Jak spłacić kredyt hipoteczny? Zasada „klucze za dług” to nowy pomysł na wyjście z zobowiązań

Finanse Nieruchomości dołącz do dyskusji (49) 15.11.2018
Jak spłacić kredyt hipoteczny? Zasada „klucze za dług” to nowy pomysł na wyjście z zobowiązań

Udostępnij

Joanna Buchwałd-Musińska

Jak donosi Gazeta Prawna, nowy pomysł ministra Ziobry może stać się prawdziwą rewolucją na rynku hipotecznym. Projekt noweli prawa upadłościowego zawiera zasadę „klucze za dług”. Oznacza to, że frankowicze znajdą sposób na to jak spłacić kredyt hipoteczny.

Jak spłacić kredyt hipoteczny? Oddaj klucze

Mimo, że ustawa w największym stopniu rozwiązałaby problemy osób, które zaciągnęły kredyt we frankach, z zasady ma ona dotyczyć wszystkich kredytobiorców, borykających się z trudnościami w spłacie hipoteki. Kłopot w tym, że zasada „klucze za dług” będzie obowiązywać tylko dla zobowiązań zaciągniętych w przyszłości. Miałaby wprowadzać możliwość oddania przez konsumenta lokalu, na który zaciągnął zobowiązania wobec banku, na rzecz zwolnienia go z konieczności spłaty reszty kredytu hipotecznego. Nie ma kluczy, nie ma długu. Wiąże się to również z ogłoszeniem przez konsumenta upadłości. Jak zauważa wiceminister sprawiedliwości, Marcin Warchoł:

„Człowiek, który znajduje się w takiej sytuacji jak konieczność pozbycia się lokum, musi sobie ułożyć życie na nowo. Wiszący na nim niczym pętla dług to utrudnia, a często uniemożliwia.”

Eksperci dostrzegają, że nowelizacja prawa upadłościowego, w konsekwencji spowoduje podrożenie kredytów hipotecznych.

Czy zasada „klucze za dług” umożliwi kredytobiorcom pójście na łatwiznę?

Z drugiej strony, część z nich zauważa, że rozwiązanie „klucze za dług” może niebezpiecznie wpłynąć na zaniechanie moralności płatniczej kredytobiorców. W dużym uproszczeniu można by sprowadzić to do schematu: „weźmy kredyt, zobaczymy co się stanie; w ostateczności oddamy klucze”. Eksperci słusznie zatem zauważają, że nie powinno się uczyć kredytobiorców drogi na skróty, tym szczególniej, że spersonalizowane plany spłaty zaciągniętych zobowiązań mają funkcję edukacyjną i wychowawczą. Konsument powinien czuć wagę i skutek swoich działań, tymczasem zasada „klucze za dług” stanowi rozwiązanie pozbawione, w pewnym sensie, morału.

Rozsądniejsze wydawało by się zatem ustalenie miesięcznych zobowiązań w wysokości możliwej do spłaty dla kredytobiorcy. Dr Patryk Filipiak zauważa, że w tej sytuacji konsumenci powinni przynajmniej zostać poddani okresowi próbnemu, podczas którego nie mogliby oni zaciągać dużych zobowiązań finansowych.

Co zmieni się dla obecnych frankowiczów?

Trudną sytuację osób, które wciąż nie wiedzą jak spłacić kredyt hipoteczny, może poprawić układ konsumencki. Będzie on bowiem dotyczył również umów kredytowych zawartych przed wejściem w życie nowelizacji o prawie upadłościowym. Na czym będzie polegał układ konsumencki? Głównie na tym, by w toku postępowania upadłościowego sąd mógł podjąć decyzję o terminowym obniżeniu wysokości rat kredytu hipotecznego (na czas nie przekraczający 5 lat), ale również o przewalutowaniu kredytu. To, czy przewalutowanie kredytu nastąpi po kursie obowiązującym na dzień bieżący, czy też po kursie jaki obowiązywał w dniu jego zaciągnięcia, pozostanie w gestii sędziów. Jest to rozwiązanie, które daje realną możliwość obejścia niekorzystnych, w obowiązującym kształcie, przepisów o prawie upadłościowym dla frankowiczów i innych kredytobiorców walutowych. Jak dodaje Marcin Warchoł:

„Sąd będzie miał pewien luz decyzyjny. Powinien ocenić m.in. status materialny konsumenta. Generalną zasadą musi być to, by postępowanie upadłościowe nie prowadziło do pogrążenia upadłego.”

Upadłość konsumencka? Ale po co?

Robert Mazur, z kancelarii Mazur i Wspólnicy, komentuje dla Gazety Prawnej, że szykowane zmiany są nieco kontrowersyjne:

„Nie widzę powodu, dla którego kredytobiorcy mieliby ogłaszać upadłość i oddawać mieszkania, skoro przez wiele lat spłacali raty, często uiszczając już więcej niż wartość mieszkania. Przecież te pieniądze obiektywnie zapłacili, a bank je przecież obiektywnie przyjął.”

Prawdziwe trudności dla kredytobiorców Mazur dostrzega nie w interpretacji przepisów upadłościowych, ale w stosowanych przez banki niedozwolonych klauzulach umów hipotecznych, umożliwiających bankom pobieranie pieniędzy. Jak twierdzi, korzystne, prawomocne wyroki sądów dla frankowiczów dowodzą, że istniejące przepisy są wystarczające i wystarczy je należycie respektować.

Na Bezprawniku pisaliśmy już o tym, że sąd apelacyjny unieważnił kredyt we frankach, jak również o tym, że ING Bank Śląski przegrał sprawę o kredyt. Nawet jeśli – zgodnie z twierdzeniem Roberta Mazura – obowiązujące prawo działa poprawnie, prace nad nowelizacją trwają i obecnie są na etapie legislacyjnym. Wejście w życie nowelizacji było by realizacją od dawna zapowiadanej pomocy dla frankowiczów i jednocześnie odpowiedzią na pytanie jak spłacić kredyt hipoteczny, zaciągnięty w walucie.