Kodeks pracy pozwala nie przyjść do pracy z powodu upału. Ale tylko w niektórych sytuacjach

Praca Dołącz do dyskusji (208)
Kodeks pracy pozwala nie przyjść do pracy z powodu upału. Ale tylko w niektórych sytuacjach

Chyba większość Polaków marzy teraz o delikatnym ochłodzeniu, które utrzyma się dłużej niż jeden dzień. W upalne dni dodatkowym wyzwaniem staje się przyjście do pracy, a następnie spędzenie w niej kolejnych kilku godzin. Okazuje się jednak, że Kodeks pracy umożliwia w niektórych przypadkach niestawienie się do pracy, gdy na dworze panuje prawdziwy skwar. Odmowa przyjścia do pracy w upał jest zatem możliwa. 

Prawo pracy chroni przede wszystkim młodocianych

Młodociani to grupa, które w razie wystąpienia zbyt wysokich temperatur może skorzystać z prawa do niestawienia się w pracy. Jest to możliwe dzięki odpowiedniemu rozporządzeniu.

Osobom, które nie ukończyły jeszcze 18 lat (ale mają już 16) przysługuje odmowa przyjścia do pracy w upał. W ich przypadku mowa jednak o ekstremalnym upale; młodociany może odmówić pracy, jeśli temperatura w miejscu pracy przekracza 30 stopni Celsjusza. W praktyce zatem chodzi przede wszystkim o pracę fizyczną wykonywaną na zewnątrz; rzadko kiedy zdarza się, by temperatura w biurze przekraczała 30 stopni Celsjusza (chociaż, niestety, jeśli chodzi o pomieszczenie pracy, pracodawca musi zapewnić minimalną temperaturę – nie ma mowy o tym, ile może ona wynosić maksymalnie). Z drugiej strony pracodawca – zgodnie z przepisami – powinien zapewnić pracownikom temperaturę „odpowiednią do rodzaju wykonywanej pracy”. Jest to jednak niejednoznaczny przepis.

Odmowa przyjścia do pracy w upał przez chorych i kobiety ciężarne

Warto wiedzieć, że odmowa przyjścia do pracy w upał jest możliwa także w przypadku osób poważnie chorych. Takie osoby mogą się powołać na art. 210 par. 1 Kodeksu pracy. Przepis wprawdzie ma dość ogólne brzmienie, jednak znowu – ustawodawca chciał zapobiec sytuacji, w której pracownik – mimo że narażony na niebezpieczeństwo – nie ma możliwości odmowy przyjścia do pracy (a raczej: do niepodjęcia jej).

Art. 210. § 1. W razie gdy warunki pracy nie odpowiadają przepisom bezpieczeństwa i higieny pracy i stwarzają bezpośrednie zagrożenie dla zdrowia lub życia pracownika albo gdy wykonywana przez niego praca grozi takim niebezpieczeństwem innym osobom, pracownik ma prawo powstrzymać się od wykonywania pracy, zawiadamiając o tym niezwłocznie przełożonego.

Podobnie jest w przypadku kobiet w ciąży, które mogą odmówić wykonywania obowiązków służbowych, jeśli zagrażałoby to ich zdrowiu i życiu. A nikt nie ma chyba wątpliwości, że ekstremalne temperatury mogą takie niebezpieczeństwo powodować, zwłaszcza właśnie u ciężarnych, które znacznie gorzej znoszą ciężkie warunki pogodowe. Kobieta w ciąży, która chce odmówić pracy z powodu upału, powinna poinformować o tym fakcie pracodawcę.

Pracownik sam ocenia sytuację

Należy jednocześnie pamiętać, że to pracownik ocenia sytuację w pracy i to, czy jest niebezpieczna dla jego zdrowia i życia. Pracownik musi poinformować o odmowie stawienia się w firmie. Jeśli znajduje się w jednej z wymienionych wyżej sytuacji, zachowuje prawo do wynagrodzenia. Jednocześnie warto zdawać sobie sprawę z faktu, że odmowa przyjścia do pracy w upał musi być naprawdę uzasadniona. Zagrożenie niebezpieczeństwem jest zazwyczaj stosunkowo niskie, nawet, jeśli temperatura jest bardzo wysoka.

Jeśli pracownik nie ma możliwości powołania się na odpowiednie przepisy, zawsze może wziąć pod uwagę urlop na żądanie. Warto też przypomnieć sobie, jakie obowiązki na pracodawcy wymusza upał w pracy.