Oszuści opanowali nową metodę wyłudzania pieniędzy – „Na BLIK-a”. Jak się przed nią obronić?

Gorące tematy Finanse Prywatność i bezpieczeństwo Technologie Zbrodnia i kara dołącz do dyskusji (1298) 17.02.2019
Oszuści opanowali nową metodę wyłudzania pieniędzy – „Na BLIK-a”. Jak się przed nią obronić?

Paweł Mering

Przestępcy sukcesywnie opracowują coraz to nowe metody oszustwa. Niektóre z nich są bezwzględne i oczywiste, inne jednak wręcz przeciwnie. Oszuści opracowali prosty w swojej budowie sposób na wyłudzanie pieniędzy. Wyjaśniamy, jak wygląda oszustwo na BLIK i jak się przed nim bronić.

Oszustwo na BLIK

Sprawę opisuje Magazyn Informacyjny Wielkopolska. Oszuści, którzy wymyślili tę metodę, działają wyjątkowo bezczelnie. Najpierw odzywają się do potencjalnej ofiary z przejętego lub fikcyjnego konta na Facebooku, mającego rzekomo należeć do któregoś ze znajomych. W prywatnej wiadomości, podając się za owego znajomego, proszą ofiarę o pożyczenie pieniędzy.

Pozornej wiarygodności całej sytuacji dodaje fakt, iż rzekomy znajomy nie prosi o gotówkę, a przedstawia zmyśloną historię o tym, że akurat jest przy kasie w sklepie, zapomniał portfela i jedynym ratunkiem jest podanie przez ofiarę kodu BLIK.

Niestety, oszust wcale nie jest tym, za kogo się podaje, ani tym bardziej nie stoi przy kasie w sklepie. Oszust znajduje się przed bankomatem, a podanie przez ofiarę kodu BLIK poskutkuje wypłatą środków z jej konta.

Przestępcy są wyjątkowo bezczelni, bo czasami proszą nawet o podanie kodu BLIK po raz drugi, kłamiąc, że ten pierwotnie nie zadziałał prawidłowo.

Jak się bronić przed oszustami?

Warto zauważyć, że oszuści nie wykorzystują żadnej luki w systemie BLIK. Przestępcza działalność w tym wypadku polega na wykorzystaniu zaufania i wprowadzeniu w błąd ofiary. Jedyną metodą na obronę przed takim atakiem jest czujność i bezwzględna asertywność w wypadku próśb o przekazywanie komuś kodu BLIK.

Co warto również wyjaśnić, przestępcy mogą popełnić aż kilka przestępstw podczas takiego procederu. Jednym z nich jest oczywiście oszustwo, czyli czyn z art. 286 par. 1 Kodeksu karnego, który mówi, że:

Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, doprowadza inną osobę do niekorzystnego rozporządzenia własnym lub cudzym mieniem za pomocą wprowadzenia jej w błąd albo wyzyskania błędu lub niezdolności do należytego pojmowania przedsiębranego działania,
podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

Należałoby się również zastanowić nad bezprawnością podszywania się pod znajomego i wcześniejszego przejęcia konta w serwisie Facebook.

1 298 odpowiedzi na “Oszuści opanowali nową metodę wyłudzania pieniędzy – „Na BLIK-a”. Jak się przed nią obronić?”

  1. Nawet jak podam kod blik to na swoim telefonie muszę zatwierdzić kwotę oraz widzę informacje co to za transakcja. Ktoś wypisuje pierdoly bo chyba nie korzystał z blika.

  2. Przestępcy są wyjątkowo bezczelni, bo czasami proszą nawet o podanie kodu BLIK po raz drugi, kłamiąc, że ten pierwotnie nie zadziałał prawidłowo.

    ciekawe. przecież wyświetla się, że transakcja się powiodła

  3. Oprócz kodu BLIK operację trzeba zatwierdzić podając kod PIN karty, więc coś tu autor ściemnia, a poza tym to trzeba być chyba niedorozwojem szczerbą, albo jednym z tysiąca członków POmiotów KOmunistycznych, aby podawać komukolwiek kod BLIK, PIN, czy jakikolwiek inny !

      • Korzystam z BLIKA regularnie i w aplikacji w trakcie realizowania transakcji prosi mnie na koniec o kod PIN. Nie kojarzę tylko z czego to wynika, być może ustawiłem takie zabezpieczenie.

    • Po dłuższym zastanowieniu stwierdzam, że większość ludzi to jednak idioci, a co najmniej analfabeci wsteczni. Dlaczego? Otóż dlatego, ze NIE CZYTAJĄ tego co to im się pojawia w komunikatach na ekranie telefonu, komputera, drukarki, etc, etc.
      Co z tego wynika? Otóż właśnie ten przedziwny atak, który teoretycznie nie powinien się powieść…

  4. Jak już ktoś da się nabrać na ‚blika’ to jest naprawdę skończonym debilem i takich ludzi nie może być szkoda, już abstrahując od tego że znajomi stoją przy kasie i wysyłają na twój numer prośbę o blika, nie wiem czy kto kolwiek przy uczciwych zamiarach w śród rodziny nawet tak robi?

  5. Nieodmiennie zadziwia mnie jeszcze kretynizm Polaków…A nic nie powinno mnie dziwić… nie dość że głupi,to jeszcze leniwi i niechlujni w pracy.
    Np. mialem kilka aut i w każdym warsztacie w którym je serwisowalem (a były też ASO) zawsze cos zepsuli. Hitem jest umycie nowego auta stara brudna szmata i zmasakrowanie lakieru.
    I tak jest w każdej branży-jak dasz zbyt dużo luzu i zaufania to na 100% zrobią źle lub wręcz oszukaja.

    Żeby tylko Ci głupcy mieli choć troszkę minimum rozsądku i wybierali madrzejszych od siebie.

  6. Prawdziwy znajomy to poprosi o kasę przy spotkaniu a nie przez FB czy nawet telefon. Chyba,że dzieciaki już tak zgłupiały, że potrafią gadać z kolegami tylko przez komunikatory… A śmieją się,że dziadki na wnuczka dają się nabrać :)

  7. Znajomy to ktoś, kogo znamy.
    Jeśli ktoś się podszywa pod znajomego, a „ofiara” daje się nabrać to jest idiotą, albo znajomymi nazywa grupę przypadkowo spotkanych (w sieci?) osób (i tym bardziej jest idiotą dając im kasę).
    Autor nie napisał, ile osób dało się tak nabrać – może jedna? I z tego cała afera i krzykliwy tytuł.
    Cała para w gwizdek.

  8. Przez „fejszbuka” przy kasie w sklepie…? To sobie równie dobrze może sam blika podejrzeć. Poza tym, jak chce kase, to niech przynajmniej zadzwoni… Wypadałoby.

  9. Coś autor odpłynął albo nie robił transakcji blikiem. Wypłatę blikiem z automatu zatwierdza się swoim telefonem. Najpierw zatem złodziej musiałby ukraść telefon. Bo tylko wtedy możliwe jest przeprowadzenie operacji przez bank. A pierwsze i podstawowe wykasować facebooka.

  10. Ta sytuacja wcale nie jest wyssana z palca i nie trzeba być kompletnym idiotą żeby się dać na to nabrać. Ci oszuści polegają na ludzkim zaufaniu i przyjaźni, chęci niesienia pomocy. Wczoraj miałam właśnie taką sytuację – napisała do mnie znajoma, że pilnie potrzebuje kasy, bo musi coś kupić przez internet a płatność tylko blikiem więc naturalnie zaraz mi zrobi przelew. Ciut podejrzanie to wyglądało więc dopytałam co to za przelew i że chyba nie mam tyle na koncie (dwa przelewy na 500zl) naturalnie po tym rozmowa się urwała. Kilka godzin później odezwała się jeszcze raz, że to ktoś musiał przejąć jej konto i żebym nigdy nie przelewała jej pieniędzy bo już dwie osoby wczoraj ktoś tak oszukał. Przyznaję, że przypomina to trochę metodę „na wnuczka” ale gdy ktoś przejmuje prawdziwe fb konta to wygląda to naprawdę wiarygodnie. Ten wczorajszy oszust podobno nawet żartował sobie z innymi ludźmi i normalnie rozmawiał, więc nie linczujmy od razu ludzi że dali się nabrać na tę sprytną kradzież.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *