Dzięki tajnej aplikacji Greyball UBER oszukiwał służby kilku krajów

Technologie Zagranica dołącz do dyskusji (59) 07.03.2017
Dzięki tajnej aplikacji Greyball UBER oszukiwał służby kilku krajów

Maciej Lewczuk

UBER dzięki tajnej aplikacji Greyball oszukiwał władze kilku krajów.

UBER nie ma ostatnio dobrej prasy. Dostaje baty z każdej strony. Od niezadowolonych klientów, pracowników, poprzez zachowanie szefostwa firmy, a także konkurencję w postaci taksówkarzy i policję ścigającą kierowców UBER-a w miejscach, gdzie jego działanie jest zabronione. Teraz okazało się, że kierowcy stosowali tajną aplikację Greyball, która oszukiwała policję, a zatem także władze kilku krajów.

New York Times opisał aferę, która od kilku dni rozgrzewa media w USA. Dotyczy ona tajnej aplikacji Greyball, dzięki której kierowcy tej firmy mogli oszukiwać oficerów policji oraz innych służb, które sprawdzały czy w miastach, gdzie UBER nie może działać, firma nie świadczy aby jednak swoich usług.

Program miał za zadanie zbieranie informacji z aplikacji UBER-a, a także innych źródeł, które miały identyfikować i śledzić osoby oddelegowane do sprawdzania, czy zakaz operowania w danym mieście jest respektowany. Dzięki aplikacji Greyball osoby takie nie mogły zamawiać kursów – były one automatycznie odrzucane.

Dodatkowo aplikacja podmienia programy na smartfonach osób inwigilowanych na wersję, która pokazuje fałszywe pojazdy UBER-a, tak zwane duchy. Ciekawostką może być także doniesienie o specjalnym oznaczeniu terenów wokół komisariatów policji – wezwanie kierowcy UBER-a z tej okolicy otrzymywało specjalne oznaczenie „podejrzany”. System analizował także płatności kartami kredytowymi, weryfikując ich pochodzenie – czy aby nie są używane przez osoby związane z policją. Analizowano nawet portale społecznościowe, aby sprawdzić, czy dany klient nie pracuje w policji lub w instytucjach związanych z władzami danego kraju.

Okazało się, że aplikacji używano w takich krajach jak Australia, Chiny i Korea Południowa, oraz w Bostonie, Las Vegas, Portland, Oregonie i Paryżu. Wiedziało o tym procederze kilkadziesiąt osób z władz UBER-a, a jego stosowanie zaakceptował zespół prawny firmy.

Jak twierdzą władze UBERa, program Greyball powstał do ochrony kierowców przed osobami, które atakowały ich lub w inny sposób naruszyły regulamin korzystania z usług firmy. Chodziło podobno także o to, że osoby podejrzane zwabiały kierowców UBER-a w pułapki. O takich akcjach w Polsce donosiły nasze media – kierowców bito, uszkadzano im samochody, obrzucano śmierdzącymi substancjami, etc.

Jeśli doniesienia NYT się potwierdzą, a wszystko wskazuje na to, że są prawdziwe, to może okazać się, że UBER zacznie powoli znikać z miast, gdyż solidne kary odstraszą właścicieli.

59 odpowiedzi na “Dzięki tajnej aplikacji Greyball UBER oszukiwał służby kilku krajów”

  1. Nie bardzo rozumiem, gdzie tu „oszukiwanie służb kilku krajów”. Jak rozumiem program działa(-ł) dwukierunkowo:
    – po pierwsze mogli z niego korzystać kierowcy, tutaj sytuacja jest czysta;
    – po drugie dbał, by OSOBY REJESTRUJĄCE SIĘ jako klienci (a podejrzane dla UBERa) otrzymywały fałszywe informacje o kierowcach i ich zamówienia nie były przyjmowane.
    Gdzie tu oszukiwanie służb? Ja bym rozumiał zarzut, gdyby dajmy na to jakaś izba skarbowa zwróciła się oficjalną drogą do UBERa z prośbą o informacje które firma musi udzielić i gdyby UBER w odpowiedzi kłamał i/lub wprowadzał w błąd. Ja tutaj nic takiego nie widzę, w każdym razie z artykułu chyba to nie wynika.
    Za co mają być więc te solidne kary odstraszające właścicieli?

    • Może za to, że szukali inspektorów i policjantów, którzy chcieli sprawdzić kierowców pracujących w miastach, gdzie UBER nie może świadczyć swoich usług, aby móc ich oszukiwać przy zamawianiu, żeby nie mogli zebrać dowodów. Jasne?

      • I odpowiedział koledze Harry’emu, że masło ma smak masła ;)
        A wg mnie to pokazali tylko nieudolność ww policjantów, którzy wykorzystywali aplikację niezgodnie z przeznaczeniem :)
        UBERa nie chcą u siebie tylko Ci co mają coś za uszami.

      • Mnie na pewno nie lustruje, nie używam UBERa ;)
        Jak to działa, to nie wiem – nie jest dla mnie jasne czy lustruje wszystkich użytkowników, czy też typuje i zbiera informacje o osobach „podejrzanych” w inny sposób. Ogólnie rzecz biorąc takie profilowanie to w obecnych czasach praktyka powszechna, więc nie, nie oburza mnie.

        Ale to inna kwestia, bo ja pytam: za co dokładnie mają być te kary dla UBERa, jaki paragraf jest na to?

        • Profilowanie rozumiem, ale juz profilowanie poprzez wykorzystywanie innej aplikacji by sprawdzic moje konta na fb czy gdzie tam jeszcze, nie jest czymś normalnym. Z jednej strony mamy wkurw na CIA i wycieki na WL, a z ludzie uważają zę jest to ok, o ile robi to firma którą „lubimy”.

          • Mi ta powszechna „inwigilacja” też się zdecydowanie nie podoba, ale tutaj UBER nie zaskakuje. Chociaż… jest pytanie, czy zachowywali swoją własną politykę prywatności, którą zapewne jakąś tam mają, na którą użytkownik się niby zgadza. Nie wiem, nie widziałem, można mieć natomiast wątpliwość czy mieści się w niej gromadzenie i przetwarzanie danych o użytkownikach (i o-mało-co użytkownikach ze służb kontrolujących ;) z innych źródeł…

      • Nie oburza. A jak chcesz np. kupić zioło, to nie upewniasz się, że sprzedawca nie jest policjantem?

      • Ale że co? Włamywali się na konta facebookowe klientów i tam grzebali w danych, czy może apka analizowała publicznie dostępne informacje o delikwencie? Jeśli to drugie, to chyba ów człek udostępnił je dobrowolnie, więc skąd oburzenie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *