To nie będzie złoty czas dla firm pożyczkowych. Tarcza antykryzysowa obniża koszty kredytów konsumenckich

Finanse dołącz do dyskusji (9) 05.04.2020
To nie będzie złoty czas dla firm pożyczkowych. Tarcza antykryzysowa obniża koszty kredytów konsumenckich

Joanna Majkowska

W czasie pandemii koronawirusa wiele osób zmaga się z utratą dochodu czy płynności finansowej. Tarcza antykryzysowa ma jednak zapobiec wykorzystywaniu tej szczególnej sytuacji przez instytucje udzielające pożyczek. Nowe przepisy zakładają zmniejszenie maksymalnej wysokości pozaodsetkowych kosztów kredytu konsumenckiego. 

Wielu konsumentów może postrzegać tzw. chwilówki jako sposób na szybkie rozwiązanie obecnych problemów finansowych. Wiadomo jednak, że koszty takiej pożyczki są wysokie. Wprawdzie niskie oprocentowanie sprawia, że oferty wyglądają atrakcyjnie, jednak głównym problemem są pozaodsetkowe koszty pożyczki, takie jak chociażby prowizje.

W przypadku siedmiodniowej pożyczki wysokości 1000 złotych maksymalne oprocentowanie 9% powoduje, że odsetki wynoszą ledwie kilka złotych. Koszty pozaodsetkowe to już jednak konieczność zapłaty nawet kolejnych 250 złotych. Przy tak wysokich kosztach dodatkowych niskie oprocentowanie ma zatem niewielkie znaczenie.

Maksymalne koszty pozaodsetkowe jako wsparcie dla konsumentów w czasie koronawirusa

Zdaniem Tomasza Chróstnego, Prezesa UOKiK, trudny czas dla konsumentów nie powinien być złotym czasem dla firm pożyczkowych. Z tego powodu zaproponował, by w ramach tarczy antykryzysowej wprowadzić maksymalne koszty pozaodsetkowe. Mimo protestów rozwiązania te znalazły odzwierciedlenie w ustawie.

Tym samym w przypadku szybkich pożyczek trwających do 30 dni poziom kosztów pozaodsetkowych będzie mógł wynosić maksymalnie 5%. Odnośnie tych z dłuższym limitem będzie to natomiast od 15% do maksymalnie 21% w okresie rocznym. Dodatkowo, dzięki nowym przepisom niezależnie od długości trwania pożyczki maksymalne koszty pozaodsetkowe nie będą mogły przekroczyć 45%.

Co to oznacza w praktyce? W przypadku wspomnianej pożyczki wysokości 1000 złotych na 7 dni koszty pozaodsetkowe byłyby pięciokrotnie niższe niż przed wprowadzonymi zmianami. Zamiast 250 złotych wynosiłyby około 50 złotych. Maksymalny poziom oprocentowania pozostałby natomiast niezmiennie na poziomie 9%.

Przepisy dotyczą tylko nowych pożyczek

Nowe przepisy mają jednak zastosowanie do pożyczek zaciągniętych po wprowadzeniu tarczy antykryzysowej. Jak wskazuje Prezes UOKiK, w przypadku kredytów konsumenckich uzyskanych wcześniej koszty związane z opłatami i prowizjami najczęściej już zostały pobrane.

W takiej sytuacji kredytobiorcy mogą jednak skorzystać z tzw. wakacji bankowych. Będzie to oznaczać dla nich możliwość zawieszenia spłaty całości albo części zobowiązania co do zasady na okres 3 miesięcy. Z tego rozwiązania będą mogli skorzystać zarówno klienci indywidualni, jak i przedsiębiorcy z sektora MŚP. Prezes UKOiK podkreśla jednak, że:

To rozwiązanie bez wątpienia prokonsumenckie. Jednak pamiętajmy o tym, że nie jest bezkosztowe. Odsetki czy dodatkowe opłaty towarzyszące to elementy, z którymi powinien się liczyć konsument, obok wydłużonego terminu spłaty bądź wyższych rat w przyszłości. Zwracajmy uwagę na to, co nam oferuje bank, jakie są zapisy aneksów.

9 odpowiedzi na “To nie będzie złoty czas dla firm pożyczkowych. Tarcza antykryzysowa obniża koszty kredytów konsumenckich”

  1. w te koszty wliczone było również ryzyko i ubezpieczenie. Przy tak mały h kosztach postępowania prostu się nie będzie opłacać. Co z tego, że pożyczki będą tanie, skoro nie będzie miał ich kto udzielać? A jak już to mało kto dostanie. Wzrośnie więc szara strefa.

    • nieprawda. Masz racje co do tego jak to wygladalo ale nie masz racji co do tego ze nie bedzie komu porzyczac. Zauwaz ze ryzyko mozna zmniejszyc znacznie tak, zeby te koszty 50zl wystarczaly. Wystarczy bardziej lustrowac osoby ktorym sie pożycza pieniadze. Do tej pory chwilowki byly udzielane kazdemu bez weryfikacji ryzyka. Teraz wystarczy zaczac weryfikowac ryzyko tak, zeby nie dawac ich osobom niewyplacalnym albo ktore moga byc niewyplacalne. Po prostu trzeba zaczac je dawac tylko osobom w przypadku ktorych ryzyko jest mniejsze.

  2. skoro tak ciezko zarabiac to wez mi powiedz dlaczego wszedzie w telewizji sa reklamy „pierwsza pozyczka za darmo”? Chlopie dlatego ze te firmy to lichwiarskie interesu i zarabiaja nie na ludziach ktorzy splacaja w terminie tylko na tych ktorzy nie splacali w terminie.

    Znajomy robil kiedys audyt w providencie. Pokazal mi excelka to sie za glowe zlapalem. Tam zarabiali co najmniej 100% w ciagu 2 miesiecy. Walili ludziom kary za nieterminowosc. Za wyslanie listu nazywanego monitem brali 50zl a wysylali takich listow 1 na tydzien minimum.

    • Nie mierz wszystkich Providentem. To akurat była typowa lichwiarska firma. Teraz to wygląda trochę inaczej. Rynek tych firm wbrew pozorom jest bardzo regulowany. Akurat pracuję jako programista dla jednej z nich i tworzę algorytmy finansowe. Znam to można powiedzieć od podszewki.

      • no spoko to ja ci mowie co widzialem na oczy w audycie. Slyszalem tez inne rzeczy. I tez pracuje jako programista i pracowalem 2 lata w banku dosyc dawno. Doskonale zdaje sobie sprawe z tego i wiem ze WSZYSTKIE firmy sa lichwiarskie. Nawet banki sa lichwiarskie a co dopiero firmy pozyczkowe. NIE MA firmy chwilowkowej ktora bylaby uczciwsza od banku. A banki sa bardzo nieuczciwe. Wiec nie gadaj mi ze znasz to od podszewki bo ja tez znam to doskonale. I z sektora pazyczkowego i z sektora bankowego i z sektora audytowego. Do tego jeszcze slyszalem mase rzeczy na ktorych nie widzialem potwierdzenia na wlasne oczy. Ale opowiesci bardzo dobrze korelowaly z tym co widzialem na wlasne oczy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *