Trolling nie przystoi adwokatowi czy radcy. Radca prawny Lex Superior stanie przed sądem dyscyplinarnym [akt.]

Gorące tematy Technologie dołącz do dyskusji (100) 26.09.2017
Trolling nie przystoi adwokatowi czy radcy. Radca prawny Lex Superior stanie przed sądem dyscyplinarnym [akt.]

Udostępnij

Marcin Maj

Firma Lex Superior masowo wzywała internautów do zapłaty za udostępnianie filmów. Część pism sporządziła radca prawny Magdalena B., która stanie przed sądem dyscyplinarnym. Będzie to już drugie w Polsce postępowanie przeciwko prawnikowi, który mógł się zapędzić przy nakłanianiu internautów do wpłat. 

W ubiegłym miesiącu informowałem, że przed sądem dyscyplinarnym stanie Artur G., adwokat kojarzony z „obławą na internautów” z roku 2014. Pan mecenas rozsyłał do tysięcy ludzi pisma z wezwaniem do zapłaty za udostępnianie filmów w sieci BitTorrent. Niestety pisma były kierowane do osób, które w postępowaniu nie miały statusu podejrzanych, a pisma sugerowały właśnie taki ich status. Chęć szybkiego zarobku niestety nie szła w parze z rzetelnością przy sporządzaniu pisma.

Skargi na radcę dały skutek

Podobny problem będzie miała Magdalena B., radca prawny niegdyś pracujący dla firmy Lex Superior, również znanej z masowego rozsyłania wezwań do zapłaty. W pismach kierowanych do rzekomych piratów pani Magdalena B. przekonywała, że odpowiedzialność za udostępnianie mogą ponieść nie tylko osoby udostępniające. Poza tym jej pisma w sposób dość chaotyczny mieszały informacje o postępowaniu karnym z informacjami o jakimś dziwacznym „postępowaniu wyjaśniającym” przeprowadzonym przez Lex Superior. Najogólniej rzecz ujmując były to pisma „skutecznie straszące”, ale niekoniecznie rzetelne.

Wiele skarg na Magdalenę B. wpłynęło do Okręgowej Izby Radców Prawnych w Gdańsku. Izba częściowo zawiesiła i częściowo umorzyła postępowanie, ale nie odpuściła całkowicie. Wiemy, że osoby składające skargi niedawno otrzymały z OIRP pisma o tym, że Rzecznik Dyscyplinarny wniósł do Okręgowego Sądu Dyscyplinarnego wniosek o wszczęcie postępowania i ukaranie radcy. Postanowione radcy zarzuty dotyczą niedołożenia należytej staranności wymaganej od profesjonalnego pełnomocnika przy sporządzaniu pism, co mogło wprowadzić w błąd adresata pisma co do toczącego się przeciwko niemu „bliżej niesprecyzowanego postępowania”.

Podkreślam, że o postępowaniu wiem od osób, które złożyły skargi i otrzymały stosowne zawiadomienia. Czekam jeszcze na potwierdzenie od rzecznika prasowego OIRP w Gdańsku.

Zaraz, zaraz… bliżej niesprecyzowane postępowanie?

Jeśli widzieliście pisma od Lex Superior to wiecie, że wskazywały one na umorzone postępowanie karne. Jednak w dalszej części pisma znajdował się niejasny tekst o „postępowaniu wyjaśniającym”. Oto istotny fragment pisma, który wiele wyjaśnia. Zwróćcie uwagę na fragmenty zaznaczone na czerwono (ja dodałem to zaznaczenie).

Rozmawiałem z mnóstwem osób, które dostały te pisma. Wszystkie te osoby myślały, że „postępowanie wyjaśniające” jest jakoś powiązane z dochodzeniem w prokuraturze. Warto jednak zauważyć, że dochodzenie prokuratury ma sygnaturę typową dla dokumentów stosowanych przez prokuratury (określa wydział, numer i rok). Tymczasem „postępowanie wyjaśniające” ma sygnaturę zaczynającą się od liter PK, po których jest ciąg cyfr. To są sygnatury… typowe dla pism od Lex Superior. Firma powołała się na swoje własne, amatorskie postępowanie, którego znaczenie prawne było żadne. Jednak przywołanie tego własnego postępowania zaraz po krótkiej informacji o prawdziwym (umorzonym) postępowaniu mogło poważnie wprowadzić w błąd.

Trolling nie przystoi adwokatowi czy radcy

W ramach podsumowania warto zauważyć, że w tym roku do dwóch sądów dyscyplinarnych (adwokackiego i radcowskiego) wpłyną dwie sprawy przeciwko profesjonalnym pełnomocnikom zaangażowanym w masowe rozsyłanie wezwań do zapłaty za rzekome piractwo.

Nie raz już pisałem, że takie masowe rozsyłanie pism wiążę się z wieloma patologiami. Przede wszystkim pisma mogą trafiać do osób niewinnych, a prawnicy rozsyłający te pisma doskonale o tym wiedzą. Niestety ci sami prawnicy starają się maksymalizować efekt zastraszający swoich pism i to właśnie sprawia, że nawet osoby pewne swojej niewinności rozważają wpłatę.

Przekonamy się co zrobią sądy dyscyplinarne. Za granicą dochodziło już do karania prawników zaangażowanych w tzw. copyright trolling. Czy u nas będzie podobnie?

Aktualizacja

Informację o skierowaniu sprawy do Sądu Dyscyplinarnego potwierdziła dla Bezprawnika Anna Kluczek-Kollar
rzecznik prasowy OIRP w Gdańsku. Pani rzecznik przywołała podstawę prawną: art.64 ust.1 ustawy z dnia 6 lipca 1982r. o radcach prawnych ( t.j. Dz.U. z 2016r. poz. 233 z pózn.zm.) w związku z art. 6 , art.12 ust.1 oraz art. 38 ust.1 , 3 i 4 Kodeksu Etyki Radcy Prawnego uchwalonego uchwałą nr 3/2014 Nadzwyczajnego Krajowego Zjazdu Radców Prawnych z dnia 22 listopada 2014r. w sprawie Kodeksu Etyki Radcy Prawnego.