Dlaczego ochroniarze w Polsce są zwykle niepełnosprawni? Wielka kasa w tle

Gorące tematy Praca Prywatność i bezpieczeństwo dołącz do dyskusji (917) 16.01.2019
Dlaczego ochroniarze w Polsce są zwykle niepełnosprawni? Wielka kasa w tle

Udostępnij

Rafał Chabasiński

Niemal każdy słyszał o tym, że żeby w Polsce dostać pracę ochroniarza potrzeba orzeczenia o niepełnosprawności. Zdrowy rozsądek podpowiada z kolei, że niepełnosprawni ochroniarze to bardziej oksymoron, niż pożądana norma. Dlaczego właściwie tak jest i co ma do tego Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych? 

Dlaczego właściwie niepełnosprawni ochroniarze cieszą się takim wzięciem wśród pracodawców?

Wydawać by się mogło, że praca ochroniarza wymaga zarówno wzorowej sprawności fizycznej, jak i intelektualnej. Jak inaczbej taka osoba mogłaby należycie wykonywać swoje obowiązki? Dla Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych nie stanowi to jednak większego problemu. Nie należy się przy tym specjalnie dziwić. Istotą działalności PFRON jest ułatwienie osobom niepełnosprawnym znalezienie pracy. Pytanie tylko, dlaczego dla pracodawców niepełnosprawni ochroniarze są szczególnie atrakcyjni?

Stare porzekadło mówi, że jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Niewątpliwie tak samo jest w tym przypadku. Każdy zatrudniony niepełnosprawny oznacza dofinansowanie z PFRON jego miejsca pracy. Im poważniejszy stopień niepełnosprawności, tym więcej pieniędzy dostanie podmiot, który go zatrudni. Co więcej, jeśli pracodawca zatrudnia ich wystarczająco wielu, to może liczyć na status zakładu pracy chronionej. Dzięki temu, oprócz dotacji, liczyć może także chociażby na brak konieczności opłacania obowiązkowych składek na PFRON. Nic więc dziwnego, że często osoba w pełni sprawna nie ma co szukać pracy w ochronie.

Niepełnosprawni ochroniarze to skarb dla pracodawcy: tym większy, im poważniejszy stopień niepełnosprawności

Podstawą prawną funkcjonowania PFRONu jest przede wszystkim ustawa o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych. To ona reguluje kwestie orzekania o stopniu niepełnosprawności. To na podstawie jej art. 11 poszukujący pracy niepełnosprawny zarejestrowany w powiatowym urzędzie pracy uzyskuje wszystkie uprawnienia bezrobotnego. Formą pomocy w tym przypadku jest chociażby także uzyskanie dotacji na rozpoczęcie przez niepełnosprawnego działalności gospodarczej. Ustawa, konkretnie jej art. 21-22, jest również podstawą prawną zarówno opłacania przez pracodawców zatrudniających przynajmniej 25 osób obowiązkowych składek na Fundusz, jak i możliwości obniżenia tejże.

Bezpośrednie korzyści, jakie uzyskuje pracodawca z zatrudnienia osoby niepełnosprawnej to art. 26-26e. W pierwszej kolejności należy wskazać zwrot kosztów przystosowania stanowiska pracy do potrzeb niepełnosprawnego pracownika, na podstawie art. 26. Warunkiem jest zatrudnienie takiej osoby przynajmniej na 36 miesięcy. Zwrot taki nie może jednak przekroczyć 15% poniesionych wydatków. Art. 26e jednak pozwala uzyskać nawet piętnastokrotność przeciętnego wynagrodzenia na wyposażenie stanowiska pracy niepełnosprawnego zarejestrowanego w powiatowym urzędzie pracy jako osoba poszukująca zatrudnienia.

Najważniejszą zachętą do zatrudniania osób niepełnosprawnych stanowi art. 26a. To w nim znajdziemy ramy prawne przekazywania pracodawcom miesięcznych dotacji za zatrudnienie osoby niepełnosprawnej. Dotacja taka wynosi odpowiednio: przy lekkim stopniu niepełnosprawności 60% minimalnego wynagrodzenia, przy umiarkowanym 140% i aż 160% w przypadku niepełnosprawnego w stopniu ciężkim. Co więcej, kwoty te, na podstawie ust. 1b, rosną o 40% w przypadku osób, u których stwierdzono epilepsję, upośledzonych umysłowo, chorych psychicznie i niewidomych.

Dzięki statusowi zakładu pracy chronionej, pracodawca nie musi płacić obowiązkowych składek na PFRON

Kolejną możliwością uzyskania wymiernych korzyści dla przedsiębiorstwa z zatrudniania osób niepełnosprawnych jest utworzenie zakładu pracy chronionej. Wystarczy zatrudniać przynajmniej 25 pracowników przez okres co najmniej roku, z czego odpowiedni procent muszą stanowić osoby niepełnosprawne, oraz – dodatkowo – osoby niepełnosprawne w stopniu znacznym lub umiarkowanym. Zgodnie z art. 28 ust. 1 lit. a), wystarczy 40% niepełnosprawnych pracowników, w tym 10% osób niepełnosprawnych w stopniu znacznym. Lit. b) tegoż ustępu pozwala również na utworzenia zakładu pracy chronionej, gdy 30% pracowników to osoby niewidome, psychicznie chore lub upośledzone umysłowo w stopniu umiarkowanym bądź znacznym.

Na co może liczyć zakład pracy chronionej? Przede wszystkim, wzmiankowany już, brak konieczności opłacania obowiązkowych składek na PFRON. Do tego dochodzą zwolnienia z podatków, choć tak sformułowane by dotyczyły jedynie podatku od nieruchomości, podatków i opłat lokalnych i podatku od czynności cywilnoprawnych. Kolejną możliwością jest dofinansowanie do 50% oprocentowania zaciągniętych kredytów. Warunkiem jest wykorzystania ich na cele związane z rehabilitacją zawodową i społeczną osób niepełnosprawnych.

Ustawa o ochronie osób i mienia uzależnia uzyskanie licencji od braku niepełnosprawności kandydata

Jak się mają do tego wszystkiego niepełnosprawni ochroniarze? Przede wszystkim, należałoby rozróżnić dwa pojęcia. Najczęściej spotykanym rodzajem ochroniarza będzie pracownik ochrony fizycznej nieposiadający licencji. Wykonują oni zadania, które właściwie lepiej określałoby słowo „stróż”. Zajmują się monitorowaniem i patrolowaniem chronionego obiektu, przeciwdziałają ewentualnym kradzieżom czy zakłócaniu porządku. Legitymują też osoby wchodzące na teren obiektu. Nie posiadają oni szeregu dodatkowych uprawnień wynikających z przepisów ustawy o ochronie osób i mienia. W przypadku zaistnienia poważniejszego problemu, wzywają właściwe służby, lub grupę interwencyjną. Tego rodzaju „ochroniarzami” mogą być osoby niepełnosprawne. Co więcej, zatrudnianie takowych wspiera nie tylko PFRON, ale również inne rządowe, czy unijne, programy – jak na przykład program Kapitał Ludzki.

Praktycznie wszyscy niepełnosprawni ochroniarze zaliczają się właśnie do kategorii „pracowników ochrony fizycznej nieposiadający licencji”. Dlaczego wszyscy? Uzyskanie licencji kwalifikowanego pracownika ochrony wymaga, zgodnie z art. 33 ustawy o ochronie osób i mienia, oświadczenia, że dana osoba nie jest osobą niepełnosprawną. Co więcej, za złożenie fałszywego oświadczenia w tym przypadku grozi odpowiedzialność karna – taka sama, jak za składanie fałszywych zeznań. To ta kategoria pracowników będzie stanowić „grupę interwencyjną”, to oni mają prawo do stosowania różnorakich środków przymusu bezpośredniego, to oni wreszcie będą zajmować się konwojowaniem mienia.

Niepełnosprawni ochroniarze to jedynie kolejny skutek optymalizacji kosztów pracy będącej podstawą funkcjonowania przedsiębiorstwa

Czy osoba niepełnosprawna jest w stanie wykonywać zadania „stróża”? Wydaje się, że w wielu przypadkach jest. Dlatego właśnie uczynienie z akurat tego zawodu wyjątku uniemożliwiającego uzyskanie dotacji z PFRONu na niepełnosprawnego pracownika nie byłoby działaniem celowym. Nie można mieć też do ustawodawcy pretensji, że stara się aktywizować zawodowo osoby niepełnosprawne. Zwłaszcza, że przepisy ustawy o ochronie osób i mienia uzależniają wykonywanie „prawdziwej” pracy ochroniarskiej od posiadania właściwej sprawności fizycznej i umysłowej.

Istota problemu tkwi, jak to często w Polsce bywa, w specyficznej strategii biznesowej przedsiębiorstw. To optymalizowanie kosztów pracy i opieranie na niej biznesplanu całej firmy sprawia, że na rynku ochroniarskim bardzo często można się spotkać z rozmaitymi patologiami. Im bardziej niepełnosprawny jest taki ochroniarz, tym cenniejszy jest dla pracodawcy – bo tym wyższa dotację z PFRONu dostanie. Co nie znaczy, że zaraz będzie płacić swojemu pracownikowi jakieś dużo większe pieniądze, niż najniższa krajowa. Najczęściej nie są to zbyt dobrze płatne posady. Niepełnosprawni ochroniarze stanowią jedynie skutek tego typu praktyk biznesowych.