Odszkodowania za wprowadzone ograniczenia w związku z koronawirusem zostały zakwestionowane przez premiera

Firma dołącz do dyskusji (85) 15.09.2020
Odszkodowania za wprowadzone ograniczenia w związku z koronawirusem zostały zakwestionowane przez premiera

Dominika Kłosińska

Do Trybunału Konstytucyjnego wpłynął wniosek kancelarii premiera. We wniosku, który otrzymał sygnaturę K 18/20 premier wnosi o zakwestionowanie wypłaty odszkodowania za wprowadzone ograniczenia, w związku z pandemią COVID-19.

Odszkodowania za wprowadzone ograniczenia: państwo szuka sposobu na uniknięcie wypłat?

Premier we wniosku do Trybunału twierdzi, że przepis narusza konstytucję. Ponieważ nie wynika z niego obowiązek uprzedniego stwierdzenia niezgodności rozporządzenia z ustawą zasadniczą. Co za tym idzie, odszkodowania za wprowadzone ograniczenia mają być bezzasadne. W uzasadnieniu czytamy, że  „Stwierdzenia niezgodności aktu normatywnego z aktem hierarchicznie wyższym nie należy utożsamiać z uznaniem jego niezgodności z prawem w rozumieniu Kodeksu. Rozstrzygnięcie Trybunału Konstytucyjnego powinno być koniecznym warunkiem wstępnym, dającym możliwość rozważenia zasadności przypisania Skarbowi Państwa odpowiedzialności odszkodowawcze”.

Jak czytamy w powyższym oświadczeniu, premier domaga się czegoś na kształt „zasłony dymnej”, która ma opóźniać i utrudniać dochodzenie odszkodowań. Zakwestionowanie przepisów przez kancelarię premiera ma utrudnić sprzeczne wydawanie wyroków – jeden sąd mógłby orzec o bezprawiu i zarządzić wypłacenie odszkodowania za wprowadzone ograniczenia, a inny oddaliłby sprawę o odszkodowanie, stwierdzając brak naruszeń.

Kolejne kuriozum, które przestaje dziwić

W DGP możemy przeczytać wypowiedź prof. Macieja Gutowskiego z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu

W ustawie zasadniczej jest powiedziane, że sędziowie podlegają tylko konstytucji i ustawom. Nie ma ani słowa o rozporządzeniach. A skoro tak, to sądy mają nie tylko prawo, ale wręcz obowiązek oceny tego typu aktów. Gdyby były one związane aktami wydawanymi przez administrację rządową, utraciłyby władzę sądowniczą i przestały być sądami. Biorąc powyższe pod uwagę, należy z całą mocą stwierdzić, że to wniosek premiera, a nie skarżony przez niego przepis kodeksu cywilnego trudno pogodzić z ustawą zasadniczą

Warto pamiętać, że prawo do oceniania przez sądy rozporządzeń i innych aktów podustawowych wynika wprost z konstytucji oraz orzecznictwa TK.

Odszkodowania za wprowadzone ograniczenia: przedsiębiorcy oburzeni, ale będą walczyć dalej

Prezes Turystycznej Organizacji Otwartej Alicja Dybaś w rozmowie z money.pl mówi o uchylaniu rządu od odpowiedzialności.  18 czerwca, przedstawiciele branży turystyczno–rozrywkowej wysłali do rządu pismo z żądaniem 141 milionów złotych rekompensaty. Dybaś podkreśla, że przez ten kwartał nikt z rządu nie skontaktował się z przedstawicielami grupy inicjacyjnej. Dla przedsiębiorców próby blokowania dochodzenia do odszkodowań są dowodem na to, że nasze pozwy są zasadne.

Branża turystyczna jest jedną z tych, które w związku z nałożonymi obostrzeniami ucierpiała najbardziej. Państwo zareagowało, wprowadzając bon turystyczny, co mimo wszystko mogło być niewystarczające.

Co dalej?

Pozostaje tylko czekać na decyzję Trybunału Konstytucyjnego. W ostatnim czasie premier często kieruje wnioski do Trybunału. Mówi się, że jest to traktowane jako droga do legalizacji wątpliwych konstytucyjnie pomysłów. Niekiedy ciężko się z tym nie zgodzić.

85 odpowiedzi na “Odszkodowania za wprowadzone ograniczenia w związku z koronawirusem zostały zakwestionowane przez premiera”

  1. > wysłali do rządu pismo z żądaniem 141 milionów złotych rekompensaty

    Bo te pieniądze im się po prostu należą? Rozumiem, że pandemia mocno ograniczyła turystykę, ale ciekawe na jakiej podstawie doszli do takich wyliczeń.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *