Musimy zacząć później przechodzić na emeryturę. Praca w wieku 70 lat wcale nie musi być abstrakcją

Gorące tematy Państwo Społeczeństwo dołącz do dyskusji (302) 09.02.2021
Musimy zacząć później przechodzić na emeryturę. Praca w wieku 70 lat wcale nie musi być abstrakcją

Rafał Chabasiński

Polskie społeczeństwo się starzeje, spodziewana długość życia Polaków się wydłuża. Ani zaklinanie rzeczywistości, ani rozmaite programy socjalne nie zmienia tego, że wyższy wiek emerytalny prędzej czy później stanie się koniecznością. Pytanie tylko, czy w przyszłości będziemy w ogóle posługiwać się sztywnym wiekiem emerytalnym?

Utrzymanie obecnego wieku emerytalnego w perspektywie następnych dekad jest po prostu niemożliwe

W 2017 r. rząd Zjednoczonej prawicy zrealizował swoją sztandarową wówczas propozycję obniżenia wieku emerytalnego. Ponownie kobiety mogą przechodzić na emeryturę w wieku 60 lat a mężczyźni po ukończeniu 65 roku życia. Tym samym cofnięto niezwykle niepopularną decyzję poprzedników o podniesieniu go do 67 roku życia dla obydwu płci. Niestety, zmiany demograficzne są nieubłagane. Prędzej czy później wyższy wiek emerytalny stanie się koniecznością.

Portal 300gospodarka.pl opublikował obszerny wywiad z Pawłem Dobrowolskim, główny ekonomistą Polskiego Funduszu Rozwoju. Jednym z głównych tematów tej rozmowy była przyszłość polskiego systemu emerytalnego. Obecnie wszystko wskazuje na to, że w perspektywie kilku dekad zmieni się on praktycznie nie do poznania.

Tendencje demograficzne w naszym kraju są dość nieubłagane. Społeczeństwo się starzeje. To oznacza mniejszy odsetek osób w wieku produkcyjnym, którzy składają się na system emerytalny. Rośnie za to liczba jego potencjalnych beneficjentów. Co więcej, wydłuża się także przewidywana długość życia – a także relatywnej sprawności osób w wieku podeszłym.

Utrzymanie obecnych regulacji w dłuższej perspektywie może być po prostu niemożliwe. Skąd w końcu państwo miałoby wziąć na to pieniądze? Masowa migracja do Polski niekoniecznie wydaje się preferowanym rozwiązaniem, warto także wziąć pod uwagę odpływ rodzimej siły roboczej do innych, bogatszych gospodarek.

Polakom wyższy wiek emerytalny nie pasował, więc Zjednoczona Prawica go obniżyła – tymczasem Europa robi dokładnie na odwrót

Trzeba przyznać, że jest to problem, z którym mierzą się właściwie wszystkie nowoczesne gospodarki. Wyższy wiek emerytalny stopniowo wdrażają Niemcy, na takie posunięcie zdecydowała się także Rosja. W Europie Zachodniej państwa celują raczej w przedział pomiędzy 65 a 70 rokiem życia. Władimir Putin postanowił wprowadzić rozwiązania żywcem zaczerpnięte ze współczesnej Polski – co i tak oznacza podwyższenie wieku emerytalnego w Rosji o 5 lat dla obydwu płci.

Obniżenie wieku emerytalnego w Polsce stanowi swego rodzaju płynięcie pod prąd. Nie da się ukryć, że zadecydowały o tym względy czysto polityczne. Nie ma jednak powodu, by w tym przypadku wieszać psy na obecnej ekipie rządzącej. Nawet jeśli sama decyzja w długiej perspektywie stanowi błąd. Nastroje społeczne odnośnie podwyższenia wieku emerytalnego były jednoznaczne, sposób przeprowadzenia reformy skandaliczny. Zwłaszcza, że elementem reformy emerytalnej były niejasne manewry związane z pieniędzmi zgromadzonymi w OFE.

Okazuje się jednak, że wyższy wiek emerytalny wcale nie musi być złą wiadomością dla przyszłych emerytów. Im dłużej pracujemy, tym wyższa będzie nasza emerytura – to swego rodzaju oczywistość w każdym systemie wiążącym wysokość opłacanej składki z przyszłymi wypłatami.

Warto jednak zauważyć, że szybka rezygnacja z aktywności zawodowej może przynieść w przyszłości emeryturę wręcz głodową. Dotyczy to przede wszystkim osób kiepsko zarabiających, w okolicach płacy minimalnej. Szczególnie dotkliwie odczuwają to kobiety.

