Rower dla pracownika? Korzystniejsze podatkowo może być kupienie go na firmę niż przekazanie go jako premia

Firma Praca dołącz do dyskusji 11.09.2021
Rower dla pracownika? Korzystniejsze podatkowo może być kupienie go na firmę niż przekazanie go jako premia

Patryk Wieczyński

Bycie ekologicznym jest coraz modniejsze. W dodatku coraz więcej miast robi wszystko, by ich mieszkańcy zamiast samochodem, jeździli do pracy na rowerze lub w inny, mniej szkodliwy dla środowiska, sposób. Czy rower dla pracownika to dobry pomysł pod względem podatkowym?

To jak pracownicy dojeżdżają do siedziby firmy, jest zależne od wielu czynników. Jeżeli mieszkają w tym samym mieście, co pracują, to i tak wielu z nich może woleć wybrać samochód. Jeśli przedsiębiorca chciałby zachęcić swoich pracowników do dojeżdżania rowerem albo chciałby taki sprzęt przekazać jako nagrodę, to w zależności od pewnych czynników, może to być mniej lub bardziej opłacalne podatkowo.

Rower jako premia, będzie musiał zostać uznany za przychód ze stosunku pracy

Najistotniejsze jest ustalenie, kto ma być ostatecznym właścicielem takiego sprzętu. Rower dla pracownika może być bowiem na przykład formą wynagrodzenia albo nagrodą z okazji jakiegoś ważnego wydarzenia.

Jeżeli rower jest premią, przyznaną za wykonaną pracę, to nie ma wątpliwości, że jego wartość powinna zostać opodatkowana oraz odprowadzone powinny być składki do ZUS, tak samo, jak od każdego innego wynagrodzenia.

Ważne jest, by pracownik odniósł z powodu zakupu korzyść finansową, dlatego też istotne jest, jeżeli ktoś chce podarować rower jako premie od wynagrodzenia, by pracownik miał świadomość tego, że taką formę gratyfikacji może otrzymać. Jeżeli bowiem nie jest on fanem jeżdżenia na dwóch kółkach i samemu nie zamierzał np. nigdy kupować sobie takiego sprzętu, to dla niego taka forma nagrody może być mało satysfakcjonująca i tylko przynieść mu więcej problemów, jeżeli na przykład przekroczy przez to jakieś progi uprawniające go do innych świadczeń.

Jeżeli zatrudniony ma ślub, a rower dla pracownika ma być formą jubileuszowego prezentu, to może to być potraktowane jako darowizna

Inaczej traktowane, od strony podatkowej, jest przekazanie roweru lub innego sprzętu, jako prezentu z okazji jubileuszu czy innej ważnej okazji. Takim świętem może być np. ślub, urodzenie się dziecka lub odejście na emeryturę. Wtedy taka nagroda może zostać potraktowana nie jako przychód z pracy, a darowizna.

Stanowiska urzędów są tutaj często dość przychylne. Dyrektor Krajowej Izby Skarbowej, w interpretacji z 2019 roku o numerze 0113-KDIPT2-3.4011.598.2018.1.PR stwierdza, że nie wszystko, co pracownik otrzymuje od pracodawcy, może być traktowane, jako forma wynagrodzenia za pracę. Czasem może bowiem to być darowizna.

Istotne jest przede wszystkim to, by nie było to faktycznie w żaden sposób związane z tym, jak pracuje dany pracownik, a z jakąś formą jubileuszu czy święta. Wtedy można uznać, że taki rower czy inna rzecz nie jest wynagrodzeniem, a darowizną. Sprawia to, że nie trzeba będzie od takiej wartości naliczać zaliczki na podatek, a także żadnych składek ZUS-owych. Oczywiste jest jednak, że koszt zakupu takiego roweru nie będzie mógł stanowić kosztów uzyskania przychodu.

Rower jak samochód, może być częścią majątku firmy

Najlepszym rozwiązaniem może być więc niekupowanie roweru dla konkretnego pracownika, a uczynienie z niego przedmiotu, który należy do firmy. Tak samo, jak np. samochód, z którego korzystają zatrudnieni czy sam przedsiębiorca, tak rower, skuter czy inny środek transportu może być ujęty w kosztach, jeżeli jest faktycznie wykorzystywany do działalności.

Jeżeli więc ktoś chciałby, by pracownicy dojeżdżali na przykład do klientów, z siedziby pracodawcy rowerem, bo pozwalają na to możliwości logistyczne i wszystko odbywa się w najbliższej okolicy, to zakup takiego jednośladu jak najbardziej może zostać ujęty w kosztach. Kwestią sporną pozostaje czy skorzystanie z takiego roweru przez pracownika, by dojechać nim do pracy z domu i ewentualnie z domu do pracy nie byłoby przychodem dla zatrudnionego. Wydaje się jednak, że skoro fiskus, a nawet Ministerstwo Finansów, które było swego czasu pytane o to w kontekście samochodów, nie uznało tego za wykorzystywanie auta do celów prywatnych, to tym bardziej nie powinno być problemu w przypadku roweru.