Dzisiaj umarła Twoja nadzieja na godną emeryturę

Gorące tematy Praca dołącz do dyskusji (169) 16.11.2016
Dzisiaj umarła Twoja nadzieja na godną emeryturę

Marek Krześnicki

Polsce daleko do obfitujących w socjalne udogodnienia krajów skandynawskich. Rząd, w trosce o spokojną jesień życia Polek i Polaków, postanowił pójść pod prąd obowiązującym trendom i – mimo starzenia się społeczeństwa – zrealizować wyborczą obietnicę. Obniżenie wieku emerytalnego jest już pewne.

Dzisiaj Sejm przyjął prezydencki projekt ustawy nowelizującej ustawę o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektóre inne ustawy. Andrzej Duda zrealizował swoją obietnicę obniżenia wieku emerytalnego, a raczej – powrotu do „starego systemu”.

Zgodnie z nowelizacją, wiek emerytalny będzie zróżnicowany w zależności od płci. Mężczyźni będę mogli otrzymać emeryturę w wieku 65 lat, a kobiety – 60 lat. Nie dotyczy to jednak kobiet wykonujących zawód sędziego lub prokuratora – dla tych zawodów wiek emerytalny jest zunifikowany i wynosi 65 lat.

Nowe zasady przejścia na emeryturę obejmą także rolników. Pierwotnie w projekcie prezydenckim zachowano furtkę, umożliwiającą przechodzenie na emeryturze rolniczą już w wieku 55 lat (kobiety) i 60 lat (mężczyźni), ale w toku prac legislacyjnych to rozwiązanie zostało porzucone.

Obniżenie wieku emerytalnego będzie kosztowało wszystkich

Koszty nowej ustawy są ogromne. W uzasadnieniu projektu zapisano:

Biorąc zatem pod uwagę saldo skutków innych czynników, zwiększających oraz zmniejszających wydatki oraz dochody sektora finansów publicznych związane z obniżeniem wieku emerytalnego oraz dla innych funduszy tworzonych z powszechnego systemu ubezpieczeń społecznych, maksymalny, szacowany skutek w latach 2016-2019 nie powinien przekroczyć 10 mld zł.

Podsumowując, dla sektora finansów publicznych łączny koszt zmian wprowadzonych projektowaną ustawą wyniesie za lata 2016-2019 około 40 mld zł.

Nie zwracajcie uwagi na podany na końcu przedział czasowy. Projekt prezydencki, wniesiony na koniec listopada 2015 r., miał wejść w życia z dniem 1 stycznia 2016 r. Przegłosowana ustawa zacznie jednak działać dopiero od 2018 r.

Niewiele to jednak zmienia w ogólnym rozrachunku. Obniżenie wieku emerytalnego to nie tylko kosztowna sprawa dla budżetu państwa, ale najgorsze w tym jest to, że – mimo wielkich pieniędzy podatników wydanych na ten projekt – emeryci będą mieli jedynie więcej czasu na rozkoszowanie się głodowymi emeryturami.

Tak wiele (złotówek) za tak niewiele (emerytury)

Żeby nie było wątpliwości – obniżenie emerytur to nie jest lewacka teoria pana Krześnickiego, tylko prognoza… samego rządu. W odpowiedzi na interpelację posła Piotra Nowaka wskazano, jak wygląda porównanie prognozowanej wysokości emerytur ustalanych na podstawie obecnych (już byłych) przepisów oraz prezydenckiej propozycji. A wygląda to tak:

emerytury

 Pytanie zatem, czy wcześniejsza, ale niższa emerytura jest tym, czego oczekiwali wyborcy? Można mieć co do tego wątpliwości, zwłaszcza, że różnice będą sięgać kilkudziesięciu procent.

O ile oczywiście ktoś się łudzi, że obniżony wiek emerytalny na trwałe wpisze się w polskie ustawodawstwo. Fakty są bowiem takie, że prędzej czy później ten albo inny rząd będzie musiał próg emerytalny podwyższyć. Biologii nie da się oszukać.

Budżetu zresztą też nie (do końca).

169 odpowiedzi na “Dzisiaj umarła Twoja nadzieja na godną emeryturę”

  1. 1 .po pierwsze primo – kilka lat w ta czy w ta przy 2-3euro na godzine duzo polakowi nie da
    2. po drugie ilosc urodzen mamy taka ze kasa i tak bedzie szla na tych co dzis ida na emeryture a pozniej jak my bedziemy chcieli to juz nic nie bedzie tylko dlug a i na nas nie bedzie komu pracowac
    3. po trzecie brak urodzen oznacza ze jak umra dzisiejsi ludzie to kolejni beda mieli duze spadki wiec potanieja nieruchomosci

    tak czy inaczej polak zawsze w plecy, a jeszcze dolar po 4,5

    gratuluje tym co nie wyjechali duzo wczesniej nie kupil sobie na zchodzie domku czy mieszkania za 2-3lata pracy i nie zyja

    elo

  2. Wydaje mi się że w takiej sytuacji trzeba zgłosić do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości dyskryminację ze względu na płeć.

    Jakim prawem mężczyźni mają pracować o 5 lat dłużej za samo bycie mężczyznami? Spójrzcie na statystyki długości życia, w krajach zachodnich kobiety żyją średnio 4 lata dłużej od mężczyzn, w Polsce 10 (!) lat, i to mężczyźni mają tyrać o 5 lat dłużej bo tak. Gdzie jest równouprawnienie? Gdzie feministki? Gdzie protesty? Jesteśmy tak przyzwyczajeni do dyskryminacji mężczyzn ze względu na płeć że nikt nawet tego nie skomentuje?

    • Też uważam taki stan rzeczy za dziwny. Może jakby statystyki były odwrotne, ale przecież nie są. I nie jest tak, że kobiety pracują ciężej – w wielu zawodach dostają fory (np. panie programistki). Argument o obowiązkach domowych czy tych z wychowaniem dziecka obecnie traci na znaczeniu ze względu na zmiany jakie następują w tym względzie w społeczeństwie. Sam uważam, że małżeństwo jest połączeniem dwóch ludzi, którzy powinni się uzupełniać. Całe szczęście ja mam rodziców, którzy umieli i nadal umieją się podzielić pracą.

      • Przede wszystkim kobieta może zdecydować: czy chce pracować czy być na utrzymaniu męża. Facet utrzymujący całą rodzinę to nic dziwnego, można powiedzieć że wygryw, człowiek sukcesu. Facet na utrzymaniu kobiety? Zero, przegryw życiowy, nikt. Mężczyzna nie ma wyboru: zap*******ć przez całe życie albo się powiesić. No i nawet na szacunek nawet nie zasługuje za to, słyszeliście kiedyś by ktoś wspominał o szacunku do mężczyzn? Nie, to mężczyźni mają szanować kobiety za to że są kobietami.

        Sytuacja mężczyzn w dzisiejszym społeczeństwie jest tragiczna. Nie ma też kto chronić ich interesów bo przecież biały facet nie może być dyskryminowany a powstanie męskiego odpowiednika feminizmu (maskulinizm to się chyba nazywa) to dla opiniotwórczych mediów szowinizm i dyskryminacja. Ruch upadłby szybciutko.

        • tylko co potem taka utrzymanka zrobi po zgonie meza, sprzeda firme innemu facetowi albo ja rozpieprzy

          zostawmy facetom co ich

    • W takim razie dyskryminajcją jest to, że kobiety rodzą dzieci i mają z tego powody mniejsze świadczenia. Kobiety przestaną rodzić dyskryminacji nie będzie, ale wówczas i emerytur też nie będzie, bo z kogo składki będą ściągane….

  3. lol, te ataki na PiS są coraz bardziej absurdalne.
    Dali ludziom 500+ – źle, mimo, że po prostu kasa idzie do ludzi, a nie do kolesi, którzy kumplują się z władzą, dodatkowych kosztów to nie generuje.
    Zrównali korporacje z Polskimi przedsiębiorcami – źle, mimo, że równorzędne traktowanie jest na porządku dziennym w większości krajów.
    Teraz PRZYWRÓCILI wiek emerytalny, też źle.
    Zamiast czytać mediaq typu GW czy oglądać TVN zajrzyjcie na żelazną logikę, obejrzycie TVP albo TV Republikę, poczytajcie GP czy WSieci, bo inaczej macie zakłamany obraz Polski.

    • „Dali ludziom 500+ – źle, mimo, że po prostu kasa idzie do ludzi, a nie
      do kolesi, którzy kumplują się z władzą, dodatkowych kosztów to nie
      generuje.”
      Żadnych kosztów nie generuje. To tylko po 500 zł dla kilku milionów polskich rodzin…

      „Zamiast czytać mediaq typu GW czy oglądać TVN zajrzyjcie na żelazną
      logikę, obejrzycie TVP albo TV Republikę, poczytajcie GP czy WSieci, bo
      inaczej macie zakłamany obraz Polski.”.

      To jest żart, prawda?

    • Tak 500zł jest złe, dlaczego kasa musi przejść przez państwo a nie może zostać u obywatela? żeby po drodze przewalić miliony?

    • To o „obiektywnych mediach” na końcu to ironia?
      Nie? Ty tak serio?
      Oczywiście, że 500+ czy wcześniejsze emerytury to dobrze. Pytanie za ile? Bo jak widać zwiększenie skuteczności ściągania podatków nie wystarczy. Rząd ledwie znajduje kasę na 500+, dodatkowe 40 mld w ciągu 3 lat chyba Kaczor z Antkiem w piwnicy będą drukować… Oczywiście że wzrosną podatki. Nie PIT, to jasne, bo na to przeciętny Kowalski od razu podniesie krzyk. Ale VAT już pozostał bez zmian. Podniesie się akcyzę na to i tamto, dorzuci podatek od wody, srania i oddychania i kasa będzie. W ostateczności obetnie się dotacje i subwencje samorządom, a że one w efekcie będą musiały podnieść podatki i opłaty lokalne – to one będą tymi złymi, nie dobry rząd rozdający cudzą kasę. Przykład? Mimo, że kasy na 500+ zabrakło samorządy są ustawowo zobowiązane do wypłacania, a rząd tylko bąka coś o „wyrównaniu”, kiedyś…

    • Gospodarka w fatalnym stanie, dług publiczny rośnie jak szalony, rozdawnictwo pieniędzy na prawo i lewo, złotówka tak słaba jak w latach dziewięćdziesiątych. Chcesz powiedzieć, że te twoje media, które wymieniłeś zakłamują dane czy może wy tam na prawo nie potraficie ich poprawnie odczytywać z powodu braku kompetencji?

      • Pisze Pan bzdury, przecież po 8 latach rządów PO+PSL gospodarka jest w rewelacyjnej formie. Poprzedni rząd tak dbał o rozwój naszego przemysłu, że wpływy z gospodarki są ogromne i te 5 lat różnicy nie powinno nikomu zaszkodzić.

        O ile się zmniejszył dług publiczny przez 8 lat poprzednich rządów? :)

        • Pewnie sami siedzą w układzie, stąd ten ból dupy.
          Urwało się koryto, a ich nikczemności wyszły na jaw.
          Zostaje im tylko KOD, jeśli mieli rodziców czy dziadków w UB/SB na pewno się tam odnajdą.

          • w 2016 roku o 54,7 mld zł
            2015 – 42mld
            2014 – 29mld
            2013 – 42mld
            2012 – 30mld
            2011 – 25mld
            2010 – 44mld
            2009 – 23mld
            2008 – 24mld

            PO zadłużyło nas na 260mld zł, PiS ma jeszcze do tego daleko.

            Pamiętaj, że PO oprócz tego jawnego zadłużenia to jeszcze ukradło 150mld zł z OFE, bo jakby tego nie zrobili to budżet by im się nie zamknął i musieliby podać się do dymisji i ogłosić wcześniejsze wybory.

          • „w 2016 roku o 54,7 mld zł”
            No, to licząc x8 latek… Idą na rekord.
            A OFE zamierzaja całkiem zlikwidować – tym bardziej, im bardziej kasy braknie.

          • Skąd Ty wiesz co zamierzają? Wypowiadajmy się o tym co wiemy, a nie o tym co nam się wydaje.

            W tej chwili wiadomo co PiS zrobił w ciągu roku i jak część wydatków zaplanowanych jeszcze przez PO wpłynęła na budżet 2016. Co będzie dalej to zobaczymy.

            Jak masz pewność, że PiS chce ukraść resztę pieniędzy z OFE to pędź do prokuratury, a nie czekaj, żeby PiS oskrażać o kradzież to najpierw trzeba by za to samo posadzić ludzi z PO i tu się robi problem dla przeciwników PiSu.

          • tylko porównaj to ze wzrostem gospodarczym, bo samo zadłużenie nie mówi prawdy – w EU jest sporo krajów mocno zadłużonych a ludzie żyją tam bardzo dobrze

          • Żyją, bo się zadłużają. Jak zaciągasz kredyt to przez pierwsze kilka lat też żyjesz bardzo dobrze, ale ważne jest to co będzie jak już spłacisz kredyt.

          • 19,841,920,600,000$ (19 trylionów dolarów).
            USA nie ma tego jak spłacić, może jedynie rozpętać wojnę i po zniszczeniu państw, od których zaciągnęła kredyty stwierdzić, że odmawia spłaty.

          • No widzisz. Ale odsetki od długu płacą.

            Nie jestem ekonomistą, ale de facto dług publiczny, o ile mądrze kontrolowany, jest korzystny zarówno dla pożyczającego jak i inwestującego: zobacz jak bardzo się Chiny rozwinęły, właśnie głównie dzięki temu że większość tych pieniędzy pożyczyły od USA (a właściwie – zainwestowały w obligacje). Podobnie w wielu krajach EU. Stąd bariera wzrostu długu publicznego w rzeczywistości w rozwiniętych krajach nie służy nadmiernemu zadłużeniu w obawie przed niemożnością spłaty, ale nadmiernemu poluzowaniu wydatków publicznych który może doprowadzić do takiej sytuacji jak w Grecji.

          • Chiny nie jadą na długu :)

            Dług prawie nigdy nie jest korzystny, wyjątkiem jest wojna. Tzn kraj ma być na plusie i jedyny wyjątek kiedy ma prawo się zadłużać to wojna. Jeśli w czasie pokoju państwo ma długi to skąd weźmie pieniądze na prowadzenie wojny i ochronę obywateli?
            Kto pożyczy pieniądze zadłużonemu państwu w trakcie wojny? Przecież wojnę można przegrać i kto będzie spłacał kredyt? A bez kredytu jak kupisz sprzęt wojskowy?

            Lewacka idea ciągle zadłużonych państw wali się jak domek z kart w chwili wybuchu konfliktu!

      • Tak myślałem – lemingi.
        Zrozumcie, że podwyższanie podatków dla wyzyskiwaczy jest dobre dla gospodarki.
        Widać nie czytacie żelaznej logiki, oni są obiektywni, zauważyli, że np. banki mimo, że płacą więcej nie przerzucają kosztów na klientów, bo i tak je na to stać.
        Także wyższe podatki dla nich to wyższe wpływy do budżetu i brak podwyżek dla szarego Kowalskiego, oni to mają wkalkulowane, a z tych dodatkowych środków jest właśnie sfinansowane 500+ czy emerytury w normalnym wieku.
        Jej, ja mam tylko zawodówkę, a muszę wam takie rzeczy tłumaczyć.

        • Taa? A to ciekawe. Nie masz konta czy dziwnym trafem umknęła ci podwyżka opłat za prowadzenie rachunku?
          Czy VAT pozostawiony na podwyższonym poziomie 23% jest podatkiem „dla wyzyskiwaczy”? I kogo ruszy pozostawienie kwoty wolnej od podatku na dotychczasowym poziomie – ciebie, czy „wyzyskiwacza”?
          Jeden chuj, nie? Byle bogatszemu sąsiadowi się pogorszyło…

          • Dodatkowo podwyżka ubezpieczeń oc spowodowana jest tym ze firmy zajmujące się sprzedażą ubezpieczeń są traktowane jak instytucje finansowe. Banko i TU przerzuciły podatek na klientów.

          • Oho… przyjemniaczek… Wiesz, dawno temu chodziłem do podstawówki i gdzieś tak do 3 klasy jak się sprzeczałem z kolegami to używaliśmy argumentów „Ty jesteś głupi! A nie, bo Ty!” Ale w klasie 4 przestaliśmy. A wiesz czemu? Bo nam sprzątaczka zwróciła uwagę, że tak się tylko małe dzieci zachowują. Przypominam, że zawstydziła tym 10 latków. A Ty ile masz lat? 25? 30?

    • @Ox jak 500+ nie generuje dodatkowych kosztów? To jest 20-27 mld złotych rocznie.
      W 2016 udało się bo była jednorazowa kasa z aukcji częstotliwości 4G i też jednorazowa (czy bardziej okazyjna) nadwyżka NBP. To były jednorazowe pieniądze. W 2017 ich nie będzie i trzeba będzie skądś wyciągnąć kasę.
      Podatek handlowy nie wyplaił, bo nie mógł.
      Podatek bankowy płacą klienci w opłatach.
      Inwestycje się zatrzymały. Mimo olbrzymich pieniędzy z 500+ wzrost gospodarczy mocno spowolnił.
      Polskie i zagraniczne firmy/korporacje płacą w Polsce od 25 lat takie same podatki.

      Btw. niezłe trollowanie

      • @disqus_UEdwN1ZHgW:disqus a wzrost dochodów przeciętnego Polaka w ciągu ostatnich 25 lat to co? I nie mówię o średniej, ale o tym co dociera do nawet najbiedniejszych.
        Łatwo narzekać, że pracujemy na dobrobyt obcych jak się porównuje nas do krajów zachodnich, ale w 1989 roku byliśmy na tym samym poziomie co Ukraina, teraz jesteśmy dużo bogatsi, byliśmy dużo biedniesi od Czechów, teraz ich doganiamy, doganiamy już niektóre kraje „starej” UE.
        Udało nam się w ciągu 25 lat to co nie udało się żadnemu krajowi w Europie, mieliśmy non-stop wzrost gospodarczy. Rok w rok każdy Polak stawał się bogatszy niż rok wcześniej.

        • Prognozowane emerytury są niskie, bo system emerytalny kieruje się ku upadkowi. Wzrost gospodarczy tu nie pomoże, potrzebna byłaby reforma systemu i dodatkowo dodatni przyrost naturalny.

        • Rzekoma „konkurencyjność” przemysłu i rolnictwa nie ma tu wiele do rzeczy. Poza tym inflacja na poziomie 60% w 1988 świadczy o tym jak sobie gospodarka radziła… System emerytalny jest niewydolny, nie tylko zresztą w Polsce i komuniści mieliby z tym taki sam problem.
          Decyzje PiS świadczą o tym, że ideologia jest dla nich ważniejsza niż logika. Może być biednie, ale „po naszemu”. Można by zacytować lorda Farquaada ze Shreka: „Zapewne wielu z Was zginie, ale jest to poświęcenie, na które jestem gotów”

        • @disqus_UEdwN1ZHgW:disqus przyszełe emerytury są tak niskie bo wprowadzono model „kont osobistych” przy jednoczesnym utrzymaniu minimalne emerytury i nie podniesieniu wieku emerytalnego. Od początku było wiadomo, że w takim systemie wiele kobiet (jeśli nie większość) nie „oszczędzi” tyle by dostać emeryturę minimalną, stąd trzeba im będzie dopłacać. Do tego wydłużył się czas życia na emeryturze, a wpływy kasy się nie zwiększyły. Te same pieniądze trzeba podzielić przez to na więcej ludzi. A że ludzie żyją coraz dłużej to z każdym rokiem problem narasta.
          Nie, nie jesteśmy najbardziej zadłużonym narodem, ani krajem.
          Wzrost gospodarczy to nie oszczędności.
          Rolnictwo w UE i w USA jest subsydiowane, znaczy państwo/UE płąci rolnikom dopłaty do produkcji. Przez to ustala też limity produkcyjne.
          Cała produkcja rolna w UE i w USA jest nastawiona na NADPRODUKCJĘ. To jest celowe działanie motywowane politycznie i chodzi o to by ceny żywności były dość niskie.
          Przez to, że dopłaca się do produkcji rolnej to podaż tutaj nie zależy wprost od popytu, przez co zwykłe mechanizmy rynkowe nie działają (i nie chcemy by działały, bo nie chcemy by np. cena żywności podskoczyła nagle o 2-3 razy w górę bo była zła pogoda), stąd są kwoty produkcyjne.
          Więc, tak to JEST CAŁKOWICIE NORMALNE, że produkcja rolna jest ograniczona kwotami. Można z tego zrezygnować, ale wtedy trzeba zrezygnować z dopłat do produkcji żywności i ceny żywności będą wtedy dużo mniej stabilne. Rolnicy jakoś się do tego nie palą.
          Polska jest jednym z największych producentów rzeczy w UE, produkujemy głównie dla firm z Niemiec. Jesteśmy chyba nadal największym producentem np. silników diesla w Europie.
          Przemysł w Polsce istnieje i ma się dobrze.
          I co mi te statystyki pokażą? Bezrobocie w Polsce jest najniższe w historii, rozporządzalny dochód na osobę najwyższy w historii.
          Gospodarka PRLu była bankrutem. Była energożerna, nieinnowacyjna i nie była w stanie konkurować na wolnym rynku.
          Teraz nasza gospodarka jest w stanie konkurować i konkuruje.
          Mamy nadwyżkę eksportu i to w produktach innych niż surowce.
          W ciągu ostatnich 25 lat znacznie się poprawiła kondycja naszej gospodarki. Teraz pytanie czy będzie poprawiać się nadal, czy nie.
          Ostatni rok raczej wskazuje na to drugie.

    • „Dali ludziom 500+ – źle, mimo, że po prostu kasa idzie do ludzi, a nie do kolesi, którzy kumplują się z władzą,”
      Świetna inicjatywa, no naprawdę! Zamiast wędki, to rybka (już ponoć ponad 200 tyś. ludzi rzuciło pracę, bo 500+ i nie opłaca się pracować). A pomimo tego bezsensownego rozdawnictwa, kasa do kolesi i tak idzie, ale do tych w czarnych sukienkach i co niektórym misiewiczom. Ludzie myślcie perspektywicznie i samodzielnie..

    • Tak 500zł jest złe, dlaczego kasa musi przejść przez państwo a nie może zostać u obywatela? Dlaczego PIS nie mógl zostawić obywatelom ich zarobionych pieniędzy?

  4. „Polsce daleko do obfitujących w socjalne udogodnienia krajów skandynawskich.” – a jak te kraje skandynawskie się dorobiły swoich majątków? Może to warto prześledzić?

    I zastanowić się, czy zwierzchnictwo EU dzisiaj nam pozwoli na bogacenie się.

    • Szwecja – podatek PIT 29-32% (w zależności od gminy), a dla zarabiających powyżej ~180 tys PLN (280 tys. koron) rocznie – 50-57%
      VAT 25%.
      To co, kto za podwyżką podatków żeby mieć fajnie i „bogato” jak Szwedzi – łapki w górę!

      • Chociaż u nas jakbyś podliczył to ZUS i składki odprowadzane przez pracodawcę, PITy i NFZ to wychodzi 40% podatku dla zwykłego Kowalskiego.

        Do tego VAT 23% to już daje razem 63% :)

        A gdzie akcyza np za paliwo, podatek drogowy, przymusowe ubezpieczenie OC, podatki od nieruchomości itd.?

          • Racja, mój błąd, bo gdyby odliczyć z pensji 2000zł brutto te 63% to by zostało 740zł.

            A tak mamy pensja 2000zł brutto, po odliczeniu tych 40% zostaje 1200zł.
            Z czego odliczamy 23% VATu i zostaje 924 zł.

            Pomyliłem się o około 200 zł… przy czym przy pensji brutto 2000zł koszt pracodawcy to ponad 2400zł, więc pracownik musi wypracować więcej niż te 2400zł żeby opłacało go się zatrudniać!
            A dostaje tak naprawdę 900zł, a nie doliczyłem żadnych akcyz, przymusowych ubezpieczeń itd.

  5. 1) Wiek emerytalny w większości krajów UE to 63-65 lat, a tylko w kilku z nich 67. Nie równamy więc, do reszty, a wybijamy się przed szereg, zarabiając najmniej, a pracując najwięcej.

    2) Obniżenie wieku emerytalnego do 65 lat spowoduje też obniżenie emerytur. Okej, ale jego wcześniejsze podwyższenie wcale nie zaowocowało wzrostem płac. Więc skoro i tak gówno dostaniemy, to lepiej wcześniej niż później:)

    3) Wiek emerytalny trzeba podnieść, bo żyjemy dłużej, społeczeństwo się starzeje… a kasa, która miała iść na emerytury była defraudowana przez ZUS niemal od początku istnienia tej instytucji. To jednak nie nasza wina, myśmy dotrzymali umowy (płaciliśmy składki).

    4) Skoro ZUS i kolejne rządy ponoszą winę za brak pieniędzy na emerytury. To dlaczego my mamy pokutować, pracując 2 lata dłużej? Gdy zabraknie kasy, proponuję zlicytować najpierw ZUS, a potem majątki wszystkich polityków…

        • To zrozumiałe.
          Nie ma „myśmy dotrzymali umowy” – poskarż się mamie – może znajdzie kasę na emerytury.

          Nawet płacący uczciwie składki emerytalne przy obecnej średniej długości przeżycia na emeryturę NIE ODKŁADA na nią odpowiedniej wysokości środków.

          Około 19.5% podstawy to składka emerytalna (Ty płacisz 9.5% i pracodawca tyleż) – dla ułatwienia niech będzie to 20%.
          Przy zarobkach 4000 zł brutto przez CAŁY OKRES PRACY co miesiąc na emeryturę odkłada się więc 800zł.
          Przez rok uzbierasz 12×800 = 9600zł

          Zakładając, że pracujesz cały czas i zarabiasz naprawdę nieźle (nie zarabia tak nawet 30% Polaków) 40 lat pracy odłożysz 384’000 zł.

          W tej chwili zakładana przeżywalność mężczyzn w wieku 30 lat wynosi około 85 lat (średnia) – więc muszą Ci te pieniądze wystarczyć na 20 lat życia na emeryturze.

          Wiesz ile dostaniesz ze swoich składek miesięcznie ? 1600 zł…

          Wszystkie powyższe założenia zweryfikuj o :
          1. Wiek emerytalny kobiet – średnio o przynajmniej 7-8 lat pracy mniej.
          2. Wysokość odprowadzanych składek – jak napisałem przez całe życie nawet 1/3 Polaków nie odprowadza składek od 4000 zł.
          3. Brak uwzględnienia tzw. świętych krów – czyli mundurowych, górników, rolników i innych |ików|” którzy nie składają się do wspólnego systemu.

          Reasumując – nie ma żadnego oszustwa ONYCH. Jest po prostu demografia i głupota maluczkich – którzy nie potrafią mnożyć a części składowe ich płac są dla nich nierozwikłaną zagadką…

          • 1. Wplacajacych jest więcej niż korzystających. Ale tutaj już PiS zrobił robotę i przyspieszył wzrost ilości popierających emeryturę.

            2. Budżet państwa co roku dokłada do FUS kilkanaście miliardów złotych.

            3. To żadne „wyliczenia”.
            To zwykle mnożenia – matematyka na poziomie 3-4 klasy szkoły podstawowej.

          • „To zwykle mnożenia – matematyka na poziomie 3-4 klasy szkoły podstawowej.”

            Proszę daruj sobie tym podobne insynuacje i jeśli chcesz mnie obrazić, to powiedz to wprost.

            PiS może i przyspieszył kryzys, ale PO go tylko oddaliło, zamiast mu zapobiec. Dla mnie to wygląda tak, że cały ten FUS to od początku była klapa, kolejne rządy tylko dowalały do pieca, a teraz obudziliśmy się z ręką w nocniku.

          • Nie. nie miałem zamiaru Ciebie obrazić.
            Raczej chodziło mi o to że KAZDY powinien wiedzieć skąd się biorą jego pieniądze na emeryturę a obliczenie tego jest kwestia bardzo prostych rachunków.
            PO spieprzylo wiele rzeczy. Jeszcze więcej nie zrobiło choć powinno – jak np. pozbawienie przywilejów emerytalnych mundurowych.
            Ale jedno zrobiło. Co prawda późno i delikatnie ale zrobiło. Wydłużyło wiek przejścia na emeryturę przez co dziura o jakiej pisze nie powiększałaby się.
            PiS to zniszczył.

  6. Hm…
    Czyli jak nie pójdę na emeryturę w wieku 67lat (bo w wieku 65 lat BĘDĘ MÓGŁ iść a nie musiał) to moja emerytura będzie… tak samo podła.
    Wy tu macie jakąś PISofobię?

    • Oczywiście, że będzie tak samo podła.
      Żeby utrzymać większą rzeszę emerytów państwo jeszcze bardziej obciąży podatkami pracę = Twoje pracowanie do 67 czy 70 roku życia będzie g. warte. Dużo sensowniej będzie przejść w wieku 65 lat na głodową emeryturę i pracować na czarno.

  7. Spokojnie. Po pierwsze: w emeryturach tak kręcą, że za jakiś czas znowu to zmienią. Matematyka jest jedna. Po drugie: nadzieja na sensowną emeryturę umarła już dawno, kiedy z ogólnego systemu wyłączono mundurowych, kiedy wydłużono im wiek ale tylko dla nowych roczników, kiedy rolnicy mają za darmo lekarza, śmieszny Krus i stosunkowo do składek wysokie emerytury. Umarła też, od kiedy na prawo i lewo rząd rozdaje pieniądze (a to ksieża w wojsku – gen. Głódź :-D, a to górnicy). Młodzi uciekają z kraju, starsi też (sam się przymierzam), obciążenie pracujących jeszcze się zwiększy. Po prostu nowoczesne niewolnictwo.

  8. PiS najwyraźniej poważnie podchodzi do swojego hasła wyborczego, tak często używanego „Polska w ruinie”.
    1. Obniżać wiek przy starzejącym się społeczeństwie
    2. Obniżać wiek i podnosić inne socjalne świadczenia nie mając na żadne z nich pieniędzy
    3. Rozdawać na prawo i lewo i kupować wyborców.
    4. Obniżać i tak już niskie emerytury.
    Oto plan PiSu, najlepsze jest to, że będzie jeszcze gorzej, kupieni wyborcy biorąc pod uwagę sondaże z każdą głupotą są jeszcze bardziej skłonni na nich zagłosować. Porządzą kilka lat i oddadzą następnemu rządowi Polskę postawioną w trudnej sytuacji ekonomicznej, gdzie następny rząd będzie musiał stosować ostre cięcia.
    Najśmieszniejsze jest to, skąd się wzięło to 60 lat dla kobiet, o 5 mniej niż dla mężczyzn. Przecież to kobiety charakteryzują się dłuższym życiem, to dyskryminacja płciowa.

  9. „emeryci będą mieli jedynie więcej czasu na rozkoszowanie się głodowymi emeryturami.”

    Nie będzie tak, że można pracować dłużej i mieć wyższą emeryturę?

    • Będzie.
      Ale będzie głównie tak, że zamiast dofinansowania emerytur z budżetu w wysokości 30 mld rocznie trzeba będzie skądś wynaleźć drugie tyle…
      Więc mimo, że będzie można pracować, żeby mieć wyższą emeryturę będzie to bez sensu bo obciążenie podatkami pracy będzie bardzo wysokie – by choć po części pokryć te 60 mld zł rocznie dopłaty do emerytur.
      Rozkręci to spiralę pracy na szaro/czarno i spowoduje jeszcze większe problemy z finansowanie emerytur przez państwo.

  10. Podstawowym problemem w Polsce nie jest wysokość wieku emerytalnego. A wysokość płac. Gdybyśmy zarabiali tak jak na zachodzie to nie trzeba by było tyrać do śmierci. Co z tego że nawet będziemy zapierniczać do 70 roku życia jak zarabiamy grosze a emerytury i tak będą niskie. Smutna prawda :(. Tylko podwyżki płac są dla nas jedyna szansą na godziwą emeryturę.

    • A gdybyśmy byli tak bogaci jak Szwajcaria i tak piękni jak Australijczycy to w ogóle byłoby super.
      Proponuję zadekretować podwyżkę wszystkich płac od jutra o 200%. Przecież dla PiSu to jeden wieczór w Sejmie i wizyta u pełniącego obowiązki prezydenta Du.y po podpis.
      Na co jeszcze czekają ?

    • Jak nie ma przymusu? Trzeba płacić składki nawet jeśli nie zamierza się przechodzić na emeryturę… Gdzie tu wolność? Gdzie swoboda w decydowaniu o swoich pieniądzach?

    • jeśli emerytura miałaby wynosić na dzisiejsze pieniądze 1000zł (bo tyle będą warte te tysiące po inflacji za kilkadziesiąt lat), to chyba lepiej jej nie doczekać. i jak napisałem niżej, żadne manipulacje wiekiem emerytalnym tego nie zmienią, po prostu system jest z definicji niewydolny (patrz struktura wiekowa społeczeństwa- oczywiście każde obniżenie wieku emerytalnego przy wydłużającym się średniej długości życia obywateli katastrofę przybliża, ale to tylko kwestia odsunięcia końca o parę kolejnych lat) i będzie tylko ciągnął kolejne pieniądze z budżetu. dla dzisiejszych 30latków emerytury nie będzie albo będzie taką właśnie fikcją, rujnującą państwo. będą się liczyć tylko własne oszczędności.

  11. pisiewicze zastali polskę murowaną zostawią drewnianą. sami się nachapią przez te lata na dobrze płątnych synekurach. wiem z dobrego źródła że zagrabione pieniądze lokują na „zgniłym” zachodzie

  12. demagogia, ale nie dlatego, że obniżenie wieku emerytalnego jest dobre, tylko dlatego, że jedyne, co się zmienia, to to, że słabe emerytury będą mieli również moi rodzice, którzy przejdą na nią w ciągu najbliższych kilku lat. moja emerytura za 30-40 lat będzie i tak fikcją.

  13. Polska to naprawdę przedziwne miejsce na Ziemi. Matematyka jest apolityczna, czyli trochę matematyki. Jan Kowalski wchodzi na rynek pracy jako uczeń szkoły zawodowej w wieku 16 lat, a kończy aktywność zawodową w wieku 65 lat, czyli 65-16=49 lat aktywności zawodowej (lub 51 lat przy wieku emerytalnym 67 lat). Pomijając odsetki za pół wieku obracania cudzymi pieniędzmi i upraszczając wysokość składek do 980 zł/m-c otrzymujemy… 49 lat razy 12 m-cy daje 588 m-cy razy 980 zł równa się 576 240 zł ,które nasz Kowalski przekazał państwu przez pół wieku. Jeżeli przeliczymy to zgodnie z tymi odsetkami, którymi państwo obciąża obywatela to…będą to miliony. Nie bawmy się w aptekarzy i …liczmy dalej. Średnia długość życia Kowalskiego w Polsce wg. GUS, to (o ile czegoś nie pokręciłem) 72 lata. 72-65 daje 7 lat emerytury. 7 czy nawet 8 razy 12 = 96 m-cy życia !!! 576 240 zł dzielone przez te 8 lat (96 m-cy), czyli Kowalski odłożył sobie emeryturę w wysokości 6002 zł/m-c. Jeżeli ktoś mu ją ukradł ,to tego kogoś należy bezwzględnie…powiesić. Tak dla elementarnej równowagi w galaktyce. Nie może być tak, że zdrajcy i kolaboranci biorą po kilkanaście (a nawet 22 tys. zł/m-c), a człowiek ciężko pracujący po wypadku, lub chory za ten sam okres pracy dostanie 540 zł zapomogi z opieki społecznej. To nasz Kowalski wypracowuje dochód narodowy, który jest rozkradany i marnowany przez różne pasożyty, a nie odwrotnie. Nie może być tak, że różne formy odpadów biologicznych zmusiły miliony Polaków do emigracji w latach ’80, a następnie prawie zagłodziły Naród (pamiętacie jak wyglądała sytuacja społeczna w czasach premierowania Leszka M. ?!), zmuszając miliony młodych ludzi do emigracji…a dzisiaj płaczą, że solidarność pokoleniowa im się zawaliła… Recepta jest dziecinnie prosta -pozbyć się balastu i przywrócić równowagę, czyli mieść te śmieci.

    • co za bełkot !!!
      żeby odprowadzać 980 zł składki trzeba zarabiać 5000 zł.
      Cały czas. Od 16 roku życia….

      Ponadto nie ma żadnego procenta bo procent o jakim bajdurzysz jako tako rekompensuje stratę wartości pieniądza.

    • @AXI po pierwsze większość ludzi nie pracuje od 16 roku życia, po drugie kobiety pracują zwykle nie przez cały czas, przez co może się zdarzyć, że przechodząc na emeryturę mają za sobą np. ~20 lat pracy, przez to ich emerytura „wyliczona” jest dużo niższa niż emerytura minimanla, stąd trzeba im dopłacić. Skąd? Częściowo od tych którzy pracują dłużej, częściowo z budżetu.
      Do tego nie jest ważną liczba zwana średnią długością życia, bo to jest liczba opisująca średnią długość życia dla osoby, która się teraz rodzi. Ważna jest średnia liczba lat życia dla osoby w danym wieku. Przez to wbrew intuicji obecny 65 latek ma większe szanse dożyć 80 lat, niż dzisiejszy noworodek. Stąd ilość lat na emeryturze jest WYŻSZA niż średnia życia – start emerytury.
      Za Leszka M wielu Polaków wyjechało bo przystąpienie do UE otwarło rynki pracy w takich krajach jak UK. To może być dziwne dla kogoś kto tego nie pamięta, ale w takim 2000 roku wyjechać do pracy w UK było bardzo trudno, a w 2004 roku po przystąpieniu do UE stało sie to nagle banalnie proste.

  14. Cała idea „wieku emerytalnego” to przestarzała i błędnie rozumiana koncepcja jeśli w ogóle można użyć takiego określenia. Obecny system emerytalny to dziecko (albo wnuczek) kanclerza Otto von Bismarcka. Tyle tylko, że gdy w Cesarskich Niemczech ludzie przechodzili na emeryturę to żyli jeszcze około 10 lat i to nie wszyscy. Obecnie normą jest 20 a powoli dobijamy do 30.
    Informacja jaka idzie do ludzi jest fałszywa. Bo ukrywa jedną istotną informację. KOSZT. Drugim problemem jest to, że obecni emeryci nigdy nie zarobili, aż takich pieniędzy, które pozwalały by na wypłatę emerytur w takiej wysokości w jakiej są wypłacane. No bo jak ktoś kto zarabiał przez połowę swojego życia pracowniczego poniżej 10 dolarów amerykańskich teraz może dostawać kilkaset do kilku tysięcy (równowartość) na emeryturze??? Wychodziło by na to że stworzyliśmy najbardziej dochodowy fundusz inwestycyjny świata, a tak przecież nie jest. To efekt przywilejów nadanych przez gen. Jaruzelskiego, który w ten sposób chciał utrzymać się u władzy wraz z PZPR (35 lat później ten sam numer robi jego dalszy kuzyn Jarosław Kaczyński).
    ZUS to jedna gigantyczna piramida finansowa, która upadła ale jeszcze nam tego nie powiedziano. Tak upadła. Już brakuje 52.000.000.000,00 złotych rocznie na wypłatę świadczeń.
    Aby choć trochę to naprawić trzeba przyjąć następujące zasady:
    1. ustanowić jedną minimalną emeryturę dla wszystkich, którzy pracowali za PRL i są w tzw. starym portfelu;
    2. znieść wiek emerytalny i określić obecnie pracującym ile muszą odłożyć aby móc przejść na emeryturę przy czym koszt ten powinien uwzględniać różnice w kosztach utrzymania, gdy ma się mieszkanie lub dom z kawałkiem ziemi, koszt polisy medycznej z zagwarantowaną opieką na starość, ilość posiadanych dzieci, które mogłyby ich wesprzeć itp.

    To spowodowałoby, że:
    1. ludzie w końcu by zrozumieli, że nic nie ma za darmo
    2. wzrosłaby sprzedaż domów z przydomowym ogrodem (ponoć 2ha wystarczą na wyżywienie 2 osób przy odpowiednim rozplanowaniu upraw i hodowli małych zwierząt)
    3. ludzie naprawdę zaczęli by oszczędzać na starość i to od najmłodszych lat
    4. presja na wzrost płac bo jak nie….

    to ludzie po prostu stąd wyjadą….

    A i tu jeszcze jedna kwestia. Wychodzi na to, że pracujący na nieozusowanej umowie zleceniu lub o dzieło wyjść mogą na swoje lepiej niż Ci z umową o pracę (większa kwota do ręki i zero w ZUS i OFE, które właśnie idą na dno.
    Polska stanie się krajem starych ludzi. Bo moje pokolenie i następne po prostu stąd uciekną.

    • zgadzam się w 100%.. ja już się pogodziłem z tym, że dla mnie najlepszym rozwiązaniem jest praca na umowę o dzieło jako freelancer, prywatne ubezpieczenie i odkładanie co miesiąc połowy dochodów. Zastanawiałem sie nad DG, ale obecnie warunki dla przedsiębiorców są tak niekorzystne, że to zwyczajnie zbyt ryzykowne – może za jakis czas się to zmieni.. A Ci co się biją o emeryturę +/- kilka lat, niech sie biją i tak nic z tego nie będzie, szczególnie dla moich rówieśników.

  15. Niech nikt się nie łudzi że poprzednie rozwiązanie było lepsze. To że ktoś żyje dłużej nie znaczy że jest w stanie pracować. System i tak padnie z racji małego przyrostu naturalnego.

  16. moja nadzieja już umarła parę lat temu. Trzeba zrozumieć że jesteśmy biednym krajem i o emeryturę trzeba zadbać samemu. Platforma przynajmniej specjalnie się z tym nie kryła, a to co robi PiS to bezczelny kłamliwy populizm

  17. Jak dla mnie to powinno być 60 lat dla kobiet i mężczyzn. Oczywiście jak ktoś może to powinien pracować dłużej, a następnie dostać odpowiednio większą emeryturę.

  18. przeciez nikt nikogo nie zmusza do przejscia w ustawowym wieku. jak ktos chce to moze pracowac i do 80-tki. dla tych co chca pracowac dluzej ta ustawa niewiele zmienia. a ze teraz obywatel bedzie mial wybor (bo np. oszczedzal na starosc) to chyba dobrze?
    a ile tak naprawde bedzie wynosic emerytura nie wie nikt. bo to zalezy od liczby obywateli w wieku produkcyjnym i przede wszystkim WYDAJNOSCI PRACY. czy ktos w tych wyliczeniach wzial do diabla pod uwage automatyzacje?
    to co nie zostalo przy okazji zrobione (i to jest najwieksza porazka tego rzadu w tej materii) to ograniczenie przywilejow emerytalnych niektorych grup zawodowych oraz kobiet. w tym ostatnim wypadku nalezaloby to powiazac z iloscia posiadanych dzieci – np. 1.5 roku za kazde dziecko (ale max 5 lat). ciaza obciaza jednak mocno organizm i takie rozwiazanie uwazam za fair. a zblazowane feministki nie planujace potomstwa dlaczego nie maja pracowac tyle samo co mezczyzni?

    a tak na marginesie: wczesniej byl lament bo duda obiecal w ciagu roku i nie zrealizowal. teraz lament bo jednak zrealizowal.

  19. Moim zdaniem wyborcy oczekują,że nie będzie się ich robiło w wała uchwalając prawo działające wstecz.Przypominam,że ustawa PO dotyczyła wszystkich,a więc nie tylko tych,którzy rozpoczną pracę po jej wejściu w życie,ale również tych,którzy rozpoczynając życie zawodowe byli przekonani,że na emeryturę przejdą w wieku 60 lub 65 lat.Jakiej wysokości są emerytury jest kwestią drugorzędną.
    Poza wszystkim to należało by dać ludziom wybór czy chcą uprawiać hazard czy nie.Ustawa hazardowa go zakazuje poza wyznaczonymi miejscami,a ustawa o ubezpieczeniach społecznych zmusza wszystkich do uczestniczenia w grze pod nazwą „czy dożyję emerytury”. Losy na loterię opłacamy regularnie jednak każdy kolejny wcale nie zwiększa szansy na wygraną.
    Kosmetyczne zmiany w rodzaju wyślemy dzieci wcześniej do szkoły to pójdą wcześniej do pracy i podniesiemy im wiek emerytalny by krócej pobierały świadczenia niczego nie zmienią.
    System jest niezbilansowany i taki będzie.Uwalniając ludzi od składki ZUS sprawimy,że staną się oni (młodzi,bo to w większości oni się zdecydują opuścić system) bardziej atrakcyjni dla pracodawcy mimo braku doświadczenia.System się nie zawali – i tak do niego dopłacamy z innych podatków.

  20. Moja emerytura umarła jakoś w 1990, gdy zamiast poczyścić ten kraj, pozwoliliśmy postczerwonym nas doić tyle lat. Oczywiście, PiS tutaj nic nie poradzi, bo to tylko narodowi socjaliści…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *