Biznes ecommerce

To oni napiszą do was, nawet wtedy, gdy telefon milczy od paru godzin. Rozmawiamy z szefem PushPushGo!

To oni napiszą do was, nawet wtedy, gdy telefon milczy od paru godzin. Rozmawiamy z szefem PushPushGo!
To oni napiszą do was, nawet wtedy, gdy telefon milczy od paru godzin. Rozmawiamy z szefem PushPushGo!
 

Przez jakiś czas stosowaliśmy na Bezprawniku powiadomienia przeglądarkowe i – owszem – generowały one ruch, ale czytelnicy powracali do nas z pretensjami, że „oni niczego nie klikali” i „jak się z tego wypisać”? Jak sobie radzić z takimi niedogodnościami oferowanej przez Was technologii? 

Dawid Mędrek – CEO @ PushPushGo

Dawid Mędrek, CEO firmy PushPushGo: Najważniejszą kwestią jaką należy brać pod uwagę, to przede wszystkim nie być nachalnym i korzystać z każdej technologii w sposób przyjazny dla użytkownika. Notyfikacje web-push są stosunkowo nową technologią i nie każdy potrafi w odpowiedni sposób z nich korzystać.

Po stronie właściciela serwisu przede wszystkim należy:

  • Zadbać o to, żeby formularz jednostajnie informował o tym na co ktoś wyraża zgodę i czym to skutkuje,
  • Zadbać o to, aby przedstawić łatwą drogę do wypisu, (wpis informacyjny po zapisie z opisem użytej technologii, w jakim celu została zaimplementowana jak będzie użyta i instrukcja do wypisu)
  • Nie korzystać z formy natywnego zapisu (zachłanność na subskrypcje)
  • Nie spamować użytkowników / informować tylko o rzeczach ważnych, najlepiej po danych zainteresowaniach – czyli coś, co może zaciekawić użytkownika.

Taki przejrzysty sposób użycia technologii sprawi, że użytkownik nie będzie “sfrustrowany” tą technologią i być może doceni jej format. W przeciwnym wypadku najprawdopodobniej wyszuka w google frazę “Jak wyłączyć webpush na wszystkich stronach” i tym samym zablokuje technologię również dla innych witryn.

Zatem my jako PushPushGo, zalecamy zawsze w przypadku nowych technologii edukację swojej bazy klientów.

Jednym z powodów, dla których odeszliśmy od takiego systemu był fakt, że rozliczał nas za „martwe dusze”. Ktoś, kto od miesiąca nie kliknął w żadne powiadomienie, nadal wpływał na koszt korzystania z usługi. Jak wygląda polityka cenowa PushPushGo i czy pozwala na optymalizację kosztów?

Do każdego klienta staramy się podejść indywidualnie, robiąc analizę potrzeb i na tej podstawie oferować model rozliczenia. Naszym wielkim atutem w porównaniu do konkurencji jest wybór wielu modeli rozliczenia – w zależności od ilość subów, stała miesięczna kwota lub od zużycia samej aplikacji.

W naszym negocjacjach z klientami, staramy się zrozumieć ich potrzeby oraz możliwości i na ten podstawie zaproponować formę współpracy, tak aby dwie strony były zadowolone.

Co jakiś czas na życzenie klienta prowadzimy również czyszczenie bazy z nieaktywnych subskrybentów, przez co zyskujemy możliwość eliminacji problemu „martwych dusz”.

Czym wyróżniacie się na tle konkurencji? Jakie są najmocniejsze strony systemu PPG?

Nasza oferta jest obecnie skierowana głównie do klientów Enterprise i myślę, że jednym z istotnych czynników jaki warto tutaj wymienić, jest elastyczne podejście do każdego klienta. Być może jest to utarty schemat odpowiedzi, natomiast zawsze w praktyce wychodzi, czy dana firma się do tego stosuje. Nasz churn rate w przypadku klientów Enterprise jest minimalny, a każdy nasz klient mocno docenia elastyczność i szycie danych rozwiązań na miarę.

Warto zwrócić również uwagę, że nasz support jest dostępny praktycznie w każdym języku z jakiego pochodzą nasi klienci, przez co mogą oni czuć się swobodnie na każdym etapie komunikacji z nami.

Ostatnim ciekawym rozwiązaniem jaki wprowadziliśmy jest tzw. Rich Push. Jako jedna z nielicznych platform, mamy możliwość zrobienia szybkiej wysyłki pusha, bez konieczności uzupełniania miliona pól.

Mimo, że technologia bardzo szybko się rozwija, a automatyzacja procesów jest pewnie jednym z głównych tematów zainteresowań w każdej organizacji, to wydaje mi się, że aspekt ludzki i realne wsparcie oraz elastyczne podejście do klienta będą kluczem do sukcesu i skalowania każdej organizacji.

Jak tego typu narzędzie spisuje się w sklepie internetowym? Pozwala rozwiązać problem porzucanych koszyków? Czy jest w stanie badać zainteresowania użytkowników, by proponować im podobne produkty – gdy na przykład system wie, że klient szuka nowych butów?

Około 50% naszych klientów to sklepy internetowe, a jednym z głównych elementów jakie wprowadzamy dla każdego z nich, to rozwiązanie problemu porzuconych koszyków.

Dodatkowo poprzez bardzo rozbudowane automation, jesteśmy w stanie zaplanować wiele ścieżek i schematów tak, aby zmonetyzować każdego subskrybenta.

Jak wyglądają takie powiadomienia z PushPushGo? Czy są w stanie dotrzeć na każdą platformę, czy też mają pewne ograniczenia – na przykład na iOS? Czy jako właściciel sklepu internetowego mogę w jakiś sposób wpływać na ich wygląd lub sposób pojawiania się?

Myślę, że w tym miejscu należy wyjaśnić kilka istotnych definicji związanych z notyfikacjami, jakimi są web push notyfikacje oraz mobile push notyfikacje.

Notyfikacje web push pojawiają się nie tylko na desktopie, ale również na tablecie oraz urządzeniach mobilnych z systemem Android.
Notyfikacje push mobile pojawiają się tylko i wyłącznie w aplikacjach mobilnych. Obecnie iOS nie wspiera obsługi web push notyfikacji, ale po ostatnich informacjach, Apple planuje wprowadzenie notyfikacji web push do swojego systemu jeszcze w 2021 roku.
Każdy z naszych klientów może skorzystać z kreatora zapisów na notyfikacje i skonfigurować go odpowiednio do swoich potrzeb. Są to m.in domyślny formularz, formularz spersonalizowany.

Wyobraźmy sobie, że powiadomienie wysyłane jest nagle do miliona osób. To oczywiście natychmiastowo przełoży się na bardzo nagły skok ruchu na stronie internetowej. Decydując się na taki system powiadomień powinniśmy też być świadomi wyzwań technicznych i pamiętać o tym na przykład przy wyborze hostingu?

Spotykamy się z takimi sytuacjami i stworzyliśmy rozwiązanie tego problemu.

W takich sytuacjach mamy możliwość spowolnienia wysyłki. Wtedy rozkładamy ją w czasie. Dla przykładu może to być np. 1mln w czasie 30 lub 60 minut. Ruch  powinien być na tyle stabilny, aby nie położyć serwerów. Każdy tego typu parametr możemy odpowiednio dostosować do możliwości naszych klientów.

Wydaje mi się też, że każda firma powinna mieć na uwadze, inne działania jakie prowadzi, aby w tym samym czasie nie wysyłać kampanii, które mogą wygenerować duży ruch na stronie, przez co powodować również problemy z infrastrukturą. W każdym razie, wydaje mi się, że przy takich działaniach, każda firma powinna być przygotowana na przyjęcie odpowiednio dużego ruchu.

Obecnie rozpoczynamy również pracę na tzw. “Smart Pushami”, które pozwolą dotrzeć do użytkownika w najlepszym dla niego momencie, przez co ruch i wysyłka również rozłoży się w czasie tj. Wysyłanie pushy w godzinach największej aktywności subskrybentów.

Szukasz hostingu dla sklepu internetowego?

Macie nie tylko ciekawy produkt jako taki, ale przede wszystkim jesteście też interesujący… biznesowo. PushPushGo to przecież polska firma, z siedzibą w Krakowie, która podbija zagraniczne rynki. Jak oceniacie swoją pozycję na tle zagranicznej konkurencji i czy możemy już mówić o międzynarodowym sukcesie?

W naszej historii, w szczególności po pozyskaniu finansowania od bValue, skupiliśmy się na tym, aby dokonać penetracji jak największej ilości rynków i typów klienta. To pozwoliło nam na wypracowanie modelu, w którym będzie maksymalnie skupieni na tych krajach i kategoriach, które pozwolą nam realnie pozyskiwać klientów oraz ich monetyzować. Obecnie nasza aktywność sprowadza się do regiony CEE, z naciskiem na Polskę oraz Bałkany i rynku LATAM.

Decyzja o zawężeniu naszych działań do ściśle określonych regionów była spowodowana również konkurentami z jakimi musieliśmy walczyć np. w Niemczech czy Francji. Wydaje nam się, że czasami warto pewne rynku po prostu odpuścić, nie myśleć ciągle nad tym, co zrobić lepiej, tylko po prostu podjąć decyzję o zaprzestaniu działań i skupienia uwagi w innym miejscu. To oczywiście zawsze trudna mentalnie decyzja, ale jej wynikiem jest zawsze kupienie sobie czasu, który możemy lepiej wykorzystać. Przede wszystkim wykorzystać go efektywnie.

Jeśli chodzi o skalę działania, to na tym etapie już ponad 40% naszych klientów pochodzi z zagranicy, a wskaźnik ten z miesiąca na miesiąc rośnie.
Dla nas najbardziej istotnym elementem nie jest jednak walka z konkurencją, tylko skupienie na naszych klientach oraz na wskaźnikach takich jak EBITA. To pozwala nam budować zdrową organizację, która może ciągle się rozwijać.

Zobacz nasze rozmowy z pozostałymi klientami OVHcloud: