Studenci stażyści najtańszą siłą roboczą – darmowe praktyki to norma! Ile płacą za staż?

Kto odbywał praktyki lub staż kciuk… ręka w górę! Dostawaliście pieniądze za praktykę, czy były one darmowe? Odbywałem praktyki w redakcji CD-Action, w której już od kilku lat pracowałem – udało mi się połączyć przyjemne z pożytecznym. Nie każdy jednak ma tyle szczęścia. Obecnie wiele firm sądzi, że studenci stażyści to tania siła robocza, która zastąpi wykwalifikowanych, drogich pracowników.

Ile płacą za staż?

Większość studentów odbyła praktyki lub staż, wiele jeszcze ma to przed sobą. Od miesięcy w różnych portalach gromadzących oferty pracy, a także na OLX czy forach, można spotkać masę ofert, w których firmy ogłaszają, że interesują ich stażyści, którym zapewnią poznanie możliwości, jakie daje dane stanowisko, ale za odbyte praktyki nie zapłacą. Ciekawostką jest to, że są też firmy szukające przyszłych pracowników, które nie tylko oferują praktyki, ale też płacą za nie.

Byłem świadkiem przyjmowania praktykantów i stażystów w kilku firmach, którzy zamiast uczyć się od doświadczonych pracowników, biegali z kawą, przynosili pizzę, segregowali jakieś dokumenty. W sumie wszystkie ich zajęcia były czymś, czego nie chciał się podjąć żaden z niezwykle zajętych pracowników. Niewielu, nawet tym bardzo zdeterminowanym, udawało się nauczyć czegoś, co faktycznie mogłoby im się przydać w przyszłej pracy.

Były też takie firmy, które od samego początku stawiały na wykorzystanie talentów praktykantów, których starannie dobierano, a nie tylko brano „jak leci”, fundowano szkolenie, dawano projekty do opracowania. Na początku były to drobne działania, które miały wykazać ich wiedzę, kreatywność, chęć nauki. Potem okazywało się, że pracowali na równi ze stałymi szeregowymi pracownikami. Bywało, że stażysta po studiach wracał i podejmował pracę, w której przyjmowano go z otwartymi ramionami.

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

Spotykałem też takich, którzy przychodzili i prosili jedynie o wpisy w dzienniczku praktyk, bo oni mają już pracę i mogą nawet za takie działanie zapłacić, bo praktyki muszą odbyć w takim lub jemu podobnym zakładzie, a ich obecna fucha jest z zupełnie innej branży.
Jakie mieliście doświadczenia jako praktykanci albo stażyści? A może byliście świadkami dobrego lub złego traktowania studentów na praktykach lub stażu?