Nie ma sensu dopłacać do rozszerzonych gwarancji na elektronikę i AGD – twarde dane dowodzą, że są nieskuteczne

Gorące tematy Zakupy Zakupy firmowe dołącz do dyskusji (212) 13.04.2019
Nie ma sensu dopłacać do rozszerzonych gwarancji na elektronikę i AGD – twarde dane dowodzą, że są nieskuteczne

Udostępnij

Aleksandra Seń

Podczas zakupu sprzętu RTV lub AGD sprzedawcy proponują rozszerzone gwarancje, które jednak, według raportu Rzecznika Finansowego, nie są wystarczająco skuteczne. Twa postępowanie wyjaśniające, prowadzone przez UOKiK. Według UOKiK przedłużona gwarancja nie istnieje.

Przedłużenie gwarancji w rzeczywistości jest dodatkowym ubezpieczeniem, a po uszkodzeniu sprzętu nie mamy do czynienia z reklamacją, tylko z likwidacją szkody – i to przez inne firmy. Z raportu Rzecznika Finansowego wynika, że firmy te niejednokrotnie unikają wypłaty świadczeń, powołując się na wynikające z umowy wyłączenia z ochrony. W ubiegłym roku do Rzecznika wpłynęły 432 takie skargi.

To nie był nieszczęśliwy wypadek

Zazwyczaj mamy do czynienia z sytuacją, w której awaria zostaje uznana za zużycie eksploatacyjne. W innych sytuacjach (jak wypadnięcie telefonu z dłoni) ubezpieczyciel odmawia wypłacenia pieniędzy uznając, że nie doszło do nieszczęśliwego wypadku. To dwie najczęściej spotykane przyczyny odmowy według raportu Rzecznika. Wynika z niego też, że dochodziło do przypadków, gdy szkody powstałe w wyniku potknięcia o zwierzę były uznawane za zdarzenie spowodowane przez zwierzęta. W takich sytuacjach pieniędzy nie wypłacano.

Co ważne, sprzedawcy często reklamują rozszerzone gwarancje jako działające w każdym przypadku. W świetle umowy o zwrocie pieniędzy można jednak mówić dopiero, gdy do uszkodzenia doszło przez czynnik zewnętrzny. Ten jednak nie jest jasno zdefiniowany. Na podpisywanie takich umów wpływa fakt, że klienci wykupują rozszerzone gwarancje w sklepach bez głębszego namysłu i w pośpiechu.

Gwarancję daje producent

Polski konsument ma dostęp do innych, bezpieczniejszych narzędzi. Z jednej strony jest to sama gwarancja od producenta. To on zakłada, jak długo sprzęt może pracować bezawaryjnie – może to być rok, może być dziesięć lat.

Drugą możliwością jest jest rękojmia, którą proponuje sklep. Rękojmia obowiązuje przez dwa lata. Sklep musi w takiej sytuacji wymienić sprzęt, naprawić go albo zwrócić część lub całość pieniędzy. Klient sam wybiera formę rekompensaty.

Ubezpieczenia tego typu mają stosunkowo wąski zakres, a wpływają na cenę zakupu. Klienci często kupują rozszerzone gwarancje, by później – w razie awarii lub uszkodzenia sprzętu – nie żałować niewydanych pieniędzy. Należy się jednak zastanowić, czy warto dopłacić nawet kilkaset złotych, by ostatecznie i tak nie uzyskać niezbędnej ochrony urządzenia.