Trafiasz na błąd cenowy i od razu kupujesz, myśląc sobie, że sprzedawca sam jest sobie winien? Nie bądź taki pewny pewny siebie

Zakupy Zbrodnia i kara dołącz do dyskusji (41) 09.08.2019
Trafiasz na błąd cenowy i od razu kupujesz, myśląc sobie, że sprzedawca sam jest sobie winien? Nie bądź taki pewny pewny siebie

Udostępnij

Paweł Mering

Sprzedawcy sprzedają coraz więcej, a konsumenci (ale i przedsiębiorcy) kupują coraz częściej. W tym całym uniwersum zdarzają się jednak błędy ludzkie i typowo techniczne, skutkujące błędami cenowymi. Błąd cenowy a prawo.

Błąd cenowy a prawo

Koronnym i wręcz akademickim przykładem w owym temacie jest historia pewnego sklepu internetowego, który sprzedawał m.in. laptopy. Z powodu błędu w systemie cena jednego z komputerów z ponad 5 tysięcy spadła do symbolicznej kwoty – tak, chodzi o morele.net i laptopy po 10 zł. Oczywiście niemalże od razu posypały się zamówienia, a liczba sprzedanych egzemplarzy szybko przekroczyła tysiąc.

Sklep zamówienia anulował, ale część klientów oburzyła się: przecież cena była podana, klient zapłacił, więc domaga się towaru. To nic, że każdy rozsądny człowiek zauważy, że coś jest nie tak — przedsiębiorca frajer, ja chcę produkt i już!

Takie myślenie najczęściej oparte jest o brzmienie art. 543 Kodeksu cywilnego:

Wystawienie rzeczy w miejscu sprzedaży na widok publiczny z oznaczeniem ceny uważa się za ofertę sprzedaży.

To właśnie na podstawie tego przepisu można żądać w sklepie sprzedaży towaru po cenie umieszczonej na etykiecie.

Wady oświadczenia woli

Oczywiście niezależnie od okoliczności, do zawarcia umowy skutecznie doszło. Kupujący zapłacił pewną kwotę tytułem ceny, a teraz domaga się przekazania własności (i posiadania) zakupionej rzeczy. Czy dla przedsiębiorcy jest jeszcze ratunek? To zależy, jak duża różnica w cenie nastąpiła. Jeżeli mieściła się ona w granicach rozsądku, to towar został skutecznie sprzedany.

Jeżeli różnica w cenie była nierozsądnie znaczna, to deską ratunku może być wykazanie tzw. wady oświadczenia woli. Zgodnie z art. 84 Kodeksu cywilnego:

§ 1. W razie błędu co do treści czynności prawnej można uchylić się od skutków prawnych swego oświadczenia woli. Jeżeli jednak oświadczenie woli było złożone innej osobie, uchylenie się od jego skutków prawnych dopuszczalne jest tylko wtedy, gdy błąd został wywołany przez tę osobę, chociażby bez jej winy, albo gdy wiedziała ona o błędzie lub mogła z łatwością błąd zauważyć; ograniczenie to nie dotyczy czynności prawnej nieodpłatnej.
§ 2. Można powoływać się tylko na błąd uzasadniający przypuszczenie, że gdyby składający oświadczenie woli nie działał pod wpływem błędu i oceniał sprawę rozsądnie, nie złożyłby oświadczenia tej treści (błąd istotny).

Sprzedawca, chcący się powołać na wadę oświadczenia woli, powinien odpowiednio poinformować kupującego. Oczywiście sprawa może znaleźć swój finał w sądzie, co w wypadku rażącej różnicy w cenie, powinno skończyć się dobrze dla sprzedawcy.

Oczywiście, niezależnie od powyższego, całą sytuację można również rozpatrywać w kontekście legendarnego już artykułu 5 Kodeksu cywilnego, co jednak z oczywistych względów pominę.

Błąd cenowy a… przestępstwo?

W pewnych wypadkach skorzystanie z błędu cenowego może być zakwalifikowane jako przestępstwo. Chodzi o sytuację, w której kupujący sam ów błąd cenowy wywołuje.

Swego czasu dosyć głośno było o kombinacji kodów, pozwalających w restauracjach McDonald’s, a precyzyjniej — w samoobsługowych kioskach, służących do zamawiania, wywołać zmianę cen produktów na znacznie niższe, niż normalne. Sytuacja ma się podobnie w kontekście świadomego wywoływania błędów w systemach teleinformatycznych po to, aby wywołać błąd cenowy.

Analogicznie, tak samo bezprawne będzie przyklejanie cen w sklepach stacjonarnych.

Umyślne wywołanie błędu cenowego nosi jednak  znamiona co najmniej przestępstwa oszustwa w typie podstawowym, za które można trafić do więzienia od 6 miesięcy do 8 lat.