Kolejne dziecko pozbawi matkę dotychczasowych alimentów?

Codzienne Rodzina dołącz do dyskusji 13.05.2015
Kolejne dziecko pozbawi matkę dotychczasowych alimentów?

Udostępnij

Michał Grązka

Małżonkowie po rozwodzie dalej muszą wspierać się finansowo. Co jednak, kiedy jedno z nich samo obniża swoją sytuację materialną i liczy na pieniądze?

Sąd rejonowy w Białymstoku wydał wyrok (Sygn. akt IV RC 494/13), z którego jasno wynika, że alimenty mogą zostać w znacznym stopniu obniżone, jeśli pobierająca je strona sama, bez wpływu byłego małżonka, obniża swoją sytuację materialną. Wtedy nie ma obowiązku płacenia na nowe potrzeby, w tym także na dziecko z innego związku.

Sprawa została wytoczona między byłym małżeństwem Państwa D. Mężczyzna od lat pracował w Niemczech na budowie, osiągając przy tym wysokie dochody. W związku z takim stanem rzeczy, sąd orzekł stosunkowo wysokie alimenty na ich wspólnego syna, który w czasie omawianej rozprawy miał już 10 lat. Jednak płatnik wnioskował o obniżenie miesięcznej kwoty w związku z tym, że jego była partnerka była już zdolna do pracy. Wcześniej, w związku z urodzeniem kolejnego dziecka z innego związku, pozostawała na urlopie macierzyńskim.

W swoim uzasadnieniu sąd przychylił się do wniosku tłumacząc decyzję między innymi następującymi argumentami:

Decydując się na kolejne dziecko, M. D. sama doprowadziła do sytuacji, w której ze względu na potrzebę sprawowania osobistej opieki nad córką, nie mogła podjąć zatrudnienia. Z tego powodu nie może jednak nadal obciążać finansowo byłego męża.

Jest to sprawa o tyle istotna, że w normalnych warunkach, w przypadku braku orzeczenia o winie związanej z rozwodu po stronie osoby pobierającej alimenty, należy odczekać pięć lat do momentu zmiany lub wygaśnięcia obowiązku ponoszenia kosztów np. na dziecko. Innym powodem mogłoby być wejście w nowy związek małżeński osoby pobierającej pieniądze od byłego partnera. Jednak w tej sytuacji, czynnikiem decydującym było zarówno dobrowolne postawienie się w gorszej sytuacji materialnej, jak i odzyskana zdolność do pracy. Ta druga także posłużyła jako argument w uzasadnieniu wyroku:

Skoro M. D. może już podjąć pracę, zobowiązana jest zwiększyć swój udział w kosztach finansowego utrzymania syna. Zgodnie z treścią art. 135 § 1 kro zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego.

Szczegółem w sprawie, na który warto zwrócić uwagę jest też ustalanie możliwej kwoty alimentów. Chociaż były małżonek zarabiał jako pracownik budowlany w Niemczech 1300 euro miesięcznie, sąd uznał jego zdolność zarobkowania na 2000 euro. Rozumiemy przez to, że mając takie kwalifikacje jak ten mężczyzna, możliwe jest w stosunkowo łatwy sposób obejmowanie takiego zawodu, który przyniesie właśnie wyższą kwotę miesięcznych dochodów. To właśnie z takiej potencjalnej pensji wyliczone zostały alimenty.

Opisywana sytuacja pokazuje wyraźnie, że sprawy rozwodowe jak i alimentacyjne nie są rozpatrywane „ze wzorca” i sąd do każdej podchodzi inaczej. Przy rozstrzyganiu tego typu sporów należy brać pod uwagę wszystkie dostępne czynniki. Jeśli więc czujecie, ze zasądzona kwota powinna ulec zmianie, warto skonsultować się z prawnikiem, który pomoże zebrać argumenty i w skuteczny sposób przedstawić je sądowi. Polecamy porady naszych specjalistów, którzy odpowiedzą na każdą wiadomość nadesłaną na adres kontakt@bezprawnik.pl i zapewnią pomoc w każdym problemie prawnym.

Zdjęcia pochodzą z shutterstock.com