Wulgaryzmy na forum internetowym Facebooka zostaną ukarane… mandatem?

Technologie Zbrodnia i kara dołącz do dyskusji (41) 20.09.2018
Wulgaryzmy na forum internetowym Facebooka zostaną ukarane… mandatem?

Udostępnij

Justyna Bieniek

Czy można karać za przeklinanie w sieci? Okazuje się, że można. Przekleństwa nie są przecinkami i wszyscy, którzy tak je traktują, powinni mieć się na baczności, zwłaszcza w miejscach publicznych. A za takie można uznać przeróżne przestrzenie, nawet te internetowe.

Przeklinasz w komentarzach? Uważaj

Użycie wulgaryzmu w przestrzeni publicznej to zgodnie z kodeksem wykroczeń, a dokładniej art. 141, wykroczenie zagrożone pouczeniem lub grzywną. Takie rozwiązanie w sumie nie dziwi. Jest spora grupa osób, którą słuchanie tzw. wiązanki na ulicy po prostu razi, podobnie jak wulgaryzmy w pozwie, które czasem definitywnie przekreślają szansę na wygranie sprawy.

Nikt chyba nie pomyślał jednak, że użycie wulgaryzmów w wypowiedzi na forum internetowym zostanie uznane przez funkcjonariuszy poznańskiej straży miejskiej za użycie ich w przestrzeni publicznej. Tak, forum internetowe to w świetle prawa przestrzeń publiczna.

Mieszkaniec Poznania oburzony działaniem grzejników w tramwajach postanowił skomentować to na jednej ze stron Facebooka. Jego wypowiedź, zawierająca najpopularniejsze polskie przekleństwo nie spodobała się innemu użytkownikowi, który postanowił osobiście zgłosić ten fakt do straży miejskiej. Ta zareagowała natychmiast, wysyłając do zainteresowanego wezwanie do złożenia wyjaśnień.

Wulgaryzmy na forum internetowym, a przepisy prawa

Cała sprawa z używaniem wulgaryzmów w miejscu publicznym, którym jest – zgodnie z interpretacją przepisu – forum internetowe, zaskakuje. Nie do końca wiadomo, czy takie podejście jest słuszne. Często, a zwłaszcza w przypadku facebooka. są one umiejscowione na zagranicznych portalach, które nie podlegają polskiej jurysdykcji. Obwiniony będzie więc miał spore pole do obrony. Prawdopodobnie jego wypowiedź może nie podlegać karze.

Dodatkowo jego wypowiedź nie należała do wyjątkowo wulgarnych, brzmiała raczej jak miejski folklor i głos zirytowanego pasażera. Widocznie jednak walka o porządek i kulturę na forach internetowych wkracza w nowy, być może nawet ciekawszy wymiar. A językowi puryści czuwają nawet w takich miejscach. Bez względu na wszystko warto zapamiętać ten przypadek i komentując coś w przyszłości, powstrzymać cisnące się na klawiaturę słowa, które niekoniecznie mogą zabrzmieć elokwentnie.