś, gdzie są niższe podatki. Oczywiście nie wygląda to w ten sposób, że jacyś ludzie w garniturach po prostu wywożą z Polski walizkę z pieniędzmi i pozbywają się problemu. Byłoby to za łatwe. Trzeba zatem odpowiednio wykazać przed skarbówką, gdzie się podział dochód. Popularną sztuczką, której chwytają się podatnicy, by zmniejszyć dochód, są ceny transferowe.

Czym są ceny transferowe?

Wyobraźmy sobie, że mam dwie spółki: jedną (Braszkiewicz Sp. z o.o.) w Polsce, drugą (Braszkiewicz GmbH) w Liechtensteinie. Ze względu na to, że Liechtenstein uchodzi za raj podatkowy (stawka podatku CIT wynosi ledwie 12,5%), opłaca mi się mieć jak najniższy dochód w Polsce (tu CIT wynosi 19%), a jak najwyższy w Liechtensteinie. Dlatego Braszkiewicz Sp. z o.o. będzie słono płaciła za wszelkie dobra materialne (towary) i niematerialne (patenty, licencje) kupione od Braszkiewicz GmBH. Bardzo znany przykład takiego obrotu to Google. Sztuczki amerykańskiego giganta z otwieraniem spółek w Irlandii czy Holandii zyskały miano podwójnej szkockiejholenderskiej kanapki. Oczywiście ceny transferowe same w sobie nie są niedozwolone, pod warunkiem że odpowiadają cenom rynkowym. Niedozwolone jest ich sztuczne zawyżanie lub zaniżanie.

Podmioty powiązane

Ceny transferowe obowiązują w transakcjach między podmiotami powiązanymi. A podmioty powiązane to w rozumieniu prawa podatkowego takie, które łączą więzy zarządzania, kontroli albo udziału w kapitale. Może to polegać na tym, że jeden podatnik jest własnością drugiego albo że stanowi własność lub pozostaje pod zarządem lub kontrolą tej samej osoby fizycznej lub prawnej, czy choćby osoby powiązanej z nią rodzinnie, kapitałowo, majątkowo lub ze stosunku pracy. W takich sytuacjach ceny stosowane w obrocie między nimi, to ceny transferowe. A że obecnie fiskus pyta o to, co mu się podoba, to i cenom transferowym się przygląda. Tak, jak skutecznie zrobił to w Opolu wzbogacając tym Skarb Państwa.

20 odpowiedzi na “Ceny transferowe i walka fiskusa z wyprowadzaniem dochodów za granicę”

  1. Obowiązek sporządzenia dokumentacji cen transferowych w Polsce dotyczy również podmiotów powiązanych, których działalność koncentruje się wyłącznie w terenie kraju i które nie mają ani mają podmiotu powiązanego za granicą, ani właściciela za granicą, ani w ogóle nic wspólnego z zagranicą. Niemniej dokumentację sporządzić trzeba. Po co skoro w takich przypadkach podatek jest w całości płacony na terenie kraju to już chyba tylko pis wie. W tym roku ta praktyka została ograniczona, ale jeszcze rok temu to było totalne nieporozumienie. Np.ustawa nie określała, czy próg sporządzenia dokumentacji należy określać w kwotach brutto, czy netto (miało to znaczenie dla ustalenia obowiązku sporządzenia dokumentacji). Podatnicy twierdzili, że netto, bo przecież vat jest neutralny dla ceny. Tymczasem urzędy skarbowe, w swoich interpretacjach twierdziły, że należy brać pod uwagę kwoty brutto, bo skoro ustawa tego nie określa to oni by sobie tak życzyli. Przepisy były i są zrozumiałe przez co podatnicy muszą posiłkować się interpretacjami organów skarbowych,co jest kolejnym kuriozum, bo prawo, a szczególnie prawo podatkowe powinno być jasne. Teraz przypomina bardziej zbiór pułapek, w które bardzo łatwo może wpaść podatnik działający w dobrej wierze. Potwierdza to chociażby obowiązek złożenia formularza CIT TP, mimo że przepisy nakazujące jego złożenie zostały uchylone. Zauważyła to gazeta prawna, na co zareagowało Ministerstwo Finansów, które w swojej zawiłej wykładni przepisów przejściowych uznało, że formularz jednak złożyć trzeba.

    • Na pytanie po co dokumentacja w przypadku podmiotów krajowych odpowiedź jest prosta – żeby zapobiec przerzucaniu dochodów między podmiotami. Wydawać by się mogło że to nie ma sensu, ale jeśli jakaś spółka ma dużą stratę do odliczenia za lata ubiegłe to w ramach grupy może być tendencja żeby tam wrzucać wszystkie dochody, bo to i tak nie powoduje zapłaty podatku. Analogicznie jest w przypadku specjalnych stref ekonomicznych.

      Uwaga dot. pis trochę chyba nietrafiona, bo te przepisy obowiązują od dawna i z tego co pamiętam to nie pis te przepisy wprowadził.

      • Instytucja cen transferowych istnieje od dawna, ale w zmiany z roku 2017 nakazały daleko idącą inwigilację podatnika, z której od roku 2018 się częściowo wycofano. Z resztą nie jest to już potrzebne, ponieważ od tego roku obowiązują przepisy o raportowaniu schematów podatkowych.

        • Raportowanie schematów podatkowych nie oznacza konieczności raportowania wszystkich nierynkowych transakcji, więc nie widzę związku.

          • W dokumentacji cen transferowych opisujesz wszystkie transakcje przekraczające próg istotności bez względu na to czy mają charakter rynkowy, czy nie. W schematach podatkowych opisujesz sposób na optymalizację podatkową, przez co ta druga procedura jest udoskonaloną formą inwigilacji. Podatnik, a właściwie jego doradca podatkowy musi wskazać urzędnikowi, gdzie ma szukać błędów.

  2. Byłem świadkiem jak kontrola skarbowa przyczepiła się (i nałożyła wysokie kary) do sztucznych wewnątrz korporacyjnych cen transferowych dobre 15 lat temu. Wystarczyło że rząd się zmienił a dyrekcja tejże korporacji (polskiego oddziału znaczy) była jednoznacznie kojarzona z rządem poprzednim. Takze zawsze były możliwości by takie kontrole i robić i kary nakładać,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *