Program ochrony kupujących PayPal nie działa. Pierwszy strzał po 8 latach i od razu pudło

Finanse Gorące tematy dołącz do dyskusji (52) 15.03.2018
Program ochrony kupujących PayPal nie działa. Pierwszy strzał po 8 latach i od razu pudło

Jakub Kralka

Konto w PayPal mam od 2010 roku. Nie skłamię, gdy powiem, że za jego pośrednictwem wykonałem kilkaset, może nawet ponad tysiąc transakcji (samo Spotify to już kilkadziesiąt). Ale z reklamacji przyszło mi skorzystać po raz pierwszy. I od razu pudło.

Generalnie bardzo chwalę sobie PayPal, to nowatorska i wygodna metoda płatności. Korzystam z niej ilekroć się da, nawet przy większych zakupach. Czasem za PayPal trzeba nawet u jakiegoś sprzedawcy dopłacić i ja się na to godzę, bo przecież jest Program ochrony kupujących PayPal, o którym słyszałem tyle dobrego.

Kiedy więc po raz pierwszy od 8 lat pojawiła się możliwość i potrzeba zasygnalizowania problemów z kupującym, zdumiony odkryłem, że:

Program Ochrony Kupujących PayPal nie działa

Całe szczęście, to nie było nic poważnego. Żaden iPhone, żaden telewizor. Jakieś fatałaszki od jednego z zagranicznych sklepów. Oni i tak pewnie w oparciu o dropshipping wysyłają je bezpośrednio z Chin, ew. najpierw dostają towar z Chin, a potem biorą go do siebie. Moja strata – 20 dolarów. Boli, ale do przeżycia. Poza tym to inwestycja w niezbędną wiedzę, że Program Ochrony Kupujących PayPal nie powinien być dla mnie w przyszłości jakimkolwiek sensownym gwarantem bezpiecznych zakupów.

Fatałaszki zamówiłem w listopadzie 2017 roku – z kilku różnych sklepów. Nie doszły tylko z tego jednego. Na początku lutego 2018 (3 miesiące) zapytałem jak sklep zapatruje się na fakt, że przesyłka nadal nie dotarła. Kazali czekać, ale moja cierpliwość ma pewne, kwartalne ograniczenia (dodam tylko, że jest połowa marca i przesyłka nadal nie dotarła). Uruchomiłem roszczenie w ramach systemu PayPal, bo nie spodobała mi się opryskliwa odpowiedź obsługi sklepu, a ponadto uznałem, że popularnemu pośrednikowi czas powiedzieć „sprawdzam”.

Proces reklamacyjny PayPal to droga przez mękę

Wiecie – to, że mi nie oddali pieniędzy to jedno. Jednak sam przebieg reklamacji to patologiczny przykład tego, jak takich spraw nie powinno się załatwiać. Z głupim zakupem za 20 dolarów borykałem się przez ponad miesiąc: przedstawianie własnych stanowisk, analiza sytuacji przez PayPal. Oczywiście wszystko przez formularze, ograniczone pola i bezosobowo. Dodam jeszcze, że przez cały proces komunikacji nie do końca wiedziałem w jakim języku mam tę reklamację w ogóle składać. Chyba ostatecznie składałem raz tak, raz tak (no, ale jak sprawa się ciągnie miesiąc, to można stracić tzw. „ciągłość”).

Program Ochrony Kupujących gwarantuje zwrot pieniędzy, gdy przesyłka do nas nie dotrze. Nie, gdy sprzedawca zdecyduje się wytanić i wysyła jakimś kiepskiej renomy przewoźnikiem. Gdy przesyłka do nas nie dotrze. Otóż w ocenie PayPal wiarygodnym źródłem informacji o tym, że przesyłkę otrzymałem, jest taki oto obrazek z trackingu Belgian Post, gdy pod koniec grudnia paczka ginie w Trójkącie Bermudzkim.

I prosi mnie o dowód na to, że przesyłki nie otrzymałem. Chciałem nawet zapytać czy mam zrobić sobie zdjęcie z pustymi rękami, w których nie trzymam przesyłki – niestety systemowi nie dało się przekazywać publicystyki (to przekazuję teraz). Podejrzewam, że PayPal mógłby się wreszcie zainteresować sprawą, gdybym np. załączył dokument potwierdzający zawiadomienie policji, ale… 20 dolarów, mam szacunek dla czasu swojego i czasu policji.

W niewoli systemu

Spór został zamknięty, zaś system nie pozwala na żadną procedurę odwoławczą. Nie żebym miał na to siły i ochotę. Centrum rozstrzygania sporów wygląda jak kiepska praca programisty w okolicach 2003 roku, trudno tam jest cokolwiek rozczytać, słabo wygląda archiwizowanie wątków. Boże, uchowaj mnie przed ochroną kupujących w PayPal.

Nie twierdzę, że PayPal jest instytucją kompletnie niewiarygodną. Jednak dostali zawiadomienie od użytkownika, który przez lata bezproblemowo przelał za ich pośrednictwem dziesiątki tysięcy złotych. Z drugiej strony mieli sklep, dla którego takie historie to na pewno nie pierwszyzna, na dodatek sam podesłał im informacje trackingowe, z których wprost wynika, że przesyłka przepadła.

Znam wiele osób, które załatwiły tego typu reklamacje bezproblemowo. Ale wiecie jak jest – jeśli zamówicie pizzę z nowej pizzerii i na samym środku znajdziecie wielkiego karalucha, to to był wasz ostatni raz, nawet gdyby zajadało się nimi całe miasto. Nadal będę korzystał z PayPal, np. do płatności cyklicznych, jednak na pewno przestanę ich wybierać jako wariant „bezpieczny” podczas zakupów dokonywanych w internecie.

52 odpowiedzi na “Program ochrony kupujących PayPal nie działa. Pierwszy strzał po 8 latach i od razu pudło”

  1. Ja polecam zakupy kartą kredytową – wtedy bankowi zależy na tej kasie, bo to jego ;)

    Raz jedna osoba prosiła mnie o zakup „orignalnych” biżuterii Pandory, dopiero po otrzymaniu przesyłki zrozumiała, że to podróbka ;) Bank sprawę rozpatrzyl, trwało to chyba ze 2 miesiące, ale hajs zwrócili.
    Innym razem automat (w McD) pobrał opłatę, ale anulowal zamówienie. Zwrot na kartę kredytową zajął im tydzień (zakup za granicą, ale zero pytań od banku), w identycznej sytuacji, ale przy karcie debetowej, to prawie miesiąc i mnóstwo pytań ;)

    Także tego, każdy dba tylko o swoją kasę ;P

  2. Ja mam pytanie do redakcji i przepraszam za off topic.

    Czy moglibyście coś zrobić z tymi niezalogowanymi profilami w komentarzach, bo to trollowanie zalogowanych userów przez te anonimy zaczyna być już mocno męczące.

    Tego cholerstwa nie idzie zablokować. A niektóre ich teksty przyprawiają o skręt flaków. Nie mówiąc, że niektóre na portalu prawnym raczej być nie powinny.
    Osobiście szczerze mam dość kilku takich namolnych idiotów, którzy łażą tutaj ciągle za mną i tylko z takich lewych jakiś kont wypisują mi teksty typu, że „mam iść się qrwić robiąc laskę na kolanach za dwa euro” i podobne.

    Zgłaszanie tego nic nie daje, a próba zablokowania delikwenta kończy się komunikatem o błędzie.

    Moglibyście jakoś na to zareagować?
    Będę bardzo wdzięczna.

    • Może nie do końca chodzi o bycie Polakiem, ale trzeba mieć świadomość kto takie wnioski po stronie PayPal rozpatruje. To nie są wysoko opłacani specjaliści ale raczej Hindusi czy inni tani pracownicy którzy de facto postępują dość bezmyślnie według procedur, które z kolei zakładają że każda reklamacja jest próbą wyłudzenia pieniędzy. Cwaniaków i złodziei nie brakuje na świecie.

    • Akurat program działa i dla Polaków, i w sporach z Polakami. Parę miesięcy temu PayPal bezproblemowo rozpatrzył mój spór z Legimi, a kasa wróciła na moje konto. Wszystko trwało jakieś kilkanaście dni.

    • Program działa, korzystałem z niego co najmniej try razy – zwrot za telefon, bo sklep w którym został kupiony przestał istnieć trwał jakieś dwa tygodnie, podobnie jakaś przesyłka z elektroniką z ali, niedawno nawet dla zasady jakieś $0,20 – nigdy nie miałem problemów. I nikt mi nigdy nie kazał udowadniać, że przesyłka nie dotarła.

  3. No właśnie. Do mnie też lecą niewybredne i momentami nawet karalne teksty. I żeby coś takiego miało miejsce na stronie pełnej prawników? To zakrawa na potężny fakap ze strony administracji Bezprawnika. Powinni o to zadbać, a przynajmniej jakoś reagować na łamanie prawa i naruszanie nietykalności użytkowników. Nie wspominając, że momentami nosi ten proceder już znamiona stalkingu.
    Zgłaszałam sprawę do disqusa, ale odpisano mi, że to leży w gestii adminów i właściciela danej strony. Tzn. czy zezwala na niezalogowane komentowania, czy też nie.
    Dlatego o tym tu napisałam.

    • @jegomac:disqus @MartinaNeumayer:disqus możecie łapkować komentarze w disqus, już kilka łapek w dół i komentarz trafia do moderacji. Ew. jeśli chodzi o konkretne sytuacje pojedynczych osób, możecie zgłosić sprawę – z linkiem – na adres info@bezprawnik.pl, jeśli zgłoszenie będzie uzasadnione, to damy bana na IP. Disqus to dość nieoczywisty system dla osób nieobeznanych w świecie technologii, a Bezprawnik nie jest przecież serwisem technologicznym i nie chcemy ograniczać dyskusji, jeśli sytuacja nie będzie tego wymagała za wszelką cenę.

      Jesteście naszymi stałymi czytelnikami i Wasz komfort jest dla mnie bardzo ważny, ale nie chciałbym ograniczać nowym czytelnikom możliwości wypowiedzi, a często zadania dodatkowych pytań etc. przez kilku trolli, którzy Wam dokuczają.

        • No faktycznie, chłopak pisał z przynajmniej kilku ksywek i zawsze na tym samym poziomie. Nie mogę obiecać, że definitywnie, ale pozbyłem się tego problemu.

          • Tak, widziałam, że to ten sam troll w wielu przypadkach. I do tego nieudolnie próbujący się maskować za dziurawymi vpn’ami lol ;)
            Dziękuję za reakcję. Przynajmniej tyle dobrego. Ale coś tak ogólnie powinniście zrobić bo coraz więcej tego typu rzeczy się pojawia. Niestety.
            Ja wiem, że niby „wolność słowa” itd, no ale są też i pewne granice, po przekroczeniu których zaczyna się robić niefajnie.
            Dzięki raz jeszcze.
            Pozdrówki :)
            I zmykam odśnieżać podjazd.

  4. Ja jestem za to zadowolony, odsyłałem telefon zakupiony w Chinach bo okazał się wadliwy. Skan nadania paczki i paragonu, a na 2 dzień informacja o zwrocie kosztów.

  5. Gen program zawsze miał problemy :) dlaczego używają go do różnych wałków… Na czas sporu pieniądze są blokowane – jakiekolwiek głupie wyjaśnienie sprzedawcy jest akceptowane i pieniądze do niego po 2 miesiącach od zamknięcia sporu wracają.

    Za 20 dolarów, gdzie już dopełniłeś wszystkie możliwe czynności (kontakt z platformą i przez nią że sprzedawca) złóż Chargeback na karcie i po problemie :) – jedna wizyta w banku.

    • Po co wizyta? Ja z Aliorem wszystko on-line załatwiłem Pieniądze zwrócone, chociaż nie wierzyłem że zadziała :D

  6. PayPal ma posegregowane kraje wg kategorii, Polska jest w tej ostatniej zakładce „potencjalny oszust” gdybyś był z USA czy Niemiec kasę za zwrot dostajesz w ciągu kilku dni.

  7. To nie program ochrony kupujących ma problemy tylko ludzie. Gdyby uzywali go uczciwie program też by działał uczciwie…

  8. W paypalu płacisz kartą z kantoru walutowego czy dajesz złodziejom zarobić płacąc przelewami?

  9. Bardzo nam przykro z powodu Pana kłopotów z PayPal. Napisałam do Pana bezpośrednio, aby pomóc wyjaśnić sprawę.
    Galina Skatkina,
    PayPal

  10. POK w PP działa jak chce.
    Przynajmniej takie odnoszę wrażenie.
    Jednemu z moich kupujących zwrócili kasę, bo napisał, że nie otrzymał towaru.
    Podesłałem PP linka z trackingu, że przesyłka została odebrana.
    Nie uwzględnili i 15 EUR poszło się bawić.

  11. Niestety zgodzę się z tym artykułem – korzystam z Paypal od lat.
    Transakcje to około 10 tys. dolarów miesięcznie.

    Zakup 20 produktów (na próbę – całość transakcji na szczęście trochę ponad $500) u sprzedawcy z Chin – oczywiście przez Paypal, bo przecież bezpiecznie. Wtopa!!!
    7 było uszkodzonych, sprzedawca już nie odpowiadał na maile.
    Poprosiłem o zwrot 35% transakcji ($209) poprzez spór, a potem roszczenie, że mogę nawet towar odesłać, tylko chcę odzyskać pieniądze, a współpracować oczywiście z takim sprzedawcą już nie będę. Zabawne, że sprzedawca odezwał się po rozpoczęciu sporu, ale że mi zwróci $80…

    Paypal zamknęło spór opisując „sprzedawca dobrze opisał towar”.
    Brawo!!! Totalna klapa. Wcale Paypal nie jest bezpieczne, jak to opisują.
    Infolinia również nie pomaga, podali maila skarga-odpowiedz@paypal.pl, ale tam również echo. Nie polecam Paypal, jako bezpieczne płatności – właśnie się o tym przekonałem.

  12. Potwierdzam ze swojego przypadku, że nadal PayPal w 2020 roku chroni ale oszustów. „Towar nieznacznie odbiega od opisu” tak można streścić lakoniczną informację. Żadnego kontaktu z rozstrzygającym, żadnych pytań, brak informacji o dowodach sprzedawcy. Decyzja po 1,5 miesiąca, dziwnie zbiegła się z zakończeniem okresu na komentarz na aukcji ebay. Wszystko ustawione by kupujący nie miał szansy się obronić lub ostrzec innych kupujących. Oczywiście interfejs strony oraz „poukrywanie” lub brak funkcji np. załączenia zdjęć uszkodzeń przedmiotu to jakby zamierzone działanie twórców strony Paypal. Ostatecznie wychodzi na to, że błędem kupującego było pokazanie, że produkt jest w 30% niesprawny. Gdyby produkt był zgłoszony jako całkowicie niesprawny, to podejrzewam, że może ochrona by zadziałała – tak sobie naiwnie chyba tłumaczę… Na ten moment ostrzegłem moich znajomych co do Paypal i ostrzegam także tutaj kolejnych uczciwych kupujących, że ten program ochrony kupujących to ściema.

  13. Ja mam konto od lat nastu,
    I PP mnie wykiwał.
    Kupujący zgłosił ze chce odesłać przedmiot – spoko, możesz odesłać
    Dał NR nadania – wszystko ok , ale patrze w statusie ze paczka jakas cięższa o ponad 1kg , no ale .. niech przyjdzie .
    Przyszła – a tam co innego niz wyslałem
    PP patrzy w status – Dostałes paczkę = dziekujemy , przyznajemy zwrot.
    Ale zaraz … co innego przyszło niz wyslałem
    A PP na to – prosze się odwołać od decyzji PP , złożyć na Policję ze to co przyszło to co innego niż to co zostało wysłane
    i tyle w temacie ……

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *