Językoznawcy Uniwersytetu Warszawskiego przygotowali wytyczne, dzięki którym dokumenty ZUS będą prostsze.

Kilkanaście razy musiałem udawać się do ZUS i wypełniać różnego rodzaju dokumenty. Nigdy, ale to nigdy nie udało mi się wypełnić poprawnie formularza, albo musiałem dopytać pracownika o interpretację zapisów, bo ich nie rozumiałem na tyle, żeby się nie pomylić. Jak się okazuje, nie tylko ja miałem takie problemy, dlatego dokumenty ZUS będą prostsze.

W czasie własnych wizyt w ZUS, a także wielu innych instytucjach, obserwowałem ludzi wypełniających dokumenty. Kłopotów nie mieli zaprawieni w bojach obywatele, dla których takie dokumenty to nie pierwszyzna. Inni kombinowali, podchodzili po kilka razy do informacji, w niektórych przypadkach, gdy kolejka do tego punktu była krótka – pani tam siedząca wypełniała pola zadając konkretne proste pytania petentom.

Sam, tak jak pisałem wcześniej, miewam problemy z dokumentami, nie tylko z ZUSu. W ich wypełnianiu wydatnie pomaga mi biegła w tego typu sprawach żona, a jeśli nie ma jej w pobliżu, to zmuszony jestem uciekać się do pomocy pracowników instytucji, w której bywam. Zastanawiało mnie od dawna, dlaczego dokumenty nie są pisane prostszym językiem i ogólnie ich wypełnianie zabiera tyle czasu.

Pod koniec stycznia pisałem o tym, że formularze PIT będą miały prostszą formę i będzie się je łatwiej wypełniało. Co więcej, niektóre instytucje, w tym sam fiskus, będą mogły na prośbę obywatela, a także dla jego wygody, wypełnić ją same i przesłać do Urzędu Skarbowego. Teraz okazuje się, że ZUS także idzie petentom na rękę!

Aby sprawdzić, czy faktycznie dokumenty ZUS są aż tak kłopotliwe dla obywateli, włodarze tej instytucji poprosili o pomoc językoznawców z Uniwersytetu Warszawskiego. Donosi o tym Business Insider Polska. Po wnikliwym sprawdzeniu zapisów i stosowanego w dokumentach języka opracowano listę wskazówek, dzięki którym zostaną przygotowane nowe formy dokumentów.

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

Pisząc dokumenty ZUS, miałem na myśli nie tylko formularze, które wypełnia się i składa w urzędach, ale także wszelkiego typu pisma, które urzędnicy wysyłają do petentów, zarówno te informacyjne, wzywające do działania, ale także odpowiedzi na zapytania i wysyłane reklamacje. Pierwsze dokumenty w nowej formule wychodzą z urzędów w Jaśle, Toruniu i w warszawskiej dzielnicy Praga. Już za 2 miesiące ZUS ma zacząć szkolenia dla 35 000 pracowników.