Wyższy wiek emerytalny, zwłaszcza traktowany w bardzo elastyczny sposób, może nie do poznania zmienić także rynek pracy

Co jednak, jeśli chcemy pozostać aktywni zawodowo tak długo, jak się tylko da? Rosnąca spodziewana długość życia i realna możliwość pozostania dłużej w dobrym zdrowiu sprawiają, że dalsza praca w okolicach 70 roku życia wcale niekoniecznie musi być abstrakcją. To z kolei automatycznie oznacza dłuższy okres składkowy i wyższe świadczenie, kiedy zdecydujemy się faktycznie przejść na emeryturę.

Od strony systemowej patrząc: im dłużej pracujemy, tym mniej obciążamy system emerytalny. To z kolei pozwala mu trwać – i dzięki temu mamy szansę na jakiekolwiek emerytury w przyszłości. Równocześnie aktywność zawodowa seniorów pozwoli gospodarce jakość funkcjonować pomimo dalszego starzenia się społeczeństwa i potencjalnego spadku populacji.

Paweł Dobrowolski postawił jedną interesującą tezę: wyższy wiek emerytalny wcale nie musi być sztywną datą zapisaną w ustawie. Warto bowiem pamiętać, że możliwość przejścia na emeryturę jest przywilejem a nie obowiązkiem. Jeżeli czujemy się na siłach i chcemy dłużej pracować, to właściwie czemu by nie? Ten sposób myślenia potwierdza skądinąd orzecznictwo sądowe. Niestety, praktyka chociażby w szeroko rozumianej administracji zakłada przy zwolnieniach typowanie w pierwszej kolejności osoby, które osiągnęły wiek emerytalny.

Możliwość dłuższego świadczenia pracy przez seniorów, połączona z koniecznością po stronie pracodawców wymuszonej przez zmiany demograficzne, może zupełnie przemodelować także rynek pracy. „Młody dynamiczny zespół” może się w końcu stać luksusem, na który mało kto będzie mógł sobie pozwolić. Przedsiębiorcy będą musieli dostosować funkcjonowanie swoich firm do realiów pracy z osobami w podeszłym wieku.

302 odpowiedzi na “Musimy zacząć później przechodzić na emeryturę. Praca w wieku 70 lat wcale nie musi być abstrakcją”

  1. To może pójdźmy jeszcze dalej: zlikwidujmy emerytury i niech każdy sam sobie odkłada oszczędności?

    • Są takie systemy, pewnie z czasem trzeba będzie na coś takiego się przestawić jednak musi to nastąpić stopniowo.

    • Wbrew pozorom nie to nie jest zły pomysł, pod warunkiem, że będzie to nieobowiązkowe – będziesz mógł zrezygnować z ZUS emerytalnego ale nie będziesz musiał.
      Przy okazji będzie ćwiczył odpowiedzialność finansową – chcesz przejść na emeryturę to tylko Ty jesteś panem tego, kiedy przejdziesz na nią i tylko Ty wiesz, na ile Cię będzie stać a na ile nie.
      W społeczeństwach, gdzie średni przewidywany wiek to 80-85-90 lat, emerytury w wieku 60/65 lat są czarną dziurą budżetową. A emeryci mogą bez większych problemów pracować w mało wymagających fizycznie zawodach i po 65 latach i po 67 latach. Chyba że ktoś ciężko pracował fizycznie, to wtedy trzeba to uwzględnić.

      • To znaczy w jakich zawodach mogą pracować ludzie po 65rż? Z racji zawodu mam duży kontakt z tą grupą wiekową i nie za bardzo ich widzę w pracy np. umysłowej, może co 2 nadaje się do administracji i jakiejś prostej księgowości (która i tak teraz coraz cześciej jest prowadzone przez duże firmy – tam starsza osoba nie otrzyma miejsca).

        • Akurat jeśli chodzi o możliwości ustawodawcze w sprawie regulacji rynku pracy to można pod tym względem zrobić naprawdę dużo, jeśli tylko jest chęć nie rozdawania 13., 14., n-tych emerytur, a aktywizowania seniorów i utrzymaniu ich niewykluczonymi z postępów cywilizacyjnych.
          Czyli mowa o takich właśnie szkoleniach dla seniorów, jakie są w Krakowie, jeśli pracodawca będzie gotów przyjąć takiego seniora; być może nawet ustawowym priorytecie zatrudniania osób w wieku starszym, szczególnie tam, gdzie młodzi właśnie zatrudniani są rzadziej, jeśli spełnione są pewne warunki (np. posiadanie określonego doświadczenia), albo stworzyć preferencyjne umowy zatrudniania seniorów (np. obniżony PIT dla seniorów czy też pewne ulgi CIT dla firm). Oczywiście metody i pomysły mogą być różne, ale najpierw trzeba uświadomić sobie, że problem z demografią istnieje.
          Ci którzy nie nadają się do pracy umysłowej – jak powiedziałem, niektóre prace nadal są ani umysłowo ani intelektualnie obciążające, jak kasjer, kucharz. Mogą np. żyć ze sprzedaży swoich konserw – nie żartuję, na Ukrainie tak w sumie poniekąd jest.
          Po prostu trzeba doprowadzić do sytuacji, gdy senior będzie miał możliwość bez większego kłopotu (ze względu na wiek) znaleźć zarobek przynajmniej częściowo pokrywający koszty życia.

          • Uprzywilejowanie jest dobra drogą, rzeczywiście. Oby tylko ktoś to realnie wdrożył w razie czego.

        • Pracowałem dla klienta, którym był największy bank w UK i przeglądałem paszporty ludzi codziennie. Tam normą jest, że ludzie starsi w wieku 60+ pracują w bankach na najwyższych stanowiskach jak np w Treasury albo jako Business Analysts.

          W Polsce? Osoba w takim wieku nie wie nawet jak korzystac z telefonu dotykowego, drukarki, skanera a co dopiero pracowac np w banku.

          U nas potrzeba wciaz czasu, aby zmieniło sie pokolenie, ale jednocześnie zbyt późno edukowaliśmy w tym temacie.

          • Odnieś to do naszych realiów – kraj bez know how, którego głównym atutem jest tania jak na UE siła robocza i jest rezerwuarem słabo i średnio wykwalifikowanych pracowników. Po II takich starszych obywateli na wysokich stanowiskach jest mało (ponieważ takich stanowisk jest po prostu niedużo), a my będziemy musieli zagospodarować kilka milionów ludzi po 65 r.ż. Ja na to nie mam pomysłu, dlatego pytam.

          • Rzeczywiście – nie da się zaprzeczyć temu, że nie mamy racjonalnego zarządzania zasobami, jakie stanowią osoby po 65r.ż. Widzę trochę takich osób w mojej branży, ale bardziej jako doradcy przekazujący swoje doświadczenie, ale na pewno nie na pierwszej linii.

        • Wiesz gdzie się najlepiej odnajdują? W polityce – popatrz ilu mamy w sejmie emerytów i jak potrafili zadbać o obniżenie wieku emerytalnego, a potem 13. i 14. emerytury.
          To tak z przymróżeniem oka, bo widać tam troskę o emerytów jako potencjalnych wyborców, a nie jakieś szczególne siły umysłowe starszych posłów.

          • Pracować do 100 lat jeśli ktoś dożyje sędziom nauczycielom obniżyć wiek emerytalny a reszta niech tyra do 100 bo ktoś musi utrzymać sejm senat prezydenta administrację oni też chcą podwyżki a jak będziesz pracował krócej to co z podwyzszkami dle elity co z emeryturami dla uprzywilejowanych?

        • A może mają machać łopatą albo układać cegły? Na to na pewno starczy im sił. Zdecydowanie praca umysłowa, o ile umysł dopisuje, może być wykonywana do późnej starości – niekoniecznie jednak w wymiarze pełnego etatu.

          • A jaki% pracy obecnie polega na układaniu cegieł. Większość to montownie w których sporo pracy to np. jak u mnie gwintowanie otworów automatem czy przykręcanie kluczem pneumatycznym i to takim zawieszonym którego nie trzeba nawet podnosić.

          • Zawsze to praca fizyczna. Jak będziesz miał 65 lat to zobaczymy czy jesteś taki chętny do biegania po montowni.

