Wszystkie błędy rektora WUM, czyli jak prof. Zbigniew Gaciong rzucił się pod topór

Zdrowie dołącz do dyskusji (50) 05.01.2021
Wszystkie błędy rektora WUM, czyli jak prof. Zbigniew Gaciong rzucił się pod topór

Patryk Słowik

Najlepiej jest myśleć, zanim zrobi się coś głupiego. Ale gdy już popełniło się błąd, warto zacząć podejmować dobre decyzje, a nie kontynuować głupie gierki. 

Patryk Słowik – dwukrotny laureat nagrody Grand Press, prawnik, dziennikarz Dziennika Gazety Prawnej, felietonista Bezprawnika

Profesor Zbigniew Gaciong, rektor Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, musi mieć fatalny czas. Człowiek dopiero co, obejmując funkcję rektora największej uczelni medycznej w Polsce, myślał, że złapał Pana Boga za nogi. Chwilę później postanowił pokazać się przed znanymi i lubianymi. A tu bach – społeczeństwo nie zrozumiało. I nawet Krystyna Janda, której Gaciong umożliwił zaszczepienie połowy rodziny, wystąpiła w telewizji przeciwko niemu.

Oczywiście najlepiej prof. Gaciong by zrobił – i dla siebie, i dla innych – gdyby nigdy nie wpadł na pomysł zaszczepienia aktorów poza kolejnością. Ale skoro już mleko się rozlało, można było je zetrzeć (abstrahuję od tego, czy byłoby to etyczne; tu skupiamy się na skuteczności). Tymczasem rektor postanowił podlewać benzyną palący się po nim stos.

NIE KŁAM

Największy, absolutnie niewybaczalny błąd prof. Zbigniew Gaciong popełnił, gdy po swoim oświadczeniu dla mediów postanowił odpowiadać na pytania dziennikarzy. Mógł powiedzieć, że nie będzie się wypowiadał do czasu podjęcia ustaleń przez powołaną przez niego uczelnianą komisję. Gaciong jednak chciał być miły i zaczął odpowiadać. Szkopuł w tym, że nie chciał być szczery. W ten sposób rektor został już przyłapany na kilku kłamstwach. Dopiero co, przed telewizyjnymi kamerami, w zasadzie nie wiedział, kogo zaszczepiono w jednostce podległej Warszawskiemu Uniwersytetowi Medycznemu. I narracja ta może miałaby jakikolwiek sens, gdyby nie fakt, że raptem po kilku dniach opublikowano zdjęcie rektora ściskającego dłoń jednego z zaszczepionych aktorów, który przybył na szczepienie, a Krystyna Janda powiedziała publicznie, że listę osób do zaszczepienia przekazała właśnie Gaciongowi.

Profesor Gaciong nie jest ani pierwszy, ani ostatni, który postanowił publicznie okłamać ludzi. I za każdym razem zastanawiam się, po co osoby publiczne to sobie robią. Najczęściej kłamstwa wychodzą błyskawicznie. A wtedy już każde jedno zdanie, choćby najprawdziwsze, będzie odbierane przez ludzi jako ściema.

PRZEPRASZAJ

Jeśli dziennikarz spytałby rektora WUM, czy przeprosi Polaków za globalne ocieplenie, to powinien, k… mać, przeprosić. Naprawdę, lepiej przeprosić na wyrost, choćby i za zamach na JFK bądź papieża, niżeli wyjść na gbura, który uważa, że wszystko zrobił idealnie.

Zbigniew Gaciong zaś uznał, że nie ma za co przepraszać. To, jak działa magia przeprosin, pokazała aktorka Maria Seweryn. Naopowiadała ogrom bzdur, w które nie uwierzyłoby średnio rozgarnięte dziecko i publicznie nakłamała, by po chwili przeprosić. I ludzie to docenili. Mało kto skupiał się na jej kłamstwach; większość – na fakcie, że przeprosiła.

Dodatkowa porada gratis: „przepraszam, jeśli ktoś poczuł się urażony” to nie są przeprosiny. Podobnie jak „jeśli ktoś poczuł się urażony, to źle zrozumiał moją wypowiedź”. Wystarczy: „przepraszam:. Prawda jest taka, że nieważne za co i nieważne, że nieszczerze.

ZRZUCAJ ODPOWIEDZIALNOŚĆ, ALE UMIEJĘTNIE

Pomysł powołania niezależnej od rektora WUM komisji był niezły. Kłopot w tym, że komisja ustaliła wszystko w dwa dni i w zasadzie prof. Zbigniewowi Gaciongowi wystawiła laurkę. A dwie godziny po opublikowaniu stanowiska komisji Krystyna Janda – która przecież nie miała żadnego powodu, aby dyskredytować rektora WUM – zaprzeczyła kluczowemu fragmentowi („Komisja ustaliła, że Rektorowi nie zostały przedstawione listy zgłaszanych do szczepień osób (…)”).

Z sań zrzucono prezes spółki zajmującej się szczepieniami. Szkopuł w tym, że 100 proc. udziałów w tejże spółce posiada WUM, a za nadzór nad nią odpowiada rektor.

Trzeba było powołać komisją, na której czele powinien stanąć zasłużony i mało przychylny obecnemu rektorowi pracownik uniwersytetu. Można by mu dać gabinet, vouchery na taksówki i powiedzieć, że raport powinien być wyczerpujący – poniżej 400 stron nie wchodzi w rachubę. Bądź co bądź, sprawa poważna. A wyszło mało poważnie.

SCHOWAJ SIĘ NA KILKA MIESIĘCY

Zbigniew Gaciong stoi teraz przed wyborem, którego nie ma większość osób po popełnieniu fatalnej gafy: czy ma zrezygnować ze stanowiska, czy trwać. Z etycznego punktu widzenia oczywiście najlepiej by zrobił, gdyby zrezygnował. Ale powiedzmy sobie szczerze – czy ktokolwiek w Polsce pomyśli o nim wówczas, że to poczciwy chłopina, który wiedział, jak się zachować? Oczywiście nie. Z punktu widzenia profesora zatem lepiej byłoby się teraz schować na kilka miesięcy. I nie, „schować się” nie oznacza udzielenia dwóch wywiadów, w których – jak się wydaje niemal każdemu „aferzyście” – uda się przekonać opinię publiczną do swoich racji. Informuję, że nie uda się, a można jedynie jeszcze bardziej się pogrążyć.

Nic tak dobrze w życiu publicznym nie leczy ran jak czas. Mamy na to tuzin dowodów, które po kilku(nastu) miesiącach kwarantanny znów zajmują istotne stanowiska, chodzą do mediów i co najwyżej raz na jakiś czas ktoś przypomni zamierzchłe czasy.

50 odpowiedzi na “Wszystkie błędy rektora WUM, czyli jak prof. Zbigniew Gaciong rzucił się pod topór”

  1. W dobrze funkcjonującej organizacji gaszeniem kryzysów zajmują się specjaliści z działu PR, a nie prezes czy inny dyrektor. Tym bardziej, jeśli to on ten kryzys wywołał. Ale że rektorzy to na uczelniach udzielni książęta, nie będą przecież oddawać swoich prerogatyw.

  2. Mnie dziwi iż taka sytuacja miała miejsce w przypadku szpitala uniwersyteckiego, który raczej powinien mieć kompletną listę choćby kadry medycznej i na tej podstawie kontaktować się w trybie ekspresowym z osobami uprawnionymi do skorzystania ze szczepionki.

    Ba, przecież można było zaszczepić także nauczycieli i studentów uczelni, bo Warszawski Uniwersytet Medyczny – jak sama nazwa wskazuje – jest uczelnią medyczną.

    Trochę smutne w tym wszystkim jest to, że dla większości zamieszanych w tę sprawę (poza zaszczepionymi) lepiej by chyba było, gdyby te szczepionki się po prostu zmarnowały (zakładając, że to była prawdziwa przyczyna tych „pozagrupowych” szczepień). I to w sytuacji, gdy wielu ludzi już deklaruje niechęć do przyjęcia szczepionki (albo teraz, albo w ogóle).

    • Bzdury z tym „zmarnowałyby się”. Jeżeli można było wezwać na szczepienie gromadkę aktorów i ich przyjaciół i krewnych, można było tak samo wezwać i pracowników szpitala. W czasach, gdy wszyscy mają komórki… Ludzie, szanujcie inteligencję innych!

      • dokładnie. Kłamstwa wymyślane ad hoc przez te elyty są żałosne i głupie jak oni sami. „Lekarka nie wiedziała co zrobić ze szczepionkami to postanowiła że zadzwoni do teatru”… litości.

      • Można było. Ale to jeszcze nie dowodzi, że te szczepionki by nie zostały faktycznie zutylizowane. Choć faktycznie po tylu kłamstwach to trudniej w to uwierzyć.

        Przy okazji, zutylizowano już 125 szczepionek i jakoś nikt się tym tak nie oburza i nie robi żadnych kontroli. Nie mieli telefonów komórkowych?

        • Kontrole są i będą. Bez obaw.

          Chodzi o wieczne kolesiostwo, nie o 18 sztuk szczepionek vs 125. Sa po prostu ludzie nieuprawnieni ale lepsi od innych. Przedsiębiorca, bogacz, działacz, artysta, prezes, dyrektor, ubek… byle nie pracownik naprawdę pracujący z chorymi i rzeczywiście uprawniony do pierwszeństwa. Ja sam pracując w oddziale COVID czekam do 11 stycznia. Wtedy będzie szczepienie. A sa lepsi, są, co widać w setkach komentarzy o „wspanialej pani Krysi” i dobrach narodowych. Czasem nawet w oficjalnych wystapieniach w rodzaju słów prezydenta Jaśkowiaka o „życiu w fałszywej równości”.

          • Już nie 125, a ponad 900. A w sumie WUM zaszczepił około 200 osób spoza grupy 0, ale oczywiście wszyscy przeżywają tylko tych 18 celebrytow. Żeby chociaż to oni zabiegali o te szczepienia, a nie byli zachęcani przez WUM… Poza tym RMF ostatnio podał że to samo NFZ mogło zabiegać o to, żeby WUM przyjął szczepionki które miały wkrótce stracić ważność.

          • RMF to poważne źródło. Bardzo.

            Nikt spoza grupy zero nie powinien byc zaszczepiony w terminie przeznaczonym dla grupy zero.

  3. W sumie cała sprawa jest tragikomiczna – gdyby nie to,że pogrążyło by to szczepienia to wymówka mogła by być bardzo prosta:

    https://uploads.disquscdn.com/images/9094d6f275ead8c7f010a52634f5a4435bfa550acf3e979c792f60c049aca559.jpg

    Cała „afera” wręcz przysłuży się sprawie nie przetestowanej porządnie eksperymentalnej „szczepionki” tworząc „emocjonalne zapotrzebowanie na szczepionkę” 1000x bardziej,niż gdyby to coś podano celebrytom zgodnie z harmonogramem i mieli potem to promować – jako „antyszczepionkowy foliarz” wręcz podejrzewam,że zostało to wszystko sztucznie wyreżyserowane.

    • Grupy ludzi dla których, nie jest zalecana ta szczepionka będą o tym wiedzieć od lekarza, nie mówiąc już o ulotce. Kobiety w ciąży nie stanowią 100 % populacji. A i one (zakładam) w późniejszym terminie też będą mogły się zaszczepić. Te testy są wciąż przeprowadzane. Ale nie ma sensu, nie ma czasu, czekać na to do samego końca bo gro populacji już może skorzystać z tej szczepionki. Nie ma ryzyka, że ktoś kto nie powinien – będzie zaszczepiony. Więc twierdzenie, że szczepionka w tym momencie, nie jest przetestowana na całym przekroju populacji jest (będzie w przyszłości) argumentem o zerowej wartości.

  4. Osoby publiczne nic sobie nie robią. Nic im z tego tytułu nie grozi. Nie grozi im nic także za większe wpadki. Bo Polska jest krajem gdzie elity NIE PONOSZĄ ODPOWIEDZIALNOŚCI.

  5. Wierzyc sie nie chce facet z takim dorobkiem naukowym robi taki nr jakby rozum stracil
    Moze popil czystej lub winka zaduzo prof przeciez lubi zabawe i za kolnierz nie wylewa

  6. Rektor kłamczuszek jest niewiarygodny. Warto wspomnieć, że od października on i 2 prorektorów zwolnili 150 osób z administracji. Państwowa instytucja, czas COVID a ten wywala ludzi. Kompletna łachmyta .

    • Jestem pracownikiem dydaktycznym uczelni i od lat obserwuję przerosty administracyjne – wreszcie ktoś doprowadził do redukcji

  7. Nie pierwszy i nie ostatni rektor uczelni publicznej, który kłamie i kombinuje majac p i normalnych ludzi za głupków. Bez honoru, bez wstydu, bez ambicji, bez wiary… Wybrany i popierany przez takich samych kolesi. Kwiaty polskiej inteligencji. Żenada, szambo….

  8. Prosiłabym sz.p.redaktora żeby nie okłamywał czytelników. Skąd p. redaktor ma pewność że rektor wiedział zawczasu jak dysponowane są szczepionki? Wystarczy przeczytać logiczne wyjaśnienia rektora odnośnie jego obecności w miejscu szczepień . Po wtóre nad prezesem CentrumMedycznego WUM sprawuje nadzór Rada Nadzorcza- i to ewentualnie do tego organu należy rościć pretensje i wyciągać konsekwencje. Czy sz.p.redaktor równie ochoczo bawił sie w Katona i wzywał do dymisji premiera Morawieckiego i ministra Szumowskiego po wybuchu afery respiratorowej, maseczkowej czy po niewyborach majowych? Bardzo jestem ciekawa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *