Rosja wygrała mecz na mundialu, ale antywirus Kaspersky został (prawie) zakazany w UE

Gorące tematy Technologie Zagranica dołącz do dyskusji (120) 14.06.2018
Rosja wygrała mecz na mundialu, ale antywirus Kaspersky został (prawie) zakazany w UE

Udostępnij

Marek Krześnicki

Bycie zwykłą dyktaturą (w której wybory odbywają się wyłącznie dla sportu) nie przeszkodziło Rosji w zdobyciu praw do organizacji tegorocznego mundialu. Ale coraz więcej państw ma zwyczajnie dosyć Rosji, która pozwala sobie na zbyt wiele. Dlatego program antywirusowy Kaspersky ma zniknąć z europejskich instytucji.

Prawdziwe plakata mistrzostw świata 2018 w Rosji doskonale pokazują ciemne oblicze tego kraju. Aneksja Krymu, zestrzelenie holenderskiego samolotu pasażerskiego, wspieranie reżimów, morderstwa polityczne – to prawdziwa twarz Federacji Rosyjskiej, rządzonej od wielu lat przez współczesnego cara Władimira Putina. Nie wspominając o hakerach, którzy stoją za takimi atakami jak WannaCry czy NotPetya, które dotknęło mnóstwo osób na całym świecie. Hakerstwo to zresztą w Rosji narzędzie polityczne. Wystarczy przeczytać cudowny poradnik serwisu Niebezpiecznik „Na co uważać podczas wyjazdu do Rosji”, aby się przekonać, że zwykłe włączenie telewizora w hotelu to ryzyko większe, niż uczestnictwo w ospa-party antyszczepionkowców.

Antywirus Kaspersky zakazany w Unii Europejskiej – na razie w unijnych instytucjach

Za złośliwe oprogramowanie uznawane są produkty rosyjskiej firmy Kaspersky Lab, w tym ich popularny program antywirusowy. Już wcześniej programy te zostały zakazane do użytku w publicznych instytucjach w USA, Wielkiej Brytanii i Holandii. Obecnie, po dzisiejszym głosowaniu w Parlamencie Europejskim, wystosowano do Komisji Europejskiej rezolucję o wycofanie oprogramowania Kaspersky’ego z unijnych instytucji. I to mimo faktu współpracy firmy Kaspersky z Europolem w ściganiu cyberprzestępców. To kolejny cios dla rosyjskiego producenta oprogramowania. Dość powiedzieć, że w USA niektóre sieci handlowe w ogóle wycofały ze sprzedaży jego programy, a Twitter uniemożliwia reklamy firmy w serwisie społecznościowym.

Warto w tym miejscu przypomnieć, że  i polskie instytucje wiedzą już o potencjalnych zagrożeniach ze strony rosyjskich programów komputerowych. W zeszłym roku Centralny Ośrodek Informatyki (to on m.in. odpowiada za system CEPIK) wykluczył z przetargu Kaspersky Lab, motywując to właśnie zagrożeniem dla bezpieczeństwa publicznego oraz interesu państwa.

Wpasowuje się to w ogólną tendencją porażek Rosji na froncie ekonomicznym. Niższe ceny ropy oraz zachodnie sankcje związane z aneksją Krymu spowodowały tak znacznie mniejsze wpływy do budżetu, że – po raz pierwszy od 20 lat! – Rosjanie zmniejszyli wydatki na armię. Spadek był tak duży, że w liczbach bezwzględnych wydatków na obronność prześcignęli ich… dzisiejsi, mundialowi rywale, czyli Arabia Saudyjska. To zupełnie inaczej, niż na boisku (choć gwoli sprawiedliwości, z tak dysponowaną arabską drużyną wygrałby nawet zespół z Markiem Krześnickim w składzie).

Ale wygląda na to, że jeśli macie zainstalowane programy Kaspersky Lab, lepiej nie czekać, aż Kaspersky zakazany będzie formalnie, oficjalnie i wszędzie. Głupio mieć własny komputer na podsłuchu, prawda?

PS. Kaspersky zaprzecza oskarżeniom o szpiegostwo. Tak samo, jak Rosjanie zaprzeczają udziałowi w zamachu na Siergieja Skripala w Londynie.

120 odpowiedzi na “Rosja wygrała mecz na mundialu, ale antywirus Kaspersky został (prawie) zakazany w UE”

    • Kurcze, a ja od razu zrozumiałem. Mam się przebadać?

      Przy okazji – warto przypomnieć apel służb specjalnych by podczas wyjazdu do Rosji nie zabierać swoich smartfonów, gdzie trzymamy często poufne informacje.

  1. Pierwsze zdanie artykułu:
    …”Bycie zwykłą dyktaturą (w której wybory odbywają się wyłącznie dla sportu) nie przeszkodziło Rosji”…
    .
    W Polsce też jest dyktatura (w której zmiany partii rządzących są wyłącznie dla hecy) a nie przeszkodziło to by w 2012 było Euro…

  2. To najgorszy artykuł, jaki czytałem na tym serwisie. Czy nie znacie zasady, że należy wypowiadać się na tematy, na które się nie zna? NotPetya i WannaCry dziełem Rosjan? Serio? Autor artykułu jest mądrzejszy od badaczy i Wikipedii? Jeśli chcecie pisać o sprawie Kasperskiego to powinniście najpierw się do tego przygotować i zapoznać się z raportami niezależnych ekspertów. Mnie najbardziej rozbawił fakt, gdy Niemcy ogłosiły, że nie zamierzają rezygnować z dobrego oprogramowania w oparciu o jakieś niepotwierdzone informacje. Przypuszczam, że już nie ufają Amerykanom, po aferze ze Snowdenem. W końcu Kasperski był na liście oznaczony jako nie do złamania. No ale instalujcie amerykańskie antywirusy, z którymi NSA nie miała problemu. Co do sprawy Skripala, to gościłem niedawno na konferencji bezpieczeństwa chemicznego i miałem przyjemność rozmawiać z ludźmi z OPCW. Wyśmiewali się z polityków i mediów oskarżających oto Rosję.

  3. No tak – jakby np. USA, Izrael nie podsluchiwalo wszystkich jak sie da.

    A Microsoft, Google, Apple, Facebook nie udostepnialo wszystkich danych NSA … ;).

    Mozna pisac i pisac na ten temat …

  4. nie sądzę aby tak duża firma mogła sobie pozwolić na tego typu ruchy, nawet rosyjska. Uważam ich produkty za całkiem dobre chociaż korzystałem kilka lat temu. Jeśli chcemy być tak bardzo bezpieczni to powinniśmy się zamknąć w bańce. Stworzyć polskiego Windowsa, polskiego office’a, maca itd.(najlepiej w instytucjach) Nie dajmy się zwariować :) w razie agresji i tak Andrzej czy inny Jarosław odetną nam dostęp do sieci…

  5. Kiedyś definicja pożytecznego idioty była bardzo prosta, teraz jest nieco bardziej skomplikowana, ale dalej ponad narodowa – to człowiek nieustannie wzbudzający rozdźwięk, bez krzty dobrej woli, widzący świat w kategoriach czarno-białych „my dobrzy, oni źli”, zręcznie, najczęściej nieświadomie nakręcający spiralę zagrożenia, bijący nieustannie w wojenne werble, grający muzykę będącą miodem na uszy koncernów zbrojeniowych, będący tak skrajnie naiwnym, że wierzy iż wszystko co podadzą mu w mediach jest prawdą, nawet bez krzty dowodów. Co bardziej zadziwiające wierzy w każde „wieści” od służb specjalnych których sercem działania jest skrajna niemoralność, szantaż, przekupstwo, nie wyłączając bandyckiej, ale przecież słusznej, bo nasza przemocy. Smutne.

  6. tak czy siak mamy echelona na naszym terytorium to i tak wszystko jankesi nam obrabiają. nie widzę problemu z podaniem tych informacji Rosji bezpośrednio bez udziału szpionów w USA których tam bogato. W dodatku nasi decydenci jesli nie agenci to szantazowani i podejmują decyzje wbrew interesom państwa społeczeństwa i firm

  7. Autor artykułu nie ma racji. Oprogramowanie to NIE ZOSTAŁO zakazane, a przegłosowana rezolucja NIE MA MOCY PRAWNEJ – może jedynie być wykorzystywana w procesach „miękkiego nacisku”. Oprogramowanie Kaspersky zostało wymienione w tekście klauzuli jako przykład, ale wpisujący ją tam MEP (swoją drogą – to posłanka Anna Fotyga) nie przedstawiła dowodów na to, że istotnie są potwierdzenia szkodliwości tego oprogramowania. Na tym polega obecnie problem – KE otwarcie mówi, że nie dysponuje dowodami, a wymienianie oprogramowania jako szkodliwego na podstawie suzpocyji i domniemań już wywołało sporą awanturę. Warto wczytywać się uważniej w treści informacyjne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *