Ciekawi, ile osób dostało mandat za brak maseczki?

Państwo Prawo Zdrowie dołącz do dyskusji (23) 14.06.2020
Ciekawi, ile osób dostało mandat za brak maseczki?

Jerzy Wilczek

Przez dobre półtora miesiąca właściwie nie można było się ruszyć nigdzie bez maseczki na twarzy. Jeśli ktoś nie zastosował do przepisów, mógł zostać ukarany mandatem. No właśnie, a ile takich mandatów wystawiono? Okazuje się, że policja była w czasie pandemii dość wyrozumiała.

Maseczki na otwartej przestrzeni musieliśmy nosić od połowy kwietnia do końca maja 2020 r. Teraz wciąż powinniśmy je nosić, choć już nie w przestrzeni otwartej.

Od początku rząd mówił jasno, że do sprawy podchodzi poważnie – i każdy, kto nie będzie się stosował do przepisów, musi się liczyć z surową karą, czyli mandatem na 500 zł. A czasem nawet ze skierowaniem sprawy do sądu. A kara administracyjna mogła wynieść od 5 aż do nawet 20 tysięcy zł.

Ale czy naprawdę policjanci byli aż tak surowi w kwestii maseczek? Komenda Główna Policji właśnie ujawniła dane dotyczące liczby mandatów.

Mandat za brak maseczki. Policjanci wolą grozić palcem

Okazuje się, że wcale mandatów nie było tak dużo – łącznie przez półtora miesiąca niewiele ponad 13 tys. Znacznie więcej było za to pouczeń – aż 40 tys.

Tu niestety szczegółów nie znamy. Być może policja często pouczała w sytuacjach, gdy maseczka była na twarzy, ale była noszona niepoprawnie –  na przykład zasłaniała usta, ale już nie nos. A chyba każdy, kto wyszedł na ulice w czasie pandemii, mógł zaobserwować mnóstwo takich przypadków.

Tak czy inaczej – widać wyraźnie, że policja wolała jeśli chodzi o maseczki ostrzegać, a nie karać. A co ze skierowaniami spraw do sądów? Takich wniosków było niecałe 5 tys.

RPO krytykuje: powinna być ustawa

Dane na temat mandatów policja upubliczniła po zapytaniu Rzecznika Praw Obywatelskich. Ten, nie kwestionując ani liczby mandatów, ani samej zasadności nakazu maseczek, zwrócił uwagę na ważną i ciekawą rzecz. Otóż zdaniem RPO tak ważna regulacja jak nakaz noszenia maseczek, powinna wynikać z normalnej ustawy. Tymczasem wszystko opierało się tylko na rządowym rozporządzeniu. Zdaniem RPO to po prostu sprzeczne z Konstytucją.

Ciekawe, czy ten argument wyciągnie ktoś, na kogo zostanie nałożona wysoka kara administracyjna. W końcu taka osoba mogłaby w końcu udowodnić, że zakaz noszenia maseczek był… bezprawny. Choć nie jest też wykluczone, że te wszystkie kary za brak maseczek zostaną po prostu unieważnione.

23 odpowiedzi na “Ciekawi, ile osób dostało mandat za brak maseczki?”

    • PiS tylko stworzył przepisy. A że ludzie nie potrafili się do nich dostosować i przestrzegać, to już mogą winić tylko siebie. Obowiązkowe noszenie maseczek to nie jest wyjątkowy pomysł naszej władzy, bo bardzo duża liczba państw miała/ma takie wymogi i tam PiS nie rządzi.

      • Ludzie jedzcie g… miliardy much nie mogą się mylić. To że pomysł był w wielu krajach nie oznacza że był dobry. Problem jest w egzekutorach – nie powinno się dawać władzy interpretacyjnej ludziom o zdolnościach które nie wystarczyły na kasę w biedrze wspomaganych przez imbecyli z WOT.

        • Dużo w tym winy pana ewangelisty i jego pokrętnych wypowiedzi na temat skuteczności masek. Gdyby wprowadzono je w marcu, gdy strach przed wirusem był największy, może ludzie przyjęliby je ze zrozumieniem. Ale ponieważ nastąpiło to po serii absurdalnych ruchów typu zamknięcie lasów, społeczeństwo uznało je za kolejny element represji.

          Do tego media powtarzały na okrągło, że maseczki nie chronią noszącego, lecz inne osoby wokół. Zważywszy, jak niska jest u nas świadomość społeczna i odpowiedzialność za dobro wspólne, takie słowa nie mogły paść na podatny grunt.

        • Widzę jakiś zakompleksiony jesteś, że tak ubliżasz wszystkim osobom, których nie znasz. W WOT I policji służą ludzie z całego przekroju, od takich, którzy mało co ogarniają, aż po takich, którym w kwestii ogarniania do pięt nie dorastasz, więc daruj sobie te uogólnianie, bo się kompromitujesz.
          Poza tym nie pisałem tutaj o ślepym podążaniu za stadem, do którego się odnosisz, tylko o przestrzeganiu prostego przepisu. Jak idiodytczny by nie był, to prawo obowiązuje i jak ktoś chce okazać swój bunt przez nieprzestrzeganie przepisów, to świata nie naprawi, a jedynie narazi siebie na mandat i bieganie po sądach, czy innych instytucjach. Szczególnie że w rozmowie z policją wystarczy okazać trochę spokoju, zrozumienia i większość tego typu tematów zakończy się co najwyżej upomnieniem. Za to jak ktoś próbuje walczyć i robić z nich oprawców, którzy w jego przekonaniu są debilami no to niech się potem nie dziwi, że policja się zniża do poziomu takiej osoby. W końcu ciężko rozmawiać z kimś na poziomie jeśli rozmówca prezentuje denny poziom, z jakim policja niestety musi się bardzo często stykać.

          • Ble ble ble bllee. Niech w sobie najpierw honoru trochę znajdą. Jest to grupa wykazującą się solidarnością więc można ich wszystkich równać do najgorszych przedstawicieli. Np. murarze się tym nie charakteryzują i każdy kolejny powie co poprzedni zepsuł.

      • Jeśli jednak ktoś szedł po PUSTEJ drodze, o co w Kwietniu nie było trudno, to mandat był bezsensowny – brak maseczki nikomu nie zagrażał, skoro w okolicy nikogo nie było. TU jest właśnie problem, a nie rozpatrywanie, czy sam przepis był zasadny czy nie. Aby stosować się do przepisów, musza być one odpowiedniej jakości.
        Pozdrawiam.

  1. Wystarczyło że zatrzymany oświadczył, że jest alergikiem, i nic nie można mu było zrobić. Nie było bowiem obowiązku okazywania zaświadczenia lekarskiego.

    • wiele starszych osób ma problemy oddechowo-krążeniowe i na otwartej przestrzeni faktycznie nosili te maseczki tylko na ustach, jednak uczciwie wchodząc do sklepów lub pojazdów zakładali również na nos

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *