W jaki sposób Paczkomat znalazł się na wysokości 8000 metrów? Pytajcie władze InPostu, Pekao czy Orlenu

Biznes Codzienne dołącz do dyskusji (15) 16.11.2019
W jaki sposób Paczkomat znalazł się na wysokości 8000 metrów? Pytajcie władze InPostu, Pekao czy Orlenu

Udostępnij

Justyna Bieniek

Jakiś czas temu polska himalaistka wyniosła na szczyt ośmiotysięcznika miniaturkę Paczkomatu. Był to owoc jej współpracy z firmą InPost, która wykorzystała jej działalność do swojej promocji. Mogłoby się wydawać, że płacenie za czyjeś „wakacje” jest stratą pieniędzy, ale o InPost mówiła wtedy cała Polska. Mariaż sportów wysokogórskich z biznesem od jakiegoś czasu ma się dobrze, bo firmy coraz częściej inwestują w znanych „ryzykantów”.

Firmy wspierające himalaizm

Czy to przez sentyment, czy to przez mentalność, Polacy interesują się himalaizmem, który ma w Polsce sporą rzeszę fanów. Liczna publika sprawia, że choć kawałek z tego starają się ugryźć firmy. Do ich kieszeni natomiast coraz częściej sięgają znani sportowcy.

Choć współpraca z biznesem nie jest nowością, jeszcze niedawno do zorganizowania wyprawy wystarczyło poprosić o pomoc fanów. Dziś coraz częściej trzeba sięgnąć do kieszeni firm, które z kolei oczekują konkretnych form reklamy. Do tego coraz bardziej oryginalnej i pomysłowej. To powoduje, że oprócz bycia sportowcem trzeba być również managerem i gwiazdą mediów społecznościowych. Współpraca musi opłacać się obu stronom, im bardziej dana firma jest widoczna, tym więcej jest skłonna wyłożyć, przy czym widoczność nie polega już tylko na rozciągnięciu jej baneru na szczycie.

Jeśli wiec prześledzimy historię znanych himalaistów, szybko dostrzeżemy, że w tym „zawodzie” liczy się przede wszystkim pomysłowość i sukces oczywiście. W końcu nikt nie lubi być kojarzony z porażką, a tym bardziej z tragedią, o którą w tej profesji łatwo.

InPost dał Paczkomat, PEKAO SA rogi

Choć pomysł wyniesienia miniaturowego Paczkomatu odbił się w mediach dość szerokim echem, nie była to pierwsza tego typu reklama. Pod koniec lutego tego roku do sieci trafił film promocyjny banku Pekao SA z udziałem Andrzeja Bargieła. Bank wspierał jego wyprawę na K2 i wykorzystał fragmenty słynnego filmu ze zjazdu, wszystko pod hasłem „Bierz życie za rogi”. Imponujące krajobrazy Karakorum z pewnością rozbudziły wyobraźnię klientów banku — w końcu nic tak, jak światowy sukces nie przekonuje o szczytach marzeń i możliwości, okraszonych atrakcyjną ofertą dla naszych finansów.

Krótko po reklamie Pekao SA do sieci trafił kolejny spot z udziałem narciarza, była to reklama firmy deweloperskiej Murapol. Kampanii z jego udziałem towarzyszyło hasło „Murapol, najlepsze miejsca na świecie”. Do słynnego narciarza zgłosiła się również marka Bols Platinum, reklamując swoją nową limitowaną edycję wódki.

Firmy mecenasami sportu

Po znanych i lubianych górołazów sięgają również inne branże. Zaczynając od tych związanych ściśle z odzieżą trekkingową. W tej płaszczyźnie zdecydowanie wyróżnia się firma Brubeck, która znana jest z dość szczodrego korzystania z zasięgu osób działających w mediach społecznościowych. Oczywiście na drobnych współpracach się nie kończy. Firma wspiera Polski Związek Alpinizmu. Dzięki czemu w jej odzieży możemy zobaczyć najbardziej znane twarze alpinizmu — a wśród naczelnych ambasadorów marki pojawia się Piotr Pustelnik. Pisząc o Polskim Związku Alpinizmu, nie sposób wspomnieć o jego wsparciu dla programu Polski Himalaizm Zimowy, który z kolei kojarzy się ze współpracą z firmą farmaceutyczną Hasko-lek. Chociaż w tym przypadku, przy całej otoczce towarzyszącej polskim wyprawom firma jest dość znikomo widoczna. Z drugiej jednak strony współpraca jest dość świeżą sprawą.

Podobną do firmy Brubeck współpracą może pochwalić się również firma Elbrus, która sięgnęła po łagodniejsze oblicze tego sportu i zaprosiła do współpracy Miłkę Raulin, najmłodszą zdobywczynię Korony Ziemi w Polsce. W czasie wyprawy himalaistkę wspierała również firma Symphar. Po zakończeniu projektu kompletowania Korony współpracę zaproponował jej, z udanym skutkiem, bank Pekao S.A. Wystąpiła w reklamie pożyczek, oczywiście z górami w tle. Nieco wcześniej w reklamie, tym razem jogurtów Activia, można było oglądać inną polską himalaistkę Kingę Baranowską.

Chyba najbardziej atrakcyjną komercyjnie osobą na polskiej arenie wysokogórskiej jest Adam Bielecki. Sportowiec ma na koncie kilka kampanii reklamowych. Parę miesięcy temu mogliśmy zobaczyć go, dość nieoczekiwanie, w reklamie szamponu do włosów firmy Biotebal Men. Bielecki kojarzony jest również ze współpracą z firmą Pajak i rodzinnym miastem Tychy.

Z działalnością Bieleckiego związane są firmy sponsorujące wyprawy, w których brał udział, w tym wyprawy na Broad Peak, w której sponsorem generalnym była spółka PKN Orlen. Działalność wypraw wspierały również Kopalnia Bogdanka oraz Grupa Lotos.

Pozytywne korzyści

Nie da się ukryć, że sponsoring od wielu lat jest elementem krajobrazu marketingowego. Transakcje są wiązane, pieniądze za pozytywny wizerunek, lepsze wyniki sprzedażowe i chociaż częściowy udział w sukcesie. Jak wynika z badań przeprowadzonych przez ARC Rynek i Opinia wsparcie sportu jest bardzo pozytywnie odbierane przez Polaków, taką opinię wyraża aż 76 procent badanych osób. To bardzo dobrze wróży na przyszłość, choć badanie nie dotyczyło ściśle sportów wysokogórskich, ale sportu w ogóle. Firmy wspierające himalaizm mają jednak udział w tym sukcesie i z pewnością jest to udział pozytywny.