Cyberpunk 2077 jest mocno zabugowany. Czy możesz skorzystać z rękojmi lub gwarancji, skoro gra nie działa jak należy?

Technologie dołącz do dyskusji (106) 11.12.2020
Cyberpunk 2077 jest mocno zabugowany. Czy możesz skorzystać z rękojmi lub gwarancji, skoro gra nie działa jak należy?

Paweł Mering

Tak, CD Projekt znowu to zrobił. I nie mówię tutaj o kolejnym przełożeniu daty premiery, a o oficjalnym wydaniu Cyberpunka 2077, który – według pierwszych recencji – jest grą bardzo, bardzo dobrą, ale zabugowaną, czyli pełną błędów.

Bugi w grze a rękojmia

Cyberpunk 2077 trafił dzisiaj do szerokiego grona odbiorców. Grę można kupić na wszystkie dostępne platformy, a fakt premiery usługi Google Stadia pozwala w zasadzie każdemu (kto ma szybki internet) pobawić się w nowym uniwersum stworzonym przez CD Projekt Red.

Gra zbiera bardzo wysokie noty, oceny oscylują wokół dziesiątki a ci, którzy „dychy” nie dają, zwracają uwagę na ogrom błędów. Gra jest „zabugowana”, co wprawdzie poprawiają kolejne aktualizacje, ale wiele błędów zapewne nie zniknie przez miesiące.

Jordan Dębowski recenzując Cyberpunka 2077 na kanale „TV Gry” wyjaśnił nawet, że błędy zabrały mu kilka godzin rozgrywki. Inni recenzenci także podkreślają, że Cyberpunk 2077 to produkt wprawdzie rewolucyjny i przełomowy, ale też miejscami jeszcze niedopracowany.

„Redów” gonił czas, a kolejne przełożenie daty premiery nie zostałoby zapewne przyjęte przez graczy ze zrozumieniem. Wybrano więc – jak sądzę – opcję najrozsądniejszą. Produkt, w którym pojawiają się bugi i glicze został opublikowany, chociaż sukcesywnie wydawane aktualizacje mające na celu naprawę błędów z pewnością wkrótce spowodują, że gra będzie działać tak, jak powinna.

Zwrot gry, bo nie działa

Na początku warto wskazać, że samo „kupienie Cyberpunka 2077 i chęć zwrotu gry” jest pojęciem tak szerokim co do prawa, gdyż znaczenie ma zarówno to, w jakiej postaci grę udostępniono (cyfrowa/fizyczna), jakim kanałem, kto jest sprzedawcą, kto kupującym (i czy w ogóle doszło do sprzedaży per seet cetera. Warunki w każdej sytuacji mogą być inne, dookreślają je treści umów i regulaminów. Ponadto przepisy konsumenckie dodatkowo modyfikują tego rodzaju relacje.

Sama rękojmia, określona w art. 556 k.c. i kolejnych, wyraża się w odpowiedzialności sprzedawcy względem kupującego w sytuacji, gdy rzecz sprzedana ma wadę fizyczną lub prawną. Rękojmia odnosi się do sprzedaży, zaś sprzedaż w pewnym sensie do rzeczy.

Czy Cyberpunk 2077 jest w ogóle rzeczą? Definicja rzeczy występująca w Kodeksie cywilnym niewiele nam mówi, natomiast (art. 45 k.c.) wprost określa, że rzeczami są przedmioty materialne. Cyberpunk 2077 nie jest rzeczą, ale czasem i jest rzeczą.

Skąd taki dualizm? Ważne jest bowiem to, by umieć oddzielić grę… od gry.

Utwór a rzecz

Program komputerowy, czyli również gra, także konsolowa, nie jest rzeczą. Jest utworem, co wynika z prawa autorskiego. Rzeczą jest jednak nośnik, na którym znajduje się utwór. Analogicznie – następuje sprzedaż jakiegoś nośnika, zaś na oprogramowanie udzielana jest licencja (której treść bardzo często tak jest skonstruowana, że nie sposób wskazać co jest błędem, a co „feature”).

„Reklamować” w cywilistycznym ujęciu można zatem na przykład uszkodzony nośnik lub pudełko, ale nie grę jako produkt cyfrowy. Odpowiedzialność za niepełnowartościowy utwór (czyli grę jako byt niematerialny) reguluje wprawdzie właściwa ustawa. Ta jednak nie ma zastosowania do powszechnie dostępnych programów, a raczej tych, które „robione” są na zamówienie.

Jedynym ratunkiem dla naprawdę niezadowolonych graczy są zatem różnego rodzaju gwarancje, które w formie umowy udzielane są użytkownikom. Powszechne zwroty (tzw. refundy) są jakimś rozwiązaniem.

Warto też podkreślić, że mowa jest tutaj o problematyce o charakterze międzynarodowym, a także zupełnie nieoczywistym na gruncie prawa krajowego. W prosty sposób nie da się więc określić zarówno tego, kto odpowiada za grę z błędami, czy, ani w jakim zakresie.

Zależy to od wielu czynników. Wielowymiarowość systemu prawnego (również na etapie ponad- i międzynarodowym) powoduje, że – mimo iż niewątpliwie rękojmia nie obejmuje zabugowanej gry w sensie produktu cyfrowego – to taka konkluzja wcale nie musi być niepodważalna w szerszym rozumieniu.

106 odpowiedzi na “Cyberpunk 2077 jest mocno zabugowany. Czy możesz skorzystać z rękojmi lub gwarancji, skoro gra nie działa jak należy?”

    • Morał powtarzany co każdą dużą premierę i nic nie daje. W dobie szybkiego netu firmy nie dopieszczają gier na premierę robią to potem 50 latkami każda po minimum 10 Gb

  1. Wielka mi rzecz. Teraz jest normą, że każda wypuszczana gra posiada dziesiątki poważnych błędów, a pacze pojawiają się już nawet w dniu premiery. Oczywiście kupującemu żadne uprawnienia nie przysługują, zwłaszcza że teraz gry de facto się wynajmuje do momentu ich ewentualnego wycofania z platformy cyfrowej.

      • Ciekawe by to było:
        Drogi kierowco dostajesz patcha na zbitą szybę w Maybach-u na telefon, proszę sobie wgrać soft do samochodu i szyba od bezdomnego błędzie cała.

        Życzymy Miłej Jazdy.
        Zespół. Bezdomnych z Torunia. S.A

    • No dokładnie – dobrze że wydali TERAZ, w kryzysie. Przeciez CDPR zatrudnia setki osób i podwykonawcó. Dajmy ludziom zarobić w kryzysie, dajmy miejsca pracy. Kupujmy grę w wersji PUDEŁKOWEJ!

  2. Ludzie już powariowali. Gra jest całkowicie grywalna, a błędy ledwo zauważalne, ale trzeba robić aferę z niczego. Za kilka miesięcy naprawią większość błędów i wszyscy o tym zapomną.

    • Właśnie nie, są jeszcze ludzie którzy próbują podchodzić do sprawy normalnie.
      N o r m a l n i e .
      Gra jest pełna błędów, jest reakcja. I bardzo dobrze. Tak było kiedyś.
      Za moich czasów gry wybitne, były wybitne tuż po premierze. Żadnych głupkowatych patchów nie wypuszczano, bo nie było takiej potrzeby.

      W dzisiejszych czasach normalnością nazywa się to co nie jest normalne.

      Tak, posiadam i grałem w CP2077. Sam doświadczyłem błędów.
      Gdy używam arkusza kalkulacyjnego to musi on działać poprawnie. Gdy używam gry musi ona działać poprawnie. Inaczej głosuję portfelem (np. zwrot).

          • Przestrzenie stanu silnika i logiki gry są dużo większe i trudniejsze do pełnego przeszukanie pod kątem błędów czy zdarzeń brzegowych, sporą część błędów, które są późno wykrywane to exploity, na które ciężko trafić przypadkiem, albo normalnie testując rozgrywkę.

          • Płacimy więcej za gry, to i gry powinny być dopracowane.
            Potrzeba studiom więcej pracowników, zasobów, itd. Kto im broni? Tym bardziej, że płacimy więcej za gry a i rynek zbytu = zarabiania jest bez porównania większy niż jeszcze 10-15 lat temu :-)

        • Arkusz kalkulacyjny również, ale niedobrze by było, gdyby w szczególnych przypadkach 2 + 2 byłoby 3.9(9).
          Nazywanie wytworzonych produktów utworami (nieważne jak są wytworzone i co przedstawiają), które są możliwe do zakupu (nie wypożyczenia), a później udawanie, że są kompletnie czym innym i większość praw ich nie dotyczy to jedynie wynik lobby twórców, co już dawno powinno zostać ukrócone.

          • Nie bronię ich jakoś mocno, ale staram się spojrzeć na dwie strony medalu… Nie projektowałem gier, ale brałem udział w tworzeniu systemu ERP w naszej firmie w roli analityka potrzeb i mimo relatywnie niewielkiej złożoności, i tak ciężko było programistom uniknąć bugów. Element zmieniony w jednym miejscu sypał zupełnie inną funkcję…

            Dopuszczam możliwość, że gdyby twórcy gier stosowali się do Waszych oczekiwań, czyli picowali grę do perfekcji, dostawalibyśmy może jedną grę AAA na pół roku-rok. Nie jedną na studio. Jedną w ogóle.

            Uważam takie bugi jak uszkodzenie zapisu w AC Valhalla za niedopuszczalne. A bugi w Cyberpunk po ośmiu latach prac – trochę niezrozumiałe.

            Dobrze, że względnie łatwo można je połatać…

          • Ja projektowałem i wdrażałem systemy ERP i ich moduły (SAP).
            Wszystko jest kwestią zasobów, wiedzy, doświadczeń. Brakuje tego, to trzeba pozyskać. Kosztuje to, oczywiście -> to niech sobie odbiją większą sprzedażą / wyższą ceną.
            Produkt ma działać prawidłowo, za to płaci wcześniej użytkownik.

          • A to bardzo ciekawe że przytacza Pan SAPa jako programowanie bezbłędne, pracowałem przez ponad rok jako automatyk procesów w oparciu o platformę SAP, zglosiłem w tym czasie 250bugów, każdy został przez SAPa przyjęty i załatany w postaci patcha…

          • Źle Pan zrozumiał moją wypowiedź, nie napisałem że SAP to oprogramowanie bezbłędne.
            BTW, pracowałem na SAP’ie i innych systemach podobnej klasy przez kilkanaście alt. Zazwyczaj SAP lepiej spełniał swoje zadanie niż inne (to moja opinia). Ale, oczywiście – nie ma systemu pozbawionych błędów.

          • Dlatego ja bym to rozszerzył, nie ma oprogramowania które jest bezbłędne, przy czym skomplikowanie kodu w przypadku gry jest 1000 krotnie większe niż przy systemach ERP.
            Kodu gry również nie da się przetestować wyłącznie testami jednostkowymi, komponentowymi czy integracyjnymi, musi to zrobić człowiek, żeby produkcja gry miała sens musi to zrobić skończona liczba ludzi w skończonym czasie, nie jest wykonalne w takim zestawieniu dokonać 100% (lub blisko) pokrycia kodu, zwłaszcza że silniki fozyczne są bardzo skomplikowane, więc ostatecznie błędy przedostają się do wersji finalnej gdzie przy próbce miliona użytkowników (dane z steam) pojawienie się błędów staję się czymś oczywistym.
            Gdyby chcieć testować każdą grę z pokryciem 100% czy nawet 90% czekalibyśmy na te gry tyle czasu co na „Grimoire: Heralds of the Winged Exemplar”, więc niestety póki w testy gier nie zostanie zaangażowana sztuczne inteligencja na bardzo wysokim poziomie zaawansowania musimy się chwilowo z takimi rzeczami pogodzić.

      • Nie ma sensu robić afery, koszt produkcji gry już się zwrócił twórcom, więc będą jeszcze długo nad nią pracować. Będą łatać błędy, będą dodatki. Nie zmienia to faktu, że gra jest bardzo dobra. Była to pierwsza gra którą kupiłem przed premierą i nie czuję się zawiedziony. Nie można negatywnie oceniać tak dużej gry z powodu jednego aspektu.

        Tak, arkusz kalkulacyjny musi działać dobrze, bo możesz stracić wrażliwe informacje, które są kluczowe w Twoim życiu, ale grę można zawsze zacząć od nowa lub wczytać poprzedni zapis.

        Ja się cieszę, bo wsiąknąłem w klimat gry i stałem się częścią czegoś wielkiego. Zamierzam wycisnąć z gry tyle godzin ile się tylko da.

        • Chciałbym się z Tobą zgodzić w tej sprawie, ale… no nie.
          Są ludzie (ja do nich należę i pewnie także część akcjonariuszy), którzy czerpią radość i przyjemność z gry gdy działa ona poprawnie. Na dzisiaj, niestety, tak nie jest w doniesieniu do CB2077.
          Od lat ceny gier i obszar sprzedaży – rynek – wzrastają. Developrzey i wydawcy na tym zarabiają, że nie wspomnę o pakietach w stylu „zapłać a dostaniesz lepszą broń”. Developerzy i wydawcy zarabiają coraz więcej na grach.
          A Kupujący akceptują to.
          Ja jestem w stanie zapłacić naprawdę relatywnie niemałe pieniądze za grę. Właśnie po to, aby dostać produkt bez błędów.
          Dlatego, zero tolerancji na błędy i nie działające poprawnie produkty.

          • No cóż, spędziłem już w grze 14 godzin i nie widzę tych wielkich błędów uniemożliwiających grę, ale może inni mają gorzej.

            Kurs na giełdzie nie ma wiele wspólnego z samą grą. Wystarczy, że kurs troszkę spadnie i zaczyna się panika. Ludzie realizują solidne zyski, bo widzą, że kasa im topnieje w oczach. Przez brak na polskim rynku naprawdę prężnych firm notowanych na giełdzie, wpompowano w krótkim czasie bardzo dużo pieniędzy w akcje CDP. To co się dzieje teraz nazwałbym korektą, a nie upadkiem czy rozczarowaniem samą grą.

          • Oczywiście, że zmianę kursu akcji CDP nie można nazywać upadkiem, czy rozczarowaniem.

            BTW, w CDP pewno już niejeden raz otwierano szampany widząc liczbę zakupionych pre-ordeów.

            To co się dzieje na giełdzie i w ocenach gry jest i powinno być mocnym i życzliwym ostrzeżeniem dla CDP.
            Steam ocena 76%
            Gog ocena 76% (3,8 na 5)

            Dlaczego? Bo następnym razem może nie będzie tylu pre-orderów a Odbiorcy będą bardzo bardziej wstrzemięźliwi w ocenach (nie licząc „zmotywowanych” recenzentów ;-)

          • to co się dzieje z kursem CDP nazwałbym super okazją do zakupów :)

          • A co z ludzmi, ktorzy bledow nie maja? Ja jestem starej daty i przed wlaczeniem gry mam prawie wszystko wylaczone. Bledow w grach w sumie nie uswiadczylem od ladnych paru lat. Natomiast jak widze, gdy ktos odpala AC Odyssey, gdzue obok przegladarka z 700 otwartymi stronami, 34 komunikatory, pibiera sie 7 plikow w tle a to wszystko przy 8GB RAM… rece opadaja

      • > Żadnych głupkowatych patchów nie wypuszczano

        Kurła, kiedyś to było, nie? Oczywiście że wypuszczano, tylko raz, maksymalnie dwa razy w ciągu życia gry, ich dystrybucja była kłopotliwa gdy jeszcze nie każdy dysponował stałym i szybkim łączem internetowym – na początku więc wrzucano je na płyty dołączane do miesięczników o grach.

      • Widać, że młody jesteś, bo nue pamiętasz premiery Fallout 2. A wtedy netu praktycznie nie było a gra po premierze wręcz niegrywalna.

      • Cyberpunk to nie arkusz kalkulacyjny, ale idąc tym tropem Excel został wydany 1987 i nadal jest poprawiany i uwierz sa bugi nadal. Argument z przysłowiowej czapy, a jeśli potrafisz lepiej – zrób.

        • Bzdura!
          Excela to ja programowałem pod potrzeby mojej pracy w korpo jeszcze w latach 90-tych (VB). Wiem co nieco na jego temat.
          Porównanie głupie, ja pisze o całym studiu a Ty do mnie – ostatnie zdanie, ręce opadają ;-)

      • Pan Dariusz dobrze mówi – dobrze że CDPR wydali grę teraz gdy jest kryzys – przecież dają miejsca pracy naprawdę wielu Polakom. Trzeba wspierać polską gospodarkę – kupować grę w wersji pudełkowej w lokalnym sklepie. Patriotyzm konsumencki.

      • Cyberpunk 2077 został oryginalnie zrobiony z myślą o PC-tach, a dopiero potem zrobiono wersje na konsole na podstawie tej na komputery osobiste. Nie jest mi przykro, bo wielcy wydawcy od dawna traktowali użytkowników PC jako gorszych robiąc wersje z myślą o konsolach. Tym razem jest na odwrót i dobrze, bo nie można ciągle faworyzować jednej platformy.

          • Konsole są od lat faworyzowane i dobrze, że znalazła się firma, która poszła inną drogą – tak dla równowagi. Zawsze grałem na PC i nigdy nie kupiłem żadnej konsoli, bo nie widzę w tym sensu. Dodatkowa produkcja elektrośmieci razem z posiadaniem w domu kilku telewizorów, ale to już moja prywatna opinia. Natomiast wspomniane wcześniej faworyzowanie konsol jest faktem.

    • Musialbym siarczyście zakląć, pograłem 0.8 sekundy, bo po takim czasie gra mi sie crashuje, sprzet spełnia wymagania aby grac w pełnym wymiarze… Teraz zeby troche zagrac przekopuje fora i tutoriale co zrobic aby sie nie sypało. Wiec nie, szum nie jest o nic, jestem bardzo wqriony

      • Sterowniki, a nawet brak zainstalowanych bibliotek Microsoft Visual C++ czasem doprowadzał do tego, że nie mogłem odpalić gry. Ludzie grają i gra działa dobrze, więc coś nie tak musi być z Twoim komputerem, a nie z grą.

    • Grywalna?! Zbugowało strażnika Arasaki, nie miał karty do windy, 10 minut kombinowania i szukania o co chodzi, w końcu wczytałem stary save i powtarzałem sport kawałek. Przy okazji Jackie przełażący przez szybę do pomieszczenia obok… Zacinające się skrypty na które na szczęście pomaga wczytanie. Patężne spadki płynności przy rozglądanie się podczas jazdy. Mnóstwo niedoróbek. Drewniane NPC z jedną linijką odpowiedzi. Sztuczność ludzi w porównaniu do Wiedźmina 3 chociażby. Wymagania nieadekwatne do jakości grafiki. Niedopracowane porównywanie broni.

  3. Nawet gdyby gra była rzeczą, to producent mógłby odmówić zwrotu pieniędzy, bo usuwa wady produktu. Podobne zapisy są pewnie w przepisach o odpowiedzialności za wady utworu.

    • Jeśli je usunie, bo jeśli nadal zajmuje mu to zbyt dużo czasu, a z reguły tak jest, bo trudno uznać miesiąc, dwa czy rok za niezwłocznie, więc powinno to być podstawą do rozwiązania umowy.

  4. Mózg macie zbugowany… Rozumiem, że jak się patcha Day One nie pobiera to się pisze takie bzdurne artykuły, ale po 5.5h rozgrywki znalazłem dopiero 2 bugi z czego jeden wywołany przeze mnie (samochód nie był w stanie przejechać przez barykady przy przywołaniu i Płotką trochę po nich poskakała). A ze wspomnianego patcha tylko jakieś 10GB mam pobrane.

  5. Morał – kup jak spadną ceny, nie preorder, nie premiera, tylko wtedy gdy pojawią się pierwsze recenzje i opinie a przy okazji spadną ceny.

  6. Czekałem na tą grę tyle miesięcy. Hype rosnąc z dnia na dzień i co ? I się zawiodłem całkowicie. Jak w wiesku się zakochałem tak cyber jest dla mnie totalnie klapą :(

  7. Bardzo dobrze że grę wydali TERAZ – w kryzysie! CDPR zatrudnia setki osób i podwykonawcó. Dajmy ludziom zarobić w kryzysie, dajmy miejsca pracy. Kupujmy grę w wersji PUDEŁKOWEJ!

  8. Morał jest taki: jak sobie chcesz tylko dobrze pograć to bugi,błędy,glitche nie przyciągają twojej uwagi (zbugowany npc nie powinien psuć rozrywki) a znajdą sie tacy co ich tylko, powtarzam tylko obchodzi szukanie zbugowanych npc-tów, ukrytych wejść za ściany itp. I wyśmiewane na forum

  9. Morał jest taki: jak sobie chcesz tylko dobrze pograć to bugi,błędy,glitche nie przyciągają twojej uwagi (zbugowany npc nie powinien psuć rozrywki) a znajdą sie tacy co ich tylko, powtarzam tylko obchodzi szukanie zbugowanych npc-tów, ukrytych wejść za ściany itp. I wyśmiewane na forum

  10. Dziwne. Ledwo 3 małe bugi na PC w wersji 1.03. W 1.04 na razie nie mam buga nowego żadnego i stare zniknęły. Dla mnie rewelacja. Dodam, ze nie mam dobrego PC.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *