ZUS poprosił o pomoc językoznawców UW, by przygotować prostsze do wypełnienia dokumenty

Gorące tematy Państwo dołącz do dyskusji (54) 10.02.2017
ZUS poprosił o pomoc językoznawców UW, by przygotować prostsze do wypełnienia dokumenty

Maciej Lewczuk

Językoznawcy Uniwersytetu Warszawskiego przygotowali wytyczne, dzięki którym dokumenty ZUS będą prostsze.

Kilkanaście razy musiałem udawać się do ZUS i wypełniać różnego rodzaju dokumenty. Nigdy, ale to nigdy nie udało mi się wypełnić poprawnie formularza, albo musiałem dopytać pracownika o interpretację zapisów, bo ich nie rozumiałem na tyle, żeby się nie pomylić. Jak się okazuje, nie tylko ja miałem takie problemy, dlatego dokumenty ZUS będą prostsze.

W czasie własnych wizyt w ZUS, a także wielu innych instytucjach, obserwowałem ludzi wypełniających dokumenty. Kłopotów nie mieli zaprawieni w bojach obywatele, dla których takie dokumenty to nie pierwszyzna. Inni kombinowali, podchodzili po kilka razy do informacji, w niektórych przypadkach, gdy kolejka do tego punktu była krótka – pani tam siedząca wypełniała pola zadając konkretne proste pytania petentom.

Sam, tak jak pisałem wcześniej, miewam problemy z dokumentami, nie tylko z ZUSu. W ich wypełnianiu wydatnie pomaga mi biegła w tego typu sprawach żona, a jeśli nie ma jej w pobliżu, to zmuszony jestem uciekać się do pomocy pracowników instytucji, w której bywam. Zastanawiało mnie od dawna, dlaczego dokumenty nie są pisane prostszym językiem i ogólnie ich wypełnianie zabiera tyle czasu.

Pod koniec stycznia pisałem o tym, że formularze PIT będą miały prostszą formę i będzie się je łatwiej wypełniało. Co więcej, niektóre instytucje, w tym sam fiskus, będą mogły na prośbę obywatela, a także dla jego wygody, wypełnić ją same i przesłać do Urzędu Skarbowego. Teraz okazuje się, że ZUS także idzie petentom na rękę!

Aby sprawdzić, czy faktycznie dokumenty ZUS są aż tak kłopotliwe dla obywateli, włodarze tej instytucji poprosili o pomoc językoznawców z Uniwersytetu Warszawskiego. Donosi o tym Business Insider Polska. Po wnikliwym sprawdzeniu zapisów i stosowanego w dokumentach języka opracowano listę wskazówek, dzięki którym zostaną przygotowane nowe formy dokumentów.

Pisząc dokumenty ZUS, miałem na myśli nie tylko formularze, które wypełnia się i składa w urzędach, ale także wszelkiego typu pisma, które urzędnicy wysyłają do petentów, zarówno te informacyjne, wzywające do działania, ale także odpowiedzi na zapytania i wysyłane reklamacje. Pierwsze dokumenty w nowej formule wychodzą z urzędów w Jaśle, Toruniu i w warszawskiej dzielnicy Praga. Już za 2 miesiące ZUS ma zacząć szkolenia dla 35 000 pracowników.

54 odpowiedzi na “ZUS poprosił o pomoc językoznawców UW, by przygotować prostsze do wypełnienia dokumenty”

  1. Hehe, po tylu latach doszli do takiego wniosku ;-) W USA takie rzeczy są od dawna – i to nie chodzi o analfabetyzm społeczeństwa czy brak dobrej znajomości języka.

    Większość formularzy ZUS powinna trafić do kosza. Zwolnienia od lekarza (papierowe) są niekserowalne – do wymiany! DRA – po co jest DRA??? Jak babki mają podgląd i od razu sprawdzają czy masz dobrze wypełnione? Wypełnianie danych osobowych to jest istny majstersztyk: jak podasz bodajże swój PESEL czy datę urodzenia to te babki to „przekreślają”, cokolwiek to ma znaczyć… Tzn. tych danych nie wypełniasz jeśli podajesz inne dane :-P

    Przecież to jest parodia urzędu.

  2. Nie jestem pewien, czy akurat językoznawcy powinni się tym zajmować, ale ogółem fajnie, że się tym zajmują.

  3. Powinni zatrudnić UX-ów, ci dopiero językoznawców. A zbrodniarza, który nakazał zmienić stary formularz Z-15 na ten obecny, powinni zmusić do zjedzenia ryzy jego kopii.

  4. ” Już za 2 miesiące ZUS ma zacząć szkolenia dla 35 000 pracowników.”
    No to ile kasy wyda ZUS na naukę pisania na poziomie średnio utalentowanego gimnazjalisty?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *