Co łączy ePUAP, Twój e-PIT i inne państwowe „e-”? To, że nie działają wtedy kiedy powinny

Państwo Technologie dołącz do dyskusji (53) 30.03.2019
Co łączy ePUAP, Twój e-PIT i inne państwowe „e-”? To, że nie działają wtedy kiedy powinny

Edyta Wara-Wąsowska

31.03 mija termin składania przez przedsiębiorstwa sprawozdań finansowych. Nic dziwnego, że pod koniec miesiąca uaktywnili się przedsiębiorcy, którzy muszą takie sprawozdania złożyć. Jak to jednak w takich sytuacjach zwykle bywa, ePUAP przestał działać.

ePUAP przestał działać. Przyczyna? Ta sama co zwykle

Cyfryzacja w Polsce wygląda tak, że najpierw rządzący dużo obiecują i chwalą się swoimi najnowszymi projektami, a potem te projekty często w kluczowym momencie nie wytrzymują „obciążenia serwerów” lub nie działają z jakiegokolwiek innego powodu. Teraz było podobnie. W ostatni dzień roboczy przed ostatecznym terminem złożenia sprawozdań finansowych (31 marca) przedsiębiorcy zaczęli szturmować ePUAP. Szturm skończył się tak, jak można to było przewidzieć – serwery padły i ostatecznie już nikt nie mógł się zalogować. A że w tym roku firmy zarejestrowane w KRS mogły to zrobić tylko drogą elektroniczną, to fakt, że ePUAP przestał działać, sfrustrował wielu przedsiębiorców. Resort cyfryzacji odesłał wprawdzie do strony obywatel.gov.pl, ale i z nią były pewne problemy. Słowem: e-państwo w rozkwicie.

Mamy problem z cyfryzacją

Z czym kojarzy mi się państwowa e-usługa? Z tym, że w każdym momencie mogą wystąpić z nią jakieś problemy. Najczęściej wtedy, kiedy akurat potrzebujemy z niej skorzystać – i to jak najszybciej. Całkiem niedawno mogliśmy obserwować jak działa (lub przez pierwsze chwile: nie działa) usługa Twój e-PIT. Do tej pory zastanawiam się jak państwo mogło popełnić tak absurdalne błędy, które potem starało się w pośpiechu naprawić – i naprawdę nie mam tu na myśli przeciążenia serwerów. O tym, że to były naprawdę poważne zaniedbania najlepiej świadczy fakt, że trwa postępowanie UODO wobec Ministerstwa Finansów w tej sprawie.

Owszem – uważam, że to dobrze, że polskie państwo umożliwia obywatelom wykonywanie coraz większej liczby czynności za pośrednictwem sieci. Szkoda tylko, że zazwyczaj są to usługi niespecjalnie dopracowane, z tendencją do awarii w najważniejszych momentach. Wystarczy zwiększone zainteresowanie (tak jak chwilowo w przypadku ePUAP), by coś po prostu przestało działać. Oczywiście zazwyczaj prędzej czy później wszystko jest naprawione. Tyle tylko, że i tak pozostaje delikatny niesmak.