Nasz czytelnik kupił konto Steam z grą na Allegro – w tym tygodniu przesłuchała go policja

Gorące tematy Technologie 22.04.2016
Nasz czytelnik kupił konto Steam z grą na Allegro – w tym tygodniu przesłuchała go policja

Udostępnij

Maja Werner

O „Januszach Biznesu” sprzedających za kilka złotych konta z grami na łamach serwisu Allegro pisałam już kilkukrotnie, narzekając między innymi na to, że serwis czy sami wydawcy nie wydają się przesadnie zainteresowani rozwiązaniem tej sytuacji. 

A tymczasem w mijającym tygodniu jeden z naszych czytelników został wezwany na policję w sprawie zakupu konta Steam z grą w tym popularnym serwisie. Tytułem wstępu do sprawy polecam lekturę artykułów:

Napisał do nas jeden z czytelników Bezprawnika, który twierdzi, że w minionym tygodniu został wezwany na posterunek w związku z procederem kupowania na Allegro kont usług takich jak Steam czy Playstation Network. Postępowanie policji wymierzone było wprawdzie w sprzedawców, a samego bohatera niniejszego wpisu przesłuchano jedynie w charakterze świadka. Z doświadczenia wiemy jednak niestety, że od przesłuchania w charakterze świadka do postawienia zarzutów droga wcale nie jest aż tak daleka, jak mogłoby się wydawać.

Steam i policja

Czytelnik twierdzi, że na allegrowym sprzedawcy ciąży zarzut naruszenia praw autorskich i w sprawie w całej Polsce przesłuchiwanych jest większe grono kupujących konta z już zainstalowanymi grami. Jak wiemy, oprogramowanie wyłączone jest spod parasola ochronnego dozwolonego użytku i z tego też względu teoretycznie odpowiedzialność prawną mogą ponosić także nabywcy takich kont. Skoro sprawą zajmuje się policja, to sprawa jest dodatkowo nieprzyjemna, gdyż w rachubę chodzą przepisy karne dotyczące naruszenia praw autorskich, które niosą za sobą zawsze nieprzyjemne konsekwencje.

Sytuacja jest trudna, ale nie beznadziejna. Wszak nie jestem do końca przekonana, choć to w dużej mierze zależy od interpretacji procesu technicznego, czy postawienie zarzutu akurat naruszenia praw autorskich może mieć uzasadnienie w tej sytuacji. Gdyby użytkownik sprzedawał Allegro dostęp do Dropboxa – nie byłoby wątpliwości.

Starając się jednak bronić interesów klientów przed konsekwencjami prawnokarnymi, z dużą dozą pewności kwestionowałabym czy aby na pewno udostępnienie komuś konta Steam stanowi naruszenie praw autorskich. Jest to z całą pewnością sprzeczne z regulaminem tej popularnej usługi, ale przecież Steam to tylko… wypożyczalnia. Starając się obejść europejskie prawo przed kilkoma laty wywłaszczyli graczy z ich bibliotek cyfrowych, a obecnie świadczą jedynie usługi dostępu.

Potrzebujesz pomocy? Zadaj pytanie...

Pomoc prawna w najtrudniejszej sytuacji już od 49 złotych!

Czy gdybym sprzedała komuś z Was dostęp do mojego konta Tidal, to czy w ogóle przeszłoby Wam przez myśl, że ja albo Wy naruszamy w tym kontekście prawo akurat autorskie? Takie interpretacje są oczywiście dopuszczalne, jednakże widzę światełko w tunelu w przypadku osób, które zdecydowałyby się na konfrontację sądową

Aktualizacja 18:35 – Bazując na informacjach podsyłanych przez czytelników, zachęcam do lektury jeszcze jednego, nowego artykułu pt. Już wcześniej policja aresztowała sprzedających konta PSN i gry Playstation na Allegro, który rzuca trochę więcej światła m.in. na interpretację policji w zakresie art. 116 ustawy.

68 odpowiedzi na “Nasz czytelnik kupił konto Steam z grą na Allegro – w tym tygodniu przesłuchała go policja”

  1. Gdzies rok temu na Allegro chciałem sprzedać konsolkę PlayStation PSP GO. Nie przyszło mi na myśl ze sprzedając ją z juz zainstalowanymi grami kupionymi przeze mnie na PSN ale nie z dostępem do konta zostałem obudzony z samego rana przez policję, musiałem wszystkie gry które były zainstalowane albo usunąć albo pokazac dowody zakupu w serwisie, plus oczywiście „standardowe” przeglądnięcia całej kolekcji pudełkowych gier na półce..miałem ich z 200 (ps3,ps4, PC ) no i ” czy mam dowody zakupu”.
    Konsolkę mam do dzis. Nie wiedziałem a raczej nie zdawałem sobie sprawy, ze robię coś niezgodnego z prawem ?
    Ciekawią mnie inne oferty na takie choćby przenośnie konsole które maja np zainstalowane czy ściągnięte blokady by działały na nich piraty itp. Zostałem po prostu „wylosowany” z grupy na chybił trafił czy np ktoś mnie zgłosił przeglądając oferty.

    • Od dziś będę trzymać paragony w pudełku z grą… Poza tym – to jest od „pośladków” strony wszystko. Od kiedy wg. prawa udowadnia się niewinność?!

      „Proszę okazać dowód zakupu”? Powinno to brzmieć „mamy dowody kradzieży!”…

        • To pokazujesz jakiś wyblakły paragon i niech sami go odtwarzają. Ty dowód masz, a że nie jest ci do niczego potrzebny bo gra jest oryginalna to twoja sprawa. Nie ma prawnego obowiązku trzymania paragonów

          • A kto nie ma? Co ze problem zrobić zdjęcie? Zwłaszcza teraz, gdy każdy ma przy sobie telefon?

      • Ja bym nie trzymał żadnych papierków, co ich obchodzi czy pudełko kupiłem w sklepie w Chicago czy od janusza z olx, jak chcą niech sobie jadą na drugi koniec świata sprawdzić czy kupiłem, bo śmieci nikt nie będzie trzymał. Nie wierze, że komuś do domu wchodzą, chyba że ktoś podaje wszędzie swoje adresy

      • Możesz nie wierzyć…mowię ci autentyczna sytuacje . Możesz nie wierzyć…powiedzieli ze dostali zgłoszenie od chętnego kupującego ze wątpi w autentyczność aukcji czy coś w tym stylu.

  2. Gry za 1zl czy tam 5zl powinny być, kto chce (i nie interesują go statystyki i online) to kupuje, kto nie chce ten nie kupuje

    • Twoja praca za 1zl czy tam 5zl powinna być, kto chce(i nie interesuje go czy będziesz miał za co jeść i uczciwość) to płaci dorosłemu człowiekowi za uczciwą pracę, kto jest januszem ten płaci złotówkę

        • Gry w play / App Store są po dolara czy jednym euro a mimo to programiści / wydawcy zarabiają miliony. Czytajcie ze zrozumieniem i słuchajcie rynku a nie pouczajcie to zarobicie.

          • Jest różnica w kosztach deweloperki gry mobilnej a ogromnej produkcji pc z jeszcze większym budżetem

          • Tylko, że w tej sytuacji kij wie ile osób kupuje jedną grę za 150zł a nadwyżka idzie do osoby niezwiązanej z produkcją tejże gry a na sklepie play czy app store jedna osoba płaci np 1 zł czyli 200 osób płaci 200 zł

    • przecież to jest to samo co piractwo. jak masz piracić to ściągaj pirata a nie dajesz jeszcze zarobić januszowi biznesu

    • Normalnie. Gry na Steam nie są Twoje. Ty je tylko wypożyczasz. Wiec mogą np. zabrać Ci je i nic z tym nie zrobisz. Oczywiście do tego nie dojdzie, bo to byłby strzał w kolano w wykonaniu serwisu. Ale mają do tego prawo.

      • A kiedy musisz oddać? Wypożyczalnie to złe słowo. Tam się kupuje prawo do używania gry. Ale aby nie było wątpliwości, kupując grę, film czy muzykę na płycie też nie stajesz się właścicielem praw majątkowych do tych utworów, nawet jak to jest bez technicznego zabezpieczenia DRM. Różnica jest tylko taka, że tak ktoś ci daje licencje do używania treści, którą dostajesz wypalaną na płycie (a tylko sama płyta bez treści jest twoją pełną własnością), a tak sobie pobierasz z sieci. I nie, nie masz racji, nikt nie może ci tak ot już zabrać takiej licencji na używanie, którą sobie kupiłeś.

      • Nadal obowiązuje licencja pomiędzy mną – nabywcą a sprzedawcą – wydawcą. Valve NIE JEST stroną bo odpowiada jedynie za dostarczenie treści licencji. Może sobie firma Valve twierdzić że mi „wypożycza” gry, w sądzie ten argument by upadł. Zresztą 99% moich gier zostało jedynie aktywowanych na tej platformie DRM a nie kupionych poprzez Steama.

        • Na pewno czytałeś zmianę regulaminu serwisu w 2012 roku i to regulaminu, który zaakceptowałeś? Valve może i sobie twierdzi, ale Ty już stwierdziłeś, że te warunki Ci odpowiadają.

          • Regulaminy, licencje, umowy niezgodne z prawem są niezobowiązujące. Dodatkowo gdybyś TY zapoznał się z treścią tego regulaminu to byś o tym wiedział.
            However, where the laws of Luxembourg provide a lower degree of consumer protection than the laws of your country of residence, the consumer protection laws of your country shall prevail.
            Nawet sam fakt że ten regulamin niej jest w polskim języku zwalnia mnie z jego przestrzegania.

          • Ty nie musisz przestrzegać. Tyle, że blokada konta to nie kwestia umowna. Nikt z Valve nie prosi Cię abyś nie grał, bo masz blokadę i regulamin zabrania. Po prostu blokują konto. Oczywiście tego nie zrobią, ale zrobić teoretycznie mogą. W końcu nawet jeśli gry uzna się za Twoje to nadal mogą Cię zbanować w swojej usłudze.

          • „Oczywiście tego nie zrobią, ale zrobić teoretycznie mogą. W końcu nawet jeśli gry uzna się za Twoje to nadal mogą Cię zbanować w swojej usłudze.” – nie twórz równoległej rzeczywistości.

          • Czyli nie mają prawa banować w usłudze? Powiedz to Dawidowi, który na spidersweb się żali banem na FB

          • I wtedy wydawca gry będzie mi musiał zapewnić inne źródło do pobrania treści licencji albo zwrócić kwotę którą za tę licencję zapłaciłem.
            My sobie i tak możemy tutaj tylko gdybać i nic z tego nie będzie. Nawet Niemiecka Federacja Konsumenta nie była w stanie wygrać z Valve, a niemiecki sędzia utajnił uzasadnienie wyroku w tej sprawie.

          • No właśnie, jeszcze jest kwestia „wygranej” z serwisem. Chociaż do tego i tak nie dojdzie, bo jakby steam zaczął banować konta „bo tak” to by na tym cholernie dużo stracił. Sam rzadko korzystam ze steam ale z innego powodu. Internet mobilny mam i kupując płyty lub pozycje cyfrowe bez DRM które mogę nagrać na płytach obciążam się pobieraniem co najwyżej raz nie licząc patchy.

        • Valve nie twierdzi, że ci wypożycza gry, to jest interpretacja niedokształconych prawników oraz polskich dziennikarzy blogowych.

  3. A kiedy się wezmą za januszy biznesu od kluczy do programów graficznych za niewielkie kwoty? Na allegro wysyłka niemal natychmiastowa. To jest legalne? Dziesiątki ludzi to kupuje.

  4. Wystarczy tylko ban na steam i żegnaj biblioteko. Masz prawo do użytkowania wg regulaminu serwisu i nic ponad to.

          • Czego nie rozumiesz? Jak z jakiegoś – po prostu z JAKIEGOŚ powodu – dostaniesz bana na konto to tracisz dostęp do gier. Nie jesteś właścicielem kopii gry. Powód bana nie ma znaczenia dla tej dyskusji.

          • Trochę ma, bo na Steam nie możesz dostać bana całkowicie uniemożliwiającego dostęp do serwisu/konta. Możliwy jest tylko vac i trade ban. VAC ban – za cheaty, trade ban – za np. scammowanie.
            Ktore w dalszym ciągu nie przeszkadzają w uzytkowaniu konta…

          • O kierwa jakie bzdury.
            Steam jest wypożyczalnią gier, wypożycza je na czas nieokreślony, ale nadal wypożycza. Kiedy kupujesz płyte z muzyką, możesz jej słuchać, potem wywalić, oddać, sprzedać, nie ważne, płyta jest twoja, masz prawo korzystać z niej wedle prawa państwa i zasad ustalonych przez właścicieli praw majątkowych, intelektualnych itd. Kiedy „kupujesz” na steamie, dostajesz kopie produktu jednocześnie nie mając do niego żadnych praw, poza tym że możesz z niego korzystać dopóki steam nie powie że jest inaczej.
            Jeśli Gaben, właściciel i twórca steama, zdecydowałby że konta wszystkich osób mieszkających poza Ameryką kontynentalną zostaną zbanowane czy usunięte, nic nie moglibyście poradzić, fakt brzmi to bez sensu, i tak się raczej nie stanie co nie znaczy że mielibyście możliwość grać w gry które „zakupiliście”, oddać ich je, sprzedać, nie mielibyście nic, bo gry wypożyczaliście. Mieliście konto w wypożyczalni, żadnych rachunków czy faktur, dowodów zakupów i „licencji” w których byłoby napisane że nadal macie prawo do kopii tychże gier, jako konsument, i że możecie w nie grać, bo ich najzwyczajniej w świecie nie kupiliście. Ta dyskusja przypomina te warezowe, ale przecież jeśli kupiłem gre a np ma zbyt rygorystyczne drmy to czuje że mam prawo pobrać „kopie zapasową” i krakersa do niej, przecież zapłaciłem a nigdy nic nie wiadomo. Nie, nie masz. Dostaniesz bana na steamie, usuną Ci gre, nie ważne, musisz wypożyczyć ją ponownie, twój klucz stracił ważność.

          • Steam może ci zawiesić konto https://support.steampowered.com/kb_article.php?ref=5406-WFZC-5519 z paru powodów

            * Piracy or Hacking
            * Payment Fraud
            * Redeeming Fraudulent Gifts
            * Hijacking or Sharing Accounts
            * Account „Phishing” and Deliberately Deceptive Activity
            * Buying, Selling, or Trading Accounts
            * Violating Steam’s Subscriber Agreement or Rules of Online Conduct

            te konta januszy biznesu powinny być dawno zablokowane

          • Stary, zacznij leki brać. Na steam masz konto. Konto niemal w każdym serwisie właściciel lub osoby upoważnione może zablokować dając tzw. „ban”. A bez konta steam nie można korzystać z programów na steam.

      • Nie możesz, bo masz prawo grać jedynie w ramach używania konto steam. Znaczy technicznie może i będziesz mógł grać jeśli klient steam będzie w trybie offline i „nie dowie się” że grasz, ale to już będzie wykorzystanie produktu niezgodnie z licencją. Ciekawe tylko czy to prawie będzie piractwo czy też nie?

          • Wiesz, że zaprzeczaniem, tupaniem nóżką i zarzucaniem mi różnych rzeczy świata nie zmienisz? Może takie akcje działają jak jakiś rozwydrzony bachor chce coś na rodzicach wymusić, ale tutaj to tak nie działa. Steam przestał być sklepem w 2012 roku.

          • Nie masz. Ja tak mówię więc tak jest. – że tak się zniżę do twojego poziomu.

    • Bzdura od dawna valve nie zabiera mozliwosci sciagania gier, nawet jak masz vac bana czy trade bana. Inne bany sa stosowane tylko w 0,001% przypadkow takich jak Payment Fraud.

  5. policja spisała się na medal staty idą w gore. oni sa świetni w ściąganiu babci co sprzedaje czosnek i pryszczatych nastolatków co gry kupują na algro BRAVO dobra zmiana!!

    • chyba miałeś mało kontaktu z policją. Często zmiana statusu ze świadka na podejrzanego to kwestia minut na tym samym przesłuchaniu. Jest to wygodne, bo jako świadek 1) stawiasz się a nie unikasz 2) zeznajesz, potencjalnie sam się obciążając a jako podejrzany nie masz obowiązku podawania informacji cię obciążających.

      • ….tylko w przypadku zmiany statusu ze świadka na podejrzanego twoje przesłuchanie jako świadka nie może być brane pod uwagę…. nadaje się po prostu do kosza i tyle.

  6. Chciałem sprzedać swoje konto na Steam, ale po rocznej przerwie naszła mnie ochota na granie i wzbogaciłem się nawet w CS:GO w którego teraz namiętnie grywam.

  7. Więc, czy legalne jest jeśli ktoś sprzedaje całe konto Steam z całą jego zawartością i zrzeka się praw do tego konta, a kupujący staje się jego pełnoprawnym właścicielem ?
    Czy taka forma też narusza prawa autorskie i czy to też przestępstwo ?

  8. Dla mnie to zupełnie jest chora sytuacja. Wydaje ktoś pieniądze na grę lub program to staje się jego właścicielem – koniec kropka a nie jakieś wypożyczenia czy inne brednie. To tak jakby kupić samochód i nie być jego właścicielem a na dodatek nie móc go potem sprzedać… Chyba się twórcom trochę w d… poprzewracało. Skoro nie pasuje to „twórcom” to niech odpuszczą wersje cyfrowe i wrócą tylko do pudełkowych – po problemie i bez konieczności łączenia się z internetem żeby grać w single player… A tak na koniec @Krzysztof Deoniziak – „januszami biznesu” to są właśnie współcześni twórcy, którzy bardzo często wypuszczają na rynek niepełnowartościowe produkty i później łatają to przez miesiące niezliczonymi ilościami patchy nie wspominając już o systemie DLC, który jest niczym innym jak wyciąganiem pieniędzy od ludzi za coś co powinno być zawarte w wersji pierwotnej ! (nie mówię tutaj o pełnowartościowych dodatkach bo na szczęście takie jeszcze się zdarzają…)

    • To nie wina twórców a wydawców ;), twórcy robią tylko gry a wydawcy dyktują prawa co ma być wycięte z gry by potem sprzedać to jako DLC i jakieś duperele typu loot boxy za hajs albo grinduj wirtualne złoto by odblokować loot boxa z jakimiś P2W przedmiotami lub skinami…
      Co do licencji wypożyczania… z oprogramowaniem zdaje się szczególnie od M$ jest chyba tak od początku że nie jest ono naszą własnością…
      Za to to co dzieje się ostatnio z grami przekracza już wszelkie granice, teraz się wypożycza gry za cenę pełnowartościowego produktu który powinien być zakupem a nie wypożyczeniem i w dodatku jeszcze wykastrowanym z zawartości by jeszcze więcej wydać na niego hajs…
      PC rynek ma się coraz gorzej ale widzę że i konsolowy nie ma się wcale lepiej skoro użytkownik @pawe_d_ugosz:disqus miał problemy z policją dla tego że konsolę chciał sprzedać z grami to jak widać gier na konsole też już nie można sprzedawać choć one podobno nie są przypisywane na amen do konta (w sensie ich klucze aktywacyjne?) o ile się nie mylę chyba że się coś zmieniło, nie wiem bo nie jestem graczem konsolowym tylko PC i to co się dzieje z rynkiem gier PC’owych przekracza już wszelkie granice… gry PC są w cenach konsolowych, mają klucze do jednorazowego użytku no i lipa…
      Teraz żeby kupować grę nie opłaca się w pre-orderze bo i tak w dniu premiery dostajemy zazwyczaj niegrywalnego gniota pełnego błędów i niestabilnych serwerów… tylko przepłacamy kupując gry w dniu premiery lub przed… ja tam już czekam rok po premierze i zobaczę oceny czy gra rzeczywiście jest ciekawa czy nie…

  9. Dzisiaj byłem na przesłuchaniu, bo 4 lata temu kupiłem Mortal Kombat X na Allegro, które okazało się grą sprzedaną nielegalnie. Porąbane jest to, że przesłuchują wszystkich ludzi, którzy cokolwiek kupili u tego sprzedawcy. Nieistotne, czy jest ich 20, czy kilka tysięcy. A to wszystko oczywiście za pieniądze z naszych podatków. To jest jakieś chore. Nie mogliby iść do Allegro i tam zapytać o dane aukcji, przelewów, itd.? To państwo i panujące w nim prawo jest jakąś parodią. Co do samego przesłuchania, to pytania kretyńskie: „czy pamięta Pan opis aukcji?” – nie mam nic lepszego do roboty, jak pamiętać opisy aukcji sprzed 4 lat – i to jeszcze kogoś, kto miał oceny 5/5 i zarejestrowany sklep Allegro. Kupuję dużo gier, dużo programów. Rozumiem, że mam się spodziewać o wiele większej ilości przesłuchań w przyszłości? A potem się dziwią, że ludzie piracą…

    • Dokładnie tak samo miałem jak kupiłem kod do telefonu za 5 zł. Kupiłem na kilku aukcjach najtańsze kody to nawet nie zauważyłem, że jednego nie dostałem.
      .
      Po półtora roku byłem wezwany na Policję i też dostałem takie pytania:
      +) Czy dnia – tu data – kupiłem kod od sprzedawcy z takim nickem ?
      +) Czy widziałem na aukcji cośtam ?
      .
      Mówię do Policjanta – wejdź Pan w Internet to sprawdzę – nie wejdziemy bo nie mam netu. Skąd mam pamiętać ?
      .
      .
      Drugi raz jak byłem wezwany to nie traciłem czasu tylko od razu powiedziałęm Policjantowi – daj Pan ten protokół, podpiszę i szkoda czasu. Nawet za jakiś miesiąc dostałem pismo z sądu gdzieś w Polsce, że sprzedawca-oszust ma mi te całe 4 czy 5zł oddać – choć nigdy nie zostało wysłane.

      • No to jest zabawne trochę. Ciąganie się po policjach, bo ktoś popełnia przestępstwa. Osobiście kupuję dużo gier i programów, teraz dodatkowo będę sprawdzał dane sprzedawcy. Najlepiej kupować u takich, którzy mają podany polski adres.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *