O czym marzą Polacy i na co próbują zebrać pieniądze w internecie?

Codzienne dołącz do dyskusji (15) 05.05.2018
O czym marzą Polacy i na co próbują zebrać pieniądze w internecie?

Udostępnij

Justyna Bieniek

Crowdfundingu raczej nie trzeba nikomu przedstawiać. Ta popularna forma zbierania pieniędzy potrzebnych do zrealizowania projektów lub po prostu marzeń, znana jest już od kilku lat. Popularność wszelkiego rodzaju zbiórek świadczy, że Polacy cenią oddolne inicjatywy i nie szczędzą na nie pieniędzy. Same zbiórki, to często bardzo ciekawe pomysły, które bez wsparcia innych nigdy by nie zaistniały. Crowdfunding jest jak barometr – pokazuje, o czym marzą Polacy. A są to bardzo śmiałe marzenia.

Finansowanie społecznościowe, na czym polega?

W Polsce funkcjonuje kilka portali crowdfundingowych, na świecie kilkaset. Wśród nich najpopularniejszy to zdecydowanie Kickstarter, a w Polsce PolakPotrafi. Ich celem jest, mówiąc najogólniej, pomoc w zebraniu pieniędzy. Właściwie nie ma ograniczeń co do tematyki projektu i kwoty, którą pomysłodawca chce zebrać. Jedyne, z czym trzeba się liczyć, to prowizja jaką pobierają portale za przeprowadzoną kampanię.

Portale nie ingerują w przebieg samej zbiórki, ich pomoc jest jednak dość znacząca. Przede wszystkim od strony prawnej. Crowdfunding nie doczekał się jeszcze w Polsce odrębnej regulacji. W świetle prawa nie jest jednak traktowany jako zbiórka publiczna, nie może być więc w ten sposób rozliczany. Finansowanie społeczne w obrocie prawnym oceniane jest przez pryzmat przepisów ogólnych, w tym przede wszystkim Kodeksu Cywilnego lub przepisów szczególnych, które regulują dany aspekt prawny. Portale pełnią funkcję pośrednika i gwaranta zarówno dla jednej, jak i drugiej strony.

Crowdfunding – barometr marzeń i pomysłów

Crowdfunding wydaje się prostym narzędziem do pozyskania kapitału i rzeczywiście, jeżeli projekt jest ciekawy, konkretny i przemyślany, raczej nie ma problemu z uzyskaniem potrzebnej kwoty. Kluczowy zdaje się jedynie czas i dość intensywna działalność na portalach społecznościowych. Historia crowdfundingu, w szczególności na świecie, zna już wiele przykładów innowacyjnych pomysłów, które zaistniały dzięki tego typu zbiórkom. Również w Polsce crowdfunding otworzył nowe możliwości, pozwalając niektórym po prostu zrealizować marzenia. Przeglądając portale, możemy się przekonać, że są one przeróżne.

O czym marzą Polacy?

Na stronie Polakprotrafi.pl możemy natrafić na kilka dość interesujących zbiórek. Chyba nie ma kategorii, która przeważa. Wydaje się jednak, że największym zainteresowaniem cieszą się te, które oferują w zamian coś materialnego. Książka, czy drobne gadżety, takie jak kartki to bardzo popularne nagrody oferowane w zamian za wsparcie. Królują także drobne wpłaty, będące tzw. symbolicznym wsparciem.

Wśród kilkudziesięciu zbiórek, tak jak zawsze wyróżniają się te profesjonalnie przygotowane i dość uniwersalne. Mamy więc udane kampanie z kategorii podróży, czy szeroko pojętej kultury.

Polacy chcą podróżować, wydawać albumy, książki, ale również tworzyć unikalne rozwiązania. Na fali wzrostu zainteresowania himalaizmem, udało się z sukcesem zakończyć zbiórkę pod hasłem Siła marzeń – Korona Ziemi. Mount Everest 2018, Bogumiły Raulin. Oprócz niej na portalu trwa zbiórka innego himalaisty – Łukasza Łagożnego, który również wybiera się na Mount Everest, aby zdobyć przedostatni szczyt z kompletowanej od kilku lat Korony Ziemi, wszystko pod hasłem Wspiąć się na góry marzeńWyprawa w Himalaje to olbrzymi koszt, stąd też zbierane kwoty również są dość wysokie, w przypadku tej ostatniej do zakończenia projektu potrzeba 20 tys. zł.

Inną ciekawą zbiórką jest projekt Pawła Pułaskiego, który startuje w Indian Pacific Wheel Ride – długodystansowym wyścigu rowerowym wzdłuż wybrzeża Australii. Od paru tygodni pieniądze na treningi zbiera również klub Kawalkada, zajmujący się łucznictwem konnym.

Zbiórki na PolakPotrafi to nie tylko podróże, niektóre tak jak w przypadku Kulinarnych opowieści, mają na celu zachowanie w formie papierowej tradycji i ginących wschodnich zwyczajów, o których zresztą autorka bardzo żywo opowiedziała w filmie. Podobny cel przyświecał wydaniu albumu ECHO – książki fotograficznej o Wołyniu.

Zbiórka Dzikie Rzeki – dźwiękowy album przyrody od strony wody i Puszcza w dźwiękach, wpisują się w kształtujący się od kilku lat trend, zachęcający do wsłuchania się naturę.

Niewielkimi kwotami możemy wesprzeć również powstające filmy o Polakach pomagających Syryjczykom na wojnie, czy reportaż z plantacji herbaty na Sri Lance. 

Dość dużym zainteresowaniem cieszy się zbiórka na urządzenie pozwalające mierzyć jakość powietrza w pomieszczeniu oraz szereg zbiórek na przeprowadzenie badań różnego rodzaju żywności pod kątem obecności substancji niepożądanych.

Nie możemy również zapomnieć o prowadzonej w lutym zbiórce na elektrownie, a dokładniej Społecznościową Energetyczną Spółkę Akcyjną Empiryd S.A. Na którą twórcy planowali zebrać 55 milionów złotych.

Wszystkie te akcje pokazują, że crowdfunding na stałe zagościł w naszej rzeczywistości. Wiele projektów zakończyło się dużym sukcesem, inne mniejszym. Są projekty śmiałe i skromniejsze. Potrzebne i mniej potrzebne. Jedno jest pewne – jest to rozwiązanie dla ludzi od ludzi.