Początek końca Airbnb? Wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE może wywrócić rynek najmu krótkoterminowego do góry nogami

Codzienne Nieruchomości Zagranica dołącz do dyskusji (32) 23.09.2020
Początek końca Airbnb? Wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE może wywrócić rynek najmu krótkoterminowego do góry nogami

Marzena Sosnowska

Państwa członkowskie Unii Europejskiej mają prawo ograniczyć liczbę osób zajmujących się najmem krótkoterminowym. Tak wynika z najnowszego wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE.

Sprawa może mieć gigantyczne przełożenie na cały rynek najmu krótkoterminowego w całej Europie. Trybunał oceniał bowiem już istniejące przepisy francuskie, ale o potrzebie stworzenia regulacji mówią politycy z wielu państw. Polscy też. Nie bez powodu zresztą polski rząd występował w niniejszej sprawie przed TS UE, przekonując, że państwa powinny móc wprowadzać ograniczenia.

We Francji ograniczenia w sposobie użytkowania nieruchomości zawarte są w ichniejszym kodeksie budowlanym. Przepisy stanowią, że w gminach liczących ponad 200 000 mieszkańców i w gminach znajdujących się w trzech departamentach sąsiadujących z Paryżem zmiana sposobu użytkowania lokali mieszkalnych jest uzależniona od uzyskania uprzedniego zezwolenia oraz że wielokrotny, krótkoterminowy wynajem umeblowanego lokalu mieszkalnego klientom zatrzymującym się przejazdem, którzy nie dokonują w nim zameldowania, stanowi taką zmianę sposobu użytkowania. Liczba zezwoleń jest ograniczona, a uzyskanie go w najchętniej odwiedzanych regionach nie jest proste. I pojawiło się pytanie: czy taki przepis jest zgodny z prawem UE?

Zdaniem TS UE – jak najbardziej. W wydanym wczoraj wyroku (sygn. akt C-724/18) stwierdzono, że „uregulowanie krajowe, które ustanawia wymóg uzyskania zezwolenia na wielokrotny, krótkoterminowy wynajem lokalu mieszkalnego klientom zatrzymującym się przejazdem, niedokonującym w nim zameldowania, jest zgodne z prawem Unii” I dalej, że „przeciwdziałanie problemowi niedoboru mieszkań na wynajem długoterminowy stanowi nadrzędny wzgląd interesu ogólnego, który uzasadnia takie uregulowanie”. Warunkiem jest to, aby ograniczenia nie były dyskryminujące, to znaczy by każdy ubiegający się o zezwolenie na prowadzenie najmu krótkoterminowego miał równe szanse na jego uzyskanie, niezależnie od posiadanego majątku, wyznawanej religii czy narodowości.

Czekają nas ogromne zmiany, jeśli chodzi o krótkoterminowy wynajem?

Wyrok TSUE może zmienić oblicze rynku najmu krótkoterminowego. Wiele państw planuje bowiem go ograniczyć, gdyż w chętnie odwiedzanych przez turystów miejscowościach brakuje mieszkań dla osób z danego państwa, których jeszcze nie stać na zakup lokum.

Wyrok najprawdopodobniej doprowadzi też do podniesienia cen za wynajmowane na doby lokale. Skoro rządy zaczną regulować ich liczbę i wszystko wskazuje na to, że będzie ich mniej, należy spodziewać się podwyżek. Pojawia się więc też pytanie o los platform internetowych takich jak Airbnb i na mniejszą skalę Booking.com. Trudno przypuszczać, by właściciele mieszkań na wynajem tak łatwo zrezygnowali z możliwości większego zarobku. Istnieje więc ryzyko pojawienia się szarej strefy, co zmusi do znalezienia formy bezpośredniego kontaktu między wynajmującymi i najemcami.

32 odpowiedzi na “Początek końca Airbnb? Wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE może wywrócić rynek najmu krótkoterminowego do góry nogami”

  1. Państwo ma regulować w jaki sposób mogę wynajmować własną nieruchomość? A gdzie funkcja niewidzialnej ręki rynku? Wcale mnie nie zdziwi, jak za kilka lat w tej kolorowej Francji nieruchomości będą nacjonalizowane z przeznaczeniem na socjale dla biednych i potrzebujących inżynierów.

    • Twoja wolność kończy się tam gdzie zaczyna przeszkadzać innym. Wynajem krótkoterminowy słynie z uprzykrzania życia sąsiadom takiego biznesu, więc łatwe do przewidzenia było, że Państwo wcześniej czy później go ureguluje.

      • Może moje doświadczenie nie jest zbyt duże, ale to raczej najemcy długoterminowi (studenci) przeszkadzają sąsiadom, niż krótkoterminowi (osoby na wakacjach, które i tak większość czasu spędzają na mieście).

        • Studenci mimo wszystko starają się żyć w zgodzie z sąsiadami bo mieszkają tam przez dłuższy okres czasu, każdemu zależy więc na dogadywaniu się. Krótkoterminowi mają to w nosie, bo po 2 dniach i tak wrócą do siebie i czują się anonimowi.

          • Jak najbardziej rozumiem tę logikę, ale w kilku mieszkaniach studenckich mieszkałem i w każdym były mniej lub bardziej głośne melanże. Natomiast mieszkając w Airbnb przez kilka dni zazwyczaj nie ma nawet czasu nie wiadomo jak ostro imprezować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *