Zniszczenie czy ukrycie testamentu wcale nie musi oznaczać dziedziczenia z ustawy, za to może prowadzić do niegodności dziedziczenia

Codzienne Rodzina dołącz do dyskusji (208) 18.04.2021
Zniszczenie czy ukrycie testamentu wcale nie musi oznaczać dziedziczenia z ustawy, za to może prowadzić do niegodności dziedziczenia

Joanna Majkowska

Treść testamentu nie zawsze odpowiada wszystkim spadkobiercom. Wręcz przeciwnie – spisując ostatnią wolę, spadkodawca chce rozdysponować majątek w inny sposób niż zakłada to dziedziczenie ustawowe. W efekcie łatwo o osoby niezadowolone z takiego obrotu spraw i to czasami w takim stopniu, że postanawiają testamentu się pozbyć. Umyślne ukrycie lub zniszczenie testamentu może jednak sprawić, że sąd stwierdzi wobec nich niegodność dziedziczenia.

Konieczne umyślne działanie

Kodeks cywilny pozwala na stwierdzenie niegodności dziedziczenia w trzech przypadkach. Wśród nich wymienia sytuację, gdy spadkobierca zniszczył lub ukrył testament. W ten sposób mógł liczyć na to, że zastosowanie znajdzie dziedziczenie ustawowe. Zwykle takie sytuacje mają miejsce, gdy spadkobierca w testamencie został wydziedziczony albo gdy spadkodawca przepisał mu mniejszy majątek niż wynikałoby to z ustawy. Zdarza się też, że zmarły sporządził za swojego życia kilka testamentów. Niszcząc najnowszy z nich, spadkobierca może więc mieć nadzieje, że w postępowaniu spadkowym znajdzie zastosowanie ten wcześniejszy, bardziej dla niego korzystny.

Znaczenie będzie mieć tu oczywiście umyślność takiego działania. Zniszczenie czy ukrycie testamentu może uzasadniać niegodność dziedziczenia, ale tylko gdy spadkobierca wiedział, co robi i jego działanie było zamierzone. Analogicznie niegodność dziedziczenia nie zostanie stwierdzona, gdy zniszczenie czy zgubienie testamentu było przypadkowe.

Nie ma znaczenia, że zniszczony testament okazał się nieważny

Może się zdarzyć, że niezadowolony spadkobierca decyduje się zniszczyć ostatnią wolę spadkodawcy albo ukryć ją tak, by nikt nie dowiedział się o jej istnieniu. Potem okazuje się jednak, że nie miał czego się obawiać, bo zachodzi jeden z przypadków, kiedy testament jest nieważny. Najczęściej ma to miejsce w przypadku testamentów własnoręcznych. Tam najłatwiej o braki formalne, choć oczywiście nie można wykluczyć także stwierdzenia nieważności testamentu notarialnego czy innych rodzajów testamentów.

Nieważność testamentu sprawia, że zastosowanie znajduje dziedziczenie ustawowe. Nie oznacza to jednak, że w takiej sytuacji sąd nie może stwierdzić niegodności dziedziczenia. Nie ma znaczenia, że testament okazał się nieważny. Liczy się przede wszystkim zamiar spadkobiercy. Ważne, że sądził, że ostatnia wola zmarłego będzie skuteczna i działał, myśląc, że pozbywa się ważnego testamentu. Inaczej sytuacja wyglądałaby natomiast, gdyby spadkobierca miał pewność, że testament jest nieważny i tym samym nie wywiera skutków prawnych. W takiej sytuacji ukrycie czy zniszczenie testamentu nie powoduje, że sąd może stwierdzić niegodność dziedziczenia.

Wolę zmarłego można odtworzyć

Sam fakt zniszczenia czy ukrycia ostatniej woli zmarłego nie sprawi też, że automatycznie dojdzie do dziedziczenia zgodnie z zasadami ustawowymi. Spadkobiercy mają bowiem obowiązek informowania o każdym  wiadomym testamencie. Jeśli więc widzieli go albo słyszeli, że spadkodawca taki testament sporządził, muszą o tym poinformować. Istnieje więc szansa na odtworzenie woli zmarłego choćby na podstawie zeznań świadków, ale także innych dowodów.

Nie jest to jednak proste zadanie. Wprawdzie jedną z najważniejszych zasad prawa spadkowego jest poszanowanie woli zmarłego. Zniszczenie testamentu nie spowoduje więc automatycznie, że straci on moc prawną. O ile jednak już samo udowodnienie istnienia testamentu może okazać się trudne, to jeszcze trudniej wykazać, że spadkodawca postanowił w taki, a nie inny sposób rozdysponować swój majątek.