      • Tyle że musiałby zaistnieć system gwarantujący przynajmniej utrzymanie wartości składek żeby nie zdarzały się sytuacje jak przy reformie Balcerowicza skutkujące 80-100 % miesięczną inflacją, ale zerową waloryzacją, tzn waloryzacja była ale dla kredytów, ale nie dla wkładów i oszczędności, oraz nie zajumanie tych pieniędzy przez kolejne reformy i na bieżące wypłaty i łapówki wyborcze.
        Może faktycznie odejdźmy od wieku emerytalnego i zastąpmy go systemem w którym każdy otrzymuje od społeczeństwa równą kwotę, a resztę uzyskuje z oszczędności emerytalnych ( czy to składek, czy przy spełnieniu warunku jw. dobrowolnie) , czyli otrzymujesz 500+ ( nie otrzymałeś to masz w kapitale emerytalnym waloryzowanym przez stosowny czas) , podstawówka to wszyscy więc pomijalna , ale reszta to uśredniony koszt nauki w szkole zawodowej, liceum , technikum, studia, (jak nie wykorzystałeś masz w kapitale emerytalnym)
        Potem decyzja kiedy idziesz na emeryturę zależy od Ciebie wiesz ile masz i na ile musi wystarczyć ( niestety też trzeba uwzględnić jakieś uśrednienie długości życia, ale bez okradania jednej płci przez drugą, a jak żyjesz dłużej niż średnia dla danej płci to już wtedy na zasadzie socjalnej dokładają podatnicy może stałą kwotę ) . Oczywiście uwzględniamy np. 2-3 lat za urodzone i wychowane dziecko i miesiąc za miesiąc sprawowania opieki nad osobą niepełnosprawną wymagającą stałej opieki zatrudniony jako opiekun takiej osoby ze standaryzowanym wynagrodzeniem, system ten z natury rzeczy nie obejmie osób nie mogących pracować nie z własnej winy, ale nie bo nie chcę poszukać pracy nawet jak jej nie ma w okolicy (tutaj kolejna rola Państwa by była w sensownej odległości) tylko z powodu niepełnosprawności uniemożliwiającej pracę .
        Pozostaje jeszcze kwestia pracy w warunkach szkodliwych , niebezpiecznych itp w tym służby, jak im zaliczać czas pracy , składki-oszczędności, może zwyczajnie wyższymi wynagrodzeniami z których mogą więcej oszczędzić na ewentualną wcześniejszą emeryturę.

        Co do możliwości pracy ludzi w wieku określmy 65+ to też mam wątpliwości , dlaczego mało wymagających fizycznie, a co z percepcją, czy percepcja i zdolność nauki nowych rzeczy pozwoli pracować sensownie w branży ICT (informatyka i telekomunikacja) gdzie też czasem trzeba wysiłku fizycznego , czy nawet np dotarcia do osoby której powiedzmy technik/inżynier Helpdesk ma pomóc, czy gdzie ma coś nowego uruchomić zainstalować, albo np. pielęgniarka, raz że też czasem trzeba siły fizycznej, ale też kwestia percepcji, nowej wiedzy, czy nie pomylenia leków ( można zabić) i pewnie wiele innych zawodów, jak choćby policjant niby patrolowanie nie wymaga wysiłku, ale jakoś nie wyobrażam sobie 60+ latka goniącego za „dresikiem-złodziejem” . Zgoda wiedza doświadczenie , rutyna, ale to też czasem prowadzi do wypadków.

          • W końcu system podatkowy jest tak skonstruowany, że po redystrybucji top10% najlepiej zarabiających ma większy udział w sumie dochodów niż przed redystrybucją. Jak państwo dokłada się bogatym do dochodu to trudno, żeby miały znaleźć się pieniądze.
            Źródło: struktura dochodów za 2017r opublikowana przez MF na podstawie łącznych danych z PIT i ZUS.

      • Aby odłożyć trzeba odpowiednio zarabiać , bo to się tak fajnie mówi że trzeba odkładać tylko z czego ?

          • Jakby odliczyć podatki i składki na ubezpieczenia to te pieniądze musiałbyś wydać na zapewnienie sobie na wolnym rynku usług, których nie świadczyłoby państwo. Efekty tego są znane. Dla przykładu służba zdrowia w USA albo edukacja w Chile. W konsekwencji rozporządzalne zasoby byłyby mniejsze.

          • Oj zależy są systemy mieszane w których część składki idzie na indywidualne konto pacjenta a część do puli ogólnej. Za drogie leczenie szpitalne np. rak kasa leci z kasy ogólnej a leczenie mniej kosztowne wizyta u lekarza itp. kasa leci z puli indywidualnej dzięki czemu jest konkurencja by pacjent leczył się akurat u danego lekarza.

          • Twój argument był „odliczył podatki na zus i nfz” a nie „a gdyby był system mieszany”.

          • Odpowiedziales swoim pogladem wykazujac bledy skrajnosci pokazalem ze sa systemy mieszanie i to istniejace na swiecie. Nie moja wina ze nie mozesz terwz kontrsrgumentu znaleźć

          • Nah. „odliczenie podatków na zus i nfz” nie brzmią jak argument za systemem mieszanym. Gdyby tak było to należałoby powiedzieć raczej: „istnieją systemy mieszane, gdzie część składki płaci się do państwowego ubezpieczyciela a część składki do prywatnego ubezpieczyciela”. Nie przekonujesz mnie. Ale chyba nie warto dalej o to kruszyć kopii.

          • Chodzi o to ile z tej kasy idzie na NFZ i ZUS. Rozumiem masz wielki problem z przetrawieniem tego ze ktoś może różne argumenty podawać? Przykład masz pulę która w CAŁOŚCI idzie na NFZ teraz zamiast tego możesz mieć pulę w której powiedzmy 60% idzie na coś w stylu NFZ do obsługi szpitali i ciężkich chorób a reszta jest w firmie indywidualnego konta ubezpieczeniowego z którego pobierane są środki po realizacji świadczenia czy to prywatne czy publicznie. Obecnie mam sytuację w której taki system świetnie by się sprawdził. Rehabilitacja NFZ termin najszybciej za pół roku lub w tym samym miejscu prywatnie już jutro i więcej zabiegów.

        • Otóż to. Z danych za 2017 r. żeby zakwalifikować się do dolnego 50% zarabiających wg PIT trzeba mieć dochód max ok. 26000zł/rok. Niespecjalnie jest z czego odkładać.

          • Tyle że jest to dochód przed opodatkowaniem, ale też bez składek ubezpieczeń ZUS i NFZ , czyli 26 000 : 12 – podatek 17% (pomijam kwotę wolną ) , na teraz wychodzi 2166 przed podatkiem , a minimalna masz chyba 2 400 ( bo może wzrosła) ale z ZUS i NFZ

    • Przeciez Pan Tusk juz dawno powiedzial ze to nie nasze pieniadze i nie mozemy o nich decydowac. Samo zatrudnienie do 70tki moze miec teoretycznie i praktycznie miejsce. Tylko ze konstrukcja polskiego rynku pracy moze spowodowac ze ekonomicznie przyniesie to wiecej strat niz zysku.Wiekszosc ludzi pracuje u nas fizycznie na produkcji. Osoba w wieku podeszlym moglaby wniesc wartosc dla pracodawcy swoim doswiadczeniem zawodowym/zyciowym lub wyksztalceniem ale te wakaty sa zajete przez mlodych ambitnych zadnych.70 latek na produkcji czesciej ucierpi na zdrowiu (skorzysta z L-quattro) niz mlody ktory splaca leasing.I za te zwolnienia ktos bedzie musial zaplacic.

  2. Poglądy na temat wieku emerytalnego zależą od tego jaką pracę ktoś wykonuje , bo np. będąc posłem „można ” pracować i do 90-tki , inaczej to już się ma pracując np. przy budowie dróg w różnych warunkach pogodowych . Tak więc punkt widzenia zależy od punktu….. pracy .Przykładem jest posłanka Katarasińska 80 lat w tym 30 lat jako poseł pobiera emeryturę i pensyjkę z Sejmu i nie zamierza zrezygnować z siedzenia w sejmie .Ciekawe czy mając 80 lat dalej pracowała by w fabryce części samochodowych na taśmie …

    • Typowo fizycznych masz coraz mniej. Podczas budowy takich dróg tez już raczej ni sypie się łopatą podłoża.

      • Ale nigdzie nie znikną i wciąż będzie ich dużo. Np. weźmiemy inne prace: budowa domów jednorodzinnych to prawie zawsze ciężki wysiłek fizyczny; rolnictwo też często wymaga rąk do takiej pracy. Tragarze zawsze są. Obsługa kanalizacji, systemów energetycznych, naprawa torów. Nawet przy tychże drogach to mimo wszystko wiele cięższe niż siedzenie przy kasie. Listę można mnożyć.

        • Oj znikną i te. Już domy zaczyna się drukować w Warszawie firma czeka na uzyskanie pozwoleń. Koszt druku domku jakieś 25-30 tyś z założeniem instalacji za o ile dobrze pamiętam 30 tyś zł. Rolnictwo wymaga coraz mniej pracy na wielkich plantacjach coraz większa mechanizacja przy sadzeniu i zbiorach, często nawet kierowcy zaczynają być zbędni np. przy opryskach. Tragarze to samo o układania paczek na półkach itp. juz są testowane roboty podobnie z transportem nawet po schodach. Obsługa kanalizacji od dawna odbywa się za pomocą wpuszczenia do środka robota na kablu który dokonuje inspekcji a coraz częściej i dokonuje napraw np. przez natrysk powłoki betonowej lub przeciągnięcie rury naprawczej z tworzywa która następnie jest „nadmuchiwana” za pomocą ciśnienia i temperatury. Naprawa torów zobacz Chiny potrafią nawet wiadukty układać z gotowych elementów a ludzie służą do sprawdzenia czy wszystko w odpowiednie miejsce wskoczyło. Nie oceniaj rozwoju technologii Polską a nawet Europejską miarą.

          • Poszukaj wiec tech wp pl/domy-z-drukarki-3d-w-polsce-good-place-6404310351325313a

          • Poszukaj t znajdziesz sporo, no ale trzeba przestać zyć w średniowieczu

          • Tak szybko nie znikną. Wystarczy popatrzeć na kraje bardziej rozwinięte technologicznie od nas. Absolutnie wszystkiego nie zastąpiły tam maszyny.

          • Oczywiście ze nie wszystko ale będąc tam widać tak naprawdę jak daleko jesteśmy i gdzie jest przyszłość Przykład w mojej firmie w której pracuję obecnie przeglądamy oferty firm które mają systemy dowożenia palet z częściami do produkcji bezpośrednio pod stanowiska. System niezwykle prosty do wprowadzenia i w perspektywie sporo oszczędzający czasy i pieniędzy. Choć czasem zdarzają się elementy których maszyny jeszcze nie dają rady np. przez zróżnicowanie produktów np. czyszczenie laserowe u nas nie przeszło na chwilę obecną ze względu na wielkość głowicy ale już system wizyjnego rozpoznawania półproduktów pochodzących od dostawców hula az miło.

          • Nawet jeśli można wydrukować dom 3D, to ktoś musi: 1) opracować proces technologiczny, 2) nadzorować ten proces, 3) skontrolować jakość, 4) przewieźć produkt na miejsce, 5) zmontować. Czyli żadnej magii tu nie ma, nadal potrzebni są pracownicy, i to w większości „fizole”.

          • Od kiedy do opracowania procesu, nadzoru i kontroli jakości służy robol? Przywiezienie i ostateczny montaż to już o wiele mniejsza liczba osób niż sama budowa
            Druk domku trwa 24h

          • Robota też ktoś musi nadzorować, bo prawdziwej AI o ile wiem nie ma.

    • A co ma rządzić? Każdemu po równo a jak ktoś się wybija to pałą w łeb? To już było towarzyszu i się nie sprawdza

      • ………..
        No i polityka jeszcze, zapomniałem…
        Chodziło mi o to, że ludzie siedzą coraz więcej w pracy, rozmawiają w większości o pracy i o zarobkach, a ideały takie jak rodzina czy przyjaźń odchodzą w zapomnienie.

        • To pracuj na pół etatu, przeprowadź się do klitki 15 m2 i bedziesz miał więcej czasu dla rodziny. Kto broni?

        • A było kiedyś inaczej? No może w okresie dzieciństwa wydawało się ze jest inaczej. człowiek pierwotny rozmawiał zapewne głównie o polowania, zbieractwie przeniesieniu wioski w lepszą lokalizacje. Gdy doszło rolnictwo ludzie mówili o plonach zbiorach i pracy w roli, teraz robi się to samo różnica tkwi w szczegółach.

  3. Zejdźmy na ziemię. Jakakolwiek próba podwyższenia wieku emerytalnego skończy się przegraną partii w wyborach i rządami populistycznych partii typu PiS. Typowego Janusza czy Grażynę nie obchodzą tego typu artykuły ekspertów i demografów, ale ich własne widzimisię i przecież w wieku 60 lat „nie nadają się do pracy” i muszą spędzić 30 lat na emeryturce.

    • Hyba nie po to Cię ZUS okrada żebyś zdechł i nic z tego nie miał. Prawda?. Ile pieniędzy jest Ci zabierane a ile „odzyskasz” ? Jeżeli emerytura miała by wyglądać tak jak ty tobopisujesz to ja jako płatnik tych składek, no bo przecież nie mogę legalnie zrezygnować, wywalam pieniądze w błoto. Wybacz ale mam w nosie taki interes gdzie miesiąc w miesiąc dofinansowuję system swoją pracą a w zamian dostaję … właśnie co?.

    • Kolega mówi to z pozycji 20 latka jak rozumiem i o pracy ma nikłe pojęcie jeszcze .Posłanka Mucha też twierdziła ze emeryci nie mają co robić i siedzą w przychodniach … jak się ma 20 lat to normalne , że nie chodzi się po lekarzach co innego jak się ma 70 lat .

      • Ci emeryci nie siedzą 24/7 w przychodniach, więc przestań.
        Nikt nie każe im pracować na budowie, ale obsługa kasy to nie jest wielkie wyzwanie ani intelektualnie, ani fizycznie. Nikt też nie powiedział, że będą musieli pracować na cały etat, więc jeśli twierdzą że cały im nie urządza i boli ich wszystko to niech pracują na pół. Ale niech coś robią.
        A co do nic nierobienia – no niestety ale moje obserwacje na to wskazują. Siedzenie przed telewizją całymi dniami oglądając TVP/TVN itd. to nie jest pożyteczny sposób spędzania czasu.

        • „moje obserwacje na to wskazują”….. a gdzie to tak obserwujesz ile masz lat człowieczku co ty wiesz o życiu . Z twojego sposobu postrzegania świata wnioskuje że jeszcze do szkoły chodzisz ” i boli ich wszystko to niech pracują na pół.” życzę ci żebyś zdrowy był i nie musiał dorabiać na pół … dziecko pożyjesz to zmienisz zdanie.

          • a gdzie to tak obserwujesz ile masz lat człowieczku co ty wiesz o życiu

            Argumentów dyskredytujących mnie ze względu na mój wiek nie przyjmuję, to jest jeden z typów ad hominem.
            To że jestem nie tak stary nie oznacza że moje obserwacje są błędne. Mam je z Ukrainy, Polski i Białorusi i wprawdzie to obserwacje anegdotyczne, ale Twoje pod tym względem nie są wcale lepsze i pewnie ograniczone do Polski.

            Z twojego sposobu postrzegania świata wnioskuje że jeszcze do szkoły chodzisz ” i boli ich wszystko to niech pracują na pół.”

            Wyrywanie z kontekstu. Jeżeli po całym etacie jest im ciężko, niech pracują na pół, może będzie lżej.

            życzę ci żebyś zdrowy był i nie musiał dorabiać na pół

            To nie kwestia „musiał nie musiał”. Po prostu moje zdanie jest takie, że mają pracować w dogodnych dla nich warunkach na pracach niewymagających wysiłku fizycznego chyba że choroba wyklucza jakąkolwiek pracę. W końcu co za różnica, czy siedzieć przy kasetce przy kasie czy siedzieć na krześle i czytać jakieś szajsblaty po 2 zł o życiu gwiazd. Nie twierdzę, że każdy tak ma ale podejrzewam, że tak to wygląda w większości.

      • To 7 lat jest liczone dla noworodków. Zakładając, że mężczyzna dożyje do wieku emerytalnego, to będzie pobierał emeryturę 12 lat. A te 30 lat to bardziej jest liczone dla kobiet, kobiety dość często do takiego wieku dożywają.

          • Srednia długość życia jest złą miarą dla potrzeb wyliczania wieku emerytalnego – trzeba wziać dalszy czas trwania życia dla osób w wieku 60 -65 lat – wtedy nam to powie ile realne będą ci ludzie pobierać emeryturę.

  4. Skoro mam i tak pracować na starość to poproszę o zwolnienie z płacenia składek emerytalnych – przecież i tak muszę pracować

  5. To niemożliwe bez lepszej opieki zdrowotnej. Zbyt wielu ludzi jest już w tym wieku „wrakiem”. Jak oni mają pracować,skoro ledwo chodzą,a termin do lekarza na za kilka lat?

  6. I jeden sposób i drugi jest zły.
    1. Starzejące się społeczeństwo i niski wiek emerytalny to konieczność płacenia coraz większej liczbie osób
    2. Wysoki wiek emerytalny to zmniejszająca się ilość wolnych miejsc pracy dla młodych…

    Jest rozwiązanie – ale trzeba przestać marnować pieniądze na pierdoły i rozbujaną administracje, i kraść jak sasiny i banda kaczora. Wtedy MOŻE starczy.

    No i zawsze możemy sprzedać jakieś 100ha przy granicy jakiemuś „szejkowi” za 100 miliardów, a za drugie 100 miliardów odłaczyć je od RP (zgoda na powstanie osobnego państwa tego „szejka” wraz z uznaniem i gwarancją kontaktów polityczno-dyplomatycznych). Na parenaście lat emerytur starczy… ;-)

    • Na nic nie starczy ! Twój wpis dowodzi że niczego z nie rozumiesz. Masz w zarysie pojęcie co wywołasz taka operacją ? Dobrobyt nie bierze się z pustego pieniądza tylko z pracy .

      • Jak widać ty nie zrozumiałeś punktu 2.

        Wcześniejsze emerytury były po to, żeby młodzi mieli szanse na stanowiska – głównie w administracji (ale nie tylko). Pozwolenie im siedzieć do 70’tki spowoduje kilka następstw, które wcale nie są śmieszne:
        – zahamowanie rozwoju np. administracji w sensie technologicznym – bo starsi po prostu nie ogarniają nowych technologii
        – zahamowanie nowoczesności obsługi, nowego podejścia itd.
        – brak nowych świeżych pomysłów organizacji, komunikacji itd.
        – powolność obsługi np. interesantów – niestety starsze osoby nie są już tak zwinne, szybkie, wszystko wychodzi im po prostu wolniej, o wiele wolniej
        – tak zwane „ale mi się już nie chce” – czyli krótko mówiąc wypalenie zawodowe.

        Dyskutuj z faktami a nie pierdołami i samouwielbieniem.

        (a tekst o sprzedaży 100ha to przecież żart, kur*a, czy każdy tekst trzeba opisać emotikonami żebyście zauważyli że wycieka z niego ironia?, co ty? 70 lat masz?)

  7. Ech, klepać na komputerze i pisać artykuły można nawet do 100 lat jak umysł na to pozwala. Praca fizyczna nie jest taka łaskawa. Najpierw niech zreformują ZUS, samo podnoszenie wieku emerytalnego nic nie da. ZUS to trup i trzeba go jako takiego traktować.

  8. Gdyby polskie społeczeństwo było świadome, że się starzeje, ale i trzeba dłużej płacić na emeryturę… A jednocześnie ta emerytura to ok. 30% ostatniej pensji, w porównaniu do 80-95% w Europie Zachodniej, to nikt by dobrowolnie nie wpłacił ani złotówki na te śmieszne świadczenia emerytalne. Doskonale wiem, że to co odłożę sam, to będzie moja emerytura. Podejrzewam, że za 20-30 lat emerytura nie wystarczy na zakupy spożywcze, ale za to solidarnościowo płacimy 13-ste, a może nawet i 14-ste emerytury ludziom, którzy przez większość życia zarabiali poniżej 10 dolarów miesięcznie.

    • Obecni emeryci naprawdę mają dobrze i nie maja prawa narzekać – mieli wyjątkowo korzystny system przeliczenia kapitału początkowego i dostają znacznie wyższe emerytury niż sobie wypracowali…

      Obecnie przy medianie wynagrodzeń (ok 4000 zł brutto) łącznie na emeryturę odkładamy ok 800 zł miesięcznie. Gdybyśmy tyle odkładali przez 40 lat pracy (od 25 do 65 roku życia) przy efektywnej stopie procentowej 2% (liczę 5% i odejmuję inflację 3%) to w wieku 65 lat będziemy mieli ok 540 tys zł oszczędności emerytalnych. Przy 20 latach emerytury daje nam to jakieś 2200 zł emerytury co miesiąc, bez uwzględniania w ogóle stopy procentowej przez te 20 lat.

      Niestety, system musi uwzględniać również te osoby, które nie uzbierały składek na emerytury, z drugiej strony częśc pracujących umiera przed emeryturą.

      • Kapitał początkowy to rozwiązanie tylko dla osób, które funkcjonowały we wcześniejszym systemie emerytalnym. Argument może i słuszny ale traci na istotności. Za to na wadze zyskuje argument z powszechności umów śmieciowych (za PO były nieoskładkowane!), dzięki czemu bardzo szybko rośnie ilość osób, które nie wypracowały minimalnej emerytury w nowym systemie.

        Ta mediana wynagrodzeń to chyba w przedsiębiorstwach zatrudniających minimum 9 osób. Wg danych za 2017r. do dolnego 50% kwalifikował dochód 26000zł netto co daje ok. 2166zł/miesiąc. W takiej sytuacji nie odkładasz 20% dochodu (dane NBP od lat wspominały o znakomitej części społeczeństwa, która nie ma żadnych oszczędności) bo koszty życia ci na to nie pozwalają. W takiej sytuacji przyjęte założenia są nadmiernie optymistyczne. Zwłaszcza jak uwzględni się taki istotny czynnik jak zerowe stopy procentowe i deflacja (przy nich procent składany przestaje działać). Dodatkowym nieuzasadnienie optymistycznym założeniem w tych wyliczeniach jest założenie zarobków na poziomie mediany przez cały 40-letni okres życia. Kolejnym jest założenie efektywnej stopy procentowej na poziomie 2%- choćby dlatego, że nie uwzględnia ona ryzyka recesji i kryzysu giełdowego, który spali oszczędności (przykładem jaki może być syf niech będzie WIG- po latach koniunktury jest prawie na tym samym poziomie co 10 lat temu).

  9. Aha, czyli wyższe składki teraz, wyższy wiek emerytalny i wyższe emerytury, których nie będzie miał kto pobierać? Średni wiek mężczyzn w Polsce to 74 lata.

  10. Dlatego mamy plandemię która ma w założeniu te problemy rozwiązać. Starzy i chorzy do piachu a reszta niech dalej buduje n-tą Rzeczpospolitą i inne demoludy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *