Uważam, że to świetny pomysł, by Lech Kaczyński miał swoją ulicę w Warszawie
Prezydent Lech Kaczyński pełnił w polskiej polityce funkcję zbliżoną do Severusa Snape'a z kart powieści Harry Potter - sprawdziłem, od premiery książki minęło 11 lat, można pisać spoilery. Przez lata wielu (prócz Ślizgonów) myślało, że był tym złym, a tymczasem jako jedyny w pojedynkę powstrzymywał Czarnego Pana.

Dużo kontrowersji wzbudza ulica Lecha Kaczyńskiego w Warszawie, a niektórzy uparcie nawet nie chcą się jej nazwą posługiwać. W moim przekonaniu nie ma absolutnie nic zdrożnego w tym, by były prezydent został w ten sposób uhonorowany i można to wyjaśnić w zupełnie logiczny, oderwany od sympatii politycznych sposób.
Lech Kaczyński był działaczem opozycyjnym wobec PRL-u
W Polsce w może mniej dosadnych słowach, ale zwykło się przyjmować, że przez blisko 45 lat znajdowaliśmy się pod sowiecką okupacją. A przynajmniej w jej bardzo silnej strefie wpływów. Z tego też względu czynnie sprzeciwiające się PRL-owskiej władzy jednostki po odzyskaniu pełnej niepodległości przez nasz kraj, zwykło się uważać za bohaterów. Nawet jeśli Lech Kaczyński nie miał w tej materii aż takich zasług, jak niektórzy chcieliby mu przypisywać.
Lech Kaczyński był prezydentem Warszawy
W latach 2002-2005 Lech Kaczyński sprawował stanowisko prezydenta miasta stołecznego Warszawy, na które został wybrany przytłaczającą większością głosów. Swoją misję realizował raczej poprawnie, na tyle, na ile jest to możliwe na politycznym stanowisku - miał nawet symboliczne zasługi, np. w postaci otwarcia Muzeum Powstania Warszawskiego, które już na zawsze będą stanowiły jego dziedzictwo.
Lech Kaczyński był prezydentem Polski
Polacy docenili pracę Kaczyńskiego na rzecz Warszawy, decydując się na powierzenie mu odpowiedzialności za cały kraj. Lech Kaczyński został w 2005 roku wybrany na Prezydenta RP, co na stałe zapewniło mu miejsce w polskiej historii. Jako Prezydent RP w Warszawie mieszkał i tutaj też pracował.
Lech Kaczyński zginął tragicznie w służbie ojczyźnie
Lech Kaczyński nie umarł lecąc na wczasy na Teneryfę, tylko wykonując swoje obowiązki na rzecz naszego kraju. Nieszczególnie miał możliwość uchylenia się od tych obowiązków, nawet gdyby wstał rano "z bardzo złym przeczuciem". Nie - to była tragiczna śmierć we wprawdzie katastrofie, ale w trakcie realizacji ważnej misji dyplomatycznej dla naszego kraju.
Lech Kaczyński zastąpił aleję Armii Ludowej
Tradycją sięgającą tysięcy lat jest stawianie pomników na miejscu wygranej bitwy. Pokłosiem radzieckiej okupacji na terenie Polski są nie tylko pomniki, ale i nazwy różnych ulic. Część osób podnosi słuszny argument, że nie powinniśmy zajmować się takimi drobnostkami i skupiać na naszej przyszłości. Zwłaszcza, że dekomunizacja - jak niemal wszystko, czego dotknie się obecna władza - przyjmuje dość groteskowe formaty. Tak jak nie do końca potrafię sobie wyobrazić aleję Polskiej Husarii w Moskwie, tak pewnego rodzaju szyderstwem historii jest gloryfikowanie - bo formą czego jest nazwa ulicy - armii odpowiedzialnej za zniewolenie Polski. Gdyby ktoś powiedział, że zmieniamy aleję Armii Ludowej na aleję Trybsona, nadal uważałbym to za całkiem dobry pomysł.
Ulica Lecha Kaczyńskiego i starczy
Z wyżej wskazanych powodów uważam, że to świetny pomysł, by Lech Kaczyński został upamiętniony w Warszawie, ponieważ był z tym miastem związany, a odrzucając na bok spory polityczne - na pewno był też osobą zasłużoną dla ojczyzny. Myślę, że nic się też nie stanie, gdy pewnego dnia będziemy mieli w kilku innych miastach ulice Kwaśniewskiego, Wałęsy, Kaczyńskiego czy nawet Komorowskiego (jakaś blisko lasu, taka raczej działkowa).
Niestety pomimo mojej, mam wrażenie, że dość wyważonej, oceny sytuacji, zaczynam obserwować sytuację do zamieniania Lecha Kaczyńskiego w postać groteskową. Opozycja nie zawsze zachowuje się w porządku, ale to środowisko polityczne zmarłego prezydenta próbuje z niego zrobić postać karykaturalną na kształt Elvisa. Jeśli masz swoją ulicę i pomnik w stolicy to znaczy, że za życia byłeś kimś. Jeśli ludzie boją się z twojego powodu otworzyć lodówkę - agencja reklamowa znowu schrzaniła robotę, źle rozrzucając ulotki.
zobacz więcej:
14.03.2026 15:22, Joanna Świba

Gmina płaci za prywatne przedszkole, choć w publicznym są wolne miejsca. A prywatne na jednym dziecku mają sporą przebitkę
14.03.2026 13:12, Joanna Świba
14.03.2026 12:12, Aleksandra Smusz

VeloBank kusi przedsiębiorców premią do 3000 zł za konto firmowe. Warunki są przystępne, ale jest haczyk
14.03.2026 11:18, Filip Dąbrowski
14.03.2026 10:22, Miłosz Magrzyk
14.03.2026 9:56, Mateusz Krakowski

Pracodawca kazał ci udowodnić, że karmisz piersią. Nie miał do tego prawa. Grozi mu nawet 30 tys. zł kary
14.03.2026 8:40, Joanna Świba
14.03.2026 7:42, Piotr Janus
13.03.2026 19:43, Marcin Szermański
13.03.2026 15:33, Filip Dąbrowski
13.03.2026 14:28, Miłosz Magrzyk
13.03.2026 14:15, Aleksandra Smusz
13.03.2026 13:25, Marcin Szermański
13.03.2026 12:41, Piotr Janus

335 mln zł rocznie na bezdomne zwierzęta, a gminy nie kontrolują schronisk. 3/4 spraw o znęcanie kończy się umorzeniem
13.03.2026 11:22, Miłosz Magrzyk
13.03.2026 10:27, Aleksandra Smusz
13.03.2026 9:39, Rafał Chabasiński
13.03.2026 8:44, Aleksandra Smusz
13.03.2026 8:32, Mariusz Lewandowski

Ostatnia szansa, żeby otworzyć konto firmowe w Santanderze. Niedługo tej marki już nie będzie, a do zgarnięcia 3600 zł
13.03.2026 8:11, Filip Dąbrowski
13.03.2026 7:57, Jakub Bilski
13.03.2026 7:17, Joanna Świba
13.03.2026 6:29, Marcin Szermański
12.03.2026 17:50, Filip Dąbrowski

Kupują tonę książek za 500 zł i zarabiają na nich tysiące. Oto jak działa biznes z makulatury na Allegro
12.03.2026 15:35, Aleksandra Smusz
12.03.2026 13:03, Miłosz Magrzyk
12.03.2026 12:19, Miłosz Magrzyk























