Godziny dla seniorów w sklepach to dla nich niestety godziny stania na zimnie. Nowe rozwiązanie ma dużo wad

Gorące tematy Zakupy dołącz do dyskusji (668) 01.04.2020
Godziny dla seniorów w sklepach to dla nich niestety godziny stania na zimnie. Nowe rozwiązanie ma dużo wad

Maciej Bąk

Cel wprowadzenia tej regulacji jest na pewno szczytny. Godziny dla seniorów oznaczają, że mogą oni korzystać ze sklepów w czasie, gdy są one dla nich właściwie na wyłączność. Problem w tym, że wraz z godzinami dla seniorów wprowadzono też ostre ograniczenie liczby osób mogących przebywać w sklepie. I najstarsze osoby dziś więcej czasu spędziły na staniu w kolejce na zimnie, niż na samych zakupach.

Godziny dla seniorów i ich przykre skutki

Gdańsk, 1 kwietnia, godzina 9:56. Przed Biedronką przy ulicy Chłopskiej stoi kilkanaście osób. Sami seniorzy. Nie stoją gęsiego, tylko w zbitej grupce. Prawdopodobnie bardzo zaskoczeni tym, że do sklepu wpuszczane są tylko pojedyncze osoby. W pewnym momencie, chyba za namową ochroniarza, ustawiają się gęsiego. Stoją na odcinku paruset metrów na parkingu, co jakiś czas otrąbiani przez próbujące przejechać samochody. Tak zaczynają się pierwsze godziny dla seniorów.

Zanim ze sklepu wyjdą ludzie, którzy zaczęli robić w nim zakupy wcześniej, ludzie w wieku 65+ muszą czekać po kilka, kilkanaście minut, nawet czasami pół godziny. Na zewnątrz są 2-3 stopnie na plusie. „Nawet po wojnie tak nie było”, żartuje starszy pan. „Sami nas zapraszają żebyśmy przyszli między 10:00 a 12:00, a teraz co? Wszyscy się rozchorujemy, bo marzniemy. I jeszcze się pozarażamy nawzajem”, żali się jedna z seniorek. Do tej pory wchodzili do sklepu normalnie, od dziś – mimo że dostali godziny tylko dla siebie – wita ich na dzień dobry kolejka.

Wszystko przez dodatkowe ograniczenie

Tak się złożyło bowiem, że jednego dnia weszły w życie dwie nowe regulacje. Rozporządzenie ministra zdrowia wprowadziło bowiem nie tylko godziny dla seniorów, ale też ograniczenie liczby ludzi w sklepie. Rząd przyjął algorytm, w którym dopuszczalną liczbę osób w sklepie uzależniamy od liczby kas. Jedna kasa – trzy osoby. Czyli jeśli w takiej Biedronce jest sześć kas (niezależnie od tego ile z nich jest otwartych), to może w niej na raz być 18 klientów. Dużo? Mało? Jeśli w danej dzielnicy mieszka mnóstwo seniorów, którzy chcą skorzystać z „danych im przez premiera” godzin, to niestety bardzo mało.

Na problemy związane między innymi z godzinami dla seniorów zwraca uwagę Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji. Jak pisze Rzeczpospolita, wątpliwości dotyczą na przykład tego jak sprawdzać wiek klientów. Czy można poprosić osobę, co do której są wątpliwości, o okazanie dowodu osobistego? A jeśli tak, to na jakiej podstawie prawnej to robić? No i pytanie co z młodszymi klientami, którzy ociągają się i minutę po 10:00 nadal są w środku zakupów. Wypraszać ich? To oczywiście istotne pytania, choć osobiście uważam  że godziny dla seniorów powinny być jednak traktowane dość umownie. Po prostu młodsi powinni wiedzieć, że wtedy do sklepu nie powinni chodzić i tyle. Nie ma tu miejsca na cwaniakowanie, udawanie starszego itp., tym bardziej że przez większą część dnia zakupy w takiej Biedronce może zrobić każdy.

W sklepach będzie coraz mniej przyjemnie

Jednego możemy być pewni – robienie zakupów z dnia na dzień stanie się coraz mniej przyjemną rzeczą. Nowe ograniczenia w przemieszczaniu się niestety są coraz bardziej dokuczliwe. Musimy się przyzwyczajać do stania w kolejkach na zewnątrz sklepu, ale też do tego że z zakupami powinniśmy się uwinąć jak najszybciej. Ciekawie zrobi się też od 2 kwietnia, kiedy to do sklepu będzie można wejść tylko w jednorazowych rękawiczkach. To też zrodzi mnóstwo wątpliwości i potencjalnie konfliktowych sytuacji. Oby to wszystko potrwało jak najkrócej.

668 odpowiedzi na “Godziny dla seniorów w sklepach to dla nich niestety godziny stania na zimnie. Nowe rozwiązanie ma dużo wad”

  1. Te ograniczenia ilości osób w sklepie to totalna głupota – 6 kas, powierzchnia 8000 m2 to te 20 osób nawet się nie zobaczy podczas trwania zakupów, a czasami trwają po 1,5 godziny. Kompletna porażka. Trzeba będzie stawać w kolejce o 4 jak za starych, „dobrych” czasów.

  2. W Bydgoszczy podobno przed jednym z marketów seniorzy pobili się o miejsce w kolejce przed wejściem do sklepu… Totalna porażka… Aż mi się jeść odechciewa jak mam teraz na zakupy jechać. Jeszcze się zarażę stojąc w kolejce przed wejściem do sklepu… Głupota totalna!

  3. Jest jeden mały psikus. To właśnie seniorzy, którym wirus zagraża najbardziej, mają przeważnie brzydko mówiąc kompletnie wy***ane na jakiekolwiek ograniczenia.
    W marketach, mimo wyznaczonych jaskrawą taśmą odstępów pchają się z wózkami na plecy osobom przed nimi, a w osiedlowym piekarniczym, gdzie miejsca dla klientów jest dosłownie 2m2, jegomość poproszony o poczekanie przed wejściem, bo przecież już są w nim 2 osoby odpowiedział, że on żadnego wirusa nie widział i nie zamierza się do nikogo dostosowywać.
    Jak widzę takie sytuację, to się czasem zastanawiam, czy nie lepiej byłoby znieść to wszystko i niech sobie wirus szaleje ile chce.

  4. Trochę przez przekorę, a trochę patrząc szerzej, chciałbym zwrócić uwagę na to że choć jakby nie były szczytne i mające im pomóc „godziny dla seniorów” to te ograniczenia dotyczą wszystkich w tym osób pracujących (np. na innych niż 1 zmiana), i ich rodzin w tym też tak potrzebnych lekarzy i pracowników służb medycznych, czy funkcjonariuszy Policji, pracowników Sanepidów i laboratoriów i wielu innych potrzebnych, oni też muszą czekać na zimnie , dodatkowo mając wycięte te 2 godziny dla seniorów, kolejne zagadnienie to starsza młodzież nie może też zrobić zakupów dla rodziny i tym samym ułatwić życia w tej kwestii rodzicom może pracującym z uwagi na zakaz przebywania na zewnątrz samemu bez opieki dorosłego osób poniżej 18 roku życia .

  5. Zawsze to inni czekali, aż emeryt zrobi zakupy, ociągając się na maksa i przy okazji plotkując sobie z kasjerką… teraz każdy taki delikwent funduje swoim rówieśnikom dodatkowe minuty na mrozie

    • Może się zaczną zastanawiać nad sobą i przestaną marnować czas w sklepie ploteczkami z kasjerką albo wybieraniem bułki czy tulipana przy kasie przez 20 minut.

  6. No niestety jak zwykle wprowadza się absurdalne rozwiązania. Inna sprawa, że jak emeryt widzi kolejkę to powinien iść do domu i przyjść w normalnych godzinach skoro mu tak zimno…

  7. Godziny seniora – bzdura nr 1 – rząd nie ma pojęcia co zrobić by było lepiej łatwiej . Ja z rękawa wyciągnę im proste rozwiązania . od 10-12 u nas nie ma ani 1 seniora – 2 godziny wypraszamy kilkanaście osób które mogły by kupić towar i wspomóc nasze stanowiska pracy ale nie wypraszać trzeba. Senior nie chodzi od 10-12 tylko cały dzień – więc ograniczenie to parodia pomysłów .

    Albo wykończy nas rząd – brakiem pracy albo wirus < jedno i drugie dobrze sobie radzi z tym tematem.

    Wszędzie sa cięcia zwolnienia a w rządzie dlaczego nic się nie dzieje na państwówce siedzą i kompletnie nic nie robią.

    • W jaki sposób rząd Cię wykończy brakiem pracy? Pracy nie ma przez koronawirusa i światowy kryzys gospodarczy o którym trąbią od kilku miesięcy różni specjaliści.

      • Pracy nie ma przez pomysły rządu. Gonimy Szwecję w ilości zakażeń i jak ja przegonimy to sie okaze, zę jednak droga była zła.
        Zamykamy firmy, ale jesteśmy tak przygotowani do wirusa, ze wczoraj było zakażonych 461 pracowników medycznych, a kilka tysięcy zamiast pracować było na kwarantannie.

        • A masz lepszy pomysł? Spójrz na państwa, które olały sprawę na początku epidemii, Włochy – tysiące ludzi zmarło. Nieważne czy lubicie czy nienawidzicie ekipę rządząca, ale opcje sa dwie: Albo nie robimy nic i mamy sytuację jak we Włoszech czy Hiszpanii, albo działamy. Rząd obrał drugą opcję. Zapewniam Cię, że gdyby rządziła Platforma, czy inna partia, to też większej palety możliwości by nie miała. Pozostaje w tym wszystkim jeszcze najwazniejsza kwestia – kwestia odpowiedzialności obywateli. Bo sorry, ale jak słyszę nawet u siebie w małej miejscowości, że ludzie przyjeżdżają z zagranicy i łażą zadowoleni po ulicy, do sklepu, łamią kwarantannę, nie przestrzegają higieny itp żaden rząd nie rozwiąże problemu. Też nie podobają mi się przestoje w zakładach pracy, sam siedzę na „postojowym” i Bóg wie jak długo to potrwa. I naprawdę nie bronie PiSu, bo swoje mają za uszami. Ale miej świadomość, że to nie PiS stworzył wirusa i nie on „sprowadził go” do Polski.

          • Problem nie w społecznej izolacji, jakiś bzdurnych pomysłach jak te godziny dla emerytów czy 2m od męża/żony (WHO już mówi o 8m wiec za chwilę tak będzie się chodziło).
            Największymi dziś ogniskami zakażeń są albo DPSy, albo co gorsza oddziały szpitalne. I tu trzeba coś zrobić, a jak widać po codziennych relacjach nikt nad tym nie panuje.
            I jak złamiesz nogę, dostaniesz zapalanie wyrostka czy co gorsze chorujesz na jakieś przewlekę choroby, to pobyt w szpitalu może być niebezpieczny.
            I to wiele bardziej niż np. space po lesie którego od dziś też nie można zrobić.
            Doszliśmy do jakieś chorej paranoi, gdzie równocześnie wymyśla się jakieś nierealne przepisy i zamyka sie szpitalne oddziały, lekarze albo zarażeni albo na kwarantannie A o ile wiem inne choroby nie znikają, wiec więcej ludzi umrze teraz na to co normalnie się leczy.
            ja już nie chcę pisać o tych oddziałach, szpitalnych gdzie zarażenie to wprost wyrok śmierci. Tam już powinien siedzieć prokurator.

  8. Najgorsze co mogli wprowadzić to zakaz pracy, handlu itp – w obecnym czasie to jest potrzebne by ludzie mogli czym się zająć – wprowadzić względy bezpieczeństwa i już . Jeśli 80% społeczeństwa będzie bez pracy to co nam z wirusa jak będzie trzeba z głodu umrzeć. Powinna Policja stać na mieście i pilnować kto chodzi jak ubrany – z domu bez maski, rękawiczek, przyłbicy nie puszczać – każdemu mierzyć temperaturę – wszystko można zrobić gdy się chce . A że ludzie są nie odpowiedzialni to policja powinna dopilnować czy wojsko właśnie odpowiedzialności społeczeństwa .

    Prezydencie , rządzie jak nie zrobicie czegoś pro rozwojowego w tym temacie to obawiam się że lepiej będzie być z wirusem niż bez niego w domu przymierać głodem !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  9. Dziś rano stałem 1 godzinę w kolejce przed wejściem do Auchan, 30 kas, 90 osób w środku, a pomimo tego 1 godzina czekania na zewnątrz, temperatura 5 stopni i siąpił deszcz. Zdrowsi od tego nie będziemy….
    No ale rządzący, a zwłaszcza „naczelnik” w kolejkach nie stoją.

    • Ale to właśnie tacy jak Ty pierwsi krytykowali rząd, za to, że za mało robi w kwestii zwalczenia koronawirusa. Polska – zawsze źle, zawsze niewystarczająco no i oczywiście, każdy ekspert, wie najlepiej co zrobić.

  10. Najwięcej jak zwykle narzekają seniorzy, którzy najbardziej są narażeni na koronawirusa, a raczej na powikłania z nim związane. Dodam tylko jeszcze taką ciekawostkę, że higieny to wielu seniorów też za bardzo nie przestrzega (może to kwestia wychowania, czasów w jakich żyli?) przed wejściem do biedronek (nie wiem czy wszystkich) jest płyn do dezynfekcji rąk i informacja, żeby z niego korzystać. O dziwo, z tego co zauważyłem, najmniej chętni do korzystania z tego płynu to właśnie ludzie starsi. (nie generalizuje, własna obserwacja, subiektywne wnioski) A później płacz, bo rząd zrobił to źle, albo czegoś nie zrobił. No ale grunt żeby mieć powód do krytykowania i narzekania.

  11. 10 kas, czyli 30 klientów w jednym momencie. Załóżmy, że reszta robi zakupy tak samo (pod względem długości, zazwyczaj ludzie siedzą krócej tak z 15 minut pewnie) co ty. Wtedy godzinna przepustowość sklepu to 60 klientów. Przyjmijmy, że sklepy otwarte są 18 godzin, to sklep będzie wstanie obsłużyć 1080 ludzi dziennie. Nie wydaje się to dużą liczbą.

  12. Ale jak senior zachoruje, to uzyska świetną teleporadę, a jak pojedzie do szpitala na zwykłe zapalenie płuc to ma wiele szans na zakażenie koronawirusem.
    Oderwanie od realiów życia naszych władz jest tak wielkie, ze nawet nie wiedza jak wygląda większość popularnych sklepów w Polsce.
    To znów czysto polityczna kalkulacja – „popatrzcie jak dbamy o seniorów”

  13. To właśnie wśród seniorów obecny Prezydent ma swój największy elektorat. Dlatego tak ochoczo i głośno wszelkimi sprawami seniorów zajmują się rządowi przedstawiciele. Nie ważne jak, ważne że coś robią i mydlą oczy babci czy dziadkowi , że to dla ich dobra. A staruszkowie podrepcą do tych urn i zagłosują na Pana Dudę , bo przecież tak o nich dba. Fuj!!! Moralnośc Pani Dulskiej polskich władz jest bezkonkurencyjna.

  14. Witam jestem jak najbardziej za tym że są wyznaczone godziny dla seniorów ale nie może dochodzić do tego że się inne osoby wyrzuca z sklepu dzisiaj będąc drugą dobę na dyżurze wracając z zachorowania od pacjenta chciałem zakupić pieczywo a pani w sklepie oznajmiła mi że nie mam prawa wstępu jest po przykre była 10:30 i w sklepie przebywały 2 starsze panie nie chciałem robić zakupów dla rodziny na cały tydzień chciałem zakupić coś do zjedzenia na dyżurze jest to przykre

  15. Biedronki czynne do 24. Pomyślałem ok, nie będę się pchał pod nogi wracającym z pracy, pójdę przed zamknięciem.
    23.20 wchodzę do sklepu, jest tylko 2 klientów. Zapełniam koszyk i już przy końcówce o 23.30 krzyczy do mnie pracownica że do kasy zaprasza. Odpowiadam że chwileczkę bo jeszcze pieczywo po drodze na co słyszę „nie chwileczkę tylko już , zamykamy” w chamski sposób !!! Patrzę na zegarek 23.33.

    Pytam o co chodzi to słyszę odpowiedź że chcą zamknąć ostatnią kasę, drzwi już zamknęli i choć jest 23.33 a zza drzwi puka klient to mu krzyczą że zamknięte już , kasy nie czynne…
    Odpowiadam że przecież do 24 obsługa klienta, że wszędzie o tym trąbią w mediach na co słyszę odpowiedź że to co ogłasza BIEDRONKA to nie jest zgodne z prawdą i nie jest do 24.

    To w końcu czynne dla klienta do 24.00 czy nie bo pokazane przez pracownice chamstwo mnie zagotowało.

  16. Tak samo jak i chodzenie w sklepach w rękawiczkach które podaje ochroniarz a skąd nie wiadomo czy nie ma wirusa. Najlepiej omijać ludzi na dużą odległość i znieść ten zakaz po 3 osoby na kasę bo teraz można bardziej zarazić się wirusem niż przed a jak gospodarka ma nie paść to niech otworzą galerie handlowe w wyznaczonych godzinach i wprowadzą limit. Powinno pomóc dużo w kryzysie bo jak tak nie będzie to po świętach już niczego nie będzie.

  17. Nie sprawdzają się, pomijam już że mam astmę, spirometri od lat nie mam w normie i mam duszności bez koronowirusa zmieniono mi godziny praxy na 12-20 z powodu tej pandemii i zmiany godzin pracy mojej firmy, do świąt nie kupię białej kiełbasy ponieważ rzeźnik na osiedlu jest czynny 10-17, a kogo mam wysłać, mąż pracuje 7-17, może dziecko poniżej 13 lat które nie może wyjść samo z domu? Mam jeździć po mieście i dodatkowo się narażać, szukając rzeźnik otwartego od 9-tej?

  18. Poza tym niby jest zakaz gromadzenia się, dzieciom zamknięto parki, place zabaw a co z ogródkami działkowym, emeryci mają niby specjalne godziny w sklepach a potem siedzą w domu? Akurt jadą czasami przez pół miasta autobusem na ogródek i prowadzą bujne życie towarzyskie. Na ogródkach działkowych pełno ludzi i gdzie ta izolacja

  19. Osoby starsze nie przestrzegają przepisów .U nich jest te 2 godziny ,żeby one mogły bezpiecznie pójść na zakupy,mimo to seniorzy stoją w kolejkach o różnych godzinach,a sprzedawcy sklepowi nie odmawiają obsługi seniora w godzinach przed 10 i po 12… Jak tak można.Ludzie stoją w kilometrowej kolejce, nie patrząc czy to jest osoba starsza czy też nie! Wiadomo, nikt nie chcę pozostawić rodzinę bez chleba, czy najpotrzebniejszych rzeczy do jedzenia i do użytku w gospodarstwie domowym.To jest skandal.Skoro trzeba przestrzegać przepisów , to dotyczy wszystkich ludzi , nie tylko seniorów prawda ! Trzeba wydzielić wojsko na egzekwowanie przepisów niech pilnują żeby seniorzy nie wychodziły z domu przed ustaloną godzinną,czy żeby w tych 2 godzinach nie wpuszczano osoby do 64 lat !!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *