Marihuana medyczna w Polsce będzie nie tylko legalna, ale także refundowana. To jest bezpośrednia transmisja z końca świata, a ja będę ją Państwu relacjonować. 

Janusz Palikot i jego posłowie przez 4 lata wariowali, pajacowali, wygłupiali się w Sejmie. Jako partia zostaną zapamiętani głównie z tego, że jej członkowie uwielbiali przebieranki np. za biskupów i chcieli palić marihuanę w budynku Sejmu (ale ostatecznie trochę się bali). Środowisko Palikota niby głośno krzyczało o tym, żeby sadzić, palić, zalegalizować, ale Platforma Obywatelska nie była zbytnio przekonana do pomysłów opozycji, którą Leszek Miller z SLD nazwał nawet „naćpaną hołotą”.

Kiedy zatem do władzy doszło ultrakonserwatywne środowisko Prawa i Sprawiedliwości, nikt nawet przesadnie nie myślał o problematyce legalizacji. Czytaliśmy wprawie o wielkiej dekryminalizacji posiadania we Włoszech, ale w Polsce byliśmy bardziej zaangażowani w łamanie prawa w kwestii Trybunału Konstytucyjnego, zmiany w mediach publicznych, podatek bankowy czy wdrożenie projektu 500+.

Marihuana medyczna w Polsce już niebawem – legalna i refundowana

„Rzeczpospolita” z dużą dozą przekonania informuje dziś, że Ministerstwo Zdrowia niebawem dokona zmian w prawie w odniesieniu do zagadnienia jakim jest marihuana medyczna w Polsce. Leki zawierające kannabinoidy znane miłośnikom używki lekarze będą mogli przepisywać pacjentom bez obawy o naruszenie prawa. Przypomnijmy, że zarządów o wiele bardziej liberalnej światopoglądowo Platformy Obywatelskiej, renomowani lekarze mieli problemy z prawem w związku ze stosowaniem kuracji za pomocą medycznej marihuany.

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

Ale to nie koniec dobrych informacji – ministerstwo chce, żeby te leki były też refundowane, dzięki czemu obciążenia cenowe nie będą dla kuracjuszy znaczące.

Zdaniem „Rzeczpospolitej” import wspomnianych leków jest możliwy już od piątku, zaś w najbliższym czasie opublikowany zostanie stosowny komunikat potwierdzający informacje dziennika. O dopuszczeniu danego leku do grona refundowanych, indywidualną decyzją decydować będzie… sam minister. W zaleceniach MZ czytamy:

Minister wydaje zgodę, jeśli lekarz prowadzący leczenie uzna, że są to leki najlepsze z możliwych, przynoszą wyraźną poprawę stanu zdrowia, a jednocześnie nie mają równie dobrej alternatywy w postaci innych produktów leczniczych. Do tej pory minister wydał zgody na refundację leków na bazie ziela konopi indyjskich stosowanych w leczeniu padaczki lekoopornej

Niewykluczone, że swoją rolę w legalizacji leczniczej marihuany odegrał wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki, który jest gorącym zwolennikiem tej formy medycyny ze względu na problemy zdrowotne swojego dziecka. Nikt jednak nie przypuszczałby, że ultrakonserwatywna partia pozwoli się przekonać do tych argumentów.

Dzięki refundacji, za opakowanie leku pacjent zapłaci około 3,20 złotego.

Fot. tytułowa: Shutterstock