Jest i kolejny pomysł, by utrudnić rozwody. Będą one po prostu… znacząco droższe

Prawo Rodzina dołącz do dyskusji (448) 18.11.2021
Jest i kolejny pomysł, by utrudnić rozwody. Będą one po prostu… znacząco droższe

Paweł Mering

Niedawno na łamach Bezprawnika ukazał się artykuł, w którym wskazywaliśmy na możliwe zmiany w prawie rodzinnym (procedurze cywilnej), które mogą wpłynąć na to, że uzyskanie rozwodu będzie w pewnym sensie trudniejsze. Warto wspomnieć, że to nie jest wszystko — oprócz powyższego, rozwody będą także droższe.

Rozwody będą droższe

W tekście dot. utrudnienia uzyskania rozwodu wskazywałem na to, że do procedury rozwodowej dodane ma zostać tzw. rodzinne postępowanie informacyjne. W największym skrócie chodziłoby o to, że rozwód, gdy strony mają małoletnie dzieci, poprzedzony musiałby zostać poinformowaniem stron o skutkach rozwodu, co także wiązałoby się z próbą pojednania stron.

Wskazałem wówczas, że jest to pewne utrudnienie, bo po pierwsze — wydłuży to procesy rozwodowe, zaś z drugiej — może być utrudnieniem dla osób słabszych psychicznie, które z powodu pewnych uwarunkowań osobistych, czy nacisków środowiskowych (mających podłoże światopoglądowe), mogą zostać odwiedzione od decyzji o rozwodzie, mimo że byłby on w obliczu trwałego i zupełnego rozkładu pożycia zasadny.

Powyższe to jednak bardziej „utrudnienie”, aniżeli utrudnienie, więc warto odnieść się do innego pomysłu. Ten sam projekt nowelizacji k.r.o. i innych ustaw zakłada z pozoru kosmetyczną zmianę w ustawie o kosztach sądowych w sprawach cywilnych. Chodzi o art. 79 ust. 1 pkt 3 lit. b). Przepis obecnie stanowi, że:

Sąd z urzędu zwraca stronie połowę uiszczonej opłaty od pozwu o rozwód lub separację w razie orzeczenia rozwodu lub separacji na zgodny wniosek stron bez orzekania o winie – po uprawomocnieniu się wyroku […]

Oznacza to, że opłata od pozwu w kwocie 600 złotych zostanie na gruncie obecnych przepisów przy braku orzekania o winie zwrócona w połowie, czyli w wysokości 300 złotych (co do zasady).

Co się zmieni?

Nowelizacja zakłada, że powyższy przepis zyskałby poniższe brzmienie

Sąd z urzędu zwraca stronie połowę uiszczonej opłaty od pozwu o separację, jeżeli zawarte w wyroku orzekającym separację dodatkowe rozstrzygnięcia wymagane przez przepisy art. 58 w zw. z art. 613 ustawy Kodeks rodzinny i opiekuńczy uwzględniają zgodne wnioski stron w tym zakresie — po uprawomocnieniu się wyroku […]

Oznacza to, że de facto zniknęłaby możliwość zwrotu połowy opłaty od pozwu w wypadku rozwodu. Jest to zmiana pozornie mało istotna. Można to jednak traktować jak ekonomiczne utrudnienie procedury rozwodowej – przynajmniej w odniesieniu do tych najmniej zamożnych.

Zarówno omawiana w podlinkowanym w pierwszym akapicie tekście zmiana, jak i ta powyższa, to kroki w stronę może nie tyle utrudniania, ile nieułatwiania procesów rozwodowych. Niewykluczone więc, że do rodzimego prawa rodzinnego powoli wtłaczana jest jakiegoś rodzaju idea nierozerwalności małżeństwa. Czy to dobrze? Wydaje się, że nie.