Dostęp do konta Steam wystawiony na Allegro nowym sposobem na dzielenie się grami komputerowymi

Technologie Zakupy dołącz do dyskusji (33) 08.11.2019
Dostęp do konta Steam wystawiony na Allegro nowym sposobem na dzielenie się grami komputerowymi

Rafał Chabasiński

Piractwo komputerowe kiedyś było kojarzone przede wszystkim z przegrywaniem programów na inne nośniki. Później nadszedł etap ściągania ich z internetu, chociażby za pomocą torrentów. Teraz piraci znaleźli nowy sposób jak zarobić. Na Allegro można znaleźć wiele osób oferujących dostęp do konta Steam z grami komputerowymi. Tylko czy to zgodne z prawem?

Producenci programów komputerowych od lat starają się przechytrzyć piratów, jak dotąd ich sukcesy nigdy nie trwały długo

Piraci komputerowi i twórcy od lat toczą ze sobą prawdziwy wyścig zbrojeń. Coraz to nowe zabezpieczenia wymyślane przez producentów prędzej czy później kończyły złamane. Co więcej, uczciwi użytkownicy długie lata mogli się wymieniać nośnikami. Twórcy na wypożyczanie czy odsprzedaż używanych gier czy programów patrzyli niechętnie. Nie mogli jednak z tego typu procederem nic zrobić. Do czasu.

Prawdziwą rewolucję w branży stanowiły platformy sprzedające nie tyle grę komputerową, co „dostęp do usługi”. Wymagający konta w sklepie, oraz uruchamiający wszystko za pomocą specjalnego programu. Najpopularniejszą taką platformą jest Steam, należący do firmy Valve. Oczywiście, piraci i z tym kolejnym poziomem zabezpieczeń w końcu sobie jakoś poradzili. Jednak bardzo często uzyskany w ten sposób program traci często wiele na swojej funkcjonalności. Chociażby w dostępie do rozmaitych modyfikacji.

Warto wspomnieć, że odsprzedaż gier ze Steama była już przedmiotem zainteresowania europejskich sądów. Nie ma jednak na razie prawomocnego wyroku co do tego, czy platforma musi przewidywać taką możliwość.

Dostęp do konta Steam można kupić na Allegro od przynajmniej trzech-czterech lat

Z samej formuły tego typu platform wynika jedno zasadnicze ograniczenie. Nie da rady komuś gry po prostu pożyczyć. Często użytkownik nawet nie ma do dyspozycji fizycznego nośnika z programem. Jeśli nawet, to dostęp do gry i tak wymaga jej przypisania do swojego konta. Okazuje się jednak, że i na to znalazł się sposób. Jak można się dowiedzieć dzięki użytkownikom serwisu Wykop.pl, dostęp do konta Steam można sobie kupić na Allegro.

Nie jest to bynajmniej żadna nowość. O sprawie parokrotnie pisaliśmy na łamach Bezprawnika, mniej-więcej trzy lata temu. Od tego czasu tak naprawdę niewiele się zmieniło. Proceder kwitnie w najlepsze.

Teoretycznie Steam umożliwia ograniczone współdzielenie gier. Opcja przeznaczona chociażby dla rodziny, czy bliższych znajomych. Do 10 zweryfikowanych komputerów, z których korzysta nie więcej jak 5 różnych kont użytkowników. Na pierwszy rzut oka dość kiepski materiał na biznes. Tymczasem jeden ze sprzedawców miał sprzedać dostęp do jednej gry przeszło czterystu osobom.

Jeden sprzedający może obsłużyć nawet paruset klientów, jakość „usługi” czasami pozostawia wiele do życzenia

Koszt jednego udostępnienia waha się w zależności od gry. Od złotówki do nawet 8 zł. W tym konkretnym przypadku zarobek mógł sięgnąć nawet tysiąc złotych. Wystarczyło obejść limit. Sprzedawca oferuje dostęp do jednego z kont korzystających z usługi współdzielenia. Teraz wystarczy tylko, że to będzie korzystać z gry w trybie „offline”. To znaczy: bez sprawdzania przez program, czy przypadkiem ktoś już nie jest na to konto zalogowany.

W praktyce kupując dostęp do konta Steam z daną grą otrzymujemy dokładnie to samo, co w przypadku typowej pirackiej wersji. Jeżeli zignorujemy instrukcję ze strony sprzedającego i umożliwimy Steamowi dostęp do sieci, zaczynają się dziać rzeczy dziwne. Problemy z zalogowaniem, dostęp do postępów innych graczy.

Piractwo stoi w sprzeczności nie tylko z przepisami kodeksu karnego, ale także ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych

Warto pamiętać, że sprzedawcy zapewniają że piractwo na Allegro jest w pełni legalne. Czy jednak aby na pewno? W przypadku typowego piractwa mamy do czynienia z art. 278 §2 kodeksu karnego. Przesłanką jego zastosowania jest uzyskanie bez zgody osoby uprawnionej cudzego programu komputerowy. Co więcej, sprawca musi działać w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Tutaj przedmiotem transakcji jest sam dostęp do konta Steam.

W grę wchodzi także art. 116 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Przepis ten przewiduje odpowiedzialność karną za rozpowszechnianie cudzego utworu bez uprawnienia lub – co jest szczególnie ważne w tym przypadku – wbrew jego warunkom. Trudno się spodziewać, żeby udostępnianie setkom osób gier miało być zgodne z licencją użytkownika, czy regulaminem samego Steam. Niewątpliwie, program komputerowy także stanowi utwór w rozumieniu prawa autorskiego.

Sprzedając dostęp do konta Steam za pośrednictwem Allegro narażamy się na odpowiedzialność karną

Sprawca działający w celu uzyskania korzyści majątkowej może spodziewać się do dwóch lat pozbawienia wolności. Jeżeli z popełnienia przestępstwa uczynił sobie stałe źródło dochodu, zagrożenie karą rośnie do nawet pięciu lat w więzieniu. Prowadzenie sprzedaży za pośrednictwem Allegro prawdopodobnie wyczerpuje także tą przesłankę. Ciekawe przy tym, że przez tak długi czas zarówno Steam, jak i Allegro nie podejmują zbyt wielu kroku wobec nieuczciwych sprzedawców.

33 odpowiedzi na “Dostęp do konta Steam wystawiony na Allegro nowym sposobem na dzielenie się grami komputerowymi”

  1. No tak.. Najpierw płacz, bo parówy w pl nie było, a gdy już ją wam dali, to rżniecie usługodawcę i twórców w doopę bez mydła.
    Ale spoczko, róbcie tak dalej, aż w końcu Steam przykręci wam rurę tak, że niczego już nie zakombinujecie. I w sumie dobrze, bo przez takich cebulaków-kombinatorów cierpią też inni. Pozostaje jedynie pogratulować mentalności typowego ćwoka z PRL’u.

    • Najważniejsza wada tego rozwiązania – w trybie offline nie ma multiplayera. A ten rodzaj rozrywki w niektórych gatunkach jest najistotniejszy, np. w FPS już dawno przestano się bawić w kampanie dla jednego gracza.

          • Boze ale pierdolisz za przeproszeniem jak potluczony. Wyzywajac innych od razu pokazujesz swoj hehe poziom. Ta steam to akurat gowno obchodzi w Rosji piractwo kwitnie i wytargowali sobie nizsze ceny. A w Polsce hehe zeby legalnie kupic to plac po cenie zachodniej bo nie ma Polskich wydawcow a oni maja wyjebane na taki kraik w ktorym od jakiegos czasu pojawiaja sie tacy pozyteczni idioci.
            Steam wspaniala platforma w ktorej nie masz gry na wlasnosc i nie mozesz jej odsprzedac, konto moze byc zbanowane i utrata biblioteczki, masz obowiazek miec zawsze internet, i nie masz dostepu do pelnej instalki.
            O wiele lepszy jest GOG.

          • Dorośnij dzieciaku i przynajmniej naucz się czytać. A tymczasem, spierdalaj.

    • Dokładnie to samo napisałem w komentarzu, który z niewiadomych przyczyn został zmoderowany i niedopuszczony.

  2. Jak dla mnie trudno piractwem nazwać udostępnianie oryginalnej gry z serwisu steam, ciekawostka są w pełni pirackie wersję Steama które działają i wyglądają jak oryginał i instaluje się normalnie crackniete gry :). Moją biblioteka Steama to setki gier dosłownie niektóre gry już przeszedłem w zdluz i w szerz i chciałbym ją oddać odsprzedać nie da rady. A udostępnianie to jest kara dla branży gier za zniszczenie rynku wtornego

    • Dokladnie jak steam robi tak ze ja nie mam prawa odsprzedac gry ktora kupilem. I nie daje mi mozliwosci grania offlina i dostepu do pliku instalacyjnego to nie widze problemu zeby ich tak oszukiwac. Pelne wersje jak juz to na GOGu bo chociaz daja pelna instalke i dostep offline.

  3. Zdumiewa mnie to, że osoby korzystające z tego procederu nazywa się cebulakami pasożytującymi na cudzej pracy, a jednocześnie takie osoby same są cebulą blokując reklamy i pasożytując w ten sposób na cudzej pracy. :-D

  4. Warto jednak zauważyć, że w przypadku tej konkretnej formy można podważyć samo nazywanie tej działalności piractwem. Sam Valve zaznacza w regulaminie, że nie sprzedaje gier a jedynie je udostępnia na zasadach zbliżonych do abonamentu. To sprawia, że usługa wybiega trochę poza ramy prawne działalności związanej z rozpowszechnianiem oprogramowania.

  5. Sprzedawca nie sprzedaje gry ani dostępu do niej, tylko do konta. A ponieważ sam steam oferuje tylko dostęp do usługi, to ciężko znaleźć paragraf na tą sytuację. Steam i pazerni wydawcy sami są sobie winni. Jak ja legalnie kupuję samochód, to mogę go odsprzedać. Tylko z grami jest problem, to wydatek tylko w jedną stronę bez możliwości odsprzedaży. Czy to jest zgodne z prawem? Albo z logiką?

  6. Z całym szacunkiem do waszych… Nie wiem, prawników? Ale to pierdolenie. Prawo dotyczące piractwa i praw autorskich ma się do sprzedawania dostępu na allegro jak kwestie „nie zadeklarowanych przychodów” do osoby, która pożyczyła hajs od znajomego. To prawo jest zbyt nie konkretne tym bardziej że piractwem określa się powielanie oprogramowania. A sprzedawca nic w takim wypadku nie powiela.
    Czy jeśli ja np puszczam muzykę z telefonu to przez fakt, że słyszą to inne osoby i ja np czerpie z tego benefity w postaci słodyczy to łamie prawo o piractwie?
    Jest jeszcze kwestia tego że nawet jakby kogoś takiego pozwać. Nawet jakby allegro udostępniło jego dane(tym samym bodajże łamiąc rodo) to… Jakie dane? Przecież ci ludzie nie podają tam swojego imienia nazwiska i adresu zameldowania. Nie wysyłają haseł w kopercie.

    Podsumowujac. Sprzedawanie kont na allegro nie jest nielegalne, a przynajmniej nie ma opcji by kogoś o to pozwać. Natomiast jest to łamanie regulaminu Stefana. I jeśli zostanie wykryte logowanie na jedno konto z dużej ilości urządzeń w krótkim czasie to może zostać zbanowane.

  7. Mirosław Kłos vel Dishar Rashid – książkowy przykład oszusta sprzedającego dostęp do kont Steam, a raczej „kurs” jak sprzedać konto z pirackimi grami, FB aż huczy od oszukanych przez niego osób, jeżeli ktoś z Was został przez niego oszukany lub pokrzywdzony i chciałby rościć swych praw na drodze sądowej udostępnię jego dane wraz z pełnym adresem tak Polskim jak i Irlandzki… i mam w doopie RODO

    • Czy to może pan M. Klos? Czy coś w tym stylu? Straszni śmierdział mi ten jego kurs i fejkowe komy wszędzie…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *