Ciekawi, ile osób dostało mandat za brak maseczki?

Państwo Prawo Zdrowie dołącz do dyskusji (32) 14.06.2020
Ciekawi, ile osób dostało mandat za brak maseczki?

Jerzy Wilczek

Przez dobre półtora miesiąca właściwie nie można było się ruszyć nigdzie bez maseczki na twarzy. Jeśli ktoś nie zastosował do przepisów, mógł zostać ukarany mandatem. No właśnie, a ile takich mandatów wystawiono? Okazuje się, że policja była w czasie pandemii dość wyrozumiała.

Maseczki na otwartej przestrzeni musieliśmy nosić od połowy kwietnia do końca maja 2020 r. Teraz wciąż powinniśmy je nosić, choć już nie w przestrzeni otwartej.

Od początku rząd mówił jasno, że do sprawy podchodzi poważnie – i każdy, kto nie będzie się stosował do przepisów, musi się liczyć z surową karą, czyli mandatem na 500 zł. A czasem nawet ze skierowaniem sprawy do sądu. A kara administracyjna mogła wynieść od 5 aż do nawet 20 tysięcy zł.

Ale czy naprawdę policjanci byli aż tak surowi w kwestii maseczek? Komenda Główna Policji właśnie ujawniła dane dotyczące liczby mandatów.

Mandat za brak maseczki. Policjanci wolą grozić palcem

Okazuje się, że wcale mandatów nie było tak dużo – łącznie przez półtora miesiąca niewiele ponad 13 tys. Znacznie więcej było za to pouczeń – aż 40 tys.

Tu niestety szczegółów nie znamy. Być może policja często pouczała w sytuacjach, gdy maseczka była na twarzy, ale była noszona niepoprawnie –  na przykład zasłaniała usta, ale już nie nos. A chyba każdy, kto wyszedł na ulice w czasie pandemii, mógł zaobserwować mnóstwo takich przypadków.

Tak czy inaczej – widać wyraźnie, że policja wolała jeśli chodzi o maseczki ostrzegać, a nie karać. A co ze skierowaniami spraw do sądów? Takich wniosków było niecałe 5 tys.

RPO krytykuje: powinna być ustawa

Dane na temat mandatów policja upubliczniła po zapytaniu Rzecznika Praw Obywatelskich. Ten, nie kwestionując ani liczby mandatów, ani samej zasadności nakazu maseczek, zwrócił uwagę na ważną i ciekawą rzecz. Otóż zdaniem RPO tak ważna regulacja jak nakaz noszenia maseczek, powinna wynikać z normalnej ustawy. Tymczasem wszystko opierało się tylko na rządowym rozporządzeniu. Zdaniem RPO to po prostu sprzeczne z Konstytucją.

Ciekawe, czy ten argument wyciągnie ktoś, na kogo zostanie nałożona wysoka kara administracyjna. W końcu taka osoba mogłaby w końcu udowodnić, że zakaz noszenia maseczek był… bezprawny. Choć nie jest też wykluczone, że te wszystkie kary za brak maseczek zostaną po prostu unieważnione.