1. Bezprawnik -
  2. Państwo -
  3. Wojsko będzie mieć dostęp do wszystkich możliwych danych osobowych obywateli

Wojsko będzie mieć dostęp do wszystkich możliwych danych osobowych obywateli

Ustawa o obronie ojczyzny nadaje organom wojskowym bardzo osobliwe uprawnienie. Chodzi o właściwie nieskrępowany wgląd w dane osobowe obywateli, z pominięciem przepisów RODO. Pomijając nawet wątpliwości natury konstytucyjno-prawnej, warto zadać sobie jedno pytanie: po co właściwie wojskowym taka możliwość?

Ustawa o obronie ojczyzny została uchwalona bez sprzeciwu opozycji. Może jednak trzeba było dokładniej się jej przyjrzeć?

W związku z rosyjską inwazją na Ukrainę organy naszej władzy ustawodawczej postanowiły w ekspresowym tempie przegłosować ustawę o obronie ojczyzny. Rzadko się we współczesnej Polsce zdarza, że opozycja współpracuje z rządem (i vice versa), w trosce o nadrzędny interes państwa. Jeżeli jednak ktoś myśli, że rządzący nie przemycili do tekstu ustawy jakichś kontrowersyjnych rozwiązań, to się myli.

Art. 10 ust. 1 nowej ustawy nadaje organom wojskowym prawo nieskrępowanego dostępu do informacji o obywatelach znajdujących się w dyspozycji wszystkich innych służb, organów i instytucji. Oczywiście w trybie niejawnym, bez zawiadamiania zainteresowanego obywatela o fakcie. Sam przepis sformułowany jest w sposób dość ogólny, wręcz zachęcający do stosowania wykładni rozszerzającej.

Ustawa o obronie ojczyzny umożliwi więc wojsku dostęp do szeregu informacji o obywatelach. Krajowa Administracja Skarbowa, ZUS, NFZ, czy policja są zobowiązane do przekazywania ich organom wojskowym. Bardzo możliwe, że przepisy ustawy będą miały zastosowanie także do akt sądowych i billingów.

Przed dostępem organów wojskowych do naszych danych nie uchroni nas RODO

Co nie będzie miało zastosowania, to wszelkie możliwe bezpieczniki znajdujące się w RODO. Dotyczy to także krajowego systemu ochrony danych osobowych. Pewną pociechą jest może to, że ustawa nie jest w stanie nadpisać art. 51 Konstytucji RP. Organy państwa nie mogą udostępniać informacji o obywatelach, kiedy nie jest to niezbędne w demokratycznym państwie prawa. Gdyby tylko Polska miała działający sąd konstytucyjny, to może nawet udałoby się to ograniczenie kiedyś wyegzekwować.

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie bardzo właściwie wiadomo, po co wojsku tak szerokie uprawnienia. Nie ułatwia sprawy definicja "organów wojskowych", jaką posługuje się ustawa o obronie ojczyzny. Czym bowiem jest taki organ?

Definicji legalnej "podmiotu resortu obrony narodowej" już w treści ustawy nie znajdziemy. Wydaje się jednak, że chodzi nie tylko o poszczególne formacje wojskowe, żandarmerię i komendy uzupełnień. W grę wchodzi przecież cały cywilny aparat Ministerstwa Obrony Narodowej. Pod warunkiem oczywiście, że ten wykonuje swoje zadania określone w ustawie.

SKW, SWW i Żandarmeria Wojskowa już posiadały szerokie możliwości dostępu do danych osobowych obywateli

Można przy tym śmiało zaryzykować stwierdzenie, że jedynie dwa organy rzeczywiście potrzebują tak szerokiego dostępu do danych obywateli. Mowa o Służbie Wywiadu Wojskowego i Służbie Kontrwywiadu Wojskowego. Przy czym ustawa o SKW oraz SWW już zawiera przepisy zobowiązujące administratorów danych do nieodpłatnego ich przekazania obydwu służbom. W tym przypadku również mamy do czynienia z gromadzeniem i przetwarzaniem danych bez wiedzy i zgody osoby, której to dotyczy.

Nie sposób również nie zauważyć, że przepisy analogiczne względem art. 10 ust. 1 ustawy o obronie ojczyzny zawiera ustawa o Żandarmerii Wojskowej i wojskowych organach porządkowych. Jej art. 29 ust. 4 ma praktycznie identyczne brzmienie. Brakuje jedynie ostatniego zdania. Cóż więc zostaje? Co najwyżej wojskowe komendy uzupełnień - oraz samo Ministerstwo Obrony Narodowej.

Nowe uprawnienia przyznane wszystkim organom wojskowym wydają się niepokojące. Nie zostaną z pewnością wykorzystane jedynie do wyrwania z korzeniami chociażby rosyjskiej agentury wpływu działającej w Polsce. Nie wpłyną w istotny sposób na poprawę zdolności obronnych, czy nawet mobilizacyjnych, naszego państwa. Co więc rząd PiS chciał przez ten przepis osiągnąć?

Dołącz do dyskusji
Najnowsze
Warte Uwagi
Kliknij by przejść do artykułu