Polak przebywający w Szwecji zareagował stanowczo widząc, że mężczyzna narusza nietykalność osobistą kobiety, w szczególności sam naruszając nietykalność osobistą owego mężczyzny. Obrona kobiety a prawo.

Wydaje się, że zachowanie mężczyzny stanowiło najlepszą reklamę narodu polskiego w Szwecji od wielu lat, tym niemniej pewna feministka odniosła się krytycznie do działań mężczyzny. Czy powinieneś cokolwiek zrobić będąc świadkiem napadu na kobietę? Jakie środki możesz w takim przypadku zastosować ? Postaram się udzielić odpowiedzi na zadane pytania w niniejszym poście.

Obrona kobiety a prawo

Przede wszystkim należy wskazać, że każdy kto posiada wiedzę o przestępstwie ma społeczny obowiązek zawiadomić o tym odpowiednie organy. Obowiązek społeczny oznacza tyle, że w przypadku jego nie dopełnienia nie ponosi się żadnych konsekwencji.

Jeśli natomiast mówimy o osobistym udzieleniu pomocy ofierze przestępstwa to za wyjątkiem art. 162 par. 1 Kodeksu karnego brak jest w ocenie autora postu przepisu, który nakazywałby udzielić pomocy.

Natomiast w/w przepis wskazuje, że:

Kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

W praktyce więc widząc osobę napadniętą nie musimy na podstawie w/w przepisu udzielać jej pomocy, gdyż prawie zawsze narazić nas to może na uszczerbek – wszak my też możemy zostać pobici.

Polak w Szwecji działał więc jedynie zapewne z powódek moralnych i etycznych – co w ocenie autora zasługuje na jak najlepszą ocenę i pochwałę za obywatelską postawę. Krytykowanie natomiast takiej postawy nazwałbym działaniem aspołecznym oraz promowaniem rażąco niedopuszczalnych wzorców zachowań.

W jakich granicach interwencja taka może przebiegać? Granice te określają przepisy kodeksu karnego dotyczące obrony koniecznej. W przypadku opisanym na wstępie granice obrony koniecznej zostały zachowane, na naruszenie nietykalności cielesnej odpowiedziano tym samym i agresją słowną.

Obrona kobiety a prawo karne

Generalnie zasadą jest, że im większa jest przewaga siły po stronie napastnika, tym bardziej intensywnych sposobów obrony użyć może napadnięty. Jeżeli więc np.  kobietę atakuje 4 napastników i próbuje ją pobić oraz zgwałcić, to możliwym byłoby w ocenie autora co do zasady np. użycie noża albo innego narzędzia, gdyż w takim przypadku użycie tylko gołych dłoni nie zapewniłoby skutecznej obrony (chyba, że dana osoba jest mistrzem sportów walki). Wszystko zależy jednak od okoliczności konkretnego przypadku, gdyż np. mężczyzna 2 metrów wzrostu i 120 kilogramów wagi poradzi sobie sam z trójką agresywnych i nieuzbrojonych 12 latków.

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

Posłużyć można się również co do zasady innymi niebezpiecznymi narzędziami (np. bronią palną, pałką), o ile broniący się nie dysponuje mniej niebezpiecznymi i równie skutecznymi środkami. Narzędzi można użyć również w przypadku, gdy sam napastnik takimi narzędziami się nie posługuje.

Warto również zauważyć, że broniący się nie ma obowiązku ostrzec napastnika przed tym, że zamierza użyć niebezpiecznego środka obrony ( wyr. SN z 30.9.1975 r., VI KRN 39/75, OSNKW 1976, Nr 2, poz. 23).

Należy również wskazać, że zgodnie z przepisami nie podlega karze, kto przekracza granice obrony koniecznej pod wpływem strachu lub wzburzenia usprawiedliwionych okolicznościami zamachu.

Tytuł postu nawiązuje do artykułu, który owa feministka krytycznie oceniająca zaistniałą sytuację ,,zamieściła” w internecie.

Jeśli chciał(a)byś uzyskać poradę prawnika w powyższym lub też innym zakresie, to z redakcją Bezprawnik.pl współpracuje zespół prawników specjalizujących się w poszczególnych dziedzinach, który solidnie, szybko i tanio pomoże rozwiązać Twój problem. Opisz go pod adresem e-mailowym kontakt@bezprawnik.pl, a otrzymasz bezpłatną wycenę rozwiązania sprawy.