Nawet 8100 zł brutto dla nauczycieli w 2023 r. – oto kontrakt społeczny zaproponowany przez Beatę Szydło

Praca Społeczeństwo dołącz do dyskusji (184) 05.04.2019
Nawet 8100 zł brutto dla nauczycieli w 2023 r. – oto kontrakt społeczny zaproponowany przez Beatę Szydło

Mariusz Braszkiewicz

Wicepremier Beata Szydło zaproponowała nauczycielom kontrakt społeczny. Jej zdaniem zadowoli on nauczycieli i odwiedzie ich od strajku.

Czym jest kontrakt społeczny?

W związku ze strajkiem nauczycieli, który zbliża się wielkimi krokami, kierująca negocjacjami z ramienia rządu wicepremier Beata Szydło złożyła dziś kolejną propozycję. Niezależnie od zaproponowanych dotychczas ustępstw, jej kontrakt społeczny, jak nieco górnolotnie określa to strona internetowa premiera, ma obowiązywać na dłuższą metę. I, zdaniem Szydło, rozwiązywać spór kompleksowo.

Co rząd proponuje nauczycielom?

Kontrakt społeczny Beaty Szydło opiera się na wyliczeniach, ile naprawdę pracują nauczyciele. Zdaniem rządu wynoszące obecnie pensum nauczycielskie, wynoszące co do zasady 18 h tygodniowo, powinno zostać zwiększone do 22 albo 24 h. Ma ono być podnoszone stopniowo, co roku, w latach 2020–2023. W wariancie 22-godzinnym nauczyciel dyplomowany miałby docelowo zarabiać 7704 zł miesięcznie. W wariancie 24-godzinnym zarobki te wyniosłyby 8100 zł. Szydło powołuje się na wyliczenia Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD), w której nauczyciel przy tablicy spędza 24 h tygodniowo, a Polska ze swoim 18-godzinnym pensum jest na szarym końcu.

Nauczycieli jest za dużo?

Przywołane przez Szydło wyliczenia OECD wskazują na to, że na 1 nauczyciela przypada w Europie średnio 15 uczniów. W Polsce – ledwie 11, co według rządu stanowi kolejny problem polskiego szkolnictwa. Toteż kontrakt społeczny zakłada też zmniejszenie liczby nauczycieli w Polsce. Ale rząd obiecuje zrobić to bezboleśnie. Bowiem w latach 2010–2018 z zawodu odchodziło średnio 25–30 tys. nauczycieli rocznie, a zatrudniono nowych jedynie 20% tej liczby. Dlatego z szacunków rządowych wynika, że do 2023 r. uda się osiągnąć pożądaną liczbę nauczycieli bez konieczności zwolnień.

Jean-Jacques Rousseau głosowałby na PiS?

Wyrażenie kontrakt społeczny kojarzy się z wybitnym szwajcarsko-francuskim myślicielem Jeanem-Jacquesem Rousseau. W swym opublikowanym w 1762 r. dziele Umowa społeczna (fr. Du contrat social) zaprezentował on wizję państwa, w której jednostki oddają się we władanie ogółu. Tak, zdaniem Rousseau powstaje społeczeństwo. Rousseau inspirował dotąd myślicieli, polityków i ugrupowania kojarzone raczej z lewicą. Zatem nieco zaskakuje odwołanie się do stworzonego przez niego pojęcia przez rząd partii, dla której drogowskazem jest konserwatyzm światopoglądowy.

184 odpowiedzi na “Nawet 8100 zł brutto dla nauczycieli w 2023 r. – oto kontrakt społeczny zaproponowany przez Beatę Szydło”

  1. Czyli aby dojść w 2023 do poziomu 8000zł trzeba w ciągu 5 lat dołożyć po jakiś 1000zł rocznie – no to przecież „tylko” tyle chcą nauczyciele – i to jednorazowo! Nawet nie co roku…

    • Nauczyciele nie chcą podwyżki 1000 zł, ale podwyższenia kwoty bazowej o 1000 zł, która służy do wyliczenia wynagrodzenia. W praktyce podwyżka ma wynieść pewnie więcej niż 1000 zł. Tak czy inaczej znaczną część zaproponowanej kwoty wynagrodzenia w wysokości 8000 zł rozpatrywałbym raczej w kategoriach bezpodstawnego wzbogacenia.

  2. Rousseau inspirował dotąd myślicieli, polityków i ugrupowania kojarzone
    raczej z lewicą. Zatem nieco zaskakuje odwołanie się do stworzonego
    przez niego pojęcia przez rząd partii, dla której drogowskazem jest konserwatyzm światopoglądowy.
    – jakby autorowi umknęła polityka rozdawnictwa rządu tak tylko napomknę, że pis to partia wybitnie lewicowa. To chyba jakiś cud, autor uchował się jakoś w swojej nieświadomości.

  3. Źle to rozgrywa rząd. Swoimi obietnicami brutto pokazuje tylko absurdalnie wysokie podatki.
    Powinien zaproponować większy budżet na pensje w zamian za zniesienie karty nauczyciela, której prawie nikt nie popiera.
    Wtedy mógłby prowadzić narrację, że nauczyciele są chciwi, a jeszcze społeczeństwo dowiedziałoby się jakie przywileje teraz posiadają.

      • Jak są uprzywilejowani buraku?
        2 miesiące wakacji? Szkoda że w praktyce do połowy lipca siedzą w szkole a od połowy sierpnia już muszą być z powrotem bo konferencje, plany, i inne pierdy. Że niby 20h lekcji? Ta… Przy nauce w 20 oddziałach kartkówek z jednego przedmiotu jest tyle że powodzenia Ci życzę w sprawdzaniu. Może przywilejem jest bycie nauczycielem? Bo poziom zarobków jest taki że na dziś tylko nieudacznicy tam pójdą.
        Takich nauczycieli chcesz dla dzieci? A… Tylko najpierw trzeba je mieć żeby zrozumieć…

        • W lipcu w szkole? :D jedna końca czy dwie pod koniec sierpnia? Nie rozsmieszaj mnie, pochodzę z rodziny nauczycielskiej.

          Ja dla porównania w korpo w wakacje oralem jeszcze mocniej, bo każą zastąpią urlopowiczów..

          W zawodzie nauczyciela jest jeden plus tzn. Dużo wolnego i to jedyny aspekt który przyciąga ludzi.

        • Hahaha te kartkówki codziennie pewnie. Boże jacy ci ludzie są naiwni, nic dziwnego że pseudo akcje zbierania kasy na „chórom” córkę takie powodzenie mają. Banda naiwniaków nabiera się na kolejną roszczeniową grupę która niby nic nie ma. Gdyby mieli tak źle to od dawna by były brak a tak do pracy młodzi nie mogą się dostać bo wszelakie babcie kurczowo uchwycone korytka.

          • Nieźle muszą płacić za trolowanie że taka aktywność antynauczycielska się zrobiła.

            Pewnie – bez problemu dajmy 500+ na każdą świnie – ale dla nauczycieli po miesiącu strajków i pensjach które ludzie z IT nie widzieli od 20 lat.

            To jest wręcz metaforyczne – NAUCZYCIELI TRAKTUJE SIĘ GORZEJ NIŻ ŚWINIE!!!

        • BRAWO BRAWO BRAWO
          Nareszcie ktoś się wypowiedział co ma pojęcie o czym mówi… 18h/tydzień to mit… Kartkówki, klasówki, badania wyników, narady, konferencje, szkolenia, koła zainteresowań( niepłatne), zebrania z rodzicami, praca z dzieckiem trudnym, praca z uczniem słabym, w week jak wszyscy siedzą w domach z rodziną to ja w tym czasie robię kolejne podyplomowe studia (będąc nauczycielem dyplomowanym)…
          Na koniec tylko powiem wszystkim „obyście cudzych dzieci nie uczyli…”

    • No tak, nie 1600zł tylko 1550zł i nie do 3:00 tylko do 4:50

      Ty kiedyś pisałeś kartkówkę? To teraz pomnóż twoje 15 minut na napisanie razy 30 osób w klasie i razy 5 oddziałów – mamy 150 kartkówek po 5 minut na sprawdzenie i masz 750min – 12,5 godziny!!! Na jedną kartkówkę. O przygotowaniu do lekcji nie piszę bo i tak do ciebie nie dotrze….

      • Po paru latach masz tabuny kartkówek a na zajęciach chodzisz z marszu bo znasz je na pamięć, więc z przygotowywaniem bym nie przesadzal.

        Najgorsi są rozszczeniowi rodzice….

      • Mam nauczycieli w rodzinie i jako sąsiadów. Nauczycieli angielskiego polskiego i matematyki. Z całej 3 najwięcej siedzi polonistka ale też może raz w miesiącu dłużej, bo większość sprawdza w czasie okienek w pracy. Wszyscy zarobki od 2800 do 3500 do tego 13 pensja. Nom i standardowo brak odpowiedzialności za nic oraz tak 2 miesiące wakacj. Nauczyciele zarabiający po 1600 na rękę to stażyści. No ale dajecie się nabierać tej roszczeniowej bandzie nierobów tak jak dawaliście się nabieram na to że każdy górnik pracuje na przodku.

        • Ile ci płacą za te trolowe komentarze?
          Widać ze wiedzę czerpiesz z kosmosu bo faktów to nawet nie widziało.

          Nauczyciel dyplomowany z pensją 2800zł – no to na mieszkanie w Wawie może styknie – tylko za co miesiąc przeżyje? A… no tak musi bogato się ożenić – a panna/kawaler – sami sobie winni.
          I zastanów się skąd będą się brać stażyści jak im zaproponują 1600zł gdzie po kilku miesiącach kursu programowania jako junior dostaną 3500zł na początek a po 2 latach treningu do 10.000zł dobiją.
          Zastanów się jaki Informatyk, automatyk, anglista (…) pójdzie za te 1600zł uczyć w szkole? Chyba tylko totalny idiota…
          A… bo pewnie przez te 2 miesiące wakacji nadrobią w IT ze 20.000zł – to styknie na ręsztę roku…

          Żeby mówić że nauczyciel ma 2 miesiące wakacji albo za nic nie odpowiada to trzeba nie mieć totalnie pojęcia o czym się mówi.
          Może podjedź w połowie lipca albo pod koniec sierpnia pod szkołę i zapytaj nauczycieli co oni tam robią – zamiast siedzieć na wakacjach.

    • Nauczyciel dyplomowany ma ok 3k, a reszta ma miedzy 1,6 a 2,5k :)

      To jak ze średnia płaca ok 3,5k do reki to w korpo poza Wawa mało kto ją wyciąga wśród szeregowych pracowników.

      • A który teraz nie jest dyplomowanym? Sorry ale te pseudo awanse to fikcja dawane za lata pracy nie umiejętności.

        • Bzdury piszesz. Nie masz zielonego pojęcia o pracy nauczyciela – ale oczywiście mądrości ludowe nie są Ci obce.
          Żal…

    • To ci co wierzą w 5kzł uwierzą i w 8kzł … i pogardzają nauczycielami bo przecież nie dali rady ich czegokolwiek nauczyć, szczególnie samodzielnego myślenia …

  4. Po wczorajszej deklaracji prezesa kaczyńskiego ręce mi opadły.
    Nawet ŚWINIE dostaną swoje 500+ ale nauczycielom będą dalej wciskać że pieniędzy nie ma.

    MOJE ZDECYDOWANE NIE!!!! DLA TRAKTOWANIA NAUCZYCIELI GORZEJ NIŻ ŚWINIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *