- Bezprawnik -
- prawo-karne -
- Ograniczenie wolności za picie alkoholu w miejscu publicznym? Tak, to dobra zmiana!
Ograniczenie wolności za picie alkoholu w miejscu publicznym? Tak, to dobra zmiana!
Lato w pełni, więc słoneczna pogoda za oknem zachęca do spędzania czasu na świeżym powietrzu. Nieodłącznym elementem wakacyjnego wypoczynku jest spożywanie alkoholu, nie zawsze w miejscach do tego przeznaczonych. Do tej pory picie piwa w miejscu publicznym było karane jedynie grzywną. Rządzący chcą, aby za to wykroczenie groziła również kara ograniczenia wolności.

Spożywanie alkoholu w miejscach publicznych to kwestia, która dosyć mocno dzieli społeczeństwo. Z jednej strony nikt nie chce, aby na ulicy roiło się od pijaków czy agresywnej, podpitej młodzieży. Z drugiej strony, wypicie piwa na ławce w parku nikomu nie robi krzywdy. Kilka miesięcy temu Sąd Najwyższy orzekł, że picie alkoholu na bulwarach nad Wisłą w Warszawie nie jest nielegalne. W tamtej sprawie rozchodziło się bardziej o definicję słowa "ulica", a nie o sam fakt picia piwa, ale nie da się ukryć, że wyrok był precedensowy.
Picie alkoholu w miejscach publicznych, czy to nam się podoba czy nie, jest wykroczeniem
To chyba najbardziej znane wykroczenie w naszym kraju. Znajdziemy go w ustawie o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi, która stanowi o tym, gdzie nie możemy pić alkoholu.
W tej samej ustawie określona jest kara, jaka grozi za popełnienie tego wykroczenia.
Ograniczenie wolności za picie alkoholu?
Taki stan rzeczy chce zmienić rząd i proponuje, aby picie alkoholu w miejscach publicznych było surowiej karane. Ten sam projekt ustawy, który zakłada ustalenie progu kradzieży na kwotę 400 zł, wprowadza zmianę w ustawie o wychowaniu w trzeźwości.
Bardziej surowa kara paradoksalnie ma więcej sensu, niż zupełnie nieściągalna grzywna
Obecnie sądy w sprawach o to wykroczenie nie mogą w żaden sposób orzec innej kary niż grzywna. Nie ma znaczenia, że często już na rozprawie doskonale widać, że delikwenta zwyczajnie nie stać na jej zapłacenie. To sprawia, że orzeczona kara często jest fikcją i zupełnie nie realizuje swoich celów. Karę grzywny co prawda można zamienić na areszt, ale często to jest poprzedzone bezskuteczną egzekucją takiego wyroku przez komorników, co niepotrzebnie generuje koszty i pochłania czas. W przypadku, gdy już na samym początku procesu, sąd nie będzie miał wątpliwości, że obwiniony nie ma najmniejszych szans na zapłacenie grzywny, będzie mógł karę najzwyczajniej w świecie odpracować.
Dzięki temu kara będzie tym, czym miała być od samego początku - karą. Również szybsze wykonanie kary spowoduje, że takie skazanie ulegnie zatarciu zdecydowanie wcześniej. Tak, to dobra zmiana.
zobacz więcej:
15.04.2026 12:31, Edyta Wara-Wąsowska
15.04.2026 11:43, Joanna Świba
15.04.2026 10:49, Joanna Świba
15.04.2026 10:02, Edyta Wara-Wąsowska
15.04.2026 9:20, Mateusz Krakowski
15.04.2026 8:34, Edyta Wara-Wąsowska
15.04.2026 7:48, Joanna Świba
15.04.2026 7:12, Joanna Świba

W Poznaniu zamykają jedyny poważny tor samochodowy, bo kilka lat temu pobudowali się obok niego ludzie
14.04.2026 20:33, Jakub Bilski
14.04.2026 19:48, Filip Dąbrowski
14.04.2026 19:17, Filip Dąbrowski
14.04.2026 16:01, Marcin Szermański
14.04.2026 15:13, Miłosz Magrzyk
14.04.2026 15:06, Mariusz Lewandowski
14.04.2026 13:43, Miłosz Magrzyk
14.04.2026 12:59, Marcin Szermański
14.04.2026 12:22, Edyta Wara-Wąsowska
14.04.2026 11:38, Mateusz Krakowski
14.04.2026 10:08, Edyta Wara-Wąsowska
14.04.2026 9:20, Mateusz Krakowski
14.04.2026 7:59, Aleksandra Smusz
14.04.2026 7:35, Filip Dąbrowski
14.04.2026 6:49, Mariusz Lewandowski
14.04.2026 6:18, Mariusz Lewandowski
13.04.2026 20:40, Mariusz Lewandowski
13.04.2026 19:02, Mariusz Lewandowski




























