Najgorszy kierowca to mężczyzna po 50-tce w Volkswagenie. A OC chyba zacznie drożeć…

Finanse Moto Dołącz do dyskusji (61)
Najgorszy kierowca to mężczyzna po 50-tce w Volkswagenie. A OC chyba zacznie drożeć…

Wygląda na to, że spadki cen ubezpieczeń OC wyhamowały. Czy to oznacza, że wkrótce będziemy płacić więcej, niż w zeszłym roku? Młodzi kierowcy już płacą.

Punkta przygotowała szczegółowy raport podsumowujący rynek ubezpieczeń komunikacyjnych w pierwszym kwartale tego roku

Ogólnopolska średnia cena składki OC spadła w pierwszym kwartale 2022 r. do 542 zł. Mowa o spadku wynoszącym 6 proc. względem analogicznego okresu zeszłego roku. Tak wynika z raportu przedstawionego przez multiagencję ubezpieczeniową Punkta na temat rynku ubezpieczeń komunikacyjnych w tym okresie. Na pierwszy rzut oka taki spadek byłby dobrą wiadomością. Eksperci przestrzegają jednak, że spadki cen ubezpieczeń OC wyraźnie hamują.

Największy średni spadek cen, odnotowany w województwie pomorskim, wyniósł 8,84 r. To jednak dużo mniej, niż w latach 2021 i 2020, w których spadki przekraczające 10 proc. były właściwie standardem.

Jakby tego było mało, możemy dostrzec pierwszą grupę kierowców, którzy zapłacą drożej, niż przed rokiem. Mowa o młodych kierowcach. To jedyna grupa, która w pierwszym kwartale 2022 r., w której wzrosła przeciętna cena ubezpieczenia OC. W analogicznym okresie zeszłego roku młodzi kierowcy płacili średnio 1071 zł, w tym już 1105 zł. Warto wspomnieć: to przeszło dwa razy więcej, niż średnia ogólnopolska. Dla porównania: kierowcy w przedziale wiekowym 25-35 lat kupują OC blisko 8 proc. taniej niż rok wcześniej.

Największe spadki cen ubezpieczeń OC odnotowano w Katowicach, ale najtaniej jest w Rybniku

Jak to wygląda w poszczególnych częściach naszego kraju? Już w 6 na 16 województwach ceny OC wzrosły w stosunku do poprzedniego kwartału. Jednak w ujęciu rok do roku średnie ceny ubezpieczeń ponownie spadły. Najdroższą składkę OC zapłacimy w województwie pomorskim, średnio 606 zł. Następne miejsca zajmuje dolnośląskie – 584 zł, oraz mazowieckie – 581 zł.

Pięć województw znajduje się poniżej progu 500 zł. W jedenastu teoretycznie powinniśmy zapłacić mniej, niż wynosi średnia ogólnopolska. Najtaniej jest w województwie podkarpackim, gdzie średnia składka OC wynosi 474 zł. Następne w kolejności są województwa: opolskie, podlaskie i świętokrzyskie.

Spadek cen ubezpieczeń OC trwa dalej w miastach wojewódzkich. Średnia stawka w pierwszym kwartale 2022 r. wyniosła w nich 584 zł, a więc taniej o 4,9 proc. w ujęciu rocznym. Co prawda w żadnym mieście wojewódzkim nie odnotowano wzrostu cen od 2020 r., jednak tempo ich obniżek wyraźnie wyhamowuje. Widać to dobrze zestawiając wspomniane 4,9 proc. z pierwszym kwartałem 2021 r. Wówczas mieliśmy do czynienia ze spadkiem sięgającym nawet 12,7 proc.

Pewnym interesującym wyjątkiem są Katowice. W tym mieście średnia cena OC spadła aż o 13,5 proc. w ujęciu rocznym. To także jedyne miasto, w którym spadek ceny w tym roku jest wyższy, niż w analogicznym okresie roku poprzedniego. Najdroższymi miastami w Polsce są Gdańsk i Wrocław. Nie powinno to dziwić, biorąc pod uwagę zestawienie poszczególnych województw. W Gdańsku średnia cena OC wyniosła 667 zł a we Wrocławiu 660 zł. Pewną niespodziankę stanowi miejsce trzecie: Elbląg, w którym średnia stawka wyniosła 654 zł. Na czwartym miejscu znajduje się Warszawa, gdzie średnio płaci się 649 z.

Najtańszym polskim miastem okazał się Rybnik, gdzie średnia stawka wyniosła raptem 470 zł. Co ciekawe, zgodnie z raportem, w aż 10 województwach średnia cena ubezpieczenia OC jest wyższa dla aut rejestrowanych w miastach o liczbie nieprzekraczającej 100 tys. mieszkańców.

Okazuje się, że statystycznie rzecz biorąc kobiety jeżdżą bezpieczniej od mężczyzn

Raport zawiera również interesujące ciekawostki dotyczące stanu bezpieczeństwa na polskich drogach. Na przykład o 10 proc. spadła liczba zdarzeń drogowych w stosunku do 2021 roku. Liczba szkód jest zaś aż o 50 proc. niższa, niż dwa lata temu. Eksperci zastanawiają się, czy dobroczynnego wpływu nie wykazuje tutaj niedawne zaostrzenie kodeksu drogowego i nowy taryfikator mandatów.

Przeważająca większość kierowców, bo aż 75 proc. respondentów posiadających prawo jazdy i ubezpieczających pojazd, deklaruje, że nie ma na swoim koncie ani jednego zdarzenia drogowego, którego jest sprawcą. Jedynie co piąty spośród sprawców jest kobietą. Pokrywa się to do pewnego stopnia z danymi CEPiK. W całej populacji kierowców panie stanowią 25 proc. Na jedną kobietę przypada zaś 0,30 stłuczki, podczas gdy na jednego mężczyznę 0,35.  Statystyczny pirat drogowy, mający na koncie ponad 10 szkód na swoim koncie, ma od 25 do 45 lat i pochodzi z miasta poniżej 100 tysięcy mieszkańców.

Jeśli przypisać poszczególne szkody określonym markom samochodów, najgorzej w zestawieniu wypadną kierowcy Volkswagenów. W ich przypadku liczba szkód w pierwszym kwartale tego roku wyniosła 642. Na drugim miejscu są Ople z wynikiem 497, oraz Fordy, na które przypadają 443 szkody. Z raportu Punkty wynika, że mało szkód zanotowali kierowcy marek takich jak KIA i Skoda. Najmniej tego typu zdarzeń przypisano jednak Citroenom – bo raptem 199. Tym razem zestawienie nie wspomina o kierowcach BMW i Volvo.