Jeśli zarabiasz 25 000 zł brutto miesięcznie, to będziesz musiał zapłacić „mandat”. Tak jak mówiłem – komuna

Gorące tematy Państwo Podatki dołącz do dyskusji (395) 25.04.2018
Jeśli zarabiasz 25 000 zł brutto miesięcznie, to będziesz musiał zapłacić „mandat”. Tak jak mówiłem – komuna

Jakub Kralka

Czy 25 000 złotych brutto to są dobre zarobki? W mojej ocenie: tak.  Czy osoba zarabiająca 25 000 złotych brutto jest bogata? W mojej ocenie: nie. Tak jak prognozowałem, „danina solidarnościowa” Mateusza Morawieckiego godzi w osoby, które dopiero chciałyby być bogate i daje czytelny sygnał społeczeństwu, że za wyrastanie ponad przeciętność czeka nas kara. 

Jedne osoby są szczupłe, drugie osoby są grube. Jedne osoby grają w Bayernie Monachium, drugie nie potrafią trafić w stojącą piłkę. Jedne osoby mają piękny głos i talent wokalny, drugie mogłyby nagrywać oficjalną ścieżkę dźwiękową tortur w Guantanamo. Z jednymi cechami się rodzimy, inne możemy wypracować. Bardzo trudno jest jednak odgórnie uregulować np. kwestię wzrostu mężczyzn w społeczeństwie (tak by każdy mężczyzna zaczynał się od 1,80 m).

Różne odmiany socjalizmu dały nam tymczasem, pomijając miliony ofiar w XX wieku na kilku różnych kontynentach, przeświadczenie, że zasobność portfela da się i trzeba regulować ustawowo. Wprowadza się nawet pojęcia pokroju „sprawiedliwość społeczna” wyjęte żywcem z aparatu PRL-owskiej propagandy i forsowanej przez komunistów specyficznej nowomowy. Myślę i myślę, próbuję zrozumieć, o ile człon „społeczna” nie budzi moich wątpliwości, tak nadal nie wiem co tam w tym wszystkim jest sprawiedliwego. Gdyby zabierali pieniądze złodziejom i zwracali właścicielom, no, to jeszcze. Albo gdyby sprzedawali wydobyty węgiel i rozdawali pozyskane środki po równo na wszystkich obywateli – ma to sens.

Owszem, zamożnym bardziej dopisało w życiu szczęście, może mieli lepsze geny, lepszy start, prawdopodobnie byli też znacznie bardziej pracowici od reszty konkurentów. Ale, oczywiście nie licząc jakichś patologicznych historii rodem z prasy brukowej, oni tych pieniędzy nikomu nie ukradli. Dlatego zabieranie im części środków przez państwo, żeby następnie rozdać uboższym, jest kolokwialnie mówiąc (ale zachowując namiastkę kultury osobistej) robieniem tych ludzi na szaro. Nie da się tego upudrować poważnie brzmiącymi pojęciami, które same w sobie kompletnie nie mają sensu.

Kiedyś stworzyliśmy sobie państwa dlatego, że nawet bogaty człowiek w pojedynkę raczej nie zbuduje sieci autostrad tylko dla swojej limuzyny, nie wystawi armii będącej w stanie bronić jego granic, a jak ktoś mu będzie zagrażał, to chciałby mieć policję i sądy, które mogą zagwarantować względny spokój jego rodzinie. Stosowanie aparatu przymusu państwowego, który karze za dobrze wykonywaną pracę i smykałkę do interesów, to jest relatywnie nowy wynalazek, którego geneza nie ma nic wspólnego z logiką i z całą pewnością nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością.

Kiedy słyszę historie o ludziach, którzy chodzą w dziurawych butach – i to jest ich jedyna para – albo nigdy nie widzieli polskiego morza, to robi mi się naprawdę przykro. Staram się czasem, w miarę możliwości, pomagać. To, wbrew temu co wam powiedzą na Placu Zbawiciela brodacze popijający kawę za 25 złotych i lamentujący jaki kapitalistyczny świat jest niesprawiedliwy, nie jest tak, że liberał ma serce z kamienia. W swojej wizji świata kierujemy się jednak przywiązaniem do pewnych zupełnie logicznych mechanizmów, które mówią wprost, że nie powinien istnieć przymus oddawania swoich uczciwie zarobionych pieniędzy komukolwiek.

Zwłaszcza, że bogaci nie zyskują z tego tytułu żadnych praw. Płacą wyższy podatek (bo więcej zarabiają), ale stoją w tej samej kolejce do lekarza, jadą tam samą drogą i – wreszcie – mają takie same prawa wyborcze. Zamożny człowiek „utrzymuje” kilku ubogich, a mimo to w musi żyć w państwie, które realizuje wolę polityczną jego „utrzymanków”. I na samym końcu pojawia się młody, lewicowy aktywista, który przebimbał pięć lat na z góry nikomu niepotrzebnym kierunku studiów, realizując się w zupełnie zbędnych dla produktu krajowego organizacjach ideologicznych i domaga się – uwaga – sprawiedliwości społecznej. No po prostu sponsoring naszego wyjątkowego płatka śniegu.

Nie lubię koncepcji socjalnych i redystrybucji dóbr. To, że ich beneficjentami są często ludzie niezbyt mądrzy, leniwi, kombinatorzy, pozbawieni ambicji, którzy  kompletnie nie zasługują na wsparcie to jedno. Ale socjalizm strasznie dużo kosztuje też od strony administracyjnej. Przecież to wszystko zebrać, policzyć, zredystrybuować… to wszystko kosztuje. A ile się przy tym może dobrego zgubić, zaplątać, dofinansować TVP, pójść na premie, pensje, stanowiska…

Niech najlepszym dowodem na słabość polskiego socjalizmu będzie protest rodzin niepełnosprawnych, kompletnie pozostawionych samym sobie. Tym ludziom nie umiem akurat powiedzieć w twarz „masz dwie ręce”, tu mamy naprawdę takie zdarzenia, w których – jeśli w ogóle musi istnieć – koncepcja państwa opiekuńczego znajduje jakieś wytłumaczenie, jakąś namiastkę sprawiedliwości. Ale proszę, akurat dla nich nie ma pieniędzy, więc – naturalnie – należy ukarać dodatkową daniną, swoistym mandatem, grupę osób, która i tak płaci najwyższe podatki w Polsce.

„A na zachodzie jest jeszcze wyższy socjal!”. Ponieważ większość zwolenników obecnego obozu władzy uważa, że zgniła Europa Zachodnia się wali i płonie, więc, logiczne, należy recypować ich pomysły na politykę socjalną. Europa Zachodnia ma jednak ten komfort, że po tym jak uporała się z socjalizmem hitlerowskim, nie musiała przez pół wieku znosić socjalizmu sowieckiego. A my, odzyskawszy wreszcie ewidentnie przerastającą nas mentalnie wolność, zamiast korzystać z okazji i ich gonić, chcemy zacząć przejadać, tak by nasze dzieci dalej żyły w kraju dziurawych butów i bogaczy zaczynających się od 25 000 złotych brutto.

395 odpowiedzi na “Jeśli zarabiasz 25 000 zł brutto miesięcznie, to będziesz musiał zapłacić „mandat”. Tak jak mówiłem – komuna”

  1. 1. To majątek definiuje zamożność a nie zarobki .
    2. Osoba zamożna korzysta w większym stopniu z ochrony mienia (wojsko,policja,sądy) niż osoba uboga ponieważ w kraju upadłym nie byłaby w stanie utrzymać swojego majątku.
    3. Jeśli zarabiam od kogoś 10 razy lepiej to z tego że wyzdrowieję kilka dni wcześniej uzyskuje lepszą korzyść niż tamta osoba . Tak samo z korzystania z autostrady zamiast tłuczenia się szutrem uzyskuje większą korzyści bo mój czas jest cenniejszy a ewentualny wypadek oznacza większe straty.
    4. Jeśli publiczne szkoły są na odpowiednim poziomie to mogę zatrudnić ludzi co umieją czytać i pisać do swojej firmy zamiast wydawać pieniądze na szkolenie.

    Lepiej mieć wysokie podatki , sprawne państwo w tym sądy jak w Danii niż niskie podatki i skorumpowane państwo jak na Węgrzech czy w Rosji.Jeśli ktoś oczekuje że za niskie niesprawiedliwie podatki może dostać super usługi publiczne to może równie dobrze wierzyć że dobra szynka może być za 13 zł .

    PS: Co nie zmienia faktu że Pan Morawiecki jest równie dobrym ekonomistą co Ryszard Petru czyli żadnym ;).

    • Owszem.I owszem – bogaci korzystają w większym stopniu z ochrony instytucji jaką jest państwo i z dóbr wytworzonych przez społeczeństwo powinni też więcej wkładać do wspólnej skarbonki.Tylko jest jedno solidne „ale” : ile właściwie mają dokładać i na co.

      Korwiniści narzekają na wydatki „socjalne” i w sumie trochę racji mają (bo redystrybucja na zbyt dużą skalę nie jest wcale dobra nawet dla jej „beneficjentów”),a trochę nie (no niestety nasi Janusze najchętniej nie płacili by podatków wcale ale korzystać z państwa i współpracy całego społeczeństwa to już tak,bo „przeciesz im się nalerzy i jósz”)

        • No tylko,że one są w praktyce socjalne – tylko dlatego,że ZUS w praktyce jest podatkiem.Pomysł korwinistyczny „likwidacji socjalu” w przypadku emerytur jest takim samym ideologicznym obłędem jak pomysły Pol Pota.

          Patrząc zdroworozsądkowo: Ja nie jestem przeciw płaceniu przez wszystkich (taa,przez bogatych – kiedy naprawdę bogaci zapłacili ?) „bo socjal jest zły” więcej,bo to nie o to chodzi,a socjal to nie jest większa część budżetu. Zamiast „liberalnej finansowo” odpowiedzi należy popatrzeć od strony wolnościowej:

          Chodzi tak naprawdę o to, że rządy zawsze podwyższają podatki pod pozorem wydatków na ważne cele (propagandowo: np. socjal) a potem te pieniądze rządy i biurokracja rozkradają i marnują.Zawsze. Dlatego po prostu: powody zwiększenia podatków czy wprowadzania represyjnych przepisów są zwykle KŁAMSTWEM.Ile by rządzącym i biurokracji nie dać uprawnień i pieniędzy – oni będą chcieć więcej,a naszych problemów przecież nie rozwiążą – bo to by oznaczało zniknięcie konieczności przepisów i danin przeznaczonych na ten problem.Bo w końcu żyją z naszych problemów a bardziej opłaca się gonić króliczka niż go złapać.Właśnie DLATEGO dbając o własne pieniądze i własne wolności nie należy rządom na to pozwalać.

          • Nie Zawsze. Jeden rząd np. za pieniądze podatnika wysłał ludzi w kosmos czy zbudował globalną sieć komputerową. W Polsce masz darmowy internet czy jebutny stadion w centrum miasta, czy odbudowaną Warszawę.

            >naszych problemów przecież NIE rozwiążą

            Rząd rozwiązał na przykład problem analfabetyzmu czy mafii w latach 90.

            >I dlaczego Państwo nie pokryło tego ze środków które już ma.
            Bardzo dobre pytanie – komu więc zabrać? lekarzom, nauczycielom czy ratownikom medycznym? Z czego zrezygnować?

          • Jest jeszcze cena tego rządowego dobrobytu – w pl-landzie pod koniec lat 90-tych koszt wydania 1zł z budżetu wynosił 2,40zł.

    • 1. Zależy od definicji, GUS uznaje za osoby zamożne osoby zarabiające 7,5 tys. brutto miesięcznie. Osoby zarabiające 25 tys. brutto to osoby bogate a 50 tys. brutto to dla GUS osoby bardzo bogate (i jest to najwyższa kategoria). Wiadomo, że przy takich zarobkach łatwo uzbierać duży majątek.
      2. Wszystko ok, ale akurat sądy nie są utrzymywane z podatków. Netto sądy zarabiają na siebie.
      3. Bardzo pokrętna logika. Za jabłka w warzywnym też powinienem płacić więcej, skoro dzięki takiemu jabłku mam więcej zdrowia i energii witalnej aby zarabiać?
      4. Nikt nie neguje pożytku z publicznych szkół. Jednak zarówno biedny jak i bogaty przedsiębiorca musiałby za szkolenie prywatne zapłacić tyle samo, więc bogaty przedsiębiorca nie ma większego pożytku z publicznych szkół niż biedny. Właściwie to dzięki publicznym szkołom biedny mikroprzrdsiebiorca może w ogóle coś robić, bo mogłoby go w ogóle nie stać na szkolenie.

      • 1. Wolałbym mieć dom bez kredytu niż 1000 więcej co miesiąc ;)
        2 Gdyby sądy na siebie zarabiały to nie byłyby instytucją budżetową tylko spółką skarbu państwa
        3. Jabłka w warzywnym nie są podatne na efekt gapowicza dlatego nie są właściwym przykładem , lepszym mogłaby być sieć energetyczna i wodociąg ;)
        4. W erze globalizacji naturalnym zasobem takich krajów jak Polska jest odpowiednio duża populacja wykształconych ludzi w kraju gdzie nie ma wojny i póki co mafia nie jest zapasowym rządem.

        • 1. nie chodzi o to co byś wolał, tylko co zapewnia wysoki poziom życia. Przy zarobkach 50k / miesiąc możesz wynająć sobie wypasiony dom i nie musisz wcale go mieć.

          2. Sądy są taką ciekawą instytucją, która wprawdzie jest zasilana z budżetu, to jednak wkłada do tego budżetu więcej niż z niego bierze. To wynika z tego, że w każdym sporze sądowym powód musi wnieść opłatę sądową, a strona przegrana musi ponieść wszelki koszty. Natomiast w sądach karnych koszty procesu zawsze są zasądzane od jednej ze stron oraz w przypadku skazania, w większości spraw orzekane są grzywny. Sąd jest jak kasyno – zawsze wychodzi na plus.

          3. Z efektu gapowicza korzystają biedni, nie bogaci. Bogaty posyła dzieci do prywatnych szkół i leczy się prywatnie. Natomiast bogaci do pewnego stopnia zgadzają się na wyższe opodatkowanie, bo ogólnie jest korzystne żyć w społeczeństwie, gdzie nie ma zbyt dużych różnic w stopniu zamożności, oraz fajnie jest mieć dobrą infrastrukturę w państwie. Innymi słowy – my płacimy więcej za jakieś dobro wspólne, aby w ogóle je mieć, a biedni z tego na gapę korzystają. Biedni dostają znacznie więcej niż wnoszą.

          • 1. A jak kolesiu drogi zachorujesz i nie będziesz w stanie tych 50k zarobic to co? Wszyscy zakładacie, że będziecie zdrowi i sprawni, życ do 90 lat tak? Życie to zweryfikuje te wasze mżonki.

          • Odrębnie coś takiego jak oszczędności i ubezpieczenia. Każdy powinien samemu oceniać ryzyko i odpowiednio się zabezpieczać.

          • Może to uprościć i zrobić jeden zakład ubezpieczeń dla całego społeczeństwa… tylko jak to nazwać…

          • Przy takich zarobkach można mieć dobre ubezpieczenie na życie / od chorób na kilka milionów + prywatną opiekę medyczną.

      • Jabłko kupujesz w warzywniaku a nie dostajesz w ramach abonamentu,nie leży też na ulicy.Tak @PIT ma rację – „efekt gapowicza”.

    • 1. Dlatego ten podatek nie ma najmniejszego sensu i uderzy tylko w tych biedniejszych zamożnych którym nie będzie opłacało przed nim bronić.
      2. Osoba zamożna ma prawie zawsze majątek ulokowany w kilku krajach. Czyli jak Polska stanie się krajem upadłym to mniej taką osobę ten problem dotknie niż Kowalskiego który ma 72m2 które spłaca od 25 lat.
      3. Znasz jakąś osobę zamożna? Chyba nie. Osoby zamożne najczęściej korzystają z prywatnej służby zdrowia. Ewentualnie z państwowej „odpowiednio” za to płacąc. Osoby takie też znacznie mniej poruszają się autostradami bo zwyczajnie latają samolotami które z tego co wiem nie są finansowane z budżetu.
      4. Myślałem że dla państwa podstawowym plusem szkolnictwa jest to że osoby wykształcone lepiej zarabiają i płacą wyższe podatki. Dlatego jak firma z Niemiec mówi że stworzy x miejsc pracy to dostaje ulgi podatkowe. Ale widać całe to szkolnictwo jest działalnością charytatywną dla dobra firm :)

      Co kto woli. Jedni wolą płacić wyższe podatki i żeby państwo im ustalało kiedy mają chodzić do łazienki. Inni chcą być bardziej samodzielni.

    • Bzdura. Co powiesz o Szwajcarii? Tam są niskie podatki i ludzie sami protestują przeciw socjalowi.
      Widać, że niczego nie osiągnąłeś i nic nie potrafisz. Wypisujesz jakieś marksistowskie brednie. Najlepiej żyć za cudze pieniądze bo cośtam.

    • Wyższe podatki nie przekładają się na sensowne wykorzystanie tych środków. Przykład? Ostatni zakup kolekcji Czartoryskich. Piszesz jakieś bzdety.
      Ad.1 A skąd się bierze majątek? Z powietrza?
      Ad. 2 zamożne osoby inwestują w prywatną ochronę mienia.
      Ad. 3 kompletna bzdura.
      Ad. 4 nasze szkolnictwo i tak nie jest ukierunkowane. Ktoś może znać na pamięć europejskie stolice, a nie widzieć jak wypełnić PIT.

      • Tak lekarze,architekci , elektrotechnicy , konstruktorzy mechanicy , projektanci produktów przemysłowych, chemicy , technolodzy żywności , pielęgniarki, konstruktorzy uczyli się z blogów i youtuba :D

          • Hmm i dlatego „twórcy” płacą niższe podatki dzięki kosztom autorskim a lekarze mogą rozliczać się kartą podatkową ? Bardzo ciekawe .

            Nie widzę dowodu na to że jakieś enigmatyczne Państwo cokolwiek myśli .

          • Lekarze od daaawna nie rozliczają się kartą podatkową…nie mogą…

  2. No zobacz, a w takiej dużo bardziej liberalnej Wielkiej Brytanii maksymalny procent podatku od dochodów osobistych to 45%, liczony od £150k co owszem, jest wysoka kwota ale w takim Londynie dupy nie urywa. W Polsce skala jest płaska od, o ile pamiętam, ok. 80k PLN rocznie. 32% od zarobków ponad owe 80k. Płacac 10pln za obiad nie oczekuj frykasów.
    Dalej: „bogaci nie zyskują żadnych praw”. Serio? Jak to widzisz, może należeć im np. odpuszczać przejechanie kogoś na pasach, bo płacą więcej?

    • Oczywiście, że tak jest i podatki wcale nie są u nas wysokie zwłaszcza przy najwyższych zarobkach. Oczywiście bloger nie może mieć o tym pojęcia, bo niby skąd, dlatego pytanie jak on to widzi, jest nie na miejscu, bo oczywistym jest tego nie widzi, ważne żeby odświeżenia byly:)

    • Przecież bogaci mają przywileje. Jak Kowalski chce zbudować budę dla psa, wypełnia papiery i idzie do urzędu. Jakby chciał zbudować fabrykę, poszedłby na wódkę z burmistrzem.

      W USA korporacje mają też czynne prawo wyborcze – czyli w efekcie CEO mają więcej głosów.

  3. Same zarobki niewiele mówią. Czy 24 tyś to bogacz? I tak i nie. Większość ludzi zaczyna od 0 mając 25 będąc po studiach, stopniowo do czegos dochodzą i na dobrych stanowiskach czy mając swoje firmy spokojnie można te 25 tyś wyciągnąć, ale często mają 45-50, nie raz mając jednocześnie kredyt na dom/mieszkanie. Gdybym zarabiał 25 tyś miesięcznie od skończenia 25 lat i zarabiał tyle przez kolejne 25 to oczywiście, że byłbym bogaty -to raczej oczywiście.

    Ważne by szybko sobie uzbierać pierwsze 500-700 tyś najlepiej z małżonkiem, tak do 30tki, by kupić za Cash dom czy duże mieszkanie, wyposażyć i mieć po samochodzie. Wtedy wchodzimy w życie że stabilnością finansową i to, czy zarobią te 10 czy 15 czy nawet 20 tyś zł nie ma tak wielkiego znaczenia, bo i tak będzie mnie stać na nowy samochód co 4 lata, edukacje dla dzieci, wyjazdy kiedy i gdzie będę chciał itd. Milionów do grobu i tak nie zabiorę, a zostawiać dzieciom gotówkę to tylko krzywda dla nich.

  4. Zaraz się zlecą krzykacze który są przekonani że te pieniądze to z kombinacji i kradzieży. Ale ja coś dorzucę od siebie – tym co kombinują i kradną nie zabiorą, zabiorą tym uczciwym.

    • Właśnie ten fakt jest powodem dla którego nie można popierać socjalizmu i redystrybucji.Żeby to jeszcze działało tak jak jest opisywane – rzecz w tym,że w życiu jest inaczej a to nie działa,no zwłaszcza – tak jak to pięknie opisują nie działa.

        • Kolega widać socjalista… Nie,nie działa. Na razie ukrywanie tego jeszcze jako tako idzie bo jadą na majątku wypracowanym przez poprzednie pokolenia.Żeby rozkraść i zrujnować wszystko co wypracowano za nie tak aż w gruncie rzeczy socjalistycznego PRL też trzeba było trochę czasu.

          • czyli III RP jest bardziej socjalistyczna niż PRL

            Czekam na dziesięciomilionową „Solidarność” biednych biznesmenów

        • Jak to mówią kapitalizm to wyzysk człowieka przez człowieka a socjalizm wręcz odwrotnie.Za to w socjalizmie ze względu na plan planowo z baranów zedrze się z wełną skórę jak im nie wyrosło tyle co planista wydumał. A że plan ma być zwykle w socjalizmie „przekroczony z nadwyżką” to to zdzieranie skóry jest wręcz pewne.

          Poza tym kogo wolisz żeby cię strzygł: profesjonalnego starego juhasa,czy durnia który strzyc nie umie,ale chce mieć dużo wełny ?

        • Tylko że jak historia uczy to ten kapitalizm spowodował że dzieci wreszcie nie muszą pracować, bo rodziców wreszcie stać by sobie pozwolić by dzieci nie pracowały. XIX wieczny kapitalizm spowodował wzrost siły nabywczej robotnika o 200% dzięki czemu nie myślał już jak przeżyć tylko mógł pomyśleć o tym jak ładniej sobie mieszkanko urządzić

          • Mieli po 7-ro dzieci i nawet na studia dało się wysłać. Każde pożenić, zbudować dom każdemu i to bez jakiś kredytów bankowych.
            .
            A dziś w czasach zdobyczy socjalnych problem jest wyżywić jedno.

    • Socjalizm niestety kwitnie w duszy statystycznego Polaka. Przydałaby nam się porządna kapitalistyczna partia, ale ta niestety nigdy nie wygra wyborów w tym kraju

        • Coś czuje że raczej większość by nie poparło wystarczy zobaczyć dalej silne poparcie PiS oraz porozmawiać ze zwykłym ludem. Zresztą ludzie nawet za komuny protestowali głównie przeciw brakom na półkach a w 89 wolność dostali przypadkiem. Ludzie dalej łapią się na populistyczne hasła a prywatny pracodawca to według ludzi wróg ludu ten zły kapitalista którym go w szkole straszyli tak jak zrzutami stonki.
          Odnośnie mnie jest tylko jeden program socjaly w postaci dawania gotówki jaki jestem w stanie zaakceptować i jest to program dla opiekunów osób niepełnosprawnych które nie mają możliwości pracować. Reszta zdrowych byczków niech się do roboty bierze a nie narzeka wiecznie i czeka na gotowe.

          • Mamy milion firm 1-osobowych – każdy dokładnie widzi za co płaci i co mu zabierają. Owszem nie każdy lecz obstawiam większość.
            .
            Oprócz tego wiele osób na etacie również nie chce płacić frycowego za opiekę państwa a następnie frycowe za prywatną usługę bo państwo jej nie daje.
            .
            Wiele osób już dziś kupuje przykładowo w Chinach bo jest taniej i ubezpiecza paczki od VATu.
            .
            .
            Problemem jest brak siły kapitalistycznej do poparcia.

  5. No i co? Rację mają ci którzy mają władzę, żadne biadolenie tego nie zmieni. Póki wiekwięks ich popiera to im wolno.

  6. Panie Kralka,co tu dużo tłumaczyć.Panu się podoba „społeczna” i czepia się pan słowa „sprawiedliwość” w tym ujęciu bo nie rozumie Pan co tu w istocie znaczy słowo „społeczna” !!!

    Taka podpowiedź: a przetłumacz pan sobie dosłownie z Angielskiego: Socialism. bez tego „sm” tworzącego ideologię ma pan słowo: Social.To znaczy: SPOŁECZNY !

    „Sprawiedliwość społeczna” to po prostu inna nazwa na „sprawiedliwość socjalistyczna”
    Nowomowa tu jest rozgryziona:

    SPOŁECZNA = SOCJALISTYCZNA.

    Tak samo zresztą uczulony jestem na inne „społeczne” byty których się namnożyło w tym proszczepionkową „odporność społeczną”,czy powszechny w ustach polityków i urzędników „interes społeczny” (jakoś dziwnie w interesie biurokracji ale nie społeczeństwa).Jak to „społeczna” z tej nowomowy używanej przez ludzi o poglądach lewicowo-socjalistycznych regularnie tłumaczyć jako SOCJALISTYCZNA to wszystko się staje BARDZO JASNE i zrozumiałe.

      • foot = stopa. No i co – nie jest to czasem foot – ball, czyli dosłownie: „nożna piłka” znana u nas jako „piłka nożna” ;)
        Słowotwórstwo i ewolucja języka to fascynująca rzecz, choć nie jestem jakimś humanistą to naprawdę tak uważam…

        Z kontekstu wychodzi że możesz widzieć w tym coś złego.No zaraz… co ? No chyba,że jesteś socjalistą i zależy ci na ukrywaniu prawdy,wtedy wszystko jasne.

          • No to też miłego życzę.No niestety – internet jest miejscem gdzie ludzie mają różną opinię i więcej tu agresji.Z jednej strony niektórzy uważają że to źle,ale w sumie to dobrze… wolność słowa to wolność słowa.

  7. Nie łatwiej zwiększyć komuś kwotę wolną od podatku? Nie lubię gdy osoby niepełnosprawne są dyskryminowane i przyzwyczajane do tego aby pobierały zasiłek i siedziały na dupie zamiast bycia zachęcanym do pracy ktoś nie ma nóg, czy ręki spokojnie może pracować, lekkie niepełnosprawności psychiczne też nie powinny przeszkadzać w prostych pracach. Tylko inni ludzie myślą jacy oni są biedni. Widzę to po sobie od kiedy zacząłem dostawać pieniądze każdy ma mnie w dupie mam tylko zebrać jak najwięcej i najlepiej dupy z domu nie ruszać.

    • Podniesienie kwoty wolnej od podatku jest kosztowne .
      Największą zachętą dla osób niepełnosprawnych i ich opiekunów byłoby gdyby mogły się swobodnie poruszać Obecnie większość niepełnosprawnych jest uwięziona w domach a ich opiekunowie również .

      Usługi opiekuńcze są niedostępne bo nie ma pieniędzy a te które są przepalane są na zasiłki i emerytury.

      • Kosztowne czy nie – to nie o to nawet chodzi.W naszych realiach to niestety to musi funkcjonować jako socjal,bo poza PFRONEM na którym są robione przekręty nikt takich ludzi nie zatrudni. No i za „lekką niepełnosprawność” to w Polsce raczej nie chcą (w sensie Państwo nie chce) płacić.

        Usługi opiekuńcze nie są dostępne nie tylko dlatego,że „nie ma pieniędzy” (w sensie: w budżecie) ale i ze względu na poziom ekonomiczny naszego społeczeństwa które generalnie żyje w warunkach dość nędznych. Zapewnienie porządnej jakości usług opiekuńczych przy których można by z obcą osobą zostawić osobę niepełnosprawną to wydatki za które trzeba by zapłacić pewnie przynajmniej średnią krajową OD OSOBY. A to raczej u nas nierealne.

      • Zabawnie to brzmi w kontekście że coraz więcej firm zachęca pracowników do pracy z domu. Niektóre nawet tego wymagają żeby np. minimum dwa dni pracować z domu.

          • Informatycy i księgowi pracują z domu – ale to trzeba się wykłócać by pracodawca się zgodził.
            .

            Informatycy-Administratorzy to wręcz często z domu pracują.

          • Czyli firma nie wymaga tylko trzeba się wykłócać .
            To nie jest odpowiedź na pytanie które firmy wymagają 2 dni pracy w domu a 3 dni w zakładzie.

          • W głowach zarządzających do dziś jest przekonanie, że jak nie grzejesz krzesła w biurze to nie pracujesz. Bardzo powoli się to zmienia.
            .
            Osobiście mam firmę IT na stałe „pod opieką”, gdzie robię wszystko zdalnie – chyba, że trzeba kable przełączyć albo zrobić szkolenie praktykantowi/świeżakowi i znam jedną firmę księgową, która ma biuro tylko po to by klienci mieli gdzie przyjść.
            Moja księgowa siedzi w biurze na zmianę z pracownicą bo często przychodzą klienci. Ale jak zadzwoniłem o 21 to nie było problemu i zdalnie z domu zrobiła mi zlecenie.
            .
            Rozmawiałem z kilkoma innymi firmami by robić im administrację zdalną – ale nie jestem w stanie dla kilku firm na raz pracować – za krótka doba.

  8. Osoba zarabiająca 25 000 nie jest bogata, ale osoba zarabiająca 2500 nie jest biedna. Czy można zatem powiedzieć, że obie należą do tej samej klasy społecznej? Jednemu do szczęścia brakuje 100 tys, a drugiemu 10 tys. Wszystko zależy od punktu siedzenia.
    Jedyny skutek tej ustawy będzie taki, że trzeba będzie bardziej kombinować. Znowu.

  9. Przecież bogaty podatku nie płaci a już jak go ktoś/coś przymusi to zapłaci poza Polską bo jest go mniej.
    .
    Podatek od firm ubezpieczeniowych spowodował podwyżkę cen ubezpieczenia czyli podrożał transport i tu będzie tak samo.

  10. Panie Jakubie Kralka – największy socjal w naszym państwie to emerytury. Dlatego proszę zadzwonić do swojej babci i powiedzieć jej że jest darmozjadaem i nie powinna tej emerytury pobierać. Na pewno pasują do niej słowa „niezbyt mądrzy, leniwi, kombinatorzy, pozbawieni ambicji”. Do tego administracja ZUS kosztuje całe 3% budżetu ZUS. Gdyby nie te nieszczęsne emerytury to można by obniżyć podatki o 30%.

    Takie pitolenie z jednej strony o brodaczach przy kawie, z drugiej strony o socjaliźmie i dobieranie populistycznych hasełek pod korwinowych kucy jest żałosne. Ignorowanie tego że bez „sprawiedliwości społecznej” nadal zasuwałbyś na pańszczyźnie lub zasuwał na swojego lokalnego księciunia zakrawa na skrajną ignorancję.
    A już wypowiedź: „W swojej wizji świata kierujemy się jednak przywiązaniem do pewnych
    zupełnie logicznych mechanizmów, które mówią wprost, że nie powinien
    istnieć przymus oddawania swoich uczciwie zarobionych pieniędzy
    komukolwiek.” to kompletne kuriozum. Akurat w całej histori świata zawsze płaciło się komuś podatki i miało z tego co najwyżej „ochronę”. Może jak ludzie biegali jeszcze po sawannie to podatków nie było. Zawsze istniał mechanizm płacenia podatków. DZięki sprawiedliwości społecznej zwykli ludzie tak jak autor coś z tego mają.

    • Dobra dobra panie abc ta wasza „sprawiedliwość socjalistyczna” to jest też żałosna.

      Żaden socjalizm nie obalił pańszczyzny,obalił ją kapitalizm i rewolucja francuska. U nas kapitalizmu długo nie było,to i feudalizm trwał dłużej. W przypadku socjalizmu zaś pańszczyzna w postaci nakazu pracy czy kontyngentów dla rolników za których nie wykonanie szło się do więzienia jak najbardziej była – tyle,że księciuniem było państwo,a PGRy były włościami księciunia.Z PGRami nie było u nas na skalę sowiecka tylko dlatego,że Chłopi myśleli po kapitalistycznemu – chcąc ziemi NA WŁASNOŚĆ,zamiast uprawiać „społeczną” PGRowską czyli cudzą.

      Po pierwsze: emerytura to nie jest oficjalnie socjal.No chyba,że Państwo przyzna oficjalnie,że ZUS to kolejny PODATEK obok Pit i VAT. Wtedy jednak mogło by się okazać,że uczciwi ludzie by to socjalistyczne państwo co zabiera im więcej jak połowę pensji i nic sensownego tak naprawdę nie daje roznieśli nawet kijami.Powinni,ale cóż…
      Nie przyznało i mit,że ZUS to nie podatek trwa.

      Moźe i oficjalnie administracja ZUS kosztuje 3% (ile naprawdę to nie wiadomo),ale dodaj do tego wcześniejsze emerytury i inne przywileje emerytalne oraz wyprowadzanie kasy z systemu na inne potrzeby budżetu.

      „Akurat w całej histori świata zawsze płaciło się komuś podatki i miało z tego co najwyżej „ochronę” vs „W swojej wizji świata kierujemy się jednak przywiązaniem do pewnych
      zupełnie logicznych mechanizmów, które mówią wprost, że nie powinien
      istnieć przymus oddawania swoich uczciwie zarobionych pieniędzy
      komukolwiek”

      To argument na poziomie „nie powinno się kraść/wymuszać haraczów” vs „bzdura,bo od początku świata się kradnie/wymusza haracze”.

      Na dodatek mówienie,że „dzięki sprawiedliwości społecznej zwykli ludzie coś z tego mają” gdy ta SOCJALISTYCZNA „sprawiedliwość” sprawia,że MAJĄ MNIEJSZĄ niż nawet za czasów księciunia/feudała CZĘŚĆ TEGO CO WYPRACUJĄ to bezczelność.
      Zwłaszcza gdy to biedni albo średniacy w istocie w tym systemie naprawdę płacą.

      Krytykować to można jedynie z poziomu „bogaci od państwa i społeczeństwa otrzymują niebagatelne korzyści za które powinni więcej zapłacić”.Tyle że tu już trzeba udowodnić że faktycznie więcej otrzymują niż to ich kosztuje oraz że państwo i społeczeństwo naprawdę na tym korzysta.A na kolejnym podatku „na socjal” którego nie będzie tak naprawdę nie skorzystają ani obywatele ani państwo a tylko urzędnicy i rządzący.Jak zwykle.

      • >Żaden socjalizm nie obalił pańszczyzny,obalił ją kapitalizm i rewolucja francuska

        Kapitalistyczna rewolucja francuska. W Polsce pańszczyznę obalił car, a traktory i wykształcenie ludziom dał najpierw PPS a potem niestety PZPR.

        • Ale ta kwestia traktorów i wykształcenia to nie jest tyle zasługa „socjalizmu”,co obalenia przez niego resztek dawnego feudalizmu i starcia ich z powierzchni ziemi.

    • Widać, że na szkoleniach z marksizmu pan nie przysypiał ;-) Powtarza pan te brednie wtłaczane do głów na zebraniach PZPR ;-) Niech pan jeszcze doda, że panicz gwałcił młode chłopki a księża katoliccy spalili na stosie pół Europy ;-)

      • hue, hue, ale mu pojechałeś. Uzyłeś słowa marksizm. Dobre. Przyczyny rewolucji francuskiej spokojnie można zignorować. Po słowie marksizm wszyscy przestają już czytać i jest ZAORANE!

      • Co do księży to trochę palili,ale pastorzy protestanccy to też (i w Europie chyba spalili więcej).Panicze jak najbardziej gwałcili,mordy na chłopach którzy się buntowali przeciwko feudalnemu niewolnictwu też były. I akurat to to żaden marksizm feudalne k…stwo to był zbrodniczy i niewolniczy system jak socjalizm – za socjalizmu też byli i są równi i równiejsi,też nie liczył się talent i praca a tylko urodzenie i znajomości.Czy socjalizm czy feudalizm – również bezprawie i nierówność wobec prawa takie same.

        Czytałem opracowanie lokalnego historyka (a przy tym księdza,więc nie komucha) o mojej okolicy i chłopi się i tu zbuntowali w XVI czy XVIII wieku.Wyrżnięto ich,wymazano imiona z ksiąg parafialnych (i dlatego o tym wiadomo,bo Proboszcz podlizujący się tak lokalnemu szlachciurze wkurzył tym Biskupa) i pogrzebano nie wiadomo gdzie w nie oznaczonej zbiorowej mogile.

        • Dziś ksiądz może być komuchem co wskazuje dobitnie postawa samego papieża Franciszka ;-) Mesiu powyżej podaje wyliczenia ile zabiła inkwizycja katolicka a ile protestanci. Wynik tych rozgrywek jest jednoznaczny ;-) Poza tym świat nie jest idealny, nigdy nie był i nigdy nie będzie. Stąd moja niechęć do marksistów, którzy takie brednie wkładają do głów ludu pracującego miast i wsi a potem się dziwią frustracji całych rzesz ludzi, którzy widzą, że ten idealny świat jest tylko dla urzędników i ludzi, którzy doskonale się czują pływając w bagnie. A cała reszta niewolników musi to utrzymywać. Na korzyść marksistów przemawia jedynie to, że ten durny tłum co cztery lata głosuje aby ten system się nie zmienił ;-)

          • Warto dodać jaki był powód zabijania.
            .
            Inkwizycja broniła kraju przed obcymi – zdrajców, sprzedawczyków itp w każdym państwie się wiesza.
            .
            Protestanci, Francuscy Rewolucjoniści i ich obecni kontynuatorzy czyli marksiści mordowali dla grabienia majątku. Tylko nazewnictwo się zmieniło.
            .
            .
            Ze świeckiego punktu widzenia, Inkwizycja była policją polityczną, wywiadem. Dziś pojęcia te mogą kojarzyć się źle lub w umysłach niektórych potwierdzać mit dążenia Kościoła do despotycznej władzy pod płaszczykiem religii. To, co takie osoby muszą zrozumieć to fakt, iż średniowieczny ustrój społeczny oparty był na Biblii, tak więc działania mu przeciwne automatycznie stawały się też szkodliwe dla państwa i Kościoła.
            .
            Przykładowo, Albigensi w teorii głosili wzniosłe idee ubóstwa. Wydawać by się mogło, że to jak najbardziej zgodne z Biblią. To, o czym się jednak nie wspomina to fakt, że za ich żebraczą doktryną szły nie takie wcale rzadkie napady na klasztory, hierarchów czy urzędników celem “ukarania ich za przepych”. Czyny tego typu wynikały więc bezpośrednio z herezji, były sprzeczne z prawem tak ludzkim jak Bożym i trzeba było z nimi walczyć.
            .
            .
            Józef Kossecki w swej książce “Historia systemu sterowania społecznego Kościoła
            katolickiego” pisze:
            .
            „Inkwizytorzy (…) Stosowali też typowe policyjne metody obróbki informacji. Postępowanie karne wdrażano w zasadzie wówczas, gdy o przestępczej działalności danego osobnika uzyskano informacje co najmniej z dwu niezależnych źródeł.
            .
            W zasadzie odrzucano też donosy w sposób oczywisty spowodowane chęcią zemsty lub uzyskania korzyści materialnych, jeżeli nie były potwierdzone z innego źródła.”
            .
            .
            A co robi marksizm ? Aresztuje i morduje jak leci. Lepiej więcej niż mniej.
            .
            .
            Dzięki Inkwizycji sądownictwo rozwinęło się, wprowadzono dodatkowe elementy łagodzące proces i utrudniające manipulacje nim. Przykładowo, w sądach świeckich częste były wyroki na podstawie poszlak, czy wątpliwej jakości zeznań „świadków”. Inkwizycja wymagała dokładnego zbadania sprawy, przesłuchiwała dużo dokładniej, a nade wszystko dawała możliwość obrony, przyjrzenia się temu, co o podejrzanym mówią świadkowie.
            .
            W sądownictwie świeckim trudno byłoby wyobrazić sobie, by każdemu podejrzanemu przyznawano obrońcę, a jednak Inkwizycja wprowadziła i stosowała taką praktykę. Dziś wydaje się to oczywiste, a niestety nie zawsze było.
            .
            .
            Nieznany jest dziś fakt, że na czas pobytu w areszcie inkwizycyjnym podejrzany był zwolniony z podatku, dawano mu darmowe jedzenie i picie, a także oddzielano mężczyzn od kobiet, by chronić je przed gwałtami.
            .
            Brzmi jak standard?
            Dziś – owszem. Wtedy jednak świeckie policje nie do końca interesowały się tym, czy podejrzana kobieta przejdzie przez
            ręce kilkunastu mężczyzn we wspólnej celi.
            .
            Bez elementów prowadzonych przez Inkwizycję, wiele osób ginęło w długoletnich aresztach z głodu i wycieńczenia, traciło ostrość widzenia po latach spędzonych w ciemnej celi oraz nabywało nieuleczalnych wad postawy. W aresztach Inkwizycji z kolei można było mieć swoją własną służbę (jeśli kogoś było na nią stać), wziąć z domu własne pożywienie, czy nawet piwo!
            .
            .
            Historia
            pokazuje też, że podejrzani o takie czyny, jak kradzież, czy pobicie celowo wygłaszali herezje, by trafić do lżejszego więzienia Inkwizycji, gdzie nie będą musieli obawiać się, że jakiś strażnik potraktuje ich rozgrzanym prętem. Przedsiębiorcy unikali również w ten sposób płacenia podatków w trudniejszych okresach.
            .
            O tym też “zapomniano” nam powiedzieć na lekcjach historii średniowiecza.

      • Luter spalił ponad 40.000 samych kobiet oskarżonych o czary a Kalvin czy jak tam się pisze to nazwisko ponad 120.000. A ile wymordowali księży katolickich czy zwykłej ludności to nie policzy chyba nikt ?
        .
        Dla porównania Inkwizycja Hiszpańska, która broniła kraju bo władał jakiś królik nie król – 9 lub 11 pojedynczych osób w zależności od źródeł skazała na śmierć za zdradę ojczyzny.

  11. Nie moje ale wkleje:

    „Przedsiębiorcy „tworzą 2/3 miejsc pracy i 3/4 dochodu narodowego” –
    napisała Henryka Bochniarz w Natemat. Nie mogę się skupić na robocie, bo
    prześladują mnie #disturbingvisualizations
    członków zarządów, co to biegają po korpobudynkach z piętra na piętro, i
    tak tutaj stworzą miejsce pracy, a tam pokręcą korbą, żeby wyprodukować
    trochę dochodu. I jeszcze jedno miejsce pracy, i jeszcze trochę
    korbkowania. A potem te
    pasożyty przyłażą, siadają na tych wielkodusznie stworzonych im
    miejscach pracy i, pani kochana, piniondze biorą za nic”
    Autor: Wojciech Orliński

  12. Kolejny powód żeby ukrywać przychody albo przenieść działalność za granicę. Wychodzi na to ze jeśli komuś uda się i bedzie zarabiał więcej to jednak zarobi mniej bo bedzie musial więcej oddać.

    • Chcesz to zrób jak Depardiejew. Jemu też nie w smak był płacić podatki w kraju więc się do Putlera wyprowadził. Nie chcecie w Polsce płacić je8ane dusigrosze to wyp… na Kajmany czy inne Bahamy i tam niech wam bebech pęknie od tej mamony i dobrobytu.
      Każdy chce przenosić coś za granicę jak sie mu do d… dobierają. Typowa moralnośc Kalego.

  13. Bank JP Morgan już na starcie dostał od Polski 20 mln. Ciekawe ile co miesiąc dostaje ?
    Na Żydów następne 100 mln na rzekomy remont cmentarza choć za taką kasę to można zbudować kilka nowych!
    .
    Manna z nieba nie spada to trza gojom wskazać jak mają utrzymywać swoich Panów.
    .
    .
    Rabin Owadia Josef, duchowy przywódca partii Szas wchodzącej w skład
    koalicji rządzącej Izraelem oznajmił, że „goje rodzą się po to,
    by służyć Żydom”. – Po co goje są tak naprawdę potrzebni? Będą pracować,
    będą orać, będą zbierać plony. My zaś będziemy tylko siedzieć i jeść
    jak panowie – zapowiedział rabin podczas przemówienia w synagodze. Potem
    porównał osoby, które nie są Żydami do… zwierząt pociągowych.
    .
    Zdaniem rabina, gdyby goje nie mogli służyć Żydom „nie mieliby po co
    istnieć”. Tłumacząc zaś długowieczność ludzi pochodzenia nie-Żydowskiego
    rabin Josef użył plastycznej metafory porównując takich ludzi do…
    osłów. – Wyobraźcie sobie, że zdechł wam osioł. Stracilibyście w ten
    sposób pieniądze. To jest taki sam sługa. Właśnie dlatego goj otrzymuje
    długie życie. By dobrze pracować dla Żyda – mówił rabin.

    https://www wprost pl/214629/Szokujace-slowa-rabina-Goje-jak-zwierzeta-pociagowe-maja-sluzyc-Zydom

  14. No właśnie, właśnie. Poruszyłeś bardzo ważne tematy.

    Każdy kto jest mężczyzną i ma wzrost poniżej 180 cm, powinien mieć finansowane przez państwo wydłużanie kości metodą Ilizarowa. Względnie innym powinno się ten wzrost obniżać w imię solidarności społecznej. Oczywiście przymusowo.

    To samo z głosem. Państwo powinno mi sfinansować operację na strunach głosowych. Mam przecież prawo ładnie śpiewać i być gwiazdą. Co to ja z gorszej gliny jestem ?

    Dość tego!

    PS. Bardzo ładnie przedstawili to w filmie „Harrison Bergeron” – tam inteligentnych, celowo ogłupiano.
    I było sprawiedliwe, równe, idealne społeczeństwo.

    • Dobrze, że o fiutach nie napisałeś bo już czułem niepokój w majtkach na myśl o czekającej amputacji kawałka powyżej średniej ;-) Swoją drogą ciekawi mnie dlaczego „Harrison Bergeron” jest tak mało znanym filmem. Pokazuje ciekawie alternatywną wizję świata. Daje do myślenia. Ale, żeby do niego dotrzeć to trzeba się trochę namęczyć. Pamiętam wybory prezydenta z filmu ;-) Genialne ;-) A jakież tanie rozwiązanie ;-)

  15. Taka nowa moda : podróże survival albo wspinaczka górska – teraz co drugi powołanie do wspinaczki odkrył a co czwarty paraduje z książką Kukuczki. O! I jeszcze sporty ekstremalne. Oczywiście to wszystko daleko stąd. Taka moda. I do tego iPhone a w drugiej ręce kawa z Starbucks’a. Tym czasem Panie Redaktorze, jeśli ktoś będzie miał odwagę to survival jest kilka przecznic dalej od miejsca pracy lub domu. Też prawdziwy. I gorszy. Ale trzeba mieć „jaja” żeby tam być. Tam są ośrupane ściany, widok jak „po wojnie”, smród wódy i sterty petów. I są dzieci. Zawsze takie same. Pełne wiary i ufne. A im dalej od siedzib banków i korporacji na wsi dalekiej tym więcej, tam gdzie były PGR’y i GSy. Tam też ten sam obraz tyle że zmulitpleksowany. Ludzie wyuczeni z pokolenia na pokolenia bezradności życiowej. A to my wszyscy poprzez nasze wybory kolejnych popaprańców politycznych stworzyliśmy te rzesze ludzi wykluczonych. Kto z was odważnych jest w stanie wziąć udział w tym „ewencie survivalowym” ?

    • Wow. Niczym kazanie nawiedzonego księdza. Osobiście mam dość tego typu tekstów podważających moralność innych na podstawie tego jak inni mają gorzej lub wręcz tragicznie.

      Jeśli tak bardzo Cię to boli i tak Cię to ubodło to dlaczego czegoś z tym nie zrobisz? Po co wylewać żółć i żale na innych, którzy żyją inaczej i w innych standardzie? To tka jakby ktoś Ci rzucił tekstem, że „survival” masz w korporacji by chociaż zachować posadę.

        • Hmmm? Nie mierz ludzi własną miarą. Za krótka ona i nie w tych jednostkach jakich byś chciał.

          Skończyłeś? Nie? To skończ i w imię własnych słów zacznij pracować.

      • Fakt – moja Św.pamięci Babcia mówiła jak byłem dziecięciem że będę księdzem – ale Pan Najwyższy widać miał inne plany. Nie w moralności sedno ili w tolerancyjności i empatii, a tej ostatniej jakoś u nas nie jest w nadmiarze. Jakoś tak się w życiu porobiło że od kilku lat udzielam się w organizacji pozarządowej pomagającej osobom z wykluczenia społecznego. A ponieważ czasu u mnie sporo (rentier – nie mylić z rentą) to w miarę możliwości pomagam i zmieniam. Cóź – do wszystkiego trzeba dorosnąć – czego i wszystkim życzę.

        • Zatem udzielaj się jeśli to daje Ci radość i czujesz się dzięki temu spełniony.

          Jednak nie zmienia to tego, że nie powinno się zaglądać innym do portfela i karać ich za to, że albo ciężko pracują, albo mają więcej szczęścia, albo zwyczajnie doszli do takiego stanu rzeczy i mają prawo przeżyć swoje życie w taki sposób jaki sobie wybrali.

          Także wybacz, empatia i moralność jak najbardziej. Ale tolerować niektórych rzeczy nie mam zamiaru i nigdy nie będę. Jedną z nich jest naskakiwanie na innych tylko dlatego, że zarabiają i w przeciwieństwie do Ciebie wolą wyjechać na skałki niż udzielać się w jakiejś organizacji pozarządowej, non profit czy diabli wiedzą czym.

          Ty rób swoje, przeżyj życie po swojemu, zarabiaj po swojemu i trzyma portfel i czas prywatny dla siebie. A innym pozwól na to samo.

  16. Tak w kwestii bogaczy (tych prawdziwych), to przecież oni mają zyski kapitałowe, które opodatkowane są zupełnie inaczej. Ten podatek dotyczy tylko pracowników najemnych, więc tylko klasy średniej.

    • Dokładne tak. Złodziejski kraj.
      Kolejny powód, aby przejsc na B2B. Ja tak już zrobiłem. jak wprowadzą te pomysły w życie to poprostu wezmę auto w leasing i po sprawie. Dochód zmaleje.
      Pisowscy nieudacznicy i ich nabda czerwonoskórych nierobów.

    • Granica jest bardzo nieostra. Moi rodzice też mają zyski kapitałowe. Z funduszy inwestycyjnych i wynajmu nieruchomości. A bogaczami nie są. Z drugiej strony wielu zamożnych prezesów firm jest zatrudnionych w swoich firmach na umowie o pracę lub kontrakcie i mają normalne dochody z tytułu wykonywania pracy polegającej na zarządzaniu. Dlatego zrównanie klasy średniej z pracownikami najemnymi jest bez sensu. Np. lekarze, inżynierowie i prawnicy to raczej klasa średnia-wyższa, a w pewnych przypadkach wyższa.

  17. Panie Jakubie, aż mi łzy pociekły ze wzruszenia ;-) Taki tekst na Bezprawniku wprawił mnie w osłupienie. Myślałem, że nie doczekam czasów kiedy przeczytam artykuł polityczny, z którym się w pełni zgadzam. Do tego ta wisienka o socjalizmie hitlerowskim ;-) Wraca wiara w polskie dziennikarstwo ;-)

  18. Niech ktoś temu człowiekowi rzuci na twarz statystyki GUSego…
    10% najlepiej zarabiających w tym kraju zaczyna się od 5 000, nie od 50 000.

  19. Bogacze kręcą i to jest fakt. Dowody? Co chwila w mediach wypływają jakieś złodziejstwa czy podejrzane praktyki koncernów (np. oszustwa VW w ich autach). Ba nawet szary kowalski kupuje na allegro wirtualne konto do HBO GO za kilka złoty bo nie chce płacić 30. Dlatego maja płacić. Kantują to niech płacą, tym bardziej, że kantować i tak nie przestaną niezależnie od tego jak niskie byłyby podatki i liberalne prawo. Po prostu dwa miliony zł wyglądają na koncie lepiej niż milion. A pazerność ludzka nie zna granic.

    • Kręcą kręcą tylko naprawdę wierzysz,że krętacze z polityczno-biznesowego układu zaczną w imię sprawiedliwości naprawdę dobierać się do kasy swojej i swoich kolesi ? Ty naiwniaku…

    • Wow, cóż za merytoryka, cóż za argumenty, cóż za brak czegokolwiek.

      To Tobie ciągle banują konta czy jesteś jakoś z nim związany? Ten sam klub ludzie bez znaczenia niczym drobinki kurzu? Koło wzajemnej żółci trolli internetowych?

      • Ciągle czujny na forum? Leję na twoje argumenty. Konta banują takim jak ja bo takie pacany jak ty nie lubią jak im się w twarz prawdę mówi o nich samych, co potwierdza, że cenzura w internecie ma się znakomicie. Obserwuję twoje wypociny od jakiegoś czasu. Na każdy temat próbujesz swoje 5 groszy dołożyć także nie sil się na kolejne 5 groszy.

        • Wow, jak się z tym czujesz? Że mnie albo ludzie słuchają, albo potrafią się uśmiechnąć na coś humorystycznego, jak i na to, że jakoś nie potrzeba mnie ani cenzurować ani banować ani też nie zachowuje się jak „wojownik internetu” z pełnym pęcherzem, nie mającym nic w życiu poza własną racją. Jak się czujesz z tym, że tak naprawdę jesteś banowany za bycie chamem, człowiekiem bez honoru i obrazą dla każdego pod kim komentujesz? Jak się czujesz z tym, że kolejny raz nie powiedziałeś nic merytorycznego tylko znowu wylewasz żółć na to jak niewiele, jeśli cokolwiek, sobą stanowisz?

          Dziękuje za obserwacje, jednak wolałbym by osoby Twojego pokroju inaczej zarządzały swoim „ważnym i drogocennym” czasem w inny sposób.

          Także pozwól, że powiem to co może już kiedyś ode mnie słyszałeś, chociaż nie kojarzę nikogo z chamów internetu. Weź swoją żółć, pełen pęcherz i swoje racje gdzie indziej. Twoje oszczerstwa, wyzwiska i wszelkiego rodzaju kłamstwa zostaw dla tych, którzy muszą się z Tobą użerać na codzień.

          Bye.

  20. Jak teraz nie ma pieniędzy na niepełnosprawnych – zresztą chcą prawdę mówiąc bardzo niewiele – to teraz czekam na nowe obietnice wyborcze PIS – „damy to damy tamto” – czy oni nie czyją dysonansu między tym co mówią a reprezentują?!

    • Czy ty uważasz, że jakikolwiek rząd jest w stanie dać wszystkim grupom kasę? Trzeb to robić stopniowo, zachowując jakąś kolejność. A nie że PiS doszedł do władzy, głosowaliśmy na nich to teraz w ciągu 4 lat niech dadzą wszystkim. Jakby każdy rząd dawał co roku stopniowo różnym grupom podwyżki, to nie byłoby tego burdelu. Mam koleżankę która pracuje w budrzetówce i 10 lat nie miała podwyzki. Dopiero dostała trochę jak PiS doszedł do władzy. Ale te trochę nie zrekompensuje np 8 lat rządów platfusów którzy złamanego grosza podwyzki nie dali. Wystarczyło by ze 100 zł rocznie brutto. To po 10 latach troche by sie nazbierało bo łatwiej jest co roku dać po 100 każdemu niż jednorazowo po 1000 każdemu. Ile razy można na każdym forum tłumaczyc to pacanom którzy tego nie rozumieją?

      • Mogła podwyższyć kwalifikacje i zmienić pracę jak jej coś nie odpowiadało, a nie płakać że państwo nie daje.
        Najlepiej jak rząd nie daje sam z siebie żadnym grupom, bo to powoduje niesprawiedliwości wobec innych grup

  21. Niepełnosprawni zaczęli protestować i nagle okazało się, że legendarna nadwyżka budżetowa nie istnieje.
    Największym sukcesem socjalistów jest to, że wmówili ludziom, że bogaci płacą mniejsze podatki. Jest wręcz przeciwnie. Podatki dochodowe płacą większe, bo mają wyższy dochód i poza tym płacą też wyższy procent. VAT i akcyzę też, bo kupują więcej dóbr.
    Uczciwe postawienie sprawy powoduje, że podwyższanie podatków jest zwyczajnym zabieraniem, a nie solidarnością.

  22. W jakimś świecie żyją niektórzy z komentujących? W Polsce 1% najlepiej zarabiających zaczyna się od 7500zł. Sami sobie odpowiedzcie ile jest osób na etacie zarabiających te 25000zł miesięcznie. Propozycje takie jak ta to czysty populizm, który łykacie jak pelikany. Myślicie, że coś zyskujecie zwiększając tej garstce opodatkowanie? Podcinacie tylko sobie samym skrzydła, bo człowiek zarabiający 25000zł/msc na etacie to nie jest człowiek bogaty, a dopiero aspirujący. Między innymi wyższym opodatkowaniem państwo cementuje waszą taką sobie pozycję społeczną, a wy jeszcze temu przyklaskujecie…

  23. Jeśli mnie pamięć nie myli pojęcie sprawiedliwość społeczna wywodzi się z katolickiej nauki społecznej. „Sprawiedliwość społeczna domaga się od jednostek wszystkiego, co konieczne dla dobra wspólnego” (Divini Redemptoris & 51)
    Zamożni nikogo nie utrzymują. Polska opiera swoją konkurencyjność na taniej pracy, czyli na tym, że 2/3 pracujących zapieprza grosze. Niech specjaliści od IT sobie wyjadą na bezludną wyspę. Tam ich nikt nie będzie gnębił podatkami. Tylko kto im będzie piekł chleb i wywoził śmieci ?
    Pieniędzy na wsparcie dla niepełnosprawnych nie było ponieważ przez ostatnie 25 lat priorytetem było utrzymywanie niskich podatków dla najbogatszych kosztem reszty społeczeństwa. PiS przywraca w tym kraju minimum normalności.

    • Bogaci jak nie płacili w Polsce podatków tak dalej ich nie będą płacić.
      Informatycy to zakładają firmę np. na Ukrainie i tam płacą 2,5%.
      .
      Finał będzie taki, że nikt nie będzie płacił podatków w Polsce – tylko ci niewykształceni pracujący za minimalną.